czwartek, 7 lipca 2016

To ty jesteś Bobbym Fischerem - Christer Mjåset

Tytuł: To ty jesteś Bobbym Fischerem
Tytuł oryginału: Det er du som er Bobby Fischer
Autor: Christer Mjåset
tłumaczenie: Dorota Polska
wydawnictwo: Smak Słowa
data wydania: 11 maja 2016
ISBN: 9788364846526
liczba stron: 208
kategoria: kryminał
okładka: miękka


Książka autorstwa Christera Mjåseta to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Przez większą jej część poznajemy wspomnienia mężczyzny w średnim wieku, zmuszonego zmierzyć się z tajemnicami z przeszłości. Wraz z rówieśnikami (wiele lat temu) przekroczył granice tego, co dopuszczalne. Bohater powraca do Lillehammer, gdzie dorastał. Spotyka przyjaciół, których bardzo długo nie widział. Razem i jednocześnie osobno próbują zmierzyć się z brutalną prawdą.

Narratorem jest Hakon. Samotnik. Z lektury można wywnioskować, że nie ma on nawet ochoty uczestniczyć w pogrzebie przyjaciela. Czuje się do tego zobowiązany. Już w drodze na północ czuje się źle. Nie jest to podróż "z lekkim sercem". Na miejscu okazuje się, że dawne doświadczenia pozostawiły trwałe ślady nie tylko w jego psychice. Jednak to o nim dowiadujemy się najwięcej. Inne postaci (a jest ich tu naprawdę sporo) są tu tylko lekko zarysowane. Głos Hakona uważam za nieco ponury i ubolewający. Wiele lat zaprzeczania i ciszy nie wyleczyło go z poczucia winy. Cienie z przeszłości wyraźnie na niego wpłynęły. Widać, że przyjaciele z dawnych lat szukają tu usilnie powrotu do "starego brzmienia", ale kończy się to dość niezręczną sztywnością.

Dzięki licznym retrospekcjom cofamy się w lata 80. Mamy okazję ujrzeć ciekawy portret dawnego Lillehammer (miasta, w którym dorastał także autor). Powiedziałabym, że to bardziej książka o dojrzewaniu niż o tajemnicach. Stopniowo ujawniana historia "gangu" chłopców (szczególnie ich nocne wyprawy do "strasznych" miejsc) przybliżają ją nawet nieco do powieści przygodowej dla młodzieży. Napięcie (oczekiwane w powieściach kryminalnych) pojawia się jedynie we fragmentach mówiących o zaginięciu. Wtedy poczucie niepokoju wzmaga się tym bardziej, że autor sugeruje, że nie powinno się o tym mówić. Bardzo powoli odkrywa przed czytelnikiem co się stało. W międzyczasie okazuje się, że nie wszyscy przyjaciele wiedzieli o wszystkim. Tak. Wraz z rozwojem akcji liczne tajemnice wychodzą na światło dzienne. 

Pierwsza połowa książki może wydawać się niektórym bardzo powolna. Częste, długie fragmenty mówiące o grze w szachy (także hobby autora) mogą niejednego znudzić. Interesująco na tym tle wypada ukazana tu mentalność dusznego, małego miasteczka. Ucieszyło mnie także to, że pisarz ukazał tu dość szczegółowo relacje pomiędzy bohaterami. Niestety bardzo liczne przeskoki pomiędzy teraźniejszością i przeszłością (powrót do dzieciństwa) chwilami trochę mnie męczyły. Ponadto warto wspomnieć o tym, że mimo, że akcja trwa jeden dzień nie można powiedzieć, że niewiele się tu dzieje. Dodatkowo warto podkreślić, że Christer Mjåset pisze jasno i prosto. W książce używa słów i zwrotów, które niekiedy hipnotyzują a nawet straszą. Emocje towarzyszące tej lekturze nazwałabym bardzo gwałtownymi...

7 komentarzy :

  1. Akcja trwa jeden dzień? Jestem tego bardzo ciekawa, bo do tej pory z takim "rozłożeniem" akcji spotkałam się tylko u Browna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy motyw z czasem akcji. Chętnie bym przeczytał tę książkę. Fabuła też wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o niej, ale się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja chcę tych gwałtownych emocji...
    Zapraszam do siebie. Od dzisiaj konkurs - do wygrania "Ocalona" Alexandry Duncan :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka naprawdę warta uwagi, a nawiązania do gry w szachy są rewelacyjne. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tej książki, bo wydaje się taka "inna". ;)

    OdpowiedzUsuń