czwartek, 30 kwietnia 2015

Kanada - Richard Ford

Tytuł: Kanada
Tytuł oryginalny: Canada
Autor: Richard Ford
tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
wydawnictwo: PWN
data wydania: 13 kwietnia 2015
ISBN: 9788377057735
liczba stron: 499
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


To moje czwarte spotkanie z prozą Richarda Forda. Wcześniej poznałam stworzoną przez niego trylogię: The Sportswriter, Independence Day, The Lay of the Land. Mimo że pierwsza z powyżej wymienionych ukazała się w oryginale w 1986 roku to niestety jak do tej pory żadna z nich nie ma swojego wydania w języku polskim. Aż się dziwię. Przecież Richard Ford jest zdobywcą nagrody Pulitzera. Nie uważam się za jego fankę, jednak gdy wreszcie pojawiło się tłumaczenie "Kanady" nie mogłam się powstrzymać. Wspomniana wcześniej trylogia zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że nie byłam w stanie nie sięgnąć po powyższą książkę... Zatem czy było warto?

Historia ukazuje diametralne zmiany w życiu piętnastoletniego Della Parsonsa, które są konsekwencją obrabowania banku przez jego rodziców. Od tego momentu nic nie jest już normalne. Gdy dochodzi do aresztowania i osadzenia rodzicieli w więzieniu przyszłość naszego głównego bohatera i jego siostry staje się niepewna. Jednak każde z rodzeństwa próbuje radzić sobie na swój sposób z tą trudną sytuacją i się ich drogi się rozchodzą...

Dell jest tu także narratorem, ale wydaje się być jedynie obserwatorem opowiadanych zdarzeń. Przytaczane przeżycia z przeszłości sprawiają wrażenie zbyt odległych, za bardzo melancholijnych. Szczegółowość pisarza wprost dobija. Często również występują powtórzenia i nie wiadomo czy to działanie zamierzone czy wypadek przy pracy. Pisarz wszystkie najważniejsze informacje podaje już na wstępie. Z góry wiadomo, co się wydarzy, co planują postacie. Ponadto tempo akcji można tu porównać do bardzo leniwego strumyka, płynącego nieżwawo na równinie. Meandrującego, ospałego, niekiedy wręcz popadającego prawie w stagnację. Jakby wszystko się działo w zwolnionym tempie. Klatka po klatce. Jednak ja czekałam cierpliwie, aż coś się wydarzy. W nadziei, że historia może doprowadzi do czegoś ciekawego.

Jednak przez większość książki autor ukazuje próby pogodzenia się Della z tym co się stało. Bohater nie jest tu zbyt aktywny. Jego myśli i wypowiedzi to połączenie naiwnego głosu i dojrzałych refleksji. Jakby był jednocześnie nastolatkiem i sześćdziesięciolatkiem. Często jego komentarze wydają się zbędne. Wiele można by wyjaśnić poprzez interakcję pomiędzy bohaterami zamiast raczyć czytelnika ciągłymi wyjaśnieniami narratora. W kółko poznajemy tylko myśli piętnastolatka. Dlaczego nie mówi się tu o innych, późniejszych okresach z jego życia?. Uważam, że dziwne jest także to, że z wielu różnych kolorowych, niezapomnianych postaci, które tu się pojawiają autor ukazuje wydarzenia z punktu widzenia najmniej interesującej. Chętnie dowiedziałabym się jak postrzegał tamtą rzeczywistość były anarchista czy transwestyta. 

Na plus można tu zaliczyć fakt, że Richard Ford zbadał każdy zakątek rodzinnego dramatu, tak aby czytelnik miał szansę w pełni zrozumieć dlaczego dwoje praworządnych obywateli zdecydowało się zostać "Bonnie & Clyde". W sugestywny sposób także oddał nastrój amerykańskich miasteczek i ponurych, samotnych, terenów Kanady z początku lat 60. XX wieku. Jednak nawet te sceny są przepełnione nieistotnymi szczegółami. Czy naprawdę czytelnik potrzebuje poznać każdy detal codziennych czynności? Również temat Kanady wydaje się tu wymuszony. Równie dobrze akcja mogłaby zostać osadzona w każdym innym miejscu.

Podsumowując. Widzę tę powieść jako historię straconej szansy. Odniosłam wrażenie, że autor gubi się w opowieści, jakby zapominał o czym miał mówić. Jego historia stale kręci się w kółko, powtarzają się te same dane dotyczące tych samych osób. Bardzo często wspomina o zapachach. Długie fragmenty, gdzie niemal każda strona zawiera komentarze na temat tego, jak ludzie lub rzeczy pachną. Dodatkowo czułam, że niektóre elementy nie są ze sobą powiązane tematycznie, a wiele tych bardziej interesujących wątków zostało porzuconych. I najsmutniejsze pozostawiłam na koniec. Autorowi udało się zabić tu wszelkie napięcie... Niestety...

środa, 29 kwietnia 2015

Łańcuch zdarzeń - Fredrik T. Olsson

Tytuł: Łańcuch zdarzeń
Tytuł oryginału: Slutet på kedjan
Autor: Fredrik T. Olsson
tłumaczenie: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 18 marca 2015
ISBN: 9788379991785
liczba stron: 534
kategoria: thriller
okładka: miękka ze skrzydełkami


Nasz bohater to były kryptolog wojskowy. Jako niedoszły samobójca William Sandberg trafia do szpitala. Jednak nawet tu nie może czuć się bezpiecznie. Nagle kilku mężczyzn go porywa. Trafia do nieznanego miejsca i właśnie tam los stawia na jego drodze Janine Haynes - doktorantkę archeologii. Od tej chwili oboje próbują rozwikłać zagadkę...

Kod DNA, pismo klinowe, niebezpieczeństwo zagrażające losom ludzkości, walka z czasem. Historia trochę przypomina powieści autorstwa Dana Browna. Jednak można zauważyć istotną różnicę - tutaj nie ma wątków historycznych. Ja żałuję, ponieważ bardzo lubię połączenie thrillera z historią. Jednak Olsson sporo miejsca poświęcił tu sferze emocjonalnej swych bohaterów. Czy to dobrze? W sumie dość dobrze się to czyta, ale jak wiadomo co z dużo to nie zdrowo. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o tym, że główna idea tej książki jest nieco oklepana. Mam tu na myśli zagrożenie ludzkości przez wirus. Ileż książek i filmów już o tym opowiadało - ciężko zliczyć, ale mimo to ja nadal lubię o tym czytać.

Historia zaczyna się dość powoli i ociężale. Jednak napięcie na szczęście rośnie wraz z rozwojem fabuły. Może nie jest to bardzo szybkie przyspieszenie akcji, ale jest zauważalne. Napotkałam tu także kilka zaskakujących momentów. Oczywiście nie zaszkodziłoby, gdyby było ich więcej. Autor dodatkowo zastawił co najmniej kilka pułapek, zarówno w odniesieniu do relacji pomiędzy bohaterami i "tajemnicy". I to można z czystym sumieniem zliczyć na plus. Jednak niektóre sceny są moim zdaniem zbyt przesadzone i poprzez to mniej wiarygodne. A zakończenie sprawia wrażenie pisanego na chybcika i to mnie mocno rozczarowało. Nie dziwi natomiast, że często ma się wrażenie, że to jakby scenariusz serialu. Dlaczego? Przecież autor jest scenarzystą filmowym. Tylko czy taka forma jest odpowiednia dla powieści? Wydaje mi się, że nie. 

Podsumowując. Książkę czyta się dość szybko, również dzięki krótkim rozdziałom. Niektóre z nich zajmują jedynie pół strony. Czy to nie zbyt wielkie rozdrobnienie? Może gdyby pisarz inaczej podzielił powyższą historię to mniej przypominałaby rozsypankę puzzli. Oczywiście nie mam nic przeciwko ich układaniu, ale gdy elementów jest bardzo dużo to mniej cierpliwy czytelnik może stracić ochotę na dokończenie. Jeśli chodzi o język to określiłabym go jako lekko ironiczny. Doceniam humor (także w dialogach), mimo że to powieść o ludzkości na skraju kryzysu. Nie często można spotkać pisarzy, którzy w taki sposób obrazują trudne tematy...

wtorek, 28 kwietnia 2015

Oko na niebie - Philip K. Dick

Tytuł: Oko na niebie
Tytuł oryginału: Eye in The Sky
Autor: Philip K. Dick
tłumaczenie: Katarzyna Mioduszewicz
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 31 marca 2015
ISBN: 9788378185772
liczba stron: 292
kategoria: fantastyka
okładka: twarda z obwolutą


Pomimo faktu, że "Łowca androidów" jest jednym z moich ulubionych filmów, nigdy nie czytałam żadnej książki Philipa K. Dicka. Jednak od bardzo dawna chciałam poznać którąś z nich. Mój wybór padł na "Oko na niebie", która powstała w ciągu zaledwie 2 tygodni roku 1955. Dwa lata później została wydana, gdy autor miał 29 lat. Wtedy nie był jeszcze tak znany. Dopiero później powstały utwory, które przyniosły mu splendor. Jednak już w tej powieści odnalazłam wątki intrygujące a jednocześnie dotykające tematów na pograniczu świata realnego i wymyślonego. Mimo że pisarz stworzył ją w tak krótkim czasie lektura niesie ze sobą wiele kwestii do rozważenia. A zatem o czym traktuje "Oko na niebie"?

Otóż podczas zwiedzania akceleratora cząstek w Belmont Jack Hamilton wraz z siedmioma innymi osobami ulega wypadkowi. Kiedy odzyskuje przytomność znajduje się w świecie fantastycznym. Hamilton domyśla się, w jaki sposób można stamtąd uciec i powrócić do własnego. Jednak najpierw musi przejść przez trzy inne fantastyczne krainy, wyraźnie bardziej niebezpieczne...

Wiele rzeczy dzieje się tu naraz. Momentami lektura wydaje się wręcz absurdalna w kwestii ścigania i prześladowania ludzi za to, co myślą. Z drugiej strony jest interesująca, ale nadal nierówna ukazując co się dzieje, gdy te myśli kontrolują Wszechświat. To satyryczna alegoria na konserwatyzm i makkartyzm. Można ją także odczytywać jako teologiczną parodię z wstawkami psychologicznymi. Religia wydaje się tu być głównym elementem, wykorzystywanym przez autora jakby do zabawy, obserwacji. Wizje alternatywnych światów sprawiły, że wydawało mi się że czytam różne, samodzielne powieści. O nieredukowalnej religii fanatycznej, konstrukcji geocentrycznego wszechświata, hipokryzji i fobii seksualnej, rzeczywistości stalinowskiej ukazano jego niekończące się sprzeczności. Lektura skłaniająca do kwestionowania rzeczywistości.

Początkowo wszyscy bohaterowie są zadowoleni. Żyją w teokratycznym społeczeństwie i geocentrycznym wszechświecie. I choć n pierwszy rzut oka wydają się normalni, ich mroczne tajemnice czają się w zakamarkach ich umysłów. I to właśnie te osobiste tajemnice są kluczem do siły nagłych zwrotów w narracji. Dodatkowo książka ukazuje kobiety jako istoty raczej bierne i bezczynne. Może to jedna z paranoidalnych wizji autora na temat przyszłości? W końcu staje się to dość zabawne, gdy patrzymy na świat z różnych perspektyw tych zniekształconych, dziwnych ludzi. Niestety nie do końca poznajemy łączące ich relacje. A szkoda.

Dick zaproponował powieść, która łamie rzeczywistość, maluje szereg alternatywnych rzeczywistości. Ukazuje zdolność do niszczenia i odbudowy nieskończonej rzeczywistości. To tu zawarł swe obawy. Czy żyjemy w rzeczywistości przesłoniętej przez nasze spostrzeżenia i opinie? Co się dzieje, gdy opinie i postrzegania jednej osoby stają się rzeczywistością dla innych? Jednak niektóre z fragmenty są zbyt długie, a inne mogą być okazać się niesmaczne z powodu poruszanych w nich tematów rasizmu, zaburzeń psychicznych, przekonań politycznych czy religijnych.

Ogólnie mówiąc książka jest dziwna. Choć można ją obecnie nazwać przestarzałą to nadal jest aktualna. Niestety okazuje się niekiedy niekonsekwentna i ociężała. W jednej chwili bohaterowie są w jednym miejscu, a potem raptem w nowym. Byłam trochę rozczarowana, że niby jest osiem postaci, ale nie "dostałam się" do umysłu wszystkich. Ciekawe okazało się, że Dick skonstruował tą historię jako mozaikę światów 2 mężczyzn i 2 kobiet. Dzięki temu prawdopodobnie próbował pokazać, jak różne mamy poglądy na otaczający nas świat...

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Ucząc psa czytać - Jonathan Carroll

Tytuł: Ucząc psa czytać
Tytuł oryginału: Teaching the Dog to Read
Autor: Jonathan Carroll
tłumaczenie: Jacek Wietecki
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 21 kwietnia 2015
ISBN: 9788378187325
liczba stron: 94
kategoria: fantastyka
okładka: twarda


Mimo że pierwsza powieść Jonathana Carrolla "W krainie Chichów" ukazała się na polskim rynku wydawniczy w 1980 roku to jakoś do tej pory nie poznałam żadnego z jego utworów. A trzeba podkreślić, że Amerykanin jest płodnym pisarzem i stworzył wiele tworów. Najnowsza nowela "Ucząc psa czytać" jest niezwykła i zaskakująca. Szczególnie tytuł mnie zaintrygował. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o moim wyrazie twarzy, gdy ujrzałam jej okładkę. Ciężko stwierdzić czy byłam bardziej zdziwiona tą zamazaną postacią czy tym, że pozostałe cztery mają skopiowaną tą samą twarz. Nie mogłam się doczekać, żeby się dowiedzieć o czym traktuje ta jakże krótka historia. Także jesteście ciekawi? Zatem przechodzę do meritum...

Akcja rozpoczyna się, gdy przeciętniak - Tony Areal - otrzymuje ekstrawagancki prezent, o którym marzył. Nie wiadomo od kogo. Niedługo potem w dostarczonej mu kopercie znajduje kluczyki do Porsche Cayman, o którym śnił. Niestety nie ma na niej nadawcy. Nasz bohater jest coraz bardziej zaintrygowany. Jednak to nie koniec niespodzianek. Okazuje się, że w samochodzie czeka na niego tajemnicza Alice, która wie zbyt wiele o nim i innych. To niecodzienne spotkanie otwiera drzwi do innego świata. Równoległego. Krainy snu...

Autor dzięki "Ucząc psa czytać" zabrał mnie do miejsca jednocześnie przyziemnego i cudownego, gdzie rzeczywistość mieni się feerią barw o zadziwiającej gwałtowności. Historia rozpoczyna się w sferze rzeczy rozpoznawalnych, a kończy się w szpitalu, gdzie dochodzi do dziwacznego spotkania. Po drodze doświadczyłam zarówno rozrywki jak i wizji skomplikowanego połączenia pomiędzy snem a jaźnią. Pojedyncze przedmioty lub ich nazwy sprawiają tu wrażenie wieloznaczne. Wyznaczają porowatą granicę pomiędzy światami, dozują atmosferę tajemniczości, stają się jakby pewnego rodzaju starożytnymi zaklęciami, metaforami miłości, romantyzmu, momentami wydają się anegdotami, które wyjaśniają ezoteryczne pojęcia czy też ekscentryczne skojarzenia.

Skomplikowana narracja pozwoliła autorowi zbadać tu dość dogłębnie takie kwestie jak: lęk, nadzieja, tęsknota, śmierć, żal, ból. Na mniej niż stu stronach Jonathan Carroll zdołał rozszerzyć historię krajobrazów snu o życie doczesne swych bohaterów, o kosmiczne znaczenie ciągu pozornie przypadkowych zdarzeń. Chwilami lektura sprawiała wrażenie, że każdy panuje nad snami. Że bohaterowie mają możliwość ich budowania. Niby mają wybór. Ale czy to nie tylko iluzja. Na temat osobowości i marzeń postaci tu stworzonych nadal rozmyślam.

Książkę czyta się bardzo szybko. Zapewne pomocna jest tu duża czcionka i krótka forma. Jednak nie ulegajcie pozorom - nie jest to lektura łatwa. Niekiedy żeby zrozumieć niektóre fragmenty musiałam powracać do nich i je powtórnie poznawać. A i tak nie jestem do końca pewna czy wszystko do końca ogarnęłam. Jonathan Carroll zawarł tu tak wiele treści i znaczeń. A przy tym ciągle zaskakiwał mnie pomysłami wprost nie z tej ziemi. Trudno mi będzie o niej zapomnieć...

niedziela, 26 kwietnia 2015

Komisarz Zagrobny i powódź - Maciej Dobosiewicz

Tytuł: Komisarz Zagrobny i powódź
Autor: Maciej Dobosiewicz
wydawnictwo: Videograf
data wydania: listopad 2014
ISBN: 9788378353423
liczba stron: 243
kategoria: kryminał
okładka: miękka


Na lekturę książki Macieja Dobosiewicza zdecydowałam się, ponieważ miałam nadzieję, że połączenie powodzi i zagadki kryminalnej okaże się ciekawym miksem. Wcześniej nie trafiłam na tego rodzaju mieszankę i oczekiwałam, że interesująco spędzę dzięki niej czas. Tak dużą ochotę mam ostatnio na tego rodzaju historie, że nawet dość długi tytuł i nieznany autor nie byli w stanie mnie powstrzymać przed zagłębieniem się w tej powieści. A gdy ujrzałam wyraz "trupy" w opisie na tylnej okładce to już całkowicie przepadłam. Zatem pełna nadziei zaczęłam czytać...

Należy pochwalić pisarza za stworzenie postaci Zagrobnego, który jest z pewnością niestereotypowy. Gdy powstaje rokrocznie tak wiele powieści kryminalnych nie łatwo jest wykreować bohatera, który nie będzie podobny do innych. A trzeba przyznać, że ten komisarz się wyróżnia. Nie ma żadnych nałogów, jego relacje z córką są więcej niż poprawne. Nawet radzi się jej w kwestii prowadzonej sprawy. Ponadto autor przedstawił go jako osobę bardzo spostrzegawczą i dodam, że nasz bohater wykorzystuje ten talent w praktyce w innej branży w celach zarobkowych. Przyznam się, że takich cech nie spotkałam jeszcze u żadnego, innego komisarza. A przeczytałam już całkiem sporo kryminałów. Ten element należy zaliczyć jako wielki plus tej powieści.

Sam pomysł fabuły może nie jest bardzo skomplikowany, ale dość intrygujący. Trupy pojawiają się dość gęsto, jednak nie ma tu zbyt wielu zaskakujących zwrotów akcji. Dodatkowo tytułowa powódź wywołała we mnie niepewność i strach. Może dlatego, że doświadczyłam powodzi, która zalała Wrocław w 1997 roku. Autor wzbogacił także swą powieść o ostrą krytykę świata nas otaczającego, realiów bytowych niektórych dzielnic Poznania i grup społecznych. Może tego rodzaju dywagacje pasowałyby do innego rodzaju powieści, ale przecież tu mamy do czynienia z kryminałem. Czy te elementy są naprawdę niezbędne w powieści kryminalnej jeśli nie wnoszą nic do wątku głównego? Jak już autor czuł tak silny pociąg do rozwijania tematów niezwiązanych z wątkiem głównym to o ileż lepiej by było, gdyby ograniczyłby się do zdawkowych napomknięć. Wtedy uniknąłby elementów spowalniających akcję. Nie sądzę, żeby dokładne relacje z codziennych, rutynowych czynności z życia komisarza były tu niezbędne. Gdyby jeszcze wnosiły cokolwiek do śledztwa - to rozumiem. Może i zdzierżyłabym je, gdyby były krótsze. Na tym jednak nie koniec minusów. Dodatkowo sposób rozwiązania tajemniczych zgonów sprawia wrażenie przypadku. A może to wizja lub objawienie komisarza. Aż szkoda, że w taki sposób autor zdecydował się wyjaśnić tu zagadkę.

Na koniec chciałabym wspomnieć jeszcze o cechach stylu Macieja Dobosiewicza, które utrudniały mi czytanie. Otóż autor budując zdania podzielił je znakami interpunkcyjnymi w taki sposób, że nieraz trudno je zrozumieć ("Zagrobny wiedział więc, że jeśli nie zastanie Grzegorza w jego mieszkaniu, które zajmował z matką, to powinien swoje pierwsze kroki skierować do tego sklepu. Nie zastał, a więc ruszył właśnie tam, obejrzeć sobie telefony"). Nieraz pominął wręcz kluczowe wyrazy ("Punkt był akurat zamknięty, jak głosiła kartka, na minut piętnaście. Komisarz postanowił poświęcić je na chałkę i ketchup, kupione w pobliskim sklepie"). Można natknąć się tu również na wiele powtórzeń ("...gdyby Ani Zagrobnej się chciało, a najwyraźniej się nie chciało...") i dość niecodziennych skojarzeń (porównuje zielony autobus do biedronki). Niektóre reakcje bohaterów też są zaskakujące (zatykanie nosa aby osłabić czucie słodkiego smaku). Znaleźć tu można także niefortunnie użyte przymiotniki (maksymalnie banalny) czy rzeczowniki ("...policja pielgrzymowała do twojego mieszkania..." czy "...zjadł więc szybko śniadanie, zagryzając je tabletką od bólu głowy..."). Niestety nie czyta się tego płynnie i szybko...

sobota, 25 kwietnia 2015

Wielki chłód - Katarzyna Rygiel

Tytuł: Wielki chłód
Autor: Katarzyna Rygiel
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 30 marca 2015
ISBN: 9788377853825
liczba stron: 384
kategoria: kryminał
okładka: miękka ze skrzydełkami


Czy pisarz kryminałów zabijając w swej powieści bohaterkę wydał tym samym wyrok na swoją byłą żonę? Janusz Krzyżanowski powoli zaczyna popadać w paranoję natykając się na coraz więcej elementów, które zostały jakimś trafem przeniesione wprost z jego powieści do rzeczywistości. Na początku dotyczy to tylko przedmiotów martwych, później ożywają bohaterowie, których tak skrzętnie tam opisał. Czy to w ogóle możliwe? Może nasz pisarz ma urojenia. A może ktoś próbuje z jakiegoś nieznanego powodu wpędzić go w obłęd. Tylko dlaczego?

Jak sami widzicie "Wielki chłód" to lektura tajemnicza już od pierwszej strony. Autorka zdecydowała się podzielić fabułę na trzy historie i na szczęście każda z nich pisana jest innym krojem czcionki. Dodatkowo Katarzyna Rygiel zróżnicowała w nich narrację. Gdyby było inaczej trudno byłoby się połapać w tej szaradzie. Ciekawy jest także fakt, że poszczególne fragmenty są kontynuacją poprzednich, co sprawia że czytelnik sam już nie wie co jest fikcją, a co prawdą. Duża ilość postaci (zarówno tych stworzonych przez pisarza-bohatera jak i autorkę tej książki) nie ułatwia lektury. Cały czas trzeba być skupionym, w przeciwnym przypadku coś ważnego umknie naszej uwadze. 

Zatem poznajemy Janusza Krzyżanowskiego w dniu, gdy znika jego była żona. Od tej chwili jesteśmy także świadkami jego dość skomplikowanych relacji z jedenastoletnim synem. Tego samego dnia nasz główny bohater również zaczyna znajdować różne rzeczy, spotykać osoby które opisał w swej powieści. Ta sytuacja powoduje u niego przerażenie. Czuje się obserwowany. Zgłasza się na policję i tym sposobem autorka zapoznaje nas z nowymi postaciami tej powieści - śledczymi. Mimo że policjanci nie są tu głównymi postaciami poznałam ich dość dobrze. Szczególnie wiele miejsca Katarzyna Rygiel poświęciła charakterystyce jednego z nich - Krzysztofa Sobolewskiego. W trakcie dochodzenia wychodzą na jaw także ciekawe informacje w kwestii relacji łączących Janusza Krzyżanowskiego z jego szwagierką.

Autorka zdecydowała się tu na dość niecodzienny zabieg. Otóż "schowała" jedną powieść kryminalną w innej powieści kryminalnej. Zatem mamy wszystko podwojone. Zdrady, morderstwa, podejrzanych, zagadki. Dodatkowo wszechobecny śnieg i tytułowy wielki chłód dopełniają złowrogą atmosferę. Nie liczcie tu na chwilę wytchnienia. Trzeba w szybkim tempie podążać za bohaterami, aby się nie zagubić wśród zasp. Często należy za nimi wręcz biec. Jednak nie wszystkie fragmenty czytało mi się tak samo płynnie i szybko. Natrafiłam na parę błędów, niewychwyconych podczas korekty. Trochę mnie to raziło. Niektóre części książki sprawiają wrażenie mocno "spowalniających", a mi przecież tak było spieszno do rozwiązania tej zagadki (może należałoby je skrócić lub usunąć). I gdy wreszcie dotarłam do końca wszystko wreszcie się wyjaśniło. Jednak zanim dobrnęłam do ostatnich słów wielokrotnie już byłam prawie pewna jak to wszystko się zakończy. Szkoda, że nie widzieliście mojej miny, gdy poznałam zaskakujący epilog. Bezcenne.

piątek, 24 kwietnia 2015

Futu.re - Dmitry Glukhovsky

Tytuł: Futu.re
Tytuł oryginału: Будущее
Autor: Dmitry Glukhovsky
tłumaczenie: Paweł Podmiotko
wydawnictwo: Insignis
data wydania: 4 marca 2015
ISBN: 9788363944483
liczba stron: 635
kategoria: fantastyka
okładka: miękka


Wreszcie skończyłam. Podczytywałam ją fragmentami od tygodnia. Nie potrafiłam przebrnąć przez tą lekturę szybciej. Tematyka tu poruszana jest rozległa i trudna. I choć autor osadził akcję swej powieści w przyszłości odnalazłam w stworzonym przez niego świecie wiele podobieństw do nam współczesnego. Po tak wielu książkach, które powstały wcześniej niezwykle trudno jest zaskoczyć czytelnika czymś świeżym. A właśnie tego po tej powieści oczekiwałam. Czy Dmitry Glukhovsky spełnił pokładane w nim nadzieje?

W przedstawionej tu przyszłości nikt nie musi umierać. Śmierć została pokonana. Każdy Europejczyk ma prawo być nieśmiertelnym. Jednak to spowodowało wzrost liczby ludności. Nawet bardzo wysokie wieżowce prawie pękają w szwach. Woda, żywność, energia są reglamentowane. Tylko bogaci mogą sobie pozwolić na zajmowanie większych powierzchni w górnych partiach budowli, ponad chmurami. Aby kontrolować przyrost populacji powołano odpowiednią jednostkę - Nieśmiertelnych. Gdy rodzi się kolejny niemowlak któryś z jego rodziców zostaje "skazany" na śmierć...

W tym świecie żyje nasz główny bohater i jednocześnie narrator. Jest jednym z Nieśmiertelnych. W konsekwencji jednego z kolejnych rozkazów poznaje Annelie i ta kobieta zmienia całkowicie jego życie. Dlatego to właśnie jego wewnętrzna przemiana stała się tu wiodącym tematem. Poznałam tu również jego traumatyczną przeszłość. Z jednej strony chciałam skrzyczeć autora z powodu opisu tak niewyobrażalnie okrutnych działań. Ale jednak jak się chwilę zastanowiłam to sytuacja naszego bohatera wiele usprawiedliwiała i jak już weszłam w jego skórę to co robił okazało się absolutnie normalne i zrozumiałe.

Świat tu ukazany jest pełen ekscesów seksualnych, ludzi, których brzydzą siwe włosy, zmarszczki, starość, brzydota. Obywateli bez celów i marzeń. Biorących tabletki na różne dolegliwości ciała czy duszy. Zastanowił mnie fakt, że autor przypisał tu aktom płciowym bardzo ważną rolę. Wyjaśnienie autora - że wszyscy ludzie są nieśmiertelni i właśnie z tego powodu nie obchodzi ich jak często i z kim to robią - do mnie nie przemówiło. Zwłaszcza opisana tu brutalność. Wszystkie aluzje seksualne uważam także za trochę przesadzone. Dziwi także fakt, że jedna z bohaterek tak szybko doszła do równowagi psychicznej i zdrowia fizycznego po dramatycznym przeżyciu.

Pierwsza połowa książki to jakby wstęp. Nie ma tu szybkiej akcji. Później następuje dość powolny środek. Jak widać trzeba uzbroić się w dużą cierpliwość. Całość sprawia wrażenie jakby rozciąganej na siłę. Można by niektóre fragmenty wyciąć bez żadnego uszczerbku dla jej wydźwięku. Nieraz nic się działo, więc niejednokrotnie chciałam rzucić ją w kąt. Jednak zakończenie okazało się wynagrodzeniem wszelkich poświęceń. Dmitry Glukhovsky ukazał tu wizję przyszłości, którą oparł na najbardziej pożądanych celach i normach społecznych. Poznając tę utopię rodzi się pytanie: czym jest człowiek i co sprawia, że jesteśmy ludźmi? Nieśmiertelni, a jednak tak podobni do nas...

I "Futu.re" rozważa te właśnie kwestie w bardzo czytelny i zaskakujący sposób. Nie ma wątpliwości, że autor to bardzo utalentowany pisarz. Styl surowy, bolesny, imponujący. Książka pełna krytyki społecznej, politycznej i gospodarczej. Pisarz z pewnością stworzył powieść, w której można znaleźć odpowiedzi na rzadko stawiane pytania. Nawet mimo wielu metafor czyta się ją dość płynnie. Warto dotrwać do ostatniej strony.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Łódź - Clara Salaman

Tytuł: Łódź
Tytuł oryginału: The Boat
Autor: Clara Salaman
wydawnictwo: Muza
data wydania: 15 kwietnia 2015
ISBN: 9788377586211
liczba stron: 366
kategoria: thriller
okładka: miękka ze skrzydełkami


Po wczorajszym nie udanym spotkaniu z thrillerem postanowiłam spróbować zaspokoić mój głód dreszczyku inną powieścią z tej kategorii. Tym razem wybrałam "Łódź" autorstwa Clary Salaman. Trochę obawiałam się co też z tego spotkania wyniknie, ponieważ wcześniej nie słyszałam o tej pisarce. Jednak okładka z wodą zabarwioną krwią i informacja, że historia została oparta na faktach przechyliły szalę na tak. Zatem czy wreszcie poczułam choć niewielkie dreszcze?

Nowożeńcy - Johnny i Clem w trakcie swej podróży poślubnej popadają w nie lada kłopoty. Uciekając w Turcji przed wymiarem sprawiedliwości i bandziorami znajdują schronienie na pokładzie łodzi, która jest własnością pary z dzieckiem. Wreszcie czują się bezpieczni. Ale nie wszystko jest tym, czym się wydaje. Kiedy wreszcie zaczynają odkrywać prawdę, łódź jest już na otwartym morzu...

Na początku nie miałam dużych oczekiwań co do tej książki. Nawet pomimo dość powolnego początku, lektura jednak okazała się wciągająca. Przełom nastąpił około 50 strony. Wreszcie dotarłam do momentu, że już wiedziałam, że wydarzy się coś strasznego. Historia opowiadana jest tu przez dwoje głównych bohaterów - Johnny’ego i Clem, umiejętnie tkana pomiędzy teraźniejszością i przeszłością. Najlepszym słowem, które pasuje do tej powieści to "prześladująca". O wiele bardziej surowa i szokująca niż się spodziewałam. Porusza kilka bardzo niepokojących wątków. Wystarczy wspomnieć o dewiacjach seksualnych, morderstwach, samobójstwach, przemocy wobec dzieci...

Dopiero co poczułam morską bryzę i prądy oceanu, a już wydarzenia zaczęły wymykać się spod kontroli. Idylla prysnęła. Emocje targające bohaterami udzieliły się także i mnie. Autorka zamiast opowiedzieć mi historię tak naprawdę sprawiła, że poczułam się jakbym była jej częścią. Doceniam także tą nutę niepewności, która towarzyszyła mi nieprzerwanie aż do ostatnich jej stron. To był dobry pomysł, aby umiejscowić akcję na łodzi. Tu niewola jest podyktowana w dużej mierze przez siły żywiołów. A dodatkowo jej nazwa wydaje się stać w sprzeczności z wydarzeniami tu opisanymi. "Łódź" to jakby połączenie idylli z uczuciem klaustrofobii.

Jednak nie wszystkie fragmenty tu opisane dzieją się na tytułowej łodzi. Istnieją rozdziały, które koncentrują się na opisie motywów działań Clem i Johnny’ego. W sumie to odniosłam wrażenie, że bez straty dla lektury mogłyby zostać skrócone. Niektóre części tej książki można również potraktować jako przemyślenia filozoficzne. Otwierają oczy na wiele kwestii i dają do myślenia. Trzeba przyznać, że autorka nie bała się być otwarta i szczera w naprawdę niewygodnych tematach. To właśnie te fragmenty czytało mi się ciężko. Myślę, że Clara Salaman poruszając tą właśnie problematykę pragnęła ukazać tragiczną i głęboko smutną historię. I jej się to udało na piątkę. Jednak nie polecam tej książki osobom podchodzącym zbyt emocjonalnie do lektur, ponieważ mogą poczuć się po jej ukończeniu tak jak ja - wyczerpane psychicznie i fizycznie...

środa, 22 kwietnia 2015

Z krwi i kości - William Lashner

Tytuł: Z krwi i kości
Tytuł oryginału: Blood and Bone
Autor: William Lashner
wydawnictwo: Muza
tłumaczenie: Jerzy Malinowski
data wydania: 11 marca 2015
ISBN: 9788377585849
liczba stron: 446
kategoria: thriller
okładka: miękka ze skrzydełkami


Choć nasz bohater od dawna już jest dorosły nieprzerwanie dryfuje przez życie. Spędza mnóstwo czasu grając w gry i pijąc zbyt wiele w barach. Dodatkowo jako towarzyszki uciech cielesnych wybiera niewłaściwe kobiety. I żyje sobie tak na luzie do czasu, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa wspólnika jego dawno nieżyjącego ojca. Policja zaczyna zadawać niewygodne pytania o okoliczności śmierci rodziciela. Kyle podejmuje próbę rozwikłania intrygi na własną rękę. Jednak nie wie, że pakuje się w poważne kłopoty, ponieważ nie jest świadomy z kim zadarł...

Morderstwo, podejrzani, pościgi, śledztwo. Mógł z tego wyjść naprawdę dobry thriller. Jednak niestety nie udało się. Ani razu nie poczułam przechodzącego po plecach dreszczyku podczas tej lektury. A przecież powinnam. Poza tym opisana tu przemiana głównego bohatera brzmi mało realnie. Trudno mi było uwierzyć, że próżniak nagle staje się wnikliwym detektywem-amatorem. Nie mogę także nie wspomnieć o tempie akcji, które zamiast przyspieszać wraz z zagłębianiem się w historię - zwalnia. Nie jestem w stanie zapomnieć również o niekiedy wręcz ckliwym tonie lektury. A zakończenie jest tak przewidywalne, że aż trudno w to uwierzyć. Co to za thriller? Dla mnie nijaki.

Dodatkowo autor porzucił niektóre wątki. Mam wrażenie, że te bardziej intrygujące. Może jakby poświęcił im więcej miejsca to lektura okazałaby się ciekawsza? Odczuwałam także niedosyt w kwestii charakteryzacji bohaterów drugoplanowych. Szczególnie mam tu na myśli parę detektywów policyjnych Hendersona i Ramireza. Z chęcią dowiedziałabym się o nich nieco więcej. Wydaje mi się również, że zbyt wiele zatajono przed czytelnikiem w kwestii motywów postępowania postaci. Nie poznałam powodów ich działania. Poza tym autor skacze nieudolnie pomiędzy wątkami, dodatkowo jakby specjalnie przeciąga sceny pozbawione krzty napięcia lub emocji.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Williama Lashera i przewiduję, że niestety ostatnie. Może to tylko jedna, nieudana historia przez niego stworzona, jednak nie mam ochoty ponownie tracić czasu na tego typu thrillery. Jeśli w ogóle można tak nazwać tą powieść. Nigdy wcześniej nie trafiłam na podobną powieść i mam nadzieję, że los mi tego oszczędzi w przyszłości. Niestety "Z krwi i kości" ma tylko intrygujący tytuł, który wiele obiecuje. I na tym się kończy. Książka okazała się po prostu nudna. Nawet dialogom brakuje tu energii. Sprawiają wrażenie mdłych, jakby wymęczonych. Jednym słowem - rozczarowanie.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Wiosna po wiedeńsku - Katarzyna Targosz

Tytuł: Wiosna po wiedeńsku
Autor: Katarzyna Targosz
wydawnictwo: JanKa
data wydania: 30 kwietnia 2014
ISBN: 9788362247325
liczba stron: 188
kategoria: kryminał / powieść obyczajowa
okładka: miękka


"Wiosna po wiedeńsku" to udane połączenie kryminału z powieścią obyczajową. Dawno już nie trafiłam na taki miks. Dodatkowo liczyłam na sporą dawkę informacji o Wiedniu, ponieważ właśnie tam autorka osadziła akcję tego utworu i nie zawiodłam się. Katarzyna Targosz sprytnie wplotła wiele ciekawostek o stolicy Austrii. Mimo że tam już byłam pragnę pojechać tam ponownie. Zazdroszczę każdemu, kto mieszka tam na stałe i może codziennie przechadzać się ulicami pamiętającymi ważne zdarzenia historyczne... Rozmarzyłam się...

Wracając do meritum. Chciałabym pochwalić autorkę za to, że stworzyła tu bardzo ciekawe, oryginalne postaci. Każda z nich została wyposażona w co najmniej jedną cechę, która mocno zapada w pamięć. Poczynając od wyglądu zewnętrznego poprzez ubiór, skłonności seksualne kończąc na talentach. Tak. Nie da się ukryć, że bohaterowie tworzą rzadko spotykaną grupę indywidualistów. Ucieszył mnie także fakt, że odnalazłam tu rozbudowany wątek kryminalny. Jednak co trup to jednak trup. Tutaj dodatkowo główna bohaterka - Katarina - zostaje zamieszana w morderstwo. Takie historie to lubię. Od razu książka skojarzyła mi się z powieściami pisanymi przez już nieżyjącą Joannę Chmielewską. Nie tylko perypetie tu opisane były podobnie zabawne a zarazem niebezpieczne co i styl Katarzyny Targosz, charakteryzujący się dużą dawką humoru przypomniał mi takie lektury jak "Całe zdanie nieboszczyka" czy "Boczne drogi".

Bardzo ważny z mojego punktu widzenia jest fakt, że stworzona tu intryga nie okazała się łatwa. Powiem nawet, że nie spodziewałam się, że będzie tak złożona. Oprócz mafii zza wschodniej granicy spotkałam tu również tajemniczego obcokrajowca. Przyznam się, że autorce udało się kilka razy wyprowadzić mnie w pole w kwestii podejrzanych. Już myślałam, że wiem kto jest kim, a tu raptem nagle okazywało się, że pisarka sobie ze mnie zakpiła. Oczywiście zaliczam to na wielki plus tej lektury. Przyznam się, że nie wiem co myśleć o wprowadzonych tu wątkach miłosnych. Z jednaj strony urozmaicają one akcję a jednocześnie spowalniają. W moim odczuciu autorka trochę za dużo poświęciła im miejsca, jednocześnie spychając wątek kryminalny na dalszy plan. Jak wcześniej już wspomniałam odnalazłam tu dość dużo fragmentów o Wiedniu. One także nie przyspieszały akcji jednak gdyby ich tu zabrakło książka byłaby niepełna. Miło było znów zawitać do tego miasta. Szkoda, że tylko w wyobraźni. Tak wiele jeszcze miejsc zostało do zobaczenia...

"Wiosnę po wiedeńsku" czyta się szybko. Początek może wydać się niektórym mniej interesujący, ale warto przez niego przebrnąć. Język utworu nie jest wyszukany, niekiedy sprawia wrażenie wręcz potocznego. Nie spotkamy tu górnolotnych fraz. Wydaje mi się, że także duża ilość dialogów przyspiesza nieco czytanie. A może to tylko moje odczucie. Przyznam się, że nie przepadam za długimi opisami podobnymi do tych, które odnajdziemy w "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej. Na szczęście Katarzyna Targosz oszczędziła mi tego niezbyt miłego elementu. I bardzo się z tego faktu cieszę. Na zakończenie pragnę podkreślić, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. I trzeba przyznać, że udane. Gdy kiedyś trafię na jej inny utwór to z pewnością przeczytam...

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

UT - Jacek Ostrowski

Tytuł: UT
Autor: Jacek Ostrowski
wydawnictwo: JanKa
data wydania: 7 maja 2012
ISBN: 9788362247189
liczba stron: 271
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka ze skrzydełkami


Przyznam się, że nie spodziewałam się tego rodzaju książki. "UT" autorstwa Jacka Ostrowskiego jest lekturą dziwną. Już sam tytuł brzmi zagadkowo. Od pierwszej strony zastanawiałam się co/kogo też może oznaczać ten wyraz czy skrót. Jednak jego znaczenie poznałam dopiero w drugiej połowie książki. Wskazane jest uzbroić się w bardzo duże pokłady cierpliwości. Okładka na pierwszy rzut oka wydaje się nieciekawa, jednak gdy skończyłam czytać powyższą pozycję okazała się dobrana do tematyki tu poruszanej bardzo trafnie. Zatem o czym napisał rodzimy pisarz?

Wszystko tu owiane jest tajemnicą. Poczynając od jegomościa, który pewnego dnia wynajmuje hotel w Pietrasancie za o wiele więcej niż żąda jego właścicielka, poprzez gości, którzy tam przybywają, kończąc na grzechach przeszłości stworzonych tu bohaterów. Powoli dowiadujemy się coraz więcej makabrycznych szczegółów i coraz bardziej pragniemy, aby złoczyńcy zostali ukarani. Jednak autor ukazując ich sylwetki próbuje ich usprawiedliwić, spowodować, że inaczej spojrzymy na okrucieństwo, którego się dopuścili. A trzeba przyznać, że większość postaci tu nakreślonych nie należy do aniołków...

Czy można odkupić winy przeszłości? Czy istnieje sprawiedliwość? Czy można wybaczyć i zapomnieć? Czy można usprawiedliwiać śmierć innych dobrymi intencjami? Czy jest ktoś/coś potrafiący wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy zbłądzili? "UT" poruszyło mnie dogłębnie, dotknęło, skłoniło do refleksji nad otaczającym nas światem, nad przeszłością. Książka choć niezbyt obszerna porusza szerokie spektrum tematów. Trudnych, a nawet wstrząsających. I dodatkowo pojawia się tu tajemnicza postać, która sprawia wrażenie nieśmiertelnego. Spina ona klamrą dramatyczną przeszłość z teraźniejszością, która jest jakby odbiciem dawnych lat. Jakby powtarzającym się od początku kontinuum. Nieprzerwanym, wiecznym...

niedziela, 19 kwietnia 2015

Odłamki - Ismet Prcić

Tytuł: Odłamki
Autor: Ismet Prcić
tłumaczenie: Jarosław Rybski
Tytuł oryginału: Shards
wydawnictwo: SQN
data wydania: 18 marca 2015
ISBN: 9788363248666
liczba stron: 430
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka ze skrzydełkami


Prowokacyjny i wzruszający debiut Ismeta Prcica opowiada o Bośniaku, który uciekł z ojczyzny przed rozdzierającą wojną, a teraz stara się pogodzić swoją przeszłość z obecnym życiem w Stanach Zjednoczonych. To połączenie wspomnień i fikcji. Słodkie, humorystyczne fragmenty z dzieciństwa mieszają się z pełnymi udręki listami do matki o życiu w nowym świecie. To jednocześnie wstrząsająca opowieść o wojnie, saga o losach rozbitej rodziny i osobiste przeżycia pisarza o przetrwaniu, przyziemne szczegóły z jego życia i niekończące się poszukiwanie tożsamości w obcym kraju...

Ta fragmentaryczna historia jest opowiedziana z różnych perspektyw. Gdy bohater mieszka już w USA i gdy Ismet dorasta w ogarniętej wojną Bośni. Mamy tu też trzeci dość ciekawy punkt widzenia - innego bośniackiego nastolatka imieniem Mustafa, którego doświadczenia tak mocno łączą się z losem Ismeta, że trudno powiedzieć, co jest prawdziwe a co jest zmyślone. Czy Mustafa istniał? A może był alter ego narratora. To najbardziej tajemnicza postać. Nawet po ukończeniu książki wciąż nie jestem do końca pewna kim był Mustafa. Autor tworząc skomplikowaną fabułę zdaje się pogrywać z czytelnikiem, a wraz z upływem czasu, znosi wszelkie granice, mówi, że wszystko jest możliwe, nawet to, co jest najbardziej nieprawdopodobne. Jego dwaj bohaterowie (Mustafa i Ismet) wydają się wzajemnie uzupełniać, tworzą podświadomie jakby jedną istotę.

"Odłamki" to niepokojąca lektura. Autor przytoczył tu treści przesiąknięte swoją depresją, wspomniał o swych relacjach z rodzicami, o pierwszej miłości, o pierwszych krokach aktorskich. Poprzez swoich bohaterów (prawdziwych i urojonych) pisarz pokazuje, jak trudne może okazać się dostosowanie się do nowego sposobu życia. Książka to jakby metafora o czasie w oblężonym mieście, gdzie utrzymanie i likwidacja granic stanowiła o dniu jutrzejszym - odnajdywaniu nowych podziałów, uczeniu się nienawiści. Są tu fragmenty, których nastrój, atmosfera przypomniały mi "Obcego" Alberta Camusa - bezsensowność wojny, ośmieszanie państwa (podobieństwo do prozy Kafki też jest zauważalne).

Narracja porusza się w kilku, równoległych poziomach i zabrała mnie w podróż w czasie. Zmiana czasu zachodzi tu bardzo często i dodatkowo różnicuje się sposób narracji: opowiadanie, pamiętnik autora, listy do matki autora. To nie pomagało mi w odbiorze tej lektury. Wielokrotnie czułam się wręcz zagubiona. Miejscami narracja sprawia wrażenie poetyckiej (pełnej metafor i porównań), jednak i wtedy niesie historię naznaczoną przez krew. Innym razem charakteryzuje się wręcz prymitywizmem. W niektórych przypadkach takie zmiany stylu zasługują na pochwałę, ale w przypadku tej lektury wydały mi się niezbyt dopasowane. I jeszcze muszę wspomnieć o tym, że ucieczka narratora ma tu w moim odczuciu wydźwięk niemal mechaniczny. Nie mogłam pozbyć się myśli, że zrobił to jakby był do niej zobowiązany. 

Ismet Prcić potraktował przygnębiający temat z niebywałą lekkością. Jest boleśnie otwarty, ale jednocześnie pozostaje bezstronny. Tak. Bezstronność w obliczu tak traumatycznych przeżyć  wydaje się wręcz niemożliwa. A jednak. Dodatkowo wykorzystał czarny humor i rzucił swych bohaterów w sytuacje ekstremalne i niekiedy niezwykle zabawne. Muszę przyznać, że elementy humorystyczne w tego rodzaju prozie mnie mocno zdziwiły. Jak wielkiej siły wewnętrznej trzeba, aby przedstawić dramatyczne wydarzenia z humorem. Smuci fakt, że nawet jeśli bohaterom udaje się przetrwać w końcu giną w gruzach wspomnień. Pisarz podkreśla, że każdy wychodzi z wojny przegrany. I właśnie w ten sposób udało mu się zbudować tu mozaikę zniszczonych żyć.

To brutalna książka. Nie czyta się jej szybko. Co jakiś czas potrzebna mi była przerwa, aby odpocząć. Wiem, że tak traumatyczne doświadczenia mogą być zrozumiane jedynie poprzez ich osobiste przeżycie i dlatego to właśnie Ismetowi Prciciowi udało się dokonać wglądu w poznawczy krajobraz ocalałego i bośniackiego imigranta. Ponieważ sam tego doświadczył. Zaoferował tu smak swej ojczyzny, która jest zaskakująco strawna i obfita. Muszę przyznać, że odeszłam od stołu zadowolona, ale jednocześnie przytłoczona tą tematyką...

sobota, 18 kwietnia 2015

Miasto cieni - Michael Russell

Tytuł: Miasto cieni
Tytuł oryginału: The City of Shadows
Autor: Michael Russell
tłumaczenie: Marcin Kiszela
wydawnictwo: SQN
data wydania: 4 marca 2015
ISBN: 9788379242665
liczba stron: 379
kategoria: thriller historyczny
okładka: miękka ze skrzydełkami


Tak. U mnie znów powieść z historią w tle. Gdy czytam w opisie na tylnej okładce, że akcja dzieje się w latach 30. ubiegłego wieku to nie mogę się powstrzymać i muszę ją poznać. I tak właśnie było także w tym przypadku. A tutaj dodatkowo autor usytuował fabułę w Dublinie i Wolnym Mieście Gdańsku i jeszcze nie poskąpił trupów. Więcej już nie trzeba, żeby zachęcić mnie do lektury. Lubię takie połączenia, a jeszcze gdy pisarz jest ponadto gawędziarzem i umiejętnie potrafi wszystkie te elementy scalić to w takim przypadku trafiłabym wreszcie na idealną książkę. Jednak wiemy, że lektur bez wad nie ma. A jak było w tym przypadku zaraz Wam napiszę...

Zatem przeniosłam się wraz z bohaterami do Dublina roku 1932. To właśnie tam detektyw Stefan Gillespie aresztuje niemieckiego lekarza i spotyka zdesperowaną Hannah Rosen, poszukującą swojej przyjaciółki Żydówki - Susan, która jak się okazuje była związana z księdzem. Tymczasem w górach obok Dublina zostają znalezione zwłoki, staje się jasne, że w tym przypadku chodzi o coś więcej, niż o zaginioną. Tropy w śledztwie prowadzą aż do Wolnego Miasta Gdańska. To właśnie tu, gdzie partia nazistowska zyskuje coraz większą moc, Stefan i Hannah czują, że są bliżej prawdy i jednocześnie znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie...

To tło tej książki sprawia, że jest tak interesująca. Powstanie partii nazistowskiej i machinacje kościoła katolickiego. W czasach niemal absolutnej kontroli wszystkich aspektów życia Irlandczyków przez kościół książka opowiada historię ludzi idących pod prąd. Nigdy wcześniej nie czytałam o jakichkolwiek połączeniach Irlandii z nazistami w tamtych czasach. Hmm. A tu brzmiało to tak wiarygodnie, że muszę czym prędzej zgłębić ten temat. Część książki dzieje się w Trieście we Włoszech i przy okazji miło powspominałam swój wyjazd do tej miejscowości. Jeśli natomiast chodzi o głównych bohaterów to próbują oni walczyć z systemem, który jest niestety zbyt silny. Detektywowi "przeszkadzają" w prowadzonym śledztwie nie tylko kościół katolicki, ale także przełożeni z poparciem rządu irlandzkiego. Tak. Z takimi przeciwnikami nie łatwo wygrać. Jednak Stefan nie poddaje się tak łatwo. Co więcej. Postacie tu stworzone nie są jednoznaczne czy stereotypowe. Mamy złych i dobrych katolików, dobrych i złych policjantów. I tak trzymać.

Niestety historia jest trochę zbyt powolna. Momentami nawet powiedziałbym, że strasznie się "wlecze". Jednak i to ma swoje plusy, ponieważ dzięki temu poznałam bardzo szczegółowo bohaterów i proces wzrastania niepewności społeczno-politycznej tamtych czasów. Autora cechuje prawdziwa dbałość o detale i skrupulatność w kwestii odtworzenia sytuacji historycznej. Tak. To także nie przyspiesza akcji. Powoduje, że fabuła staje się wręcz rozwlekła i bardzo złożona. Mimo to całość sprawia wrażenie przekonującej historii, chwytającej od samego początku i bardzo dobrze zorganizowanej. A przecież o to chodzi. Dodatkowo należy podkreślić, że do samego końca nie wiadomo dlaczego przyjaciółka Hannah zniknęła. Takie tajemnice to ja lubię. Na końcu pragnę pochwalić autora za to w jaki sposób połączył tak różne wątki tej historii i jak ukazał kwestię nacjonalizmu i tożsamości religijnej. Dla tych elementów warto poznać tę książkę...

Zapowiedzi wydawnicze


Jeszcze w kwietniu i w pierwszej połowie maja ukaże się kilka bardzo ciekawych pozycji na rynku wydawniczym. Postanowiłam tu zamieścić tylko niektóre z nich - te, które wzbudziły moje zainteresowanie i stworzyć krótki przegląd.

Zapraszam...

Autor: Gavalda Anna
Tytuł: Lepsze życie
Wydawnictwo: Literackie

                               Premiera 6 maja

Opis:
Dwie poruszające opowieści o młodości od francuskiej mistrzyni prozy obyczajowej. Zgubić coś, by znaleźć sens życia, spotkać najważniejszą dla siebie osobę przypadkiem, rozstać się z kimś, by odkryć prawdziwe szczęście, stracić, by zyskać... Małe wydarzenia czasem mają wielkie konsekwencje. Mathilde, studentka historii sztuki, zgubiła torebkę z dużą sumą pieniędzy. Po kilku dniach uczciwy znalazca zwrócił ją z całą zawartością. Po kilku miesiącach Mathilde wyjechała z Paryża, by szukać go na dalekiej prowincji... Yann, dwudziestokilkuletni Bretończyk mieszkający w Paryżu, podczas przypadkowej kolacji u sąsiadów uświadamia sobie, że jego życie jest puste, a do dziewczyny, z którą je dzieli, nie czuje już nic. Po rozmowie z Isaakiem spakuje walizki i wyruszy do pewnej winnicy w Hérault... (opis wydawcy)

Autor: Eco Umberto
Tytuł: Temat na pierwszą stronę
Wydawnictwo: Noir sur Blanc

Premiera 6 maja

Opis:
W najnowszej powieści Umberta Eco odnajdujemy elementy political fiction, thrillera, romansu i gorzkiej groteski. Jest to niepokojąca wizja współczesnego świata kształtowanego przez media, które bynajmniej nie mogą uchodzić za wolne. Pan Colonna to typowy "człowiek bez właściwości" czy raczej nieudacznik. Pewnego dnia 1992 roku niejaki Simei skłąda mu propozycję: przez rok Colonna ma być świadkiem przygotowań do publikacji nowego dziennika, a potem opisać je w bestsellerowej książce. Jego relacja nie musi ściśle trzymać się faktów, jako że ów dziennik, „gotowy mówić prawdę o wszystkim”, w gruncie rzeczy jest blefem. Choć Colonna o tym wie, decyduje się wziąć udział w eksperymencie i odegrać powierzoną mu rolę. Poznaje dość przypadkową grupę dziennikarzy "przyszłej" gazety. Między innymi Braggadocia, wzorcowego dziennikarza śledczego, tropiącego rozmaite afery i spiski. Wszyscy oni dyskutują o zawartości nowej gazety, a niezmordowany Braggadocio dopracowuje szczegóły swojego odkrycia, jest bowiem przekonany, że udało mu się połączyć w logiczną całość najmroczniejsze tajemnice historii Włoch ostatnich 50 lat: domniemania, że Mussolini przeżył, terror Czerwonych Brygad; przypuszczalne zabójstwo Jana Pawła I; watykańskie afery bankowe. A wszystko to pod nieustanną kontrolą tajnej prawicowej organizacji Gladio, loży masońskiej P2, mafii, CIA, Watykanu i tajnych służb.  (opis wydawcy)

Autor: Oz Amos
Tytuł: Judasz
Wydawnictwo: Rebis

Premiera 12 maja

Opis:
W tej ekscytującej powieści Amos Oz wraca do świata znanego z jego najbardziej lubianych książek, m.in. "Mojego Michaela" ("Mojego Michała") i "Opowieści o miłości i mroku" - do przeciętej murem Jerozolimy z połowy dwudziestego wieku. Subtelna i ujmująca historia miłosna wpisana jest w zimowy krajobraz miasta i w wydarzenia schyłkowej epoki Ben Guriona. Wraz z bohaterami Oz poddaje odważnej analizie samą decyzję o utworzeniu państwa żydowskiego oraz wojny, które nastąpiły w ślad za nią. Stawia pytanie, czy można było obrać całkiem inną drogę historyczną - drogę tych, których potępiono jako zdrajców. (opis wydawcy)

Autor: Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
Tytuł: Upalne lato Gabrieli
Wydawnictwo: MG

                               Premiera 30 kwietnia

Opis:
Rok 2015. Gabriela Kern, uznana pisarka i spełniona matka, opuściwszy Warszawę, wiedzie leniwą egzystencję w urzekającym zakątku Mazur. W jej hermetycznym, pozornie poukładanym świecie nie ma miejsca na rozpamiętywanie przeszłości i rozdrapywanie ran. Gaba do perfekcji opanowywała sztukę życia hic et nunc, toteż nie tęskni za nikim i za niczym. Incydentalnie wikła się w niezobowiązujące związki, lecz od kochanków nie oczekuje deklaracji uczuć - sama także nikomu ich nie składa. Zamiast tego afirmuje wolność, ceni niezależność i uważa, że samotność to stan niezwykle wygodny, mimo że współcześnie niedoceniany… Tymczasem nadchodzi kolejne upalne lato. Gaba wydaje kontrowersyjną powieść o swoim ojcu, znanym opozycjoniście okresu przemian. Rozliczenie się z fragmentem najnowszej historii, z osobistych przyczyn, nie jest dla niej proste. Ponadto w wyniku nieoczekiwanego telefonu na nowo powracają do niej sprawy, które jakiś czas temu z rozmysłem zamiotła pod dywan niepamięci. Wiadomości z Francji - gdzie przed laty Gaba spędziła brzemienne w skutkach wakacje - sprawią, że będzie musiała opuścić swoją strefę bezpieczeństwa, rozwikłać rodzinne tajemnice i zajrzeć w głąb siebie. Tylko czy na wybaczenie zadawnionych krzywd nie jest już za późno? (opis wydawcy)

Autor: Oates Joyce Carol
Tytuł: Przeklęci
Wydawnictwo: Rebis

                               Premiera 5 maja

Opis:
Pierwsze lata XX stulecia. Princeton w stanie New Jersey - siedziba renomowanego uniwersytetu, dystyngowane miasteczko dla dystyngowanych ludzi, a jednak coś mrocznego i niebezpiecznego czyha na jego obrzeżach, coś, co demoralizuje i zaraża jego mieszkańców niczym jadowity wirus. W snach najzacniejszych obywateli pojawiają się wampiry i upiory, a na rodziny tworzące elitę Princeton spada potężna klątwa. Z kolei w lasach graniczących z miasteczkiem znienacka rodzi się bujny i straszliwy podziemny świat. Kiedy dziwny przybysz, którego wyglądu nikt nie potrafi zapamiętać,  uprowadza piękną Annabel sprzed ołtarza, jej brat Jozjasz wyrusza na poszukiwania. Karty tej znakomitej powieści gotyckiej zaludniają wybitne  postaci: prezydent  Grover Cleveland, który właśnie zakończył drugą kadencję w Białym Domu, Woodrow Wilson, którego graniczące z szaleństwem ambicje niebawem wyniosą na najwyższy urząd w kraju, młody idealista Upton Sinclair i jego charyzmatyczny towarzysz socjalista Jack London czy też Mark Twain, najsławniejszego pisarza tamtych lat - oni wszyscy  borykają się z demonicznymi wizjami… (opis wydawcy)

Autor: Turschmid Stefan
Tytuł: Mrok i mgła
Wydawnictwo: Rebis

Premiera 5 maja

Opis:
Leningrad, listopad 1934. Siedemnastoletnia Sonia Buriagina właśnie zostaje przyjęta w poczet kandydatów do partii. Wychowana na komunistycznych ideałach, wierzy w nieomylność towarzysza Stalina. Jest przy tym piękna i zdolna, jej przyszłość rysuje się więc w jasnych barwach. Jednak jej życie zmieni się w koszmar. Aresztowanie narzeczonego, śmierć ojca, wybuch wojny, blokada Leningradu, wyjazd do Murmańska – to wszystko pozwoli jej zrozumieć,  że system, w który tak wierzyła, to najgorsza rzecz, jaka ją może spotkać. Moskwa, styczeń 1934 r. Józef Stalin po raz kolejny zostaje wybrany sekretarzem generalnym partii. W tym momencie jego władza, i tak ogromna, staje się absolutna. Od tej pory nikt nie może się czuć bezpiecznie: jedno słowo dyktatora wystarczy, aby stracić życie, a wczorajszy przyjaciel jutro może się stać największym wrogiem. Ślepa wiara, rozczarowanie, zakazana miłość, oblężony Leningrad, okropności wojny. Wreszcie ucieczka do wolności - to wszystko w tej niezwykłej powieści, w której fikcja literacka po mistrzowsku splata się z historią, tą prawdziwą, niekłamaną, która przejmuje do szpiku kości i każe wciąż na nowo stawiać pytanie: Jak to w ogóle było możliwe? (opis wydawcy)

Autor: Sheldon Sidney
Tytuł: Czy boisz się ciemności?
Wydawnictwo: Mira

                               Premiera 22 kwietnia

Opis:
Berlin: Sonja Verbrugge tonie we własnej wannie. Paryż: Mark Harris skacze z wieży Eiffla. Denver: Gary Reynolds ginie w tajemniczym wypadku lotniczym. Nowy Jork: Z rzeki wyłowiono ciało Richarda Stevensa. Wszyscy zginęli tego samego dnia, wszyscy współpracowali z potężną i wpływową firmą badawczą. Samobójstwa? Nieszczęśliwe wypadki? Niezwykły zbieg okoliczności? Żony Marka i Richarda są przekonane, że ich mężów zamordowano. Wspólnie wszczynają prywatne śledztwo, ale szybko okazuje się, że komuś bardzo zależy, by prawda nigdy nie wyszła na jaw. Tak bardzo, że nie zawaha się zabić. (opis wydawcy)

Autor: Zender Joakim
Tytuł: Pływak
Wydawnictwo: Sonia Draga

                               Premiera 22 kwietnia

Opis:
Początek lat 80., noc w Damaszku. Amerykański agent porzuca swoje nowo narodzone dziecko wydając je na niepewny los. Dopuszcza się czynu, którego nigdy nie zdoła sobie wybaczyć. Ucieka przed przeszłością, która i tak dopadnie go w Bejrucie, Afganistanie czy Iraku - w każdym miejscu, gdzie stres i niebezpieczeństwo pozwalają mu choć przez chwilę zapomnieć o swoim postępku. W końcu nie ma się gdzie ukryć przed prawdą. Musi dokonać decydującego wyboru. Od tamtych wydarzeń minęło trzydzieści lat. Klara Walldeen jest prawnikiem i pracuje dla szwedzkiej deputowanej do Parlamentu Europejskiego. Pewnego dnia kontaktuje się z nią jej dawny przyjaciel, Mahmoud Shammosh, który prowadzi badania poświęcone zbrodniom wojennym. Shammosh potrzebuje jej pomocy, ponieważ jest w posiadaniu tajnych informacji. Pewne kręgi gospodarcze uczynią wszystko, żeby nie wyszły na jaw. W ciągu jednej nocy Klara i Mahmoud stają się zwierzyną łowną - muszą uciekać z Brukseli do innych krajów, żeby ratować życie. (opis wydawcy)

Autor: Beśka Krzysztof
Tytuł: Dolina popiołów
Wydawnictwo: Rebis

                               Premiera 28 kwietnia

Opis:
W kolejnej powieści retro autorstwa Krzysztofa Beśki jego barwny bohater, Stanisław Berg, aby rozwiązać zagadkę kryminalną będzie musiał zmierzyć się z własną przeszłością. Jesień 1893 roku. W okolicach Łodzi zaczynają płonąć dwory, niegdyś odebrane uczestnikom powstania styczniowego, dziś zamieszkiwane przez rosyjskich urzędników. Czy to przypadek, czy zemsta albo wręcz zapowiedź nowego polskiego wystąpienia przeciwko carskiej władzy? Na pewno jest to kolejna sprawa dla detektywa Stanisława Berga, miłośnika pięknych kobiet i piwa, dandysa i kolegi Oscara Wilde'a. Rozwiązanie tej zagadki będzie wymagało od niego nie tylko wyjątkowych umiejętności, wytrwałości i siły, ale też dokładnego przyjrzenia się swojej przeszłości. Zarówno tej nieodległej, gdy zapracował sobie na nienawiść pewnego wysokiego funkcjonariusza Ochrany, jak i dzieciństwa. (opis wydawcy)

Autor: Peake Anthony
Tytuł: Philip K. Dick - człowiek, który pamiętał przyszłość
Wydawnictwo: Rebis

                               Premiera 21 kwietnia

Opis:
"Czy był szalony? Bez wątpienia. Gdyby był normalny, nie byłby geniuszem" - Lech Jęczmyk. Biografia jednego z największych prozaików minionego stulecia, zwanego Salvadorem Dalí świata literatury, autora najosobliwszych opowieści fantastycznonaukowych, jakie widział świat. Philip K. Dick żył w okresie obfitującym w wielkie wydarzenia, jak Wielki Kryzys, II wojna światowa, pierwsze loty w kosmos czy rewolucja informatyczna. Napisał kilkadziesiąt powieści, na których odcisnęły one wyraźne piętno. Anthony Peake jednak ukazuje w tej książce nie tylko niezwykłego pisarza, ale i niezwykłego człowieka, kroczącego wąską ścieżką między geniuszem i szaleństwem. Szczególnie zaintrygowały go zdarzenia z życia Dicka, które mogą świadczyć, że - jak bohaterowie jego książek - miał on dar prekognicji, pamiętał swoją przyszłość... (opis wydawcy)

Autor: Anderson Gilian, Rovin Jeff
Tytuł: Saga końca ziemi. Tom 1. Nadchodzi ogień
Wydawnictwo: Literackie

                               Premiera 6 maja

Opis:
Międzynarodowe spiski, egzotyczne miejsca, kryminalno-przygodowe perypetie, zaskakujące zwroty akcji, przełomowe odkrycia, porywający, ale i zaskakująco niebezpieczny świat współczesnej nauki - wszystko to będzie stanowiło wybuchową mieszankę w wykonaniu gwiazdy kultowego Z Archiwum X. Gillian Anderson, od dawna myślała o pisaniu, lecz dopiero teraz zdecydowała się chwycić za pióro. Wpływ na tę decyzję miał Jeff Rovin - autor bestsellerowych powieści, który zachęcił Gillian, by wykorzystała swój potencjał, pomysły i wyobraźnię, i by razem stworzyli porywającą sagę sci-fi. Z zainteresowań autorki tematami paranormalnymi oraz szeroko pojętą duchowością narodziła się fantastyczna seria "Saga końca ziemi". Pierwszy tom cyklu opisuje przygody Caitlin O’Hary, światowej sławy psychologa dziecięcego, która zajmuje się leczeniem traum, powstałych w wyniku wojen i klęsk żywiołowych. To silna kobieta i matka, ma mocny charakter i ugruntowaną pozycję zawodową, jednak całe jej doświadczenie i wiedza o świecie stają pod znakiem zapytania, gdy zaczyna pracować z młodą dziewczyną o wyjątkowych zaburzeniach. Próbując jej pomóc,  Caitlin zaczyna dostrzegać, że za problemami dziewczyny kryją się o wiele potężniejsze siły niż te, które jest w stanie objąć ludzki umysł… (opis wydawcy)

Autor: Masterman Becky
Tytuł: I tylko ciemność
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera 21 kwietnia

Opis:
Bohaterka Drogi 66, Brigid Quinn, była agentka specjalna FBI, potrafi zabić gołymi rękami. Odeszła ze służby, żeby uciec od zła. Ale zło wkracza do jej prywatnego świata i zbiera ofiary. Ostatnią ma być ona. Brigid Quinn za długo żyła w świecie okrucieństwa i zbrodni. Nie jest już agentką specjalną FBI, ale świat przemocy znowu wkracza w jej życie, które miało być dobre. Samobójstwo, które może być zabójstwem. Otrucie, które nie wygląda na przypadek. Niewyjaśnione zgony. Brigid próbuje rozwikłać zagadkę. Tymczasem niebezpieczeństwo jest coraz bliżej jej wymarzonego, spokojnego domu, który stworzyła. Jak kiedyś musi stanąć twarzą w twarz ze zbrodnią. Żeby ocalić własne życie. (opis wydawcy).

Autor: Cleeves Ann
Tytuł: Ulica milczenia
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera już 18 marca

Opis:
Detektyw Joe Ashworth i jego córka Jessie jadą do domu. Kiedy pociąg się zatrzymuje, Jessie widzi, że jedna kobieta nie wysiadła: Margaret Krukowski została śmiertelnie ugodzona nożem. Nikt nie widział morderstwa. Jak to było możliwe w zatłoczonym metrze? I dlaczego ktoś chciałby skrzywdzić tę powściągliwą, elegancką damę? Szukając tropu, inspektor Vera Stanhope jedzie na południe Northumbrii, gdzie mieszkała ofiara. I gdzie dzień później zostaje zamordowana druga kobieta... Odtwarzając ostatnie kroki Margaret, Vera zagłębia się w ukrytą przeszłość spokojnego, pozornie niewinnego miasteczka. Ślady skupiają się na jednej ulicy. Dlaczego jej mieszkańcy milczą? (opis wydawcy).

Autor: Hill Susan
Tytuł: Zagubieni w mroku dusz
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera 22 kwietnia

Opis:
Enigmatyczny, zamknięty w swojej samotności inspektor Serrailler staje wobec zagadki porwań kolejnych dzieci w cichym Lafferton… Pierwszy zaginął rok temu kilkuletni chłopiec (Ludzie czystego serca). Śledztwo nie daje rezultatów. Zawodzą wysublimowane psychologiczne metody ustalania sprawcy, zawodzą kryminolodzy. Ale przypadek naprowadza Serraillera na trop porywacza. To, co odkrywa, nie mieści się w żadnych kronikach policyjnych ani rejestrach psychiatrów... (opis wydawcy).


Autor: Ackroyd Peter
Tytuł: Wenecja. Biografia
Wydawnictwo: Zysk i Ska

                               Premiera 20 kwietnia

Opis:
Wenecja Petera Ackroyda to biografia miasta napisana w równie wspaniałym stylu jak jego chwalony i nagradzany Londyn. Kontekst historyczny i kulturowy, nieustannie obecny przy opisie miasta od jego powstania do współczesności, został przez autora wpleciony w niemal powieściową narrację, dzięki czemu książkę czyta się nie jak przewodnik, ale jak awanturniczy romans przygodowy. Relacja pisarza obejmuje fakty i fantazje, wyczarowuje przed czytelnikiem ulotną atmosferę otaczającą kanały, mosty, nasłonecznione place, kościoły i rynki, święta i kwiaty. Ackroyd prowadzi nas przez historię miasta od pierwszych uchodźców przybywających we mgle laguny w IV wieku, przez powstanie wielkiego państwa kupieckiego i imperium handlowego, przez wojny przeciwko Napoleonowi, aż po dzisiejsze najazdy turystów. Mamy tu wszystko: kupców na Rialto i Żydów w getcie, dmuchaczy szkła z Murano, maski karnawałowe i smutne kolonie trędowatych, a także artystów, twórców opery i wybitnych malarzy - Belliniego, Tycjana, Tintoretta, Tiepola. Aura cienistych zakątków i ślepych zaułków Wenecji przemieszana jest z fascynującymi opowieściami o więźniach i karze, wojnach i oblężeniach, skandalach i głośnych wydarzeniach, a nade wszystko o pokusach czyhających na każdym kroku w tym jedynym w swoim rodzaju magicznym "mieście z morza". (opis wydawcy).

Autor: Koperski Sebastian
Tytuł: Fałszywy prorok
Wydawnictwo: Zysk i Ska

                               Premiera 11 maja

Opis:
Luty 1914 roku. Europa stoi u progu wielkiej wojny. Formalnie trwa pokój, lecz strony przyszłego konfliktu prowadzą tajną akcję wywiadowczą. W pozostającym pod niemieckim zaborem Poznaniu zjawia się rosyjski szpieg - Albert Fiszkowicz. Poszukuje strategicznych informacji na temat otaczającej miasto potężnej twierdzy, której zdobycie otworzy carskiej armii drogę do Berlina. Gra toczy się również o przychylność Polaków, którzy angażują się w nierówną walkę z pruskim zaborcą. Wydaje się, że podsycanie polsko-niemieckiego antagonizmu dla dobra rosyjskich interesów z góry skazane jest na niepowodzenie. Przecież Polacy nie uwierzą, że dżumę można wyleczyć cholerą... Fiszkowicz ma jednak na to sposób - wszak sam jest Polakiem, umiejętnie ukrywającym swoje ciemne sekrety. W tym samym czasie doktor psychiatrii Sigmund Jeremias dowiaduje się o zagadkowym samobójstwie przyjaciela - lekarza wojskowego Steinberga. Oficjalną wersję wydarzeń przyjmuje z niedowierzaniem. Rozpoczęte przez Jeremiasa śledztwo powoli ujawnia międzynarodową aferę szpiegowską. (opis wydawcy).

Autor: Fowles John
Tytuł: Mag
Wydawnictwo: Zysk i Ska

                               Premiera 11 maja

Opis:
Bohater książki, młody Anglik Nicholas Urfe, przyjmuje stanowisko nauczyciela na pewnej greckiej wyspie. Tam zaprzyjaźnia się z właścicielem wspaniałej posiadłości. Przyjaźń z milionerem wpędza młodzieńca w koszmar. Z każdym dniem rzeczywistość i fantazje coraz bardziej się mieszają, a Urfe staje się nieświadomym aktorem prywatnego teatru bogacza - styka się ze śmiercią, seksem i przemocą. Desperacko zaczyna walczyć o zachowanie życia. Akcji, stanowiącej prawdziwy labirynt zdarzeń, towarzyszą kulturowe szarady, a sama opowieść prowokuje do zastanowienia się nad iluzorycznością otaczającego nas świata i funkcjonujących w nim zasad moralnych. (opis wydawcy).

Autor: Ćwiek Jakub
Tytuł: Kłamca. Papież sztuk
Wydawnictwo: SQN

                               Premiera 6 maja

Opis:
Loki - nordycki bóg kłamstwa na usługach aniołów, a także, mimochodem, bohater pięciu książek, komiksu i gry karcianej - nie ma czasu świętować. Oto bowiem przyjdzie mu się zmierzyć z jednym z największych swoich wrogów. W dodatku na własne życzenie, bo wszystko wskazuje na to, że Dezyderiusza Crane’a, samozwańczego boga popkultury, stworzył omyłkowo nie kto inny jak Loki właśnie. Teraz rozpoczyna się gra z czasem, tym trudniejsza, że z każdą chwilą nowy bóg coraz lepiej poznaje swoje możliwości. Jego główną mocą jest kontrola nad narracją, a nawet… nad całą opowieścią. (opis wydawcy).

Autor: Santos Care
Tytuł: Zamknięte pokoje
Wydawnictwo: Sonia Draga

                               Premiera 6 maja

Opis:
Jest rok 2010. Violeta Lax, historyk sztuki z Art Institute w Chicago badająca twórczość wybitnego hiszpańskiego malarza Amadea Laxa (prywatnie jej dziadka), przyjeżdża do Barcelony. Po kilku dekadach administracyjnych przepychanek pełnomocnikowi spadkobierców artysty udaje się doprowadzić do otwarcia w ich dawnej rodzinnej rezydencji monograficznego muzeum Amadea Laxa, zgodnie z jego ostatnią wolą. Jednak podczas prac remontowych w pałacyku zostają odkryte zwłoki kobiety. Kim była denatka? Dlaczego ktoś zatuszował jej śmierć? Czy w tej sytuacji dojdzie do otwarcia muzeum? Odkrywając nowe fakty, Violeta zacznie inaczej patrzeć na historię swojej rodziny… (opis wydawcy).

Autor: Franzen Jonathan
Tytuł: Silny wstrząs
Wydawnictwo: Sonia Draga

                               Premiera 29 kwietnia

Opis:
Louis Holland przybywa do Bostonu po serii trzęsień ziemi na północnym wybrzeżu. Dziwnym trafem pierwsze trzęsienie ziemi zabija jego babcię. Zdarzenie to staje się zarzewiem nieporozumień pomiędzy nim, jego siostrą Eileen i matką Melanie, bowiem ekscentryczna babka zostawiła w spadku 22 mln dolarów. Podczas wycieczki na plażę, Louis poznaje dr Reneé Seitchek, sejsmolog Uniwersytetu Harvarda, która jest przekonana, że odkryła przyczynę trzęsień ziemi w Peabody. To odkrycie skomplikuje nie tylko jej życie. Louis zakochuje się w Reneé. Losy dwójki bohaterów oraz rodziny Holland zostają niepodziewanie uwikłane w sprawy petrochemicznego i handlującego bronią koncernu Sweeting-Aldren oraz działającego na rzecz "pro-life" Kościoła Działań w Chrystusie prowadzonego przez wielebnego Philipa Stitesa. (opis wydawcy).

Autor: Eklund Sigge
Tytuł: W głąb labiryntu
Wydawnictwo: DW PWN

                               Premiera 27 kwietnia

Opis:
Pewnego majowego dnia, kiedy rodzice wychodzą na kolację do okolicznej restauracji, jedenastoletnia Magda Horn znika z domu. Choć jest przedmiotem licznych kłótni i częstych trosk, w rzeczywistości od dawna pozostaje niewidoczna, zagubiona, ignorowana. Zarówno ojciec, wysoce poważany wydawca, jak i matka, zaangażowana psycholożka, są mistrzami w analizowaniu siebie, przeglądaniu się w sobie nawzajem. Magdy jednak nie dostrzegają. Aż dziewczynka któregoś dnia znika. Nowa książka Siggego Eklunda jest zarówno powieścią psychologiczną, jak i thrillerem, gdzie kilkoro narratorów snuje różne historie i podpowiada liczne rozwiązania tej historii - niektóre oczywiste, inne zawoalowane - które mają pomóc w odszukaniu dziewczynki. (opis wydawcy).

Autor: Gilbers Harald
Tytuł: Germania
Wydawnictwo: DW PWN

                               Premiera 20 kwietnia

Opis:
Berlin 1944. W zbombardowanej stolicy Rzeszy seryjny morderca poluje na kobiety, a ich okaleczone zwłoki składa pod pomnikami wojennymi. Ofiary były w różny sposób powiązane z NSDAP. Ale z listu, w którym morderca przyznaje się do zbrodni, wynika, że nie jest przeciwnikiem reżimu, tylko lojalnym nazistą. Komisarz Richard Oppenheimer, Żyd i niegdyś jeden z najskuteczniejszych śledczych berlińskiej policji kryminalnej, zostaje reaktywowany przez SS. Oppenheimer wie, że jego życie wisi na włosku, zwłaszcza gdyby rzeczywiście udało mu się schwytać zabójcę. Gorączkowo szuka wyjścia z sytuacji… (opis wydawcy).

Najchętniej zapoznałabym się ze wszystkimi - niestety czasu ciągle brak :(

A Wy na którą zapowiedź wydawniczą czekacie ? 
Ciekawa jestem Waszej opinii :)