piątek, 24 czerwca 2016

Miłość i kłamstwa - Cecelia Ahern

Tytuł: Miłość i kłamstwa
Tytuł oryginału: The Marble Collector
Autor: Cecelia Ahern
tłumaczenie: Agnieszka Lipska-Nakoniecznik
wydawnictwo: Muza
data wydania: 18 maja 2016
ISBN: 9788328703421
liczba stron: 414
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka ze skrzydełkami


Tylko jeden dzień, aby dowiedzieć się, kim naprawdę jesteś? Sabrina natyka się na tajemniczą kolekcję w posiadłości ojca. Odkrywa prawdę. To zmienia nieoczekiwanie jej monotonną codzienność. Przyznam, że fabuła tej książki mnie zainteresowała. Niestety już podczas czytania opisu na tylnej okładce można natrafić na sformułowania typu "jeden jedyny dzień". To nie zwiastowało niczego dobrego...

Książkę można by podsumować tak - wolna akcja i rozwlekła fabuła. Dodatkowo dodam, że to krótka historia spisana dużą czcionką. Fragmenty poświęcone dorastaniu Fergusa są bardziej urozmaicone. Można powiedzieć - "coś tu się dzieje". Jednak momentami nawet one stają się dziwaczne, gdy dotyczą jego obsesji na temat kulek do gry (jego hobby). Ich szczegółowe opisy są zbyt przesadzone. Już po kilku rozdziałach można się tym znudzić. Natomiast postać Sabriny (córki Fergusa) jest niestabilna (momentami można pomyśleć wręcz - szalona), samolubna, narzekająca na wszystko (jednocześnie nie robiąca nic, żeby cokolwiek zmienić) i pałająca gniewem do ojca. Warto wspomnieć także o tym, że opisy jej życia osobistego nie wnoszą niczego do głównego wątku. Ponadto dość spora liczba fragmentów przesyconych przemocą fizyczną (dość brutalne epizody z dzieciństwa) może okazać się dla niektórych ciężko strawna. Dodatkowo niestety historie głównych bohaterów nie zazębiają się, mimo że są zasadniczo podobne. Obydwoje biorą udział w "krucjatach". Natomiast postaci z dalszego planu są tu słabo rozwinięte i jak się okazuje bezużyteczne w tworzeniu fabuły.

Niby Sabrina cały czas próbuje rozwikłać tajemnice, ale w zasadzie to nie ma co się tu spodziewać wielkich rewelacji czy niespodzianek. Momentami można nawet odnieść wrażenie, że to książka z fabułą bez jednoznacznie określonego kierunku. Jakby wije się. W międzyczasie spotykamy sporo bohaterów, których nic ze sobą nie łączy. Dodatkowo ciężko tu wskazać punkt kulminacyjny. Z biegiem czasu historia jakby powoli zanika. Niestety dwóch narratorów i częste przeskoki w czasie także mogą trochę zirytować. Dodatkowo "głosy" zmieniają się z rozdziału na rozdział, a historia nie jest tu ułożona chronologicznie. Zdenerwować może także to, że część opowiedziana z perspektywy Sabriny dzieje się w ciągu jednego dnia. Prędkość, z jaką kobieta rozwiązuje tu wszystkie tajemnice nie jest wiarygodna ani sensowna. Powiem nawet, że ten krótki okres tworzy tu klaustrofobiczny klimat. Na koniec dodam, że finał jest nagły i nieoczekiwany. Podejrzewam, że miała to być historia o miłości, relacjach rodzinnych i odkrywaniu siebie. Niestety wyszło coś innego...

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Wyniki konkursu comiesięcznego

Witam,

Za maj i czerwiec wylosowałam:

Susan Kelley
(Wojny Żywiołów, Malowanki na szkle)

Karolina Klekowska
(Most nad rwącą rzeką, Światło we mgle)

kanwuje czytam testuję
(W niewoli seksu, Bóg nie ma ptaszka)

Izabela Łęcka
(Jego oczami, Pieprz w oczy czyli podśmiewajki)

gratuluję

a pozostałych zapraszam
do konkursu comiesięcznego ponownie ;)


czeka na Was wiele książek do wyboru w


pozdrawiam

sobota, 18 czerwca 2016

Hollywood - Charles Bukowski

Tytuł: Hollywood
Tytuł oryginału: Hollywood
Autor: Charles Bukowski
tłumaczenie: Teresa Tyszowiecka-Tarkowska
wydawnictwo: Noir sur Blanc
data wydania: 21 stycznia 2016
ISBN: 9788373925304
liczba stron: 255
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka ze skrzydełkami


Henry "Hank" Chinaski po dekadach bycia biednym i ignorowanym, w końcu dostaje swoją szansę, kiedy rozpoczyna się jego przygoda z Hollywood. Ma napisać scenariusz. Nigdy tego nie robił, ale pieniądze kuszą. Trudno jednak naszemu bohaterowi wniknąć w ten "wielki" świat. Przeszkadza mu ego, małostkowość, nielogiczne myślenie, ekstrawaganckie gesty i niepewność. Nic tam nie jest przewidywalne, wszystkiego należy się obawiać. Śmierć i ból czyha na niego na każdym kroku. Dodam, że postać Chinaskiego nie jest tu jedyną wartą uwagi. Spotkałam tu co najmniej dwóch bohaterów, którzy są równie interesujący. Przypomnę, że Henry to alter ego Charlesa Bukowskiego. Pisarz też został poproszony o napisanie scenariusza filmowego. Jako wynik jego pracy można zobaczyć (chwalony przez krytyków) film Ćma barowa z Mickeyem Rourke w roli głównej. Warto dodać, że powyższa książka zawiera mnóstwo odniesień do tegoż filmu. 

Trzeba przyznać, że utwór jest dość ironiczny. Ukazuje chęć powrotu do dawnych lat, pomimo ich negatywnego wydźwięku. W "Hollywood" autor pisze również o procesie pisania scenariusza i produkcji wyżej wspomnianego filmu. Jednak pierwsza połowa tego utworu to zbiór opowiadań hollywoodzkich, które nie mają żadnego związku z resztą książki. Można powiedzieć, że pisarz wypełnił ją "małymi opowieściami" o dziwactwach ludzi z branży filmowej. Niektóre historie tu opisane wydają się być nieco nierealne. Autor ukazał tu także brudny realizm, zdegenerowaną stronę Hollywood lat 80. Bohater dużo pije, przeklina, "sprzedaje" nam rubaszne żarty i dzieli się obserwacjami na temat kondycji ludzkiej i szaleństwa artyzmu. Jednak Bukowski nie jest tu tak lekceważący, surowy, "mizoginiczny" jak w innych swoich książkach. Jego wściekłość i rozpacz (tak mocno odczuwana we wcześniej tworzonej prozie) jest tu prawie niezauważalna. Cynizm i mizantropia wydają się być również bardzo rozcieńczone. Nawet jego przyzwyczajenia konsumenckie są tu bardziej ucywilizowane. Może te wszystkie zmiany wynikają z faktu, że napisał "Hollywood" mając 69 lat.

Przyznam, że lubię poznawać kolejne utwory Bukowskiego ze względu na jego styl. Pisze o Los Angeles w taki sposób jak nikt inny. Przybliża czytelnikowi miasto alienacji, pełne możliwości, a jednocześnie pozbawione wszelkiej nadziei na zmiany lub postęp. To bardziej mariaż cieni i świateł. Opisuje rozpacz w taki sposób, że za sprawą jego prozy jawi się ona niemal jako heroiczna. W utworze frustracje, nieuczciwość, kłamstwa pojawiają się tuż obok opowieści o bezinteresowności, poświęceniu i wierności. Pokazuje, że mimo zepsucia człowiek może być jednocześnie piękny wewnątrz. Nawet w ulu korupcji, napompowanego ego i narkotycznej nieczułości. Niestety chwilami można odnieść wrażenie, że Bukowski pisze na autopilocie, raportuje zdarzenia. Czasami jego utwory mają także posmak przesady, przeskakiwania od banału do banał, ale przypominają mi także twórczość cenionego przeze mnie Franza Kafki.

piątek, 17 czerwca 2016

Wakacje 2016

W trakcie wypoczynku zrobiłam ponad 2500 zdjęć. Dla zobrazowania piękna tamtych zakątków wybrałam te z nich, które oddają najlepiej urok Teneryfy... Oto one... (jak w nie klikniecie to się powiększą). Miłego oglądania ;)