sobota, 28 lutego 2015

W butach Valerii - Elísabet Benavent

Tytuł: W butach Valerii
Tytuł oryginału: En los zapatos de Valeria
Autor: Elísabet Benavent
tłumaczenie: Agnieszka Stachurska
data wydania: 29 stycznia 2015
ISBN: 9788308054789
ilość stron: 429
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka ze skrzydełkami


Madryt. Nasza główna bohaterka - Valeria jest pisarką, która przeżywa kryzys. Nie tylko twórczy. Obecnie jest bezrobotna i tworzy swą drugą powieść. Jej codzienność to rutyna. Kobieta dokłada wszelkich starań, aby rozwiązać wszystkie swoje problemy. Niestety nic nie układa się po jej myśli. Na szczęście jak zawsze może liczyć na wsparcie swoich trzech przyjaciółek: Loli, Carmen i Nerei.

Cała historia bardzo przypomina fabułę serialu Seks w wielkim mieście. Można nawet ją potraktować jako nowe przygody tamtej czwórki kobiet. Niewiele zostało zmienione. Postacie są prawie idealnym odbiciem Carrie, Mirandy, Samanthy i Charlotte, niektóre sytuacje wydają się jak żywcem zkalkowane. Podobne problemy, znajomo brzmiące rozmowy. Zbliżony wiek bohaterek. Jednak czy madryckie kobiety nie mogą przeżywać podobnych rozterek co te w Nowym Jorku? Dlaczego nie. Przecież przedstawicielki płci pięknej miewają zbliżone problemy bez względu jaki kraj zamieszkują.

Na początku akcja jest nieco powolna, ale potem na szczęście przyspiesza. Wielu może także wytknąć autorce wulgarny język, jednak według mnie nie było tu przesady w tej kwestii. Chociaż główną bohaterką powieści jest właśnie Valeria, prawda jest taka, że jej trzy przyjaciółki są prawie tak samo ważnymi postaciami. Ich osobowości są dość dobrze rozwinięte. Kończąc lekturę miałam wrażenie, jakbym znała je wiele lat. Jednym zauważonym mankamentem był fakt, że mimo że Valeria jest kobietą 28-letnią (zamężną od 6 lat) momentami ma się wrażenie, że to nastolatka. Egocentryczna. Jej zachowanie nie jest zbytnio dojrzałe.

Książka jest pełna radości, smutków, miłości, zazdrości, rozczarowań. I dość pikantnych scen seksu. Moim zdaniem były one dość interesującym urozmaiceniem lektury, ale niektórych czytelników może to razić. Ponadto tytuły rozdziałów niestety często zbyt wiele zdradzały. Powieść jest opowiedziana w narracji pierwszoosobowej przez Valerię prostym, nowoczesnym językiem. Wiele razy wywołała uśmiech na mojej twarzy. Bardzo podobały mi się zabawne dialogi. I kilka nawiązań do specyfiki kultury Hiszpanii. Całość sprawia wrażenie lektury lekkiej, z humorem, trochę sarkastycznej. Niestety często jest zbyt przewidywalna. Mimo to życie Valerii jest odzwierciedleniem niektórych z moich przeżyć. Oczywiście nie wszystkich. To niemożliwe. Ale kto wie co będzie w przyszłości. Wszystko może się zdarzyć. Może jest także obrazem Waszych doświadczeń?

To powieść, która może prowadzić do refleksji na temat relacji międzyludzkich i wszystkich zawiłości naszego życia. Może okazać się zaczątkiem dyskusji na temat: co to znaczy być kobietą w dzisiejszym społeczeństwie. Napotkałam tu na co najmniej kilka dylematów moralnych do rozwiązania i dlatego z taką ochotą brnęłam dalej. Może i Wy spróbujecie...

czwartek, 26 lutego 2015

Tańcząc z wrogiem - Paul Glaser

Tytuł: Tańcząc z wrogiem
Tytuł oryginału: Dancing With the Enemy: My Family's Holocaust Secret
Autor: Paul Glaser
tłumaczenie: Norbert Radomski
data wydania: 20 lutego 2015
ISBN: 9788378185918
liczba stron: 331
kategoria: biografia
okładka: twarda z obwolutą


"Tańcząc z wrogiem" to historia ciotki autora, żydowskiej instruktorki tańca, która została zdradzona przez wszystkich mężczyzn, których kochała. Mimo to udało jej się przetrwać II wojnę światową ucząc tańca SS-manów w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Pamiątki jakie pozostawiła pomogły Paulowi Glaserowi odkryć tajemnice przeszłości jego rodziny.

Autor tej książki wychował się w rodzinie katolickiej w Holandii. Jako dorosły mężczyzna dowiedział się przypadkiem o swym żydowskim pochodzeniu. Ta informacja bardzo nim wstrząsnęła. Nic dziwnego. Postanowił dowiedzieć się co działo się z jego rodziną w czasie II wojny światowej i co spowodowało wieloletnią rozłąkę jego ojca i nieznanej mu ciotki Rosie, która przeniosła się po wojnie do Szwecji. Przy pomocy odnalezionego pamiętnika, fotografii i listów autor odtworzył dramatyczną historię tej kobiety.

Śledziłam wraz z Glaserem życie Rosie poczynając od dni sprzed wojny poprzez lata okupacji Holandii i przerażające doświadczenia jakich była ofiarą kończąc na jej losach po wojnie. Głos głównej bohaterki jest wyjątkowy. Jednocześnie tragiczny, optymistyczny, a nawet momentami zabawny. Co więcej autor przeplata tu jej losy z historią odkrywania swojej przeszłości. To jakby kilka opowieści w jednej. O zaskakującym odkryciu mężczyzny i jego staraniach, aby rozwikłać zagadkę przeszłości, o życiu jego ciotki, o badaniu dynamiki relacji rodzinnych po wojnie.Pod koniec książki wszystkie linie czasowe krzyżują się i twórca jest wreszcie w stanie pogodzić przeszłość z teraźniejszością. Myślałam, że to będzie jedynie kolejna pozycja ukazująca spojrzenie na holocaust oczami ocalałej. A tu mnie spotkało takie pozytywne zaskoczenie.

Historia przetrwania Rosie jest tak nieprawdopodobna, że wydaje się nieprawdziwa. Niewielu osobom udało się przetrwać piekło zgotowane przez Hitlera. Jednak ta książka to nie tylko opowieść o triumfie dobra nad złem. To także historia młodej kobiety, która przetrwała dzięki swym umiejętnościom i talentowi. Ponadto utwór ten jest szczególnie niepokojący, ponieważ przekreśla mit o tym, że Holendrzy robili wszystko, by udaremnić okupację swej ojczyzny. Co więcej utwór odkrywa naiwność, obojętność nieżydowskich mieszkańców Europy i holenderskiego rządu prowadzące do wojny oraz w latach po jej zakończeniu.

Nie wiadomo co Paul Glaser pragnął osiągnąć decydując się na zmienną formę narracji. Części, w których przemawia Rosie są w pierwszej osobie i trudno powiedzieć co sądzi na ten temat sam autor. Natomiast fragmenty przedstawione z punktu widzenia Paula Glasera wydają się nieco zbyt neutralne, zachowawcze. Jakby nie pisał o losach swojej rodziny. W niektórych rozdziałach można odnieść wrażenie, że autor skupił się jedynie na podaniu nagich faktów. Często pojawiający się w książce przymiotnik "miły" użyty do opisu jej makabrycznych doświadczeń wydaje się trochę nietrafiony. Może to wina tłumacza? Z pewnością nie jest to lektura łatwa w odczycie. Tematyka tu poruszana również nie przyspiesza tempa przewracanych stron. Jednak jest w tej pozycji to "coś", co spowodowało że nie byłam w stanie jej odłożyć zanim nie dotarłam do ostatnich jej wersów. Nie często można spotkać taką książkę.

środa, 25 lutego 2015

5 rozdziałów książki Bóg zawsze znajdzie ci pracę Reginy Brett

Wydawnictwo Insignis udostępniło 5 rozdziałów najnowszej książki Reginy Brett "Bóg zawsze znajdzie ci pracę", która od chwili wydania w październiku 2014 roku plasuje się na wysokich miejscach polskich list bestsellerów.

Pięć rozdziałów interpretuje Ewa Błaszczyk. Książki amerykańskiej autorki cieszą się w Polsce olbrzymią popularnością. Jej pierwsza książka, "Bóg nigdy nie mruga", w lutym br. otrzymała tytuł "Bestsellera Empiku 2014" w kategorii poradników (druga książka Brett - "Jesteś cudem" - również była nominowana w tej kategorii). Ze względu na tak wielki sukces Reginy Brett w Polsce doszło do niecodziennej sytuacji - jej amerykański wydawca zgodził się na wydanie jej najnowszej książki "Bóg zawsze znajdzie ci pracę" w naszym kraju grubo przed jej premierą w Stanach Zjednoczonych (tam tytuł ten dostępny będzie dopiero od kwietnia 2015).

Zapraszam zatem do zapoznania się z felietonami Reginy Brett:

     

     



Czytaliście? Zamierzacie przeczytać?

wtorek, 24 lutego 2015

Śmierć króla Artura - Peter Ackroyd

Tytuł: Śmierć króla Artura
Tytuł oryginału: The death of King Arthur
Autor: Peter Ackroyd
tłumaczenie: Dorota Guttfeld
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: listopad 2014
ilość stron: 465
kategoria: powieść historyczna / legenda
okładka: miękka ze skrzydełkami


Niedawno widziałam film Król Artur - kolejną już ekranizację znanej legendy o królu Arturze. Wcześniej oglądałam wiele innych obrazów ukazujących różne fragmenty z losów władcy, Merlina i rycerzy Okrągłego Stołu. Każdy z reżyserów podszedł do tej tematyki całkiem inaczej. Na niektórych można się pośmiać - Monty Python i Święty Grall; inne to obrazy czyniące głównym bohaterem inne postaci - Przygody Merlina; Rycerz króla Artura; Rycerze Okrągłego Stołu, Lancelot z jeziora, krainę Camelot; Mgły Avalonu lub przedmiot Magiczny Miecz: Legenda Camelotu. Jednak najbardziej zapadł mi w pamięć film Excalibur. To właśnie on powstał na podstawie książki "Le Morte d'Arthur" Thomasa Malory'ego. Tak jak powyższa pozycja. I dokładnie takiej atmosfery (jak w tym filmie) oczekiwałam podczas lektury tego utworu...

Ackroyd odrzucił wiele treści z oryginału. Niektóre epizody zostały całkowicie pominięte. Więc co postawił? Może lepiej zapytać co usunął? Pochwalić trzeba autora za fakt wyeliminowania wielu sprzeczności. Jednak brak rozwoju postaci i wyzucie ich z emocji już nie można tu zaliczyć na plus. Ponadto Artur często gra tu drugie skrzypce. To bardzo mnie dziwiło, ponieważ jest postacią tytułową. Co więcej rycerze pojawiają się i znikają. Nie znamy powodów ich działań. Czas raz biegnie do przodu to znów do tyłu. Podtytuły zbyt wiele zdradzają. Istnieje za dużo zbyt podobnych wydarzeń, miejsc. Nic nie jest tu niezwykłe. Całość przypomina zbiór nie powiązanych ze sobą uproszczonych historyjek, notatek, plotek. Sprawia wrażenie zbyt prostej, matowej i przez to banalnej. Poznajemy tu tylko zbiór gołych faktów. Z pewnością nie wyjaśnia genezy legendy. Może nawet okazać się nieco myląca dla tych, którzy wcześniej jej nie poznali w innej formie.

Nie wiem jak bardzo Peter Ayckroyd starał się przywrócić do życia tą legendę w bardziej nowoczesnej wersji. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak wiele czasu poświęcił, aby ta pozycja ujrzała światło dzienne. Pewnie wcześniej czy później ktoś podjął by się tego zadania. Zapewne nie jest to proste zadanie. Z pewnością wymagało od autora wiele wysiłku. Starał się. Próbował zachować ducha legendy o królu Arturze. Pragnął uczynić ją bardziej przystępną dla współczesnego czytelnika. Niestety nie udało się. Nie czyta się jej płynnie i szybko. Użytego tu języka nie można nazwać współczesnym. Ponadto opowieści Ackroyda brakuje tajemniczości, która otacza legendy z Camelot. Wraz z usunięciem wielu fragmentów tekstu zniknął także smak, magia i poetycki wydźwięk utworu. Może autor pominął zbyt wiele?

niedziela, 22 lutego 2015

Lata sześćdziesiąte - Jenny Diski

Tytuł: Lata sześćdziesiąte
Tytuł oryginału: The Sixties
Autor: Jenny Diski
wydawnictwo: Officyna
data wydania: 21 października 2013
ISBN: 9788362409990
liczba stron: 118
kategoria: autobiografia / socjologia
okładka: miękka ze skrzydełkami


"Lata sześćdziesiąte" to wspomnienia Jenny Diski. Skupia się tu na latach 60-tych ubiegłego wieku pełnych narkotyków, seksu, a nawet czasu spędzonego w szpitalach psychiatrycznych. Autorka sprawdza co zostało utracone z purpurowej mgły nostalgii i selektywnej pamięci tamtych czasów. Co nadal trwa i to co zawsze było takie samo. Ukazując Londyn podsumowuje rewolucję seksualną, kulturę tamtych czasów. I odkrywa, że idee lat sześćdziesiątych często utorowały drogę do powstania ich przeciwieństwa i że nowe pokolenie myli wyzwolenie i libertarianizm z nowym rodzajem radykalizmu, który obecnie się szerzy.

Każdy rozdział tworzy żywy obraz tamtych czasów. Jenny Diski jest tu jakby przewodniczką po obcym kraju. Był to okres idealizmu, przemyśleń. Komunikacja pomiędzy ludźmi i różnymi kulturami rozkwitała w sposób dotąd nieznany. Autorka widzi tę dekadę bardziej jako pełną pomysłów, które jednak nie udało się w pełni zrealizować. Często patrzy na siebie z perspektywy rodzica. Rozumie co to znaczy być młodym. Jednostką mającą więcej okazji do zbadania i eksperymentowania niż poprzednie pokolenie. Karmi odbiorcę nowymi spostrzeżeniami na temat wszystkiego co było i jest. Podkreśla konflikt pomiędzy starym i nowym, opisuje uciążliwy aspekt permisywizmu społeczeństwa. Unaocznia zmęczenie "wolną miłością". Kładzie nacisk na ideę kultury, w mniejszym stopniu na politykę. Wspomina o edukacji i zdrowiu psychicznym. Jej relacje z mężczyznami dają tło do zrozumienia feminizmu tamtych lat. Porównuje także doświadczenia Brytyjczyków i Amerykanów tamtej dekady. Wszystko przeplata osobistymi anegdotami.

Wymowna, pełna wątpliwości. Dowcipna, prowokacyjna, przenikliwa, niepokojąca. Diski nie jest  tu polemiczna i doktrynalna. Jej ton wypowiedzi jest spokojny. Bardzo niewiele z tego, co tu przedstawia jest czymś nowym, ale mówi to z inteligencją, dowcipem, dbałością o szczegóły i niezwykłą zdolność śmiania się ze swojej młodszej wersji, przy jednoczesnym poszanowaniu nadziei i wysiłku. Jest niesentymentalna, oczytana i hedonistyczna. Nie potępia. Jedynie podkreśla, że motywy działania były zbyt czyste. Ostatecznie odchodzi zniesmaczona i zniechęcona, ponieważ dogmaty z lat sześćdziesiątych ostatecznie okazały się być prawie halucynacją...

sobota, 21 lutego 2015

Oni - Olga Haber

Tytuł: Oni
Autor: Olga Haber
wydawnictwo: Videograf
data wydania: październik 2014
ISBN: 9788378353416
liczba stron: 214
kategoria: horror / fantastyka
okładka: miękka


Rzadko czytam powieści grozy. Jednak jak już się decyduję na którąś z nich to oczekuję, że wywoła we mnie strach. Najlepiej, żeby spowodowała tak wielki niepokój, że będę bała się każdego skrzypnięcia, szelestu czy też innego odgłosu. Wywoła obawę przed przebywaniem w samotności w ciemnym pokoju, uczucie przerażenia na samą myśl odwiedzin w nocy na cmentarzu, strach przed czytaniem dalej. Taka książka powinna spowodować drżenie mych dłoni i głośne bicie serca. Oczekuję, że wywoła strach przed każdym ruchem firanki, odgłosem bicia zegara. Tego właśnie spodziewam się po tego rodzaju lekturze. Pewnie zastanawiacie się co zaoferowała w swej książce Olga Haber. Nie trzymam Was już dłużej w niepewności. Zatem zaczynamy.

"Oni" to lektura zbudowana na znanym pomyśle. Czytając ją przypomniał mi się film "Hostel". Mam tu na myśli sposób zawiązania i rozwoju akcji. Najpierw poznajemy losy dobiegającej 40-tki kobiety, która przebywa obecnie w wiejskim domu swego byłego partnera. Po dość traumatycznych przeżyciach próbuje poukładać dobie na nowo życiu u boku nowego, młodego kochanka. Ta mała miejscowość to oaza spokoju. Niewiele się tu dzieje. Wszyscy sąsiedzi się znają. Niektórzy letnicy przyjeżdżają tu już któryś raz z rzędu. Istna sielanka. Jednak przychodzi taki dzień, który zmienia wszystko. Ludzi ogarnia szaleństwo. Zaczynają gwałcić, mordować, okaleczać. Pojawiają się pogłoski, że to tytułowi ONI są odpowiedzialni za wszelkie zło.

Autorka zastosowała tu znaną nie od dziś metodę na wywołanie strachu w odbiorcy. Postawiła na ukazanie zagrożenia podstawowej potrzeby każdego z nas - bezpieczeństwa. Wiele opisanych tu zdarzeń jest wielce prawdopodobnych i dlatego wydają się tym bardziej przerażające. Przewracając kolejne strony nie mogłam się nadziwić, przy użyciu jakich trików pisarka napędziła mi pietra. Przyznam się, że starałam się czytać tę książkę wyłącznie w trakcie dnia i w czasie gdy nie byłam sama w mieszkaniu. Jednak nie zdołałam ominąć nieuniknionego - uczucia wszechobecnego strachu. Niestety moja zbyt wybujała wyobraźnia i tak wykreowała upiorne sny.

Trochę mnie zdziwiło, że pisarka odważyła się połączyć dość rozbudowaną część obyczajową z fragmentami mrożącymi krew w żyłach. Nieczęsto taki mariaż się udaje. Oldze Haber wyszło to nader sprawnie i przyznam, że właśnie te "wstawki" często nasycone erotyką pomagały choć na chwilę rozładować wzrastające z kartki na kartkę napięcie. Większość pomysłów zasługuje na pochwałę, ale niestety jeden element brzmiał w moim odczuciu za bardzo fantastycznie. Otóż mam tu na myśli gadającego kota. Gdy o tym przeczytałam momentalnie poczułam się jak w jakiejś bajce dla dzieci. A nie taki zamysł miała zapewne autorka. Niestety to popsuło mi nieco lekturę. Jednak mimo tego trochę nieudanego pomysłu niespodziewana końcówka podtrzymała poziom utworu.

Cieszę się, że zdecydowałam się poznać tę historię. Książka jest dla mnie swego rodzaju odmianą. I w dodatku to debiut, o czym dowiedziałam się po jej poznaniu. Trudno uwierzyć, że to pierwszy wydany utwór autorstwa Olgi Haber. Jest dopracowana, z pomysłem, pozbawiona rzucających się w oczy błędów i wciągająca. Nie jeden autor pragnąłby mieć na swym koncie taką powieść. Oby się takich pozycji ukazywało na naszym rynku więcej. Gdy tylko pojawi się kolejna książka tej autorki z pewnością do niej zajrzę...

piątek, 20 lutego 2015

Które książki kupowaliśmy najczęściej w styczniu?


Witam,

Postanowiłam stworzyć przegląd najczęściej kupowanych książek czyli bestsellerów ostatniego miesiąca. Oparłam się na informacjach podawanych przez Wydawców i księgarnie internetowe.

Ciekawa jestem - czy czytaliście którąś z wymienionych poniżej książek?

Jeśli tak to napiszcie czy polecacie/odradzacie

Zapraszam na przegląd...









Jeśli czytaliście którąś z wymienionych książek
to napiszcie czy polecacie/odradzacie

pozdrawiam Was ciepło

czwartek, 19 lutego 2015

Christine F. Życie mimo wszystko - Ch. V. Felscherinow, S. Vukovic

Tytuł: Christiane F. Życie mimo wszystko
Tytuł oryginału: Christiane F. Mein zweites Leben
Autor: Christiane Felscherinow, Sonja Vukovic
tłumaczenie: Jacek Giszczak
wydawnictwo: Iskry
data wydania: 30 kwietnia 2014
ISBN: 9788324403615
liczba stron: 282
kategoria: autobiografia
okładka: miękka


Wiele lat temu poznałam losy nieletniej prostytutki uzależnionej od narkotyków - Christiane F. dzięki książce "My dzieci z dworca ZOO". Okazało się, że ma ona otwarte zakończenie, więc byłam niezmiernie ciekawa co się z bohaterką stało. Czy uwolniła się od nałogu? I teraz starsza o 35 lat Christine F. opowiada po raz drugi o swoim życiu. Ciągle poszukując miłości, bliskości...

Opowiada o nadziei i piekle. Szczęśliwych latach w Grecji, czasie jaki spędziła w więzieniu dla kobiet, spotkaniach ze sławnymi ludźmi z kręgu sztuki. O walce z nałogiem, o ekscesach narkotykowych, o macierzyństwie. O swoim wewnętrznym konflikcie pomiędzy potrzebą spokoju i chwały. Pragnieniu, aby zostawiono ją w spokoju, jednocześnie dobrowolnie ujawniając intymne szczegóły ze swego życia. Ta sprzeczność jest prawdopodobnie największy dramatem w życiu Christiane F. Z pomocą dziennikarki Sonji Vukovic możemy poznać jakby podsumowanie jej życie, które prowadzi do wstrząsających wniosków. Książka ukazuje bolesne skutki wielu lat zażywania narkotyków i nieustający proces samooszukiwania się, bezsilności wobec narkotyków.

Jest to po części wyznanie grzechów. Kobieta stara się wszystko naprawić. W pewnym sensie książka jest także przeprosinami wobec niektórych ludzi. Christine bez wstydu opisuje swoje życie. Twierdzi, że nie wiedziała jak pozytywny wpływ na rozwój dziecka ma postawa rodziców. Często w sposób ambiwalentny podchodzi do tego co się wydarzyło. Każdy rozdział jest ukazaniem kolejnej szansy wyrwania się z nałogu, którą Christiane miała w swoim życiu. Dzięki temu mamy świadomość ile ich zmarnowała. Trudno zaakceptować jej konsekwencje sławy. Ciągle szepczących ludzi, gdy ją zobaczą. Tego, że niektórzy fani chcą zrobić sobie z nią "rodzinne zdjęcie". Podczas lektury nasuwa się wiele pytań: Dlaczego nie troszczyła się bardziej o syna, skoro jak mówi posiadanie dziecka było dla niej tak ważne, dlaczego wybrała młodszego, nieodpowiedzialnego partnera na ojca dziecka, dlaczego nadal bierze narkotyki?

Można podejrzewać, że napisała tę książkę tylko dla pieniędzy. Można oburzyć się, że nadal żyje z tantiem ze swojej pierwszej powieści. Jednak trzeba przyznać, że jej życie nie jest łatwe. I taka jest też ta książka. To emocjonalny chaos. Wiele z tego co pisze jest w jakiś sposób sprzeczne. Jednak sprawia wrażenie uczciwej. Także brak tu chronologii. Czasami trudno było mi połapać się w czasie i miejscu akcji. Czułam się wtedy jakbym sama była na haju. Niektóre rozdziały są zupełnie ze sobą nie powiązane. Wielokrotnie cofamy się w czasie, pewne kwestie są powtarzane w bardziej szczegółowej wersji. Jakby bohaterka przypominała sobie o pewnych kwestiach partiami.

Autobiografia jest nie tylko kontynuacją historii znanej nastoletniej narkomanki z Dworca ZOO, ale także pierwszą próbą sportretowania długoterminowo uzależnionej osoby. Współautorka przebywając w jej towarzystwie przez kilka lat uchwyciła tu jej osobowość i sposób wysławiania się. Jej historia jest symbolem piętna. Sława zdobyta dzięki książce "Dzieci z Dworca Zoo" z perspektywy czasu okazała się raczej przekleństwem niż błogosławieństwem. Widać tu ogromny wysiłek Vukocic w ukazaniu bohaterki jako normalnej kobiety z licznymi słabości, a nie jako ćpunki.

środa, 18 lutego 2015

Kocha, lubi, szanuje... - Alice Munro

Tytuł: Kocha, lubi, szanuje...
Tytuł oryginału: Hateship, Friendship, Courtship, Loveship, Marriage: Stories
Autor: Alice Munro
tłumaczenie: Jadwiga Jędryas, Tina Oziewicz
wydawnictwo: Literackie
data wydania: 19 lutego 2015
ISBN: 9788308054918
kategoria: literatura współczesna / zbiór opowiadań
okładka: miękka


W tej kolekcji opowiadań Alice Munro osiągnęła nowe szczyty tworzenia narracji, wyczarowała "żywych" bohaterów, wygrała walkę z czasem. Każdą składową tego zbioru (bez jakiekolwiek wyjątku) połyka się w jednej chwili, nie mogąc przestać pochłaniać kolejnych zdań, coraz szybciej przewracając stronę za stroną. Słowa wnikają głęboko do wnętrza naszego umysłu i sieją totalne spustoszenie...

Czasem trudno zespolić się z krótkimi historiami i ich bohaterami. Niektórzy twierdzą, że nie ma podczas ich lektury zbyt wiele czasu, aby mogli zaangażować się emocjonalnie, ponieważ opowiadania zbyt szybko się kończą. W przypadku prozy Alice Munro taka sytuacja mi się nie zdarzyła. Tworząc krótkie formy noblistka robi to w taki sposób, że zostałam wprost zalana emocjami. I to nie pierwszy raz, ponieważ to moje wtóre spotkanie z jej twórczością. Tym razem autorka skupiła się na kwestiach trudnych do opisania słowami - miłości, przyjaźni, nienawiści, małżeństwie, męskości i kobiecości.

Historie przedstawiają niby tylko urywki, migawki z monotonnego życia. Jednak gdy się kończą okazuje się, że niosą ze sobą ukryte przesłanie. Niektóre opowiadania przytłaczają, inne doprowadzają do wyczerpania emocjonalnego. Ukazują dramat relacji międzyludzkich, podkreślają nieuniknioność rozczarowań, kompromisów, ludzką skłonność do krytykowania wad i jednoczesny brak pochwał w kwestii zalet. Bohaterowie tu nakreśleni nie wydają się szczęśliwi. Przepełnia ich smutek. Drażni trochę stronniczy obraz mężczyzn. Dominujących, lekceważąco odnoszących się do kobiet. Całość sprawia wrażenie zbioru pełnego goryczy. Niepokojącego, prowokacyjnego. Kilka razy byłam zaskoczona szczerością tych historii, zdając sobie sprawę, że pewnych tematów nie porusza się zbyt często w literaturze.

Trzeba przyznać, że Alice Munro jest wspaniałym rzemieślnikiem. Jej język jest subtelny i niezwykle bogaty. Używane przez nią słowa są wieloznaczne. Jej proza jest tak dopracowana, że sprawia wrażenie wielogodzinnych zmagań z językiem. To powoduje, że te 20/30 stronicowe historie nic nie tracą na przekazie w stosunku do obszernych powieści. Autorka potrafi zaskoczyć czytelnika, nie tylko narracją lub manipulacją czasem, ale także nieoczekiwanym rozwojem poszczególnych historii oraz wykorzystanymi tu motywami. Jej opowiadania są jak podróż balonem. Mimo że poruszamy się powoli to odkrywamy tak wiele nowego. Nie jest to lektura lekka, ale sprawiła, że zaczęłam zastanawiać się nad relacjami z bliskimi osobami...

wtorek, 17 lutego 2015

Adwokat spraw ostatnich - Paweł Mirosław Szlachetko

Tytuł: Adwokat spraw ostatnich. Kontrakt
Autor: Paweł Szlachetko
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 18 listopada 2014
ISBN: 9788379610693
liczba stron: 500
kategoria: kryminał / fantastyka
okładka: miękka ze skrzydełkami


W jednym z warszawskich kościołów ktoś pozostawia zwłoki młodej kobiety. Leżą na posadzce wewnątrz narysowanego krwią pentagramu. Dzięki tej sprawie prowadzący śledztwo (policjantka i adwokat) łapią trop dużej afery międzynarodowej, nad którą już pracuje Europol. Tylko współpracując są w stanie rozwiązać misternie utkaną sieć nielegalnych powiązań. Jednak muszą działać szybko, a czas nieubłaganie ucieka...

Nie spodziewałam się zbyt wiele po tej książce. Oczekiwałam dobrze skonstruowanej intrygi i ciekawie poprowadzonego śledztwa. I właśnie to otrzymałam. Opisany tu dość szczegółowo "blood market" to poważny problem naszych czasów. Co więcej autor zaskoczył mnie wątkiem paranormalnym i fragmentami poruszającymi kwestię wampiryzmu. Przyznam się, że byłam bardzo zszokowana, gdy przeczytałam w bibliografii, że wykorzystano tu prawdziwe informacje zawarte w sieci na ten temat. Nie miałam bladego pojęcia, że są ludzie, którzy uważają się za wampiry. Lektura zaskoczyła mnie także wątkiem tworzenia światów wirtualnych. Autor nie bał się nawiązać w tych fragmentach do dzieł Lema, Asimova czy Clarke'a. Ponadto domyśliłam się, że będzie tu trochę krwawych fragmentów, gdy tylko ujrzałam okładkę. I nie myliłam się. Sporo rozlało się tu krwi, ale nie tylko z odniesionych ran.

Autor wykreował tu wielu bohaterów. Wielokrotnie poznawałam wydarzenia z kilku punktów widzenia. Trochę to spowalniało akcję, ale z pewnością pozwoliło lepiej "zaprzyjaźnić" się z postaciami. Nawet drugoplanowymi. Pisarz dość sporą część swej powieści poświęcił na ukazanie ich przeszłości, starając się nam naświetlić pobudki ich obecnych i przeszłych poczynań. Niestety moim zdaniem tak rozbudowana część obyczajowa nie bardzo pasuje do oczekiwań jakie związane są z tego typu lekturą. Nie dość, że rozpraszała moją uwagę, to jeszcze dodatkowo hamowała rozwój bardzo intrygującego wątku kryminalnego.

Początek książki wydaje się nie pasować do reszty i dopiero na końcu zostaje wyjaśniony jego sens. Ten fakt nie dawał mi spokoju przez prawie całą lekturę. Cały czas zastanawiałam się "co ma piernik do wiatraka". Po co autor na początku wspomniał o wydarzeniu, które później wydawało się nie mieć związku z główną sprawą? Muszę przyznać, że trochę mnie to rozpraszało. Nieraz nie mogłam się skupić na meritum. Uwagę moją rozpraszał również fakt, że akcja w środkowej części książki często rozdrabniała się na bardzo wiele wątków, równocześnie przeskakując z tematu na temat bardzo szybko. Nieraz musiałam powracać kilka linijek wstecz, aby "nie wypaść z torów".

Koniec jest mocno zaskakujący, a najmniej podejrzana postać okazuje się czarnym bohaterem. Dziwi fakt, że autor nie daje szansy czytelnikowi na wcześniejsze zidentyfikowanie "złoczyńcy", kreując bohatera jako człowieka bez skazy. Końcowe wyjaśnienie jego pobudek wydaje się nieco zbyt uproszczone. Mało heroiczne. I to trochę psuje ogólny odbiór historii. Ostatnia strona sugeruje, że lektura będzie kontynuowana, ale w sumie nie wiem czy mam ochotę na kolejny utwór tego autora. Trochę mnie ta historia zmęczyła. Może za jakiś czas...

Już niedługo premiera nowej książki Dmitry'a Glukhovsky'ego

Już za dwa tygodnie (4 marca) w księgarniach całej Polski pojawi się FUTU.RE - najnowsza powieść Dmitry'a Glukovsky'ego, autora kultowego "Metra 2033" i twórcy najsłynniejszej postapokaliptycznej serii Uniwersum Metro 2033. Książka ukaże się nakładem krakowskiego wydawnictwa Insignis.

FUTU.RE jest opowieścią o świecie, w którym śmierć została pokonana; badania naukowe, prowadzone jeszcze przez nasze pokolenie, zapewniły kolejnym nieśmiertelność, zatrzymały starzenie się i sprawiły, że ludzkość weszła w posiadanie Graala, poszukiwanego przez nią od zarania dziejów. Ziemię zaludniają wiecznie młode, zdrowe i piękne istoty. Jednak każda utopia ma swoje cienie. Przeludniony świat pęka w szwach. Środki potrzebne do życia muszą być ściśle racjonowane - dotyczy to również mieszkań: Europa, Ameryka, olbrzymie połacie pozostałych kontynentów zostały zabudowane ogromnymi wieżowcami, których najniższe kondygnacje przykryły znany nam świat, a najwyższe sięgają ponad chmury. To w nich, w koszmarnie ciasnych kubikach, gnieździ się ludzkość, zmagająca się z niedoborem środków i legislaturą, która ma utrzymać przeludnienie w ryzach.

FUTU.RE to opus magnum Glukhovsky'ego: niezwykle dojrzała powieść, która oprócz charakterystycznych elementów gatunku science fiction (trzymająca w napięciu, pełna nieoczekiwanych zwrotów fabuła, niezwykle przekonująca wizja świata przyszłości), zawiera coś jeszcze. Autor podejmuje dyskurs o miejscu Boga w świecie, w którym nieśmiertelność jest dostępna dla każdego i poddaje krytyce społeczeństwa Europy i Ameryki, z których każde na swój sposób radzi sobie z cywilizacyjnymi konsekwencjami nieśmiertelności.

Ale FUTU.RE jest przede wszystkim naładowaną emocjami opowieścią o miłości, odkrywaniu własnego powołania i o niezmienności ludzkiej natury, ze wszelkimi pozytywnymi i negatywnymi tego konsekwencjami. FUTU.RE to prawdziwie intensywny opis nowego wspaniałego świata, który sprawi, że czytelnik już od pierwszych stron poczuje jego klimat; oczami Jana Nachtigalla 2T, Nieśmiertelnego, pozna szczegółowo jego blaski i cienie.

Za podsumowanie FUTU.RE Glukhovsky’ego niech posłuży zwrot z czwartej strony okładki: "POKONALIŚMY ŚMIERĆ. I CO DALEJ?".

Zapraszam do wysłuchania pierwszego rozdziału powieści FUTU.RE, zatytułowanego "Horyzonty" w interpretacji Krzysztofa Banaszyka.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Zapowiedzi wydawnicze


Jeszcze w lutym i w pierwszej połowie marca ukaże się kilka bardzo ciekawych pozycji na rynku wydawniczym. Postanowiłam tu zamieścić tylko niektóre z nich - te, które wzbudziły moje zainteresowanie i stworzyć krótki przegląd.

Zapraszam...


Autor: Savatier Thierry
Tytuł: Początek świata. Historia pewnego obrazu Gustave’a Courbeta
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

                               Premiera już 9 marca

Opis:
Dzieje słynnego obrazu Gustave’a Courbeta, namalowanego w 1866 roku na zamówienie tureckiego dyplomaty i kolekcjonera Khalil-Beya. Ze względu na swój "drastyczny" temat (realistycznie ukazane kobiece łono) dzieło to nie funkcjonowało w obiegu publicznym, nawet w postaci reprodukcji, aż do momentu, gdy trafiło do zbiorów francuskiego Musée d’Orsay (1995), stając się jedną z jego największych atrakcji. Savatier z iście śledczą pasją bada losy Początku świata, dzieła, które zostało uwikłane w dramatyczną historię XX wieku. Było własnością węgierskiego-żydowskiego kolekcjonera Ferenca Hatvaniego. Zdeponowane wraz z całą jego kolekcją w budapeszteńskim banku z obawy przed hitlerowskim rabunkiem, dostało się po wojnie w ręce armii radzieckiej. Wykupione przez samego właściciela, zostało wywiezione na Zachód. Ostatnim prywatnym właścicielem Początku świata był słynny i wpływowy psychoanalityk Jacques Lacan, który  zazdrośnie strzegł swego wyłącznego prawa do dysponowania obrazem i pokazywał go wybranym znajomym, lecz nigdy o nim nie wspomniał w swych tekstach i wykładach. (opis wydawcy)

Autor: Szerszeń Tomasz
Tytuł: Podróżnicy bez mapy i paszportu. Michel Leiris i "Documents"
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

Premiera już 9 marca

Opis:
Najbardziej ekscytujące podróże to te, które odbywamy bez mapy i paszportu, bez z góry założonego planu, gdy poddajemy się poczuciu dezorientacji, wyobcowania. Podróżując w ten sposób, możemy, choć na moment, zapomnieć o wyznaczonych drogach i znajdujących się przy nich drogowskazach: u źródeł takiej podróży leży pragnienie obalenia granic, wymknięcia się pętającym nas ograniczeniom, regułom i hierarchiom… Przygoda, o której opowiada ta książka, odnosi się właśnie do takiego doświadczenia: przewodnikiem i jej głównym bohaterem jest Michel Leiris (1901–1990) - francuski pisarz, antropolog, etnograf, podróżnik, krytyk sztuki, kolekcjoner, poeta, surrealista. Postać symbolizująca intelektualne meandry poprzedniego wieku, utożsamiająca jego złożoność. Wraz z Leirisem podróżujemy - między Paryżem, Afryką i Karaibami - po bocznych ścieżkach międzywojennej francuskiej awangardy, ukazanej w swych skomplikowanych związkach z antropologią, etnografią, literaturą i kolonializmem. Jednym z przystanków tej podróży jest także legendarne, paradygmatyczne dla sztuki współczesnej pismo "Documents". (opis wydawcy)

Autor: Kobro Kapsyda
Tytuł: Mao Star. Instynktowne zanikanie w przestrzeni. Listy i materiały do biografii Małgorzaty Starowieyskiej (1953-2006)
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

                               Premiera już w marcu

Opis:
„Spośród materiałów przygotowanych do druku przez Kapsydę Kobro najbliższe są mi listy Mao Star i materiały z lat osiemdziesiątych, najbardziej bowiem intensywna działalność artystyczna Mao Star przypadła właśnie na lata osiemdziesiąte zeszłego stulecia. Ważne tu jest jej miejsce: Berlin Zachodni. […]  Wtedy kłębiły się w Berlinie nurty nowoczesnej sztuki i ruchy kulturowe: Neue Wilde, nowa fala, punk rock, awangarda. Mao Star była ważną częścią tego pulsującego życia, ikoną Kreuzberga. Kreuzberg był centrum rewolucyjnej rewolty. Artyści, performerzy, szalone koncerty, teatry, demonstracje polityczne, tureckie knajpy, kebaby i polska emigracja stapiały się w fascynujący amalgamat. Mao Star brała udział w dziesiątkach performansów, sztukach teatralnych i wystawach. Sama wielokrotnie była twórczynią rozbudowanych performance art. […] Książka Kapsydy Kobro o całym tym artystyczno-tragicznym splocie, jakim było życie Małgorzaty Starowieyskiej jest fascynującym świadectwem życia nieprzystosowanej artystki końca XX wieku, m.in. w demonicznym mieście, jakim był Berlin Zachodni. […] Książka Kapsydy Kobro ratuje od zapomnienia artystkę, której tragiczny los, zakończony na poły samobójczą śmiercią mało jest znany nawet historykom i krytykom sztuki. Kapsyda też w swej bardzo szczegółowo faktograficznie opracowanej książce ocala częściowo ową artystyczną atmosferę, jaka towarzyszyła Paryżowi czy Berlinowi Zachodniemu w tamtych czasach. Czuje swym zmysłem badaczki metafizyczne fluidy, które to miasto wówczas wydzielało…” (opis wydawcy)

Autor: Belting Hans
Tytuł: Faces. Historia twarzy
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

Premiera już w marcu

Opis:
Zawsze obecna, ale ciągle inna, zmienia się w zależności od pory roku i na przestrzeni lat, ale ciągle świadczy o indywidualności swojego właściciela. Jest widzialnym znakiem życia, a więc samym życiem. Nic, co ludzkie, nie jest tak wyraziste i fascynujące, i może właśnie dlatego tak mało ciągle o niej wiemy i tak słabo rozumiemy funkcje, które pełni. Czym zatem jest twarz? Czy objawia się tylko w kontakcie z innymi twarzami i nie istnieje sama dla siebie? Czy jest tylko wyrazem komunikacji i międzyludzkich relacji? I czy to w ogóle nie ironia, a może nawet absurd, aby mówić o historii twarzy, skoro każda z miliardów ludzkich twarzy ma własną intymną historię? Odpowiedzi na te i podobne pytania sprawiają, że najnowszej książki Hansa Beltinga nie sposób postawić w jednym szeregu z innymi "historiami twarzy" czy "historiami portretu". Faces zaczynają się opisem masek z epoki kamiennej, a kończą na analizie twarzy produkowanych przez nowoczesne massmedia. W maskach teatralnych i mimice aktora, w fotografii, filmie, sztuce dawnej i współczesnej Belting odkrywa próby opisu życia twarzy, którą uważa się za siedlisko jaźni. Owo życie jawi się jednak jako nieprzedstawialne, pozostaje odporne na wszelkie normy i stereotypy. (opis wydawcy)

Autor: Lingas-Łoniewska Agnieszka
Tytuł: Szukaj mnie wśród lawendy. Tom 2. Zofia
Wydawnictwo: Novae Res

Premiera już 25 lutego

Opis:
Kontynuacja lawendowej trylogii! W tomie II poznajemy historię trójkąta miłosnego średniej siostry Zuzanny i Gabrieli. Zosia staje twarzą w twarz z własną przeszłością i pierwszą wielką miłością. Maks Krall wraca do jej życia i nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy Zosia zrozumie własne pragnienia? Czy Adam wyjawi jej prawdę? Czy Maks naprawdę ją kocha? Wraz z bohaterami zwiedzamy Frankfurt nad Menem, Wrocław i oczywiście malowniczą Dalmację Południową. Opowieść o miłości, tajemnicy sprzed lat i życiu w zakłamaniu. (opis wydawcy)

Autor: Roth Philip
Tytuł: Amerykańska sielanka
Wydawnictwo: Literackie

                               Premiera już 18 lutego

Opis:
Nowe, kolekcjonerskie wydanie przełomowego tekstu autora "Kompleksu Portnoya". Powieść została uhonorowana Nagrodą Pulitzera za 1998 rok. Gdy dwudziesty wiek zmierzał ku niejednoznacznemu końcowi, Philip Roth podarował nam książkę wielką. Elegię na cześć wszystkich obietnic naszego stulecia: obietnic dobrobytu, porządku społecznego i błogosławieństwa domowego zacisza. Bohaterem "Amerykańskiej sielanki" jest Swede Levov, uwielbiany sportowiec w szkole średniej w Newark, który dorasta w czasach powojennej prosperity. Żeni się z miss stanu New Jersey, dziedziczy po ojcu fabrykę rękawiczek i przeprowadza się do kamiennego domu w sielskiej osadzie Old Rimrock. I nagle, pewnego dnia w 1968 roku, opuszcza go piękny amerykański sen o szczęściu. Oto ukochana córka Swede’a, Merry, wyrosła z kochającej, bystrej dziewczynki na zamkniętą, fanatyczną nastolatkę zdolną do niebywale brutalnego aktu politycznego terroryzmu. Z dnia na dzień Swede zostaje wyrwany z wytęsknionej amerykańskiej sielanki i rzucony w odmęty szaleństwa. Przykuwająca, napędzana żalem, wściekłością i głębokim zrozumieniem dla opisywanych postaci, powieść ta jest arcydziełem Rotha. (opis wydawcy)

Autor: Lec Stanisław Jerzy
Tytuł: Myśli nieuczesane. Wszystkie
Wydawnictwo: Noir sur Blanc

                               Premiera już 11 marca

Opis:
Pełne wydanie najoryginalniejszego i najbardziej znanego dzieła, tom niniejszy zawiera bowiem cztery tysiące siedemset jedenaście myśli nieuczesanych, czyli wszystkie opublikowane dotąd aforyzmy autora. Sięgając po formułę starożytnych sentencji, posługując się ostrym dowcipem, kalamburem, skrótem myślowym, kondensacją znaczeń, Lec budował wyjątkowo trafny komentarz do wynaturzeń współczesnych czasów, nawiązując do najszerszego kontekstu kultury europejskiej. Stał się mistrzem paradoksu, tropicielem wszelkich myślowych falsyfikatów i językowych frazesów, zniewalających ludzką indywidualność i pozostających na usługach totalitaryzmu. Choć czytelnikom jego aforyzmy wydawać się mogły celną reakcją na absurdy peerelowskiej rzeczywistości, nie są one jedynie wytworem chwili historycznej, lecz zachowują aktualność i uniwersalny sens. Lec kontynuuje tradycję gorzkiego żydowskiego humoru i intelektualnej gry, prześcigając lapidarnością i esencjonalnością swych aforyzmów niekwestionowanego mistrza gatunku, wiedeńczyka Karla Krausa. (opis wydawcy)

Autor: Munro Alice
Tytuł: Kocha, lubi, szanuje...
Wydawnictwo: Literackie

Premiera już 18 lutego

Opis:
Miłość jest przeznaczeniem, ale nie wytycza drogi na całe życie. Bywa, że pojawia się tam, gdzie jej nie oczekiwano, zmienia lub porzuca obiekt uczuć, niesie ze sobą namiętność bądź nudę przyzwyczajenia, nieraz utrzymuje się na niej "leciutki nalot nienawiści". Autorka  wypełnia przestrzeń między "kocha" a "szanuje" wielością odcieni uczuć i relacji. W jednym z opowiadań pisze, że "przypomina to bardziej chwytanie czegoś w powietrzu niż budowanie historii". Opowiada o przeszłości,  tworzy prawdopodobne scenariusze, ale nie namawia do poszukiwania prawdy o przyszłości za wszelką cenę: "Nie pytaj, bo wiedzieć nie trzeba… co gotuje nam los, tobie i mnie". Munro  pokazuje, jak głębokie  i niepowtarzalne  może być  życie zwykłych ludzi zawieszonych między prowincją a miastem, wiarą a bezbożnością, historią własnego życia a zapisanym gdzieś losem. (opis wydawcy)

Autor: Bukowski Charles
Tytuł: Listonosz
Wydawnictwo: Noir sur Blanc

Premiera już 4 marca

Opis:
Większość książek Bukowskiego zawiera wątki autobiograficzne. Tak jest też prezentowanej powieści, w której autor przedstawia dość długi epizod ze swojego życia, kiedy jako doręczyciel przemierzał codziennie ulice Los Angeles z torbą przewieszoną przez ramię. Choć szczerze nienawidził tej pracy, trzymał się jej, jak żadnej innej potem, przez wiele lat. Ta mieszanka niechęci i fascynacji zaowocowała książką pełną pasji, przypominającą reportaż. Z właściwym sobie dystansem i cierpkim humorem Bukowski - krytyczny obserwator rzeczywistości - przygląda się funkcjonowaniu instytucji poczty i panującym w niej stosunkom, z wrażliwością reagując na ludzką krzywdę. (opis wydawcy)

Autor: Mercier Pascal
Tytuł: Nocny pociąg do Lizbony
Wydawnictwo: Noir sur Blanc

                               Premiera już 4 marca

Opis:
Deszczowy poranek w Bernie. Raimund Gregorius jak co dzień idzie do szkoły, w której od wielu lat uczy języków klasycznych. Na moście Kirchenfeld widzi piękną nieznajomą, szykującą się do samobójczego skoku… Wkrótce potem berneńskiemu nauczycielowi wpada w ręce książka portugalskiego autora, Amdeu de Prado. Pod wpływem tych dwóch okoliczności Gregorius, samotny intelektualista, w jednej chwili porzuci dotychczasowe uporządkowane życie: nieoczekiwanie, w połowie lekcji, wstaje i wychodzi ze szkoły. Nocnym pociągiem podąży do Lizbony, nie wiedząc, jakie tajemnice wyjawi mu to cudowne miasto. Jego przewodnikiem jest książka Portugalczyka, z którą nie rozstaje się ani na chwilę. Poruszony do głębi zawartymi w niej refleksjami o miłości, przyjaźni, odwadze, lojalności, samotności i śmierci, Gregorius pragnie dowiedzieć się jak najwięcej o Amdeu de Prado. Podjęte przez niego poszukiwania zaprowadza go do osób bliskich portugalskiemu pisarzowi. Dzięki ich wspomnieniom stopniowo ukazują się coraz inne fakty z życia tego zagadkowego człowieka, który, jak się okazuje, był także genialnym lekarzem i uczestnikiem ruchu oporu przeciw dyktaturze Salazara. Stanie się on dla Gregoriusa "złotnikiem słów", mistrzem odkrywania nieznanych dotąd aspektów życia. Czy jednak na pewno można wkroczyć w życie kogoś innego i naprawdę je zrozumieć? Wyrwać się z dotychczasowej egzystencji i jedną decyzją radykalnie zmienić swój los - czy warto to robić? (opis wydawcy)

Autor: Horowitz Anthony
Tytuł: Moriarty
Wydawnictwo: Rebis

                               Premiera już 3 marca

Opis:
"Sherlock Holmes nie żyje. Zapada mrok". Stało się! W pamiętnym starciu nad wodospadem Reichenbach przepadli Sherlock Holmes i jego arcywróg, profesor James Moriarty. Policjanci ze  Scotland Yardu opłakują największego z detektywów, a przestępcza brać Londynu tęskni za swym hersztem - zwłaszcza że na horyzoncie pojawia  się nowa, brutalna siła zza oceanu, gotowa przejąć kontrolę nad półświatkiem: gang Clarence’a Devereux. Śledczy Frederick Chase z Agencji Detektywistycznej Pinkertona, który podąża jego tropem, znajduje sprzymierzeńca w osobie inspektora Athelneya Jonesa, gorliwego naśladowcy samego Holmesa. Wkrótce jednak zaczną ginąć ludzie, a gra pozorów, w którą uwikłają się  bohaterowie, doprowadzi ich do zaskakującego finału. (opis wydawcy)

Autor: Domagalski Dariusz
Tytuł: Osobliwość
Wydawnictwo: Rebis

                               Premiera już 3 marca

Opis:
Statek zwiadowczy Selene podąża do gromady kulistej 47 Tucanae. Zwiadowcy mają ocenić, czy znajdują się tam zasoby, które warto wydobywać, oraz nadające się do kolonizacji planety. W trakcie wyprawy zachodzi jednak podejrzenie, że 47 Tucanae nie jest rejonem dziewiczym i Federacja Solarna wysyłała tam już swoje statki, z których żaden nie wrócił. Podczas prac badawczych ginie jeden z członków zespołu i wygląda na to, że to dopiero początek dziwnych zgonów. Nadchodzi czas ostatecznej konfrontacji z obcą rasą. (opis wydawcy)

Autor: Bolton Sharon
Tytuł: Mroczne przypływy Tamizy
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera już 17 lutego

Opis:
Nowa powieść z bohaterką Ulubionych rzeczy Lacey Flint, młoda policjantka z tajemniczą przeszłością, w czwartym tomie serii musi pokonać seryjnego mordercę, który zna jej najgłębsze lęki. Lacey Flint przeniosła się z wydziału zabójstw do londyńskiej policji rzecznej. Mieszka na łodzi i codziennie pływa. W Tamizie szuka spokoju. Zapomnienia o traumatycznych śledztwach i o mężczyźnie, którego kochała. Pewnego dnia na swojej stałej pływackiej trasie Lacey natrafi a na zawinięte w całun zwłoki zaczepione o pal pomostu. Tak, jakby ktoś chciał, żeby to ona je znalazła… Wkrótce Tamiza wyrzuca kolejne ciała kobiet - zawsze tam, gdzie pływa Lacey. Morderca jest bardzo blisko. Zna jej tajemnicę. I zaprasza do gry... (opis wydawcy)

Autor: Lenoir Frederic
Tytuł: Serce z kryształu
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera już 3 marca

Opis:
Inspirująca opowieść o miłości, autora bestsellerów tłumaczonych na 20 języków, sprzedawanych we Francji w ćwierćmilionowych nakładach. Dla tych, którzy szukali lekcji Sztuki Życia u Paulo Coelho albo Reginy Brett. Frederic Lenoir to pisarz magiczny. Wybitny filozof, socjolog, religioznawca, który posiadł sztukę prostego i mądrego mówienia o sprawach najważniejszych. Jego książki przez wiele miesięcy utrzymują się na pierwszych miejscach list bestsellerów. Uwielbiany przez czytelników w każdym wieku, szczególnie młodych. Jego książki rozjaśniają umysł, duszę i otwierają serce. Serce z kryształu - magiczna opowieść o księciu, którego uwięzione w kryształowym pancerzu serce jest obojętne na uczucia i nie potrafi kochać. Lenoir zgłębia tajemnice miłości, rozpaczy i nadziei. Zachwyci i pokrzepi wszystkie wrażliwe dusze i umysły. (opis wydawcy)

Autor: D'Onaglia Frederick
Tytuł: Córka Masywu Maurów
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera już 10 marca

Opis:
Zrezygnowała z kariery, by w malowniczym prowansalskim miasteczku wśród niebezpieczeństw i przeciwieństw losu znaleźć miłość i szczęście. Maurine Casténat, trzydziestodwuletnia lekarka, porzuca błyskotliwą karierę w Tulonie i otwiera gabinet w rodzinnej wiosce w prowansalskim Masywie Maurów. Chce pomóc siostrze, która z trudem godzi prowadzenie bankrutującej rodzinnej cukierni z opieką nad chorym ojcem. Nie przeczuwa, że zmierzy się z niespodziewanymi wyzwaniami: uczuciem do fascynującego mężczyzny i walką o uratowanie ukochanej plantacji kasztanowców. Wkrótce dowiaduje się o tragedii sprzed lat, która niepokojąco łączy się z przeszłością jej rodziny. Maurine postanawia odkryć prawdę - która może zburzyć jej świat… (opis wydawcy).

Autor: Hamilton Steve
Tytuł: Zimny dzień w Raju
Wydawnictwo: Amber

                               Premiera już 10 marca

Opis:
Jedyny w historii kryminał, który otrzymał jednocześnie dwie najbardziej prestiżowe nagrody gatunku: Edgar i Shamus Awards. Poruszający do głębi kryminał o przeszłości, która powraca i chwyta teraźniejszość za gardło. Od tamtej nocy Alex nie jest już policjantem. Nie robi nic ważnego. Na próżno szuka spokoju w małym miasteczku wśród lasów Michigan. Po czternastu latach przyjmuje jednak zlecenie jako prywatny detektyw. I w pierwszym śledztwie morderca - jego morderca - powraca. A przecież od lat siedzi w najbardziej strzeżonym więzieniu. Alex McKnight to jedna z najoryginalniejszych postaci w literaturze kryminalnej. Detektyw mimo woli, dręczony koszmarem przeszłości i strachem. Strach jest w powieściach Steve’a Hamiltona wszechobecny. Ciąży i narasta wraz z piętrzącymi się zagadkami. Wypełnia każdą stronę i napędza nieprzewidywalną akcję. (opis wydawcy).

Najchętniej zapoznałabym się ze wszystkimi - niestety czasu ciągle brak :(

A Wy na którą zapowiedź wydawniczą czekacie ? 
Ciekawa jestem Waszej opinii :)