sobota, 31 stycznia 2015

Siedem prób - Vikas Swarup

Tytuł: Siedem prób
Tytuł oryginału: The Accidental Apprentice
Autor: Vikas Swarup
tłumaczenie: Irena Kołodziej
wydawnictwo: Amber
data wydania: 18 listopada 2014
ISBN: 9788324151899
liczba stron: 412
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Jak tylko dowiedziałam się, że nowa powieść Vikasa Swarupa zostanie wydana zapragnęłam ją poznać. Jego debiut "Slumdog. Milioner z ulicy" zrobił na mnie duże wrażenie. Zresztą nie tylko na mnie. Spodobał się także reżyserowi Danny'emu Boyle'owi, którego ekranizacja została nagrodzona 8 Oskarami. Nic dziwnego, że kolejne książki tworzone przez tego pisarza sprzedawały się jak przysłowiowe świeże bułeczki i szybko osiągały status bestsellerów. Jednak czy "Siedem prób" okazało się historią tak intrygującą jak "Slumdog. Milioner z ulicy"?

Co, jeśli... bogaty człowiek zaoferowałby Ci stanowisko prezesa w wielomiliardowej firmie? Świetny scenariusz spełnienia życzeń. To właśnie spotyka Sapnę Sinha, sprzedawczynię ze sklepu w Delhi. Dziewczyna boryka się z trudnościami finansowymi i ten fakt zmusza ją do przyjęcia tej "dziwnej" oferty. Jak wiadomo niczego na tym świecie nie ma za darmo. Jednak propozycja jest na tyle nęcącą, że dziewczyna decyduje się podjąć wyzwanie. Czy jej się uda?

Fabuła jest mieszanką wspomnień i teraźniejszości. Byłam świadkiem budzącej się nastoletniej miłości i złamanego serca. Poznałam trochę świat bogatych filantropów kontrastujący z dzielnicami biedoty. Zobaczyłam Delhi oczami Sapny. Pełne korupcji, nielegalnego handlu organami, przymusowych małżeństw, honorowych samobójstw i wyzysku małoletnich. Towarzyszyłam jej w podróży poprzez miasto tętniące życiem, pełne telefonów komórkowych, konsumpcjonizmu i patriarchalnego społeczeństwa nękanego przez nadużycia. Świat rządzony przez pieniądze, ambicję i sławę. Autor w taki sposób opisał te miejsca, że poczułam jakbym tam już kiedyś była. W tym burzliwym, pełnym kontrastów kraju ludzi walczących o nadzieję.

Całość jest jakby siedmioma odrębnymi nowelami powiązanymi ze sobą przez osobę głównej bohaterki. Historia sprawia wrażenie epizodycznej. Każdy "test" dostaje jakby swoją własną, wydzieloną część w książce. Mimo że wiele z tego co tu się dzieje jest zbyt przypadkowe często bardzo chciałam pomóc wykaraskać się z problemów głównej bohaterce. Początkowo ma się wrażenie, że akcja wyhamowuje. Jednakże w punkcie kulminacyjnym wreszcie zauważyłam sprytny zabieg autora. Sposób w jaki splótł historię życia Sapny z tytułowymi "siedmioma lekcjami" okazał się wprost idealny. Wszystkie elementy zaczęły układać się wreszcie w całość.

Cieszy szybka akcja i dynamiczna narracja, ale niestety wiele banałów i przewidywalnych zdarzeń trochę psuje lekturę. Dodatkowo niekiedy postaci zachowują się tu w sposób niewytłumaczalny. Bardzo mnie także zdziwił fakt, że akcja bardzo przyspiesza w końcowej części. Jakby pisarz bał się, że mu uciekną jakieś wątki. A może, że straci nagle wenę. Minęło trochę czasu zanim dotarłam do ostatnich jej wersów. I tu zostałam mile zaskoczona zakończeniem, które poprawia nieco odbiór. Ogólnie książka mnie trochę zawiodła. Nie był to zbyt łatwy odczyt. A może miałam co do niej zbyt duże oczekiwania...

piątek, 30 stycznia 2015

Toromorze - China Miéville

Tytuł: Toromorze
Tytuł oryginału: Railsea
Autor: China Miéville
tłumaczenie: Krystyna Chodorowska
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 2014
ISBN: 9788377853016
liczba stron: 420
kategoria: fantastyka
okładka: miękka ze skrzydełkami


Pokład kretownika "Medes". Sham Yes ap Soorap jest świadkiem polowania na gigantyczne kretoryje. Mimo że to nie lada przygoda chłopak nie może pozbyć się poczucia, że pragnie czegoś więcej. I wtedy natyka się na wrak pociągu, w którym znajduje serię zdjęć sugerującą, że gdzieś daleko jest inny świat. Od tej chwili nasz bohater staje się osobą poszukiwaną. Rusza pościg. Jego życie ulega całkowitej przemianie. Jednak nikt nie spodziewa się, że niedługo odmieni się życie każdego mieszkańca toromorza...

Przemęczona pracą, odczuwając niemal ciągłe uczucie przytłoczenia problemami dnia codziennego znalazłam się dzięki tej książce w niesamowicie fascynującym świecie. Nieograniczona wyobraźnia Miéville dała mi schronienie i mogłam wreszcie odetchnąć. Pisarz posiadł dar stworzenia nastroju, który sprawia, że życie wydaje się lepsze, bogatsze. Tak właśnie się poczułam, gdy wyruszyłam w podróż po wykreowanym przez niego świecie, gdzie bohaterowie podejmują najbardziej nieoczekiwane decyzje, gdzie realizowane są najbardziej szalone pomysły. Autor stworzył to jakby bez wysiłku. Jakby była to najprostsza rzecz pod słońcem.

"Toromorze" to opowieść o poszukiwaniu i obsesji. Ukazuje świat z odrobiną cynizmu i pełen nadziei. China Miéville opowiada tu historię inspirowaną "Moby Dickiem". Wyśmiewa w bezlitosny sposób wiele aspektów z powieści Hermana Melville'a do tego stopnia, że często nie mogłam opanować swojego głośnego śmiechu. To jakby parodia pełna czarnego humoru. Całość brzmi jak pastisz "Moby Dicka", ale to kolejny przykład zdolności autora do mutacji prozy. "Toromorze" jest opowiedziane w żartobliwym tonie przez narratora wszechwiedzącego, skaczemy wraz z nim to tu to ówdzie, jednocześnie wiedząc, że tworzy on te pętle czasowe świadomie.

Małe miasta, które są zasadniczo wyspami między szynami, które rozciągają się od horyzontu do horyzontu. Dodatkowo otoczone toromorzem, w którym "pływają" przerażające, zmutowane istoty. Dwudzielna, w górnej części zatruta atmosfera, świat pozbawiony nowoczesnej technologii. Pociągi napędzane przez silniki, inne przez ogromne żagle, są też wprawiane w ruch przez siłę niewolników lub ciągnięte przez zwierzęta. Ziemia tu jest martwa, a świat jest pełen niezwykle niegościnnej fauny. Momentami trochę mi to przypominało film "Wstrząsy". Chwilami czułam się trochę jak w postapokaliptycznym "Mobym Dicku". Świat stworzony w tej książce jest inny niż wszystko, co kiedykolwiek dotąd poznałam. Mimo to Miéville tak nakreślił te krajobrazy, że poczułam jakbym tam była. Jakbym już je kiedyś widziała.

Fabuła nie jest skomplikowana, ale słownictwo nie można nazwać prostym. Pisarz próbował oswoić tu swój słowotok, ale nie do końca mu się to udało. Dodatkowo wymyślił wiele słów i pojęć, dodał kalambury i anagramy. Składnia zdań też jest zaskakująca. Nie wiadomo czemu mają służyć błędy logiczno-językowych typu "masło maślane". Nie wiem czy tak samo było w wersji oryginalnej. A może to wymysł tłumaczki. Będę szczera. Na początku miałam problem z płynnością czytania. Dziwne frazy utrudniały mi nieco odbiór tej lektury. Jednak po pewnym czasie wpadłam w rytm opowieści. Można to porównać do dostosowania się do chodzenia po jadącym pociągu. Podobały mi się wstawki, gdzie Miéville mówił bezpośrednio do czytelnika. Żałuję tylko, ze książka nie zawiera ilustracji opisanych tu stworzeń. Chętnie bym je ujrzała. Na plus można również zaliczyć zaskakujące zakończenie. Lubię, gdy na końcu czeka na mnie niesamowity finisz. Podsumowując "Toromorze" jest pełne intrygujących zagadek. To książka o odwadze i eksploracji, o pierwszym kroku w kierunku granicy znanego świata. Którą trzeba przekroczyć, aby poznać jego "nowy" kawałek...

czwartek, 29 stycznia 2015

36 i 6 powodów by zabić - Lukas Wilski

Tytuł: 36 i 6 powodów by zabić
Autor: Lukas Wilski
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 28 sierpnia 2014
ISBN: 9788379422791
liczba stron: 360
kategoria: kryminał
okładka: miękka


Według opisu z tylnej okładki książki "Kraków zmienił się w miasto rodem z gangsterskich lat trzydziestych". Faktycznie wiele na to wskazuje. Limuzyny, którymi poruszają się gangsterzy, ich garnitury, opisy garderoby kobiet im towarzyszących, typy broni zawsze zatchniętej u ich pasa, atmosfera klubów w których bywali. Niestety nie jest to świat znany nam przykładowo z "Vabanku". Autor zbyt wiele zaczerpnął z "Ojca Chrzestnego". Osobiście nie uważam, żeby obraz Krakowa tu przedstawiony był nieciekawy, ale razi mnie to, że został tak mocno zamerykanizowany.

Autor nie uniknął także kilku wpadek odnośnie rekwizytów - mających przecież sprawiać wrażenie pochodzenia z lat 30-tych. Niestety w tamtych czasach nie było w Polsce przykładowo dzinsów, o których niestety pisarz tu wspomina. Smuci także fakt, że wiele nazw nie brzmi polsko. O ileż lepiej czytałoby się o przestępcach jeżdżących samochodami polskich marek czy klubach pod polskimi szyldami. A w tym przypadku można odnieść wrażenie, że Kraków to część Stanów Zjednoczonych. Muszę przyznać, że niezbyt miła to myśl. W takich sytuacjach zawsze się zastanawiam, dlaczego tak wiele otacza nas nazw zapożyczonych z obcych języków. Czy wstydzimy się polskości?

Mimo że w książce trup ściele się gęsto lektura momentami się niemiłosiernie dłuży. Dlaczego? Lukas Wilski bardzo lubi tworzyć długie opisy wnętrz czy garderoby. Niekiedy czułam się tak jak podczas lektury "Nad Niemnem", gdzie Eliza Orzeszkowa "uszczęśliwiała" mnie przeraźliwie obszernymi opisami przyrody. W takich chwilach pytam się - w jakim celu autor próbuje zanudzić czytelnika nic nie wnoszącymi wstawkami. Czy nie lepiej skupić się na rozbudowaniu w tym przypadku opisów dotyczących morderstw, które swoją drogą zostały tu potraktowane niestety po macoszemu.

Na głównego bohatera został tu wyznaczony były policjant, który obecnie dostarcza prasie informacje często zmanipulowane przez samych zainteresowanych. Przedstawiony jest jako ten, który potrafi wykaraskać się z każdej sytuacji. Mimo że wokoło gangsterzy padają jak muchy on uchodzi z życiem z każdej zasadzki. Niby uzasadnia to nieporadnością nasłanych na niego zbirów. Jednak trochę mnie to dziwiło. Ileż razy można trafić na tak fajtłapowatych gangsterów? Odniosłam wrażenie, że autor pragnął wykreować go na pewnego rodzaju nieśmiertelnego. Człowieka, którego omijają kule. Niestety w moim odczuciu bohater wydaje się mało wiarygodny.

I tym razem ponownie byłam pełna nadziei, że wraz z kolejnymi stronami książka okaże się "lepsza". Zatem czytałam, czytałam i czytałam. Chwilami miałam ogromną ochotę rzucić ją w kąt i o niej zapomnieć. Jednak jak zwykle czekałam na choć znikomą poprawę i jak często się wcześniej zdarzało niestety i tym razem się mocno zawiodłam. Myślałam, że wątki kryminalne mnie porwą, zaintrygują. Niestety fabuła okazała się przewidywalna, a akcja ciągnęła się jak przysłowiowe "flaki z olejem". Zabrakło jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Niestety...

środa, 28 stycznia 2015

Kalejdoskop - Anna Sobecka

Tytuł: Kalejdoskop. Spotkania z mniejszościami narodowymi
Autor: Anna Sobecka
wydawnictwo: Oskar
data wydania: 2014
ISBN: 9788363709884
liczba stron: 304
kategoria: wywiad / biografia
okładka: miękka


Z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po tę pozycję, ponieważ sama byłam wychowywana przez potomków Lwowiaków. Strach przed Ukraińcami, którzy mordowali całe rodziny Polskie w latach 1945-46 na ziemiach wschodnich skłonił nie tylko członków mojej rodziny do ucieczki z tym co zdołali ze sobą zabrać. Po długiej podróży w wagonach wraz z bydłem dotarli do miejsca, w którym się osiedlili. Moja rodzina wybrała okolice Wrocławia, ponieważ tu było dużo pracy przy odbudowie miasta. I wszystko musieli zacząć od nowa.

Dzięki takim historiom mogę lepiej zrozumieć historię i kulturę innych narodów. Ludzkie losy tu przedstawione są pełne emocji, walki o przetrwanie. Bohaterami przytoczonych tu wywiadów są przedstawiciele mniejszości narodowych i etnicznych: Niemcy, Żydzi, Białorusini, Ukraińcy, Tatarzy, Litwini, Ormianie, Karaimi, Romowie. Dzięki temu mogłam ujrzeć dzieje Polski ich oczami. Mimo że poznałam losy tylko wybranych mieszkańców Trójmiasta to trzeba przyznać, że ten zbiór może uchodzić za swego rodzaju próbkę reprezentatywną.

Historie tu przedstawione są smutno-radosne. Tak jak nasze życie. Moją uwagę zwróciły fragmenty dotyczące epidemii tyfusu. Jakże inaczej odbiera się historie opowiedziane przez naocznych świadków. Zainteresowała mnie także część poświęcona Karaimom, czy też fragmenty dotyczące życia ludzi, którzy doświadczyli Holocaustu. Wiele z tych wspomnień dotyczy lat wojennych, zmagania się z ubóstwem, niedostatkiem pożywienia. Niektóre z nich przerażają, inne wydają się aż nieprawdopodobne. Trudno wyobrazić sobie jakiego okrucieństwa doświadczali ludzie w okresie wojny. I to nie tylko Żydzi. Wiele dowiedziałam się dzięki tej publikacji również na temat wojennych losów Białorusinów.

Trochę mnie zdziwił fakt, że osoby opowiadające o tamtych latach swego życia, o "złych" ludziach robiły to bez nienawiści. Nie wyobrażam sobie jak można wybaczyć takie okrucieństwo. Ja do tej pory nie mogę pogodzić się z faktem, że mój dziadek zginął podczas II wojny światowej, a moja rodzina musiała pozostawić własny dom we Lwowie. Czytając tę książkę zastanawiałam się także jakimi kryteriami kierowała się autorka wybierając tylko 17 wywiadów spośród tak wielu, jakie przeprowadziła na antenie radia. Dlaczego skupiła się tylko na osobach starszych. Dlaczego niektórym ze swoich rozmówców poświęciła znacznie więcej miejsca. Dlaczego niektóre mniejszości reprezentowane są tu przez większą liczbę osób...

Ponad 300 stron wnikliwych wywiadów sprawiło, że zauważyłam jak tamten świat różnił się od nam obecnego. Teraz trudno spotkać Niemca, który mieszkając w Polsce nie zna ani jednego słowa w naszym języku. Publikacja ta jest także swego rodzaju pamiętnikiem ludzi, którzy już odeszli. Ich inności, którą nie chwalili się w latach PRL-u. Z pewnością przymusowa migracja ich zmieniła. Niestety nie wszystkie wywiady były dla mnie tak samo zajmujące. Były momenty, że miałam ochotę przekartkować pewne treści. Pozycja nie straciłaby na swym przekazie, gdyby je usunięto. Dodatkowo lekturę zakłócała mi "budowa" wywiadów wynikająca z faktu, że książka jest zapisem programów radiowych. Nie sądziłam, że tak trudno jest przenieść na papier rozmowy nadawane w radiu. Podsumowując - cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę. Przypomniały mi się wielogodzinne rozmowy o Kresach z moją nieżyjącą babcią...

wtorek, 27 stycznia 2015

Coldplay - Matt McGinn

Tytuł: Coldplay. Życie w trasie
Tytuł oryginału: Roadie. My life on the road with Coldplay
Autor: Matt McGinn
wydawnictwo: SQN
data wydania: 21 maja 2014
ISBN: 9788379242146
liczba stron: 228
kategoria: wspomnienia / biografia
okładka: miękka ze skrzydełkami


Od dawna byłam ciekawa jak wygląda życie muzyków w trasie. Za kulisami. Pragnęłam poznać fakty nieznane fanom. Niekiedy wręcz skrzętnie ukrywane przed publiką. I właśnie dzięki tej książce otrzymałam sposobność wniknięcia w świat życia codziennego jednego z członków ekipy technicznej zespołu Coldplay. Nawet nie wiem jak wyrazić słowami swoje obecne dobre samopoczucie. Nie spodziewałam się, że Matt McGinn zdradzi tak wiele, a jednocześnie zachowa w tajemnicy to czego nikt nie powinien poznać...

Publikację można nazwać wnikliwą relacją z tras koncertowych i codziennych obowiązków Roadie (technicznego). To jakby przewodnik jak żyje i pracuje się z globalnymi gwiazdami w świecie rock 'n' rolla. Historia ukazuje ważność jednostki w zespole. Powyższe wspomnienia Matta McGinna przybliżają zakulisowe wydarzenia, które niekiedy obfitują w pikantne smaczki. Dzięki niej otrzymałam możliwość towarzyszenia zespołowi Coldplay w drodze do sławy - od koncertów w nieznanych nikomu klubach do wielkich aren i stadionów na całym świecie. Byłam świadkiem wielogodzinnych przygotowań, irytacji i triumfów. Dowiedziałam się z niej jak ogromnej pracy i artyzmu potrzeba, aby stworzyć udany pokaz. Poznałam trochę brytyjskiego slangu, który automatycznie sprawił, że poczułam się jedną z nich. Ponadto autor ukazał tu jak zbytek odmienia życie ludzi.

Ton książki wydaje się uczciwy. Roadie nie skupia się tu na dramatach, nie pragnie wstrząsać czytelnikiem. Zamiast tego wykorzystuje fakty z życia zespołu jako tło do przedstawienia siebie. Opisy jego typowych dni nie są wcale nudne. Całość nie jest w porządku chronologicznym, co mnie nieco zdziwiło. Można przypuszczać, że autor zastosował ten zabieg, ponieważ jak sam sugeruje pokazy, miejsca, miasta mają tendencję do rozmazywania się w wielomiesięcznej trasie. Wiele z tych opowieści wydaje się powielać, a jednak za każdym razem wydarza się "coś" charakterystycznego. Książka kipi humorem, a dodatkowo jest wzbogacona o wiele anegdot. Autor w zabawny, ale i pełen szacunku sposób relacjonuje wydarzenia. Zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele zataił nie chcąc utracić swojej pracy, ale mimo to przekaz jest wciąż niesamowitym spojrzeniem do wnętrza funkcjonowania ogromnej muzycznej trasy koncertowej. Całość została ubarwiona kolorowymi fotografiami. Czyta się ją migiem.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Historia Hiszpanii - Manuel Tuñón de Lara, Julio Valdeón Baruque, Antonio Dominguez Ortiz

Tytuł: Historia Hiszpanii
Tytuł oryginalny: Historia de Espana
Autor: M. Tuñón de Lara, J. Valdeón Baruque, A. Dominguez Ortiz
tłumaczenie: Szymon Jędrusiak
wydawnictwo: Universitas
data wydania: 1997
ISBN: 8370522262
liczba stron: 668
kategoria: historia
okładka: miękka


Mimo że rządy dyktatora Franco dawno się skończyły debata na temat Hiszpanii nadal nie cichnie. Obecnie ponownie pojawiła się kwestia walki o niepodległość Katalonii i niedawne, mocno kontrowersyjne objęcie tronu przez Filipa VI. Realia III tysiąclecia poddają w wątpliwość podstawowe filary naszej wiedzy, które powoli są rozliczane już przez współczesny świat. Zatem pojęcia narodu, państwa czy obywatelstwa powinny być obecnie postrzegane w nowym świetle i dlatego potrzeba refleksji na temat znaczenia tych zagadnień jest duża nie tylko w Hiszpanii. Dziś wiedza o przeszłości pomaga nie tylko lepiej zrozumieć teraźniejszość, ale pozwala rozważnie decydować o przyszłości.

Ta pozycja to synteza rozległej wiedzy o tym kraju. To pierwsza próba zebrania jak najbardziej szczegółowych informacji w jednym tomie. Trzeba przyznać, że udana. Książka stanowi kompletny i dokładny obraz osobowości i wiedzy historycznej autorów - wielkich historyków. Szkoda, że nagle urywa się na ostatnich latach dyktatury Franco. To produkt współpracy czterech wiodących specjalistów. Lara był specjalistą od historii współczesnej, Ortiz jednym z najlepszych z historii hiszpańskiej starego reżimu i społecznej, a Baruque był historykiem okresu średniowieczna. Niestety wszyscy już nie żyją. Publikacja ta to połączenie niespożytej ciekawości kulturowej jej autorów i ich szerokiej edukacji humanistycznej. Niezachwianie zachęca do teoretycznej konceptualizacji pracy historycznej. Wspomina o tradycji, uwypukla ideologię tamtych czasów i kulturę jako walkę o hegemonię społeczną. Uzupełnia "pustynne" przestrzenie historii.

Napisana z dziennikarską zwinnością i do tego przy użyciu efektywnego stylu. Autorzy interpretują przytoczone tu fakty ze spokojem i zawsze przy wsparciu wielu źródeł bibliograficznych. Bije z niej otwartość i rzadki rodzaj talentu, które podwyższają jej magnetyzm. Trzeba przyznać, że autorzy potrafili wywrzeć wrażenie nie tylko na swych ówczesnych współpracownikach. To połączenie analitycznego rygoru i jasności wykładu. Zapewnia prosty obraz i interdyscyplinarne podejście do badanego tematu. Zauważalne są tu inspiracje pracami Ernesta Labrousse'a, Marca Blocha, Luciena Febvre'a i Fernanda Braudela. Nie można także zaprzeczyć jej wyraźnej analizie socjologicznej i politycznej.

Trochę przeszkadzała mi w lekturze niewielka czcionka. Męczyła mój wzrok. Nie jest to z pewnością lektura do czytania "od deski di deski". Zgłębiam ją nadal. Jak na razie wybiórczo. Powoli. Wydawałoby się chaotycznie. Ogrom informacji tu zebranych mnie przytłacza i jednocześnie niebywale uszczęśliwia. Najbardziej zainteresowały mnie rozdziały: Hiszpania rzymska, Korona Kastylii w XIV i XV stuleciu, Kultura i mentalność, Karol III i Karol IV, Wojna domowa i Hiszpania pod dyktaturą Franco. A jeszcze tak wiele przede mną. Bogactwo źródeł bibliograficznych niezwykle mnie ukontentowało, a słowo wstępne i noty biograficzne opracowane przez Piotra Sawickiego pomogły mi poznać problemy z jakimi zetknął się polski tłumacz i wydawca tej publikacji. Może kiedyś nadejdzie dzień, że poznam jej wszystkie rozdziały. Na razie mi do tego nie spieszno. Chcę jak najdłużej mieć możliwość zgłębiania jej treści. Jednak dziś mogę już przyznać, że znane mi fragmenty są bardzo zajmujące...

niedziela, 25 stycznia 2015

Podróż Bena - Doris Lessing

Tytuł: Podróż Bena
Tytuł oryginału: Ben, in the World
Autor: Doris Lessing
tłumaczenie: Anna Gren
wydawnictwo: PIW
data wydania: 2007
ISBN: 9788306031232
liczba stron: 176
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Dawno temu przeczytałam książkę "Piąte dziecko" tejże autorki. Mocno mną wstrząsnęła. Gdy dowiedziałam się, że pisarka stworzyła jej kontynuację - "Podróż Bena" - sięgnęłam po powyższą lekturę bez chwili zawahania. Spodziewałam się po niej bardzo wiele i odrobinę obawiałam się, że moje oczekiwania nie zostaną jednak zaspokojone w pełni. Czy się myliłam?

Książkę "Podróż Bena" można spokojnie czytać bez znajomości wspomnianej przeze mnie pierwszej części. Z tego faktu będą radzi zapewni Ci, którzy nie poznali jeszcze "Piątego dziecka". Jednak moim zdaniem dzięki temu, że wcześniej przeczytałam wyżej wymienioną pozycję, to mogłam lepiej zrozumieć całość przekazu, jaki starała się autorka przekazać czytelnikom. W "Podróży Bena" główny bohater ma już 18 lat. W oczach otoczenia jawi się jako ten zbyt duży, zbyt nieludzki. Żyje z dala od rodziny i próbuje odnaleźć własną drogę w życiu. Odwiedzając Londyn, południe Francji, Brazylię i Andy chłopak nieprzerwanie poszukuje "swoich".

Ta pozycja ukazuje świat widziany oczami Bena. Człowieka traktowanego przez niektórych jakby był zwierzęciem. Urodzonego jakby w klatce. Żyjącego na marginesie społeczeństwa. Wyizolowanego outsidera. Swego rodzaju anomalię. Różniącego się bardzo od innych. Pragnącego dowiedzieć się kim jest. Czy jest odmieńcem, czy tylko kolejną samotną osobą w samotnym świecie? Chcącego znaleźć drogę w społeczeństwie, które go przeraża. Pragnącego znaleźć swój "gatunek". Być wreszcie akceptowanym, kochanym i głaskanym. Nie być ofiarą. Dlatego nieprzerwanie poszukuje miejsca, gdzie będzie "pasował". Jednak podczas lektury miałam duże wątpliwości, czy jest on w stanie przetrwać w tym "złym" świecie.

Śledziłam Bena jak podążał ulicami z nieświadomością zagrożeń. Z naiwnością. Jego historia przypomina mi trochę postać Frankensteina. Jednak bohater Lessing jest bardziej przejmujący, ponieważ ma nadzieję. Pisarka wykorzystuje jego postać, aby przedstawić obraz społeczeństwa przeżywającego intensywny wstrząs. Stworzyła bohatera tak dalekiego od aktualnej rzeczywistości i umieściła go w niedoskonałym świecie chciwości, nadużyć, przemocy, obojętności i rozpaczy. Po czym rozpoczęła swe rozważania w kwestii kto bardziej obrzydliwy? Główny bohater czy reszta społeczeństwa?

Historię głównego bohatera można odczytać na wiele sposobów. Jako komentarz społeczny, alegorię samotności, rodzaj oskarżenia przed demonizacją "inności" przez cywilizację. Powieść dodatkowo umoralnia. Czerpie ogromną energię z echa prometejskiego bohatera. Zmusza do zastanowienia się nad sensem rozróżniania zwierząt i ludzi. Pisarka podkreśla tu także swe przekonania o uporczywości cnoty klasy pracującej, ohydzie burżuazji i niechęci do naukowej pewności. Lessing daje tu upust swym odczuciom w kwestii ucisku, wyraźnie odzwierciedla zimno, surowość społeczeństwa, brak tolerancji i strach przed niepełnosprawnością. Pisze o trudnościach współczesnego człowieka, który musi zaakceptować swoje ułomności i o okrucieństwie społeczeństwa wobec inności. Autorka poprzez tą książkę dodatkowo oświadcza, że intelektualiści działający w imię sztuki lub nauki okrutnie wykorzystują prostych ludzi, którzy nie mogą się obronić.

Doris Lessing jest niesamowitą gawędziarką. Oddała w ręce czytelnika dobrze wyrażoną, ciekawą historię. Pomaga tu wczuć się odbiorcy w postać wyrzutka w społeczeństwie. Los Bena nie wydaje się z góry określony, więc jawi się jako jeszcze bardziej różny i odległy od rzeczywistości. Pisarka, z subtelną ironią, krytykuje tu tych, którzy są przekonani, że są dobrzy i pomagają potrzebującym w każdych okolicznościach. A tak naprawdę chodzi im tylko o pozbycie się odpowiedzialności, umycie rąk tak szybko jak to tylko możliwe. Zastosowała tu bezpośredni i surowy styl. Większość zdań jest deklaratywnymi stwierdzeniami faktów lub tendencyjnymi obserwacjami. Dlatego ma się wrażenie, że to historia oparta na osobistych doświadczeniach. Wielokrotnie dzięki "stylowi chaosu" wskazuje na zachwiany stan psychiczny i niezdolność jej głównego bohatera do radzenia sobie z najbardziej oczywistymi sytuacjami.

Od początku przeczuwałam, że szczęśliwe zakończenie nie jest tu możliwe, jednak nadal czytałam z lekką nadzieją, że jednak "coś" się zmieni. Dlaczego? Ponieważ Ben to jakby cząstka każdego z nas, z powodu której czujemy się nieswojo w otaczającym nas świecie. To symboliczne uchwycenie świata przyrody powoli wymierającego na naszych oczach i wzywającego pomocy. Z szeroko otwartymi ustami. Jednak jak niemy człowiek niesłyszany przez nikogo. A może Lessing chciała nam także przypomnieć, że nadal jesteśmy w dużym procencie zwierzętami...

piątek, 23 stycznia 2015

Po drugiej stronie muru - Stanisław Zakościelny

Tytuł: Po drugiej stronie muru
Autor: Stanisław Zakościelny
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: wrzesień 2014
ISBN: 9788379423002
liczba stron: 339
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Okładka, tytuł i opis na tylnej obwolucie zwiastowały ciekawą lekturę. Obiecywały spotkanie z książką o emigracji w okresie zimnej wojny, obraz życia za naszą zachodnią granicą tamtych lat. Muszę przyznać, że tematyka mnie bardzo zainteresowała. Do tej pory nie natrafiłam na żaden utwór, który przybliżałby czasy runięcia muru berlińskiego widziane oczami emigrantów z Polski. Z dużymi oczekiwaniami zasiadłam zatem do lektury i już po pierwszych kilku stronach okazało się, że autor trochę sobie ze mnie zakpił. Powiem więcej - niewiele fragmentów odzwierciedla wiodące tematy...

Pisarz większość swej książki poświęcił psu głównych bohaterów - Sunii. Byłam tym faktem nie tylko zaskoczona. Bardzo mnie to denerwowało, ponieważ liczyłam na zgoła inny przebieg akcji. Jako czytelniczka muszę dodać, że maniera wplatania tego stworzenia lub innych mu podobnych w tekst stała się jakby obsesją autora. Gdy już miałam nadzieję, że wreszcie poczytam o ciekawych wydarzeniach związanych ze zburzeniem muru berlińskiego lub o pomysłowej intrydze ze sfingowanym ślubem ni stąd ni zowąd znów pojawiała się znienawidzona przeze mnie Sunia. Momentami miałam wrażenie, że mnie wręcz prześladuje.

Gdyby pisarz wykreślił zbędne fragmenty o pupilce głównych bohaterów książka okazałaby się interesującą lekturą. Trzeba przyznać, że autor potrafił wpleść tu zgrabnie nawet wydarzenia z XIII wieku. Fragmenty dotyczące II wojny światowej także przypadły mi do gustu. Dodatkowo dzięki temu utworowi dowiedziałam się wielu faktów z życia emigrantów tamtych lat, które obecnie wydają mi się wręcz absurdalne. Jak zatem widzicie gdyby nie "ukochana" Sunia to oceniłabym tę książkę zapewne lepiej. Jednak autor nie potrafił zrezygnować z wnikliwego opisywania perypetii pieska, które nie tylko nie przyspieszały akcji ale wydały mi się niestety pewnego rodzaju zapchaj dziurą.

Nie czytało mi się tej lektury szybko. Dłużyła mi się niemiłosiernie. Mimo że nie należy do najgrubszych pochylałam się nad nią wielokrotnie. Nie raz ją odkładałam i obiecywałam sobie, że już do niej nie powrócę. Nigdy już jej nie otworzę. Jednak nie poddałam się. Dlaczego? Cały czas naiwnie miałam nadzieję, że jednak może wreszcie autor przypomni sobie o głównej tematyce. O tytule. Zatem czytałam dalej. Z każdą następną stroną byłam coraz bardziej rozdrażniona. Wreszcie pomyślałam, że może pisarz pragnął uczynić wiodącym wątkiem właśnie przygody Sunii. Tylko czy wtedy okładka, tytuł i opis na tylnej obwolucie nie powinny być inne...

czwartek, 22 stycznia 2015

Które książki kupowaliśmy najczęściej w grudniu?


Witam,

Postanowiłam stworzyć przegląd najczęściej kupowanych książek czyli bestsellerów ostatniego miesiąca. Oparłam się na informacjach podawanych przez Wydawców i księgarnie internetowe.

Ciekawa jestem - czy czytaliście którąś z wymienionych poniżej książek?

Jeśli tak to napiszcie czy polecacie/odradzacie

Zapraszam na przegląd...










Jeśli czytaliście którąś z wymienionych książek
to napiszcie czy polecacie/odradzacie

pozdrawiam Was ciepło

środa, 21 stycznia 2015

Pełzająca wojna - Agnieszka Korniejenko

Tytuł: Pełzająca wojna. Quo vadis, Ukraino?
Autor: Agnieszka Korniejenko
wydawnictwo: M
data wydania: 2014
ISBN: 9788375958416
liczba stron: 128
kategoria: literatura faktu
okładka: miękka


Obecnie już prawie całkowicie ucichły odgłosy walk na Ukrainie. A może to tylko przestano o nich informować? Od wielu dni media nie podają do wiadomości co się tam dzieje. Co nie jest równoznaczne z nastaniem pokoju. Ta niewiedza wprowadza mnie w jeszcze większy niepokój. Przekonałam się jak zareagowały siły NATO i jaką postawę przyjął prezydent Stanów Zjednoczonych w kwestii konfliktu ukraińskiego. Polska jest tak blisko Rosji, że może pewnego dnia znaleźć się w podobnej, tragicznej sytuacji jak niedawno Ukraina. A "pomoc" ze strony deklarowanych sojuszników będzie wyglądała podobnie jak ta z 1939 roku. Gdy Hitler wkroczył na nasze ziemie a nasi "przyjaciele" udawali, że tego nie widzą.

Mimo upływu wielu lat sytuacja wcale się nie zmieniła. Jak widać każdy nadal pilnuje swojego interesu i dba o własne podwórko. Im dane państwo jest bardziej oddalone od granic Rosji tym działania jakie podejmowało wobec ukraińskiego konfliktu były bardziej wyważone i tak jakby obojętne. Nikt nie zareagował natychmiast. Obradowano, naradzano się. A tam ginęli ludzie. Strach pomyśleć co by się stało gdyby Władymir Putin nabrał ochoty wcielić ziemie polskie do swego imperium. Ukraina już poznała swych "przyjaciół w biedzie" i pewnie niejednokrotnie srodze się zawiodła. Nie dość, że Krym został jej odebrany to dodatkowo media zniekształcały prawdę. Wszyscy przed telewizorami i Ci czytający doniesienia w internecie przez długi czas byli zasypywani zmanipulowanymi informacjami. Doszło nawet do tego, że Putin wysłał na Ukrainę "pod przykrywką" swoich ludzi...

Właśnie to o takich, nieznanych aspektach tego konfliktu pisze tu autorka. Przedstawia fakty, ujawnia tajemnice, wyjaśnia sedno tej "pełzającej wojny". Poznałam tu ze szczegółami kalendarium wydarzeń jakie miały miejsce na Ukrainie od listopada 2013 do końca lutego 2014. Dzięki tej publikacji mogłam trochę lepiej poznać zasady tego nowego rodzaju konfliktu. Z pozoru chaotycznego i pozbawionego planu, ale jednak prowadzącego do osiągnięcia wyznaczonego celu. Wymyślonego nie przez byle kogo - przez samego Putina, który porównywany jest tu do Hitlera. Ze swojej strony ośmielę się stwierdzić, że moim zdaniem z nich dwóch "car" Rosji jest bardziej niebezpieczny. Dlaczego? Ponieważ ma w rękawie jeszcze wiele asów, które może niedługo wykorzystać...

Książkę czyta się bardzo szybko mimo że jej tematyka nie należy do najłatwiejszych. Autorka w interesujący sposób umie przybliżać trudne, dramatyczne wydarzenia. Momentami miałam wrażenie jakbym słuchała pewnego rodzaju opowieści z ust babci czy dziadka (tak trudno bowiem uwierzyć w niektóre z przytaczanych tu faktów historycznych). Ubarwionej wieloma szczegółami historycznymi, a jednak tak intrygującej. Rzadko trafia się na "takie" książki. Lektury, które jednocześnie uczą i ciekawią. To jedna z nich i dlatego warto ją poznać.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Księga portali - Laura Gallego

Tytuł: Księga Portali
Tytuł oryginału: El libro de los portales
Autor: Laura Gallego
tłumaczenie: Karolina Jaszecka
wydawnictwo: Dreams
data wydania: październik 2014
ISBN: 9788363579456
liczba stron: 567
kategoria: fantastyka
okładka: twarda


Malarze Akademii Portali są jedynymi, którzy wiedzą jak kreować niezwykłe tunele, które tworzą sieć komunikacyjną w Daruzji. Sztywne zasady i kompleksowe szkolenie w Akademii gwarantują profesjonalizm i doskonałą technikę. Głównemu bohaterowi - Tabitowi zostaje zlecony do malowania portal dla skromnego chłopa. Nasz twórca nie wyobraża sobie, że został właśnie wciągnięty w sieć intryg i tajemnic...

Portale tu opisane nie są magiczne. Współrzędne do ich otwarcia są zmieniane każdego miejsca. Nie pojawiają się znikąd. Autorka nadała im charakter naukowy. Nie wystarczy, że pojawi się kreator, pstryknie palcami i pojawia się portal. Istnieje cała "nauka" mówiąca jak je stworzyć. Portale są malowane. Nigdzie nie spotkałam takiego rodzaju portali czasoprzestrzennych. A trzeba przyznać, że przecież wiele już opisano i stworzono na ekranie historii o podróżach przy pomocy różnych tuneli pomiędzy oddalonymi od siebie miejscami. Szczególnie podobały mi się fragmenty wyjaśniające działanie tych portali. Spójne i logicznie wytłumaczone. Dodatkowo autorka wykreowała zupełnie nowy świat. Stworzyła od podstaw specyficzną atmosferę, jego struktury społeczne i różne style życia mieszkańców. Szkoda tylko, że nie spotkałam tu magicznych stworzeń, zaklęć, ani niepokonany wojowników. Momentami fabuła wydawała mi się także nieco zawiła.

Laura Gallego stworzyła bohaterów obdarzonych ludzkimi cechami, a dzięki temu wiarygodnych. Niestety jednak moim zdaniem jest ich tu trochę zbyt wielu. Trudno momentami nie stracić orientacji. Będę także bardzo łaskawa gdy stwierdzę, że połowa z postaci w tej książce stworzona została jako tło. W sumie lektura wiele by nie straciła gdyby ich nie było. Spokojnie można by ich usunąć. Cele główne bohaterów zostały tu ukazane bardzo prosto i jasno jednak niekiedy postacie działały bezsensownie, wbrew swej osobowości lub motywacji. Niestety również rozwój bohaterów można tu nazwać raczej ewolucją. Pociesza jednak fakt, że postacie różnią się od siebie. Żadna nie jest wtórna.

Styl nie zmienia się w zależności od bohatera. Pisarka niby próbowała zasymilować się z każdą postacią z osobna, ale niestety nie odczułam tu zauważalnego zróżnicowania w sposobie ich wysławiania się. Wydawało mi się, że bohaterowie zawsze mówią dokładnie w taki sam sposób. Niezależnie czy wypowiada się analfabeta czy inteligent. Ponadto napotkałam na wiele powtórzeń, losowe stosowanie znaków interpunkcyjnych, momentami niekończącą się narrację. Odniosłam wrażenie, że autorka jakby sama sabotowała swą pracę. Chwilami sama sobie zaprzeczała, burzyła porządek chronologiczny wydarzeń. Gdybym miała wskazać ostatnią wadę tej książki to wymienię tu dość wolne tempo akcji. Nawet liczne intrygi, zabójstwa, zaginięcia nie były niekiedy w stanie jej ubarwić. Jednak na szczęście tajemnice zostają niewyjaśnione do końca i to lubię. Nawet 50 stron przed końcem lektury nie wiedziałam jak się zakończy.

Mimo wielu wad jest jednak "coś" w tej historii co sprawia, że ją nawet trochę polubiłam. Chwilami setnie się ubawiłam podczas jej lektury. Trzeba przyznać, że niespodzianki i nagłe zwroty akcji także trochę poprawiają jej odbiór. Myślę, że powieść może zadowolić zarówno młodszych i starszych odbiorców. Zagorzałych fanów fantasy i nowych czytelników. Zarówno mężczyzn jak i kobiety. To więcej niż tylko powieść fantasy...

18 marca pojawi się na rynku nowa książka Magdaleny Kozak

Nowa powieść Magdaleny Kozak już 18 marca w księgarniach!

Po ponad 2 latach milczenia Magdalena Kozak - autorka bestsellerowej trylogii fantastycznej "Nocarz", "Renegat", "Nikt" - powraca z nową książką. Jej długo wyczekiwane "Łzy diabła" to powieść, która podsumowuje bogate doświadczenia pisarki zdobyte na polskich misjach wojskowych w Afganistanie. Czyni to jednak nie bezpośrednio - przeżycia pani podporucznik lekarz Magdaleny Kozak zostały przeniesione do odległego fantastycznego świata i podane czytelnikowi w formie pasjonującej epickiej historii.

Planeta Dżahan, gdzieś w odległej galaktyce. Zamieszkana przez rozwiniętą cywilizację, której nieobce są: honor, prawo, wierzenia, wojny. Na planecie brak tylko zaawansowanej technologii, w tym militarnej. Ale tę dostarczają na Dżahan obcy z planety Ziemia - to oni, wykorzystując nowo odkryte możliwości podróży międzygwiezdnych, przywożą tu ziemski sprzęt: blackhawki, apache, land cruisery w zamian za uprawiany na Dżahanie czars (zboże), służące Ziemianom do produkcji "łez diabła", narkotyku, od którego uzależniona jest ludzkość.

"Łzy Diabła" to opowieść o królewiczu Izzacie, synu króla Farji, Sakawata Szamara, który wyrusza z polecenia ojca na wyprawę wojenną w celu utorowania szlaku do transportu czarsu i z rozkapryszonego młodzieńca staje się prawdziwym mężczyzną. To także historia o Znajdzie, człowieku znikąd, który w wyniku niezwykłych splotów okoliczności, a także dzięki zdumiewającemu hartowi ducha ze zwykłego pastucha przemienia się w Mściciela z Pól - owianego ludową legendą groźnego partyzanta, walczącego z królewskimi wojskami u boku tajemniczego hrabiego Cienia. To opowieść o honorze, żołnierskim etosie, niezłomności i miłości. To pasjonująca historia o walce o własną tożsamość: w wypadku Izzata potrzebną, by ocalić Farję i przejąć po ojcu tron, w wypadku Znajdy - dawno i zdawałoby się bezpowrotnie utraconą.

Książka Magdy Kozak ukaże się nakładem krakowskiego wydawnictwa Insignis.

Zamierzacie przeczytać?

niedziela, 18 stycznia 2015

Zapowiedzi wydawnicze


Jeszcze w styczniu i w pierwszej połowie lutego ukaże się kilka bardzo ciekawych pozycji na rynku wydawniczym. Postanowiłam tu zamieścić tylko niektóre z nich - te, które wzbudziły moje zainteresowanie i stworzyć krótki przegląd.

Zapraszam...


Autor: Friedrich Jacek
Tytuł: Odbudowa Głównego Miasta w Gdańsku w latach 1945–1960
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
kategoria: historia

                               Premiera w lutym

Opis:
Książka ukazuje złożony proces odbudowy gdańskiego Głównego Miasta po drugiej wojnie światowej, uwikłany w ówczesne realia polityczne, ideowe i kulturalne. Autor przekonuje, że odbudowane po wojnie zabytkowe centrum Gdańska to miasto równocześnie stare i nowe. Z jednej strony zachowano bowiem szereg monumentalnych zabytków, odtworzono główne ciągi uliczne i charakterystyczne widoki, z drugiej jednak - radykalnie przekształcono strukturę miejską, dostosowując ją do wymogów nowoczesnej urbanistyki i tworząc na obszarze historycznego śródmieścia socjalistyczne osiedle robotnicze. Główny nacisk został więc położony na zabudowę mieszkaniową, stanowiącą większość tkanki tego nowego-starego organizmu miejskiego. Książka oparta jest na różnorodnej bazie źródłowej, wykorzystującej archiwalia, publikacje prasowe, publikowane i niepublikowane fotografie, wspomnienia uczestników odbudowy. Niezastąpionym źródłem wiedzy o odbudowie Gdańska jest wreszcie dla autora sam odbudowany Gdańsk. (opis wydawcy)

Autor: Fabisińska Liliana
Tytuł: Córeczka
Wydawnictwo: Filia
kategoria: powieść obyczajowa

Premiera 28 stycznia

Opis:
Agata jest szczęśliwą żoną i matką. Ekspertem od wychowywania dzieci i rozwiązywania rodzinnych problemów. Pewnego dnia w progu jej mieszkania staje dziewczynka, której Agata kiedyś zbyt pochopnie złożyła obietnicę. Ta chwila zmienia życie Agaty. Na nią samą, jej męża i ukochanego synka pada strach. Żeby odzyskać spokój, Agata będzie musiała zapukać do wielu drzwi i wyjawić obcym osobom swoje najskrytsze tajemnice. Zrozumie też, że czasami milczenie może kosztować życie wielu ludzi. "Córeczka" to powieść o różnych obliczach miłości, o sile, którą może odnaleźć w sobie kobieta w najtrudniejszej w życiu chwili. O przeszłości, która staje się teraźniejszością i o odpowiedzialności, która czasami każe dokonywać śmiertelnie trudnych wyborów. (opis wydawcy)

Autor: Pezzelli Peter
Tytuł: Pierwsza lekcja tańca
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: powieść obyczajowa

                               Premiera 4 lutego

Opis:
Mistrz obyczajowej opowieści powraca w wielkim stylu. Pezzelli po raz kolejny zabiera nas w podróż do amerykańskiej Małej Italii. Fabio Terranova jest tancerzem i marzy o karierze na Broadwayu. W wypadku samochodowym ginie jednak jego partnerka. Czy wyjazd do wuja mieszkającego za oceanem pomoże mu zapomnieć o dramacie ? (opis wydawcy)

Autor: Strayed Cheryl
Tytuł: Dzika droga
Wydawnictwo: Znak
kategoria: proza

Premiera 28 stycznia

Opis:
Gdy grzeczne dziewczynki zaczytywały się w Jedz, módl się, kochaj, Cheryl naprawdę postanowiła coś zmienić. Jej życie nie było pasmem sukcesów. Wręcz przeciwnie. Najpierw zaczęło sypać się małżeństwo, potem nastąpiła seria miłosnych wpadek, a na końcu spadł na nią prawdziwy cios - straciła najbliższą osobę. Zawsze miała w życiu pod górkę, ale tym razem los grubo przesadził. Zła i rozżalona, rozpaczliwie szukała wyjścia z sytuacji, nowej drogi życiowej. Jak to zwykle bywa, zadecydował przypadek. Impulsem do zmian okazała się podróż życia. Podróż szlakiem wiodącym wzdłuż Ameryki Północnej. Podróż w głąb siebie. Co prawda nie wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażała. Miało być rozgwieżdżone niebo i zapach łąki, a nie przeprawa w jednym bucie i tachanie ciężkiego plecaka z piłą. Ale się opłaciło. Bo zgodnie z zasadą co nas nie zabije, to nas wzmocni - Cheryl wygrała. Ruszyła w podróż jako dziewczynka, wróciła jako dojrzała kobieta. Pewna siebie, silna, gotowa zawalczyć o siebie i o swoje życie. Udowodniła, że drogę warto wybrać sobie samemu. (opis wydawcy)

Autor: Camilleri Andrea
Tytuł: Owce i pasterz
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: proza

Premiera 28 stycznia

Opis:
W lecie 1945 roku biskup Agrigento na Sycylii staje po stronie chłopów w sporze z wyzyskującymi ich plantatorami. W odwecie zostają nasłani na niego zabójcy. Niewygodny biskup zostaje postrzelony. Dziesięć sióstr zakonnych ofiaruje swoje życie, aby Bóg ocalił ciężko rannego duchownego… Czy był to akt wiary i poświęcenia, czy bezsensowna i okrutna ofiara? Biskup wraca do zdrowia, ale o desperackim czynie zakonnic dowiaduje się dopiero wiele lat później… (opis wydawcy)

Autor: Benavent Elisabet
Tytuł: W butach Valerii
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: proza

                               Premiera 4 lutego

Opis:
Zabawna i barwna jak filmy Almodovara. Prawdziwa do bólu, jak "Seks w wielkim mieście". Porównywana do "50 twarzy Greya". Swoją debiutancką powieścią "W butach Valerii" zaledwie trzydziestoletnia dziś Elísabet Benavent podbiła serca tysięcy czytelników. Poznaj Nereę, Carmen, Lolę i ich facetów. Wejdź w buty Valerii! (opis wydawcy)

Autor: Moore Lorrie
Tytuł: Kora
Wydawnictwo: PWN
kategoria: proza

                               Premiera 9 lutego

Opis:
Oto ludzie udręczeni, uciemiężeni, uwiązani: jedni utrzymują się na powierzchni dzięki nastoletnim dzieciom, drudzy obsesyjnie randkują po rozwodzie, inni mierzą się z poważną chorobą wieloletniego przyjaciela, jeszcze inni nie dochowują wierności swoim marzeniom. "Kora" to opowiadania, których bohaterowie muszą zaryzykować radykalną życiową zmianę, byle tylko spełniło się ich pragnienie bycia w związku - z kimkolwiek. Przenikliwe spostrzeżenia obyczajowe, publiczne i prywatne absurdy życia, dramatyczna ironia i lekko szalona miłość przewijają się przez wszystkie opowiadania w niepokojącym miszmaszu tragedii i komedii - to połączenie jest znakiem firmowym prozy Lorrie Moore. (opis wydawcy)

Autor: Kallentoft Mons
Tytuł: Duchy wiatru
Wydawnictwo: Rebis
kategoria: kryminał

Premiera 27 stycznia

Opis:
Jest koniec lata. Wydaje się, że całe miasto jest już na skraju wytrzymałości. Tove, córka komisarz Malin Fors, pracuje jako opiekunka w domu starców. Pewnego dnia znajduje zwłoki jednego z pensjonariuszy, który powiesił się na kablu od dzwonka przyzywającego pielęgniarkę. Wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak ci, którzy znali zmarłego, twierdzą, że był człowiekiem pogodnym i optymistycznie nastawionym do życia. Sekcja zwłok potwierdza podejrzenia, że Konrad nie odebrał sobie życia. Kto mógłby zyskać na śmierci starego, schorowanego człowieka, nawet w społeczeństwie, w którym pieniądze wydają się ważniejsze niż ludzka godność. Równocześnie właściciel domu starców czuje się coraz bardziej zagrożony. Wydaje mu się, że się, że ktoś na niego czyha w ciemnościach. Gdy zdaje sobie sprawę, że żadne pieniądze nie są w stanie uchronić jego ukochanej córeczki, rodzi się w nim nieopisany lęk… (opis wydawcy)

Autor: Reilly Matthew
Tytuł: Smocza Wyspa
Wydawnictwo: Albatros
kategoria: sensacja

Premiera 13 lutego

Opis:
Po dokonaniu szeregu ataków terrorystycznych Armia Złodziei przejmuje ośrodek na Smoczej Wyspie. I rozpoczyna próbę uruchomienia znajdującej się tam niezwykłej broni atmosferycznej, znanej jako Aparat Tesli: instalacji, mogącej podpalić atmosferę. Zagrożone jest przede wszystkim bezpieczeństwo mieszkańców USA. Władze amerykańskie, które dowiadują się o planowanym ataku, są przerażone. Rosyjska próba zaatakowania Smoczej Wyspy za pomocą rakiet z bombami atomowymi skończyła się fiaskiem, kolejne są niemożliwe. Uratować świat może już tylko Shane Schofield oraz jego sześciu ludzi. Na zastosowanie sabotażu wobec Aparatu Tesli mają dwie godziny, a przeciwko sobie kilkuset znakomicie przygotowanych i wyposażonych w rakiety, samoloty, helikoptery i amfibie żołnierzy Armii Złodziei, przemyślne fortyfikacje i nieludzką pogodę. Zaczyna się walka z czasem. (opis wydawcy)

Autor: Olejnik Agnieszka
Tytuł: Dante na tropie
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: kryminał

                               Premiera 4 lutego

Opis:
Anna Drozd przyjechała do małego miasteczka, kupiła piękną willę na uboczu, wyremontowała ją i zamieszkała w niej razem z wyżłem weimarskim o poetyckim imieniu Dante. Znalazła pracę w miejscowej bibliotece, a ponieważ była typem samotniczki, życie wśród bibliotecznych regałów bardzo jej odpowiadało. Mieszkańcy miasteczka zaintrygowani samotniczym życiem młodej kobiety, tonęli w domysłach, co też skłoniło Annę do porzucenia poprzedniego życia w dużym mieście. Większość stawiała na zawód miłosny, ale na nieszczęście plotkarzy, nikt więcej nie mógł się niczego o niej dowiedzieć. Bomba wybucha, kiedy Dante na spacerze przynosi do nóg swojej pani zakrwawiony ludzki palec. Przerażona Anna biegnie na komisariat, gdzie poznaje komisarza Wiktora, podobnie jak ona pokiereszowanego przez życie. W spokojnym dotychczas miasteczku  zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Osoby, z którymi Anna rozmawia, próbując wyjaśnić kryminalną zagadkę, umierają w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo… Czy Anna rozwikła tajemnicę zbrodni? Czy znajdzie spokój i zostanie w miasteczku z psem i mężczyzną przy boku? (opis wydawcy)

Autor: Malvaldi Marco
Tytuł: Trzy karty
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
kategoria: kryminał

                               Premiera 28 stycznia

Opis:
Powraca, znana już z "Gry w ciemno", drużyna detektywów z baru Lume w Pinecie, nazywanego także „starczym przedszkolem”. Po właścicielu baru Massimo i barmance, pięknej i wyrozumiałej Tiziany, najmłodszym z grupy jest ponad siedemdziesięcioletni Aldo. To właściciel restauracji Boccaccio. Oprócz niego samozwańczą grupę dochodzeniową tworzą: dziadek Ampelio, Pilade, Del Tacca z urzędu miejskiego (żeby odróżnić go od pozostałych trzech Del Tacców) i Rimediotti. Ich  wyjątkowym i praktycznie jedynym zajęciem jest nieprzerwane przesiadywanie w barze Lume i mielenie, pod pretekstem gry w karty, wszystkich miejscowych plotek z typową dla tego regionu - Toskanii - swadą i oratorskim zacięciem. Czasami udaje im się natrafić także na jakąś aferę kryminalną, którą rozwiązuje Massimo  wspierający w ten sposób komisarza Fusco. Chór staruszków idealnie komponuje się z sennym, nadmorskim miasteczkiem Pineta, które fantazja autora umieściła gdzieś w okolicy jego rodzinnej Pizy. W tej książce domorośli detektywi rozwiązują zagadkę związana z bardzo przykrym wydarzeniem podczas kongresu naukowego w pobliskim hotelu. (opis wydawcy)

Autor: Krenn Guenter
Tytuł: Romy i Alain. Szalona miłość
Wydawnictwo: Świat Książki
kategoria: biografia

                               Premiera 21 stycznia

Opis:
Legendarna para europejskiego kina. Romy Schneider i Alain Delon poznali się w roku 1958 na planie filmowym Christine - było to spotkanie dwóch przyszłych wielkich gwiazd filmu i najpiękniejszej pary wielkiego ekranu. Prasa prześcigała się w domysłach na temat ich romansu. Jednak związek obojga przetrwał tylko pięć lat i zakończył się dramatycznie. Günter Krenn zajmująco, ze swadą i zaangażowaniem opowiada o jednej z największych historii miłosnych europejskiego kina. Uroda, sukces i seksapil - dla wielu Romy była obiektem tęsknot i marzeń. Inni odnosili się do niej niechętnie z powodu jej rzekomo chwiejnej moralności. Kiedy Romy Schneider i Alain Delon się poznali, ona była już słynna w Niemczech dzięki filmom o Sissi. A Delon był najprzystojniejszą wizytówką francuskiego kina. Jednak związek obojga zakończył się nieszczęśliwie. Mniej znany jest fakt, że Delon, po kolejnej wspólnej pracy obojga na planie filmu Basen, przez kilkadziesiąt lat wspierał Romy jako wierny przyjaciel. Barwne życie obojga i dramatyczne losy Romy (jej choroba nowotworowa, śmierć kilkuletniego syna, i wreszcie jej własna samobójcza śmierć) są powodem, dla którego fani kina ciągle ich pamiętają. Ta książka opowiada o wielkiej i tragicznej miłości dwojga aktorów, miłości, która stała się legendą. (opis wydawcy)

Autor: Szczepański Jan Józef
Tytuł: Dziennik. Tom 4. 1973-1980
Wydawnictwo: Świat Książki
kategoria: dziennik

                               Premiera 28 stycznia

Opis:
Czwarty tom "Dziennika" Jana Józefa Szczepańskiego obejmuje lata 1973-1980. To gorący okres w życiu prywatnym  autora, niezwykle ciekawy także w życiu społecznym i politycznym. Wybór Karola Wojtyły na papieża, strajk w stoczni czy przyznanie Nagrody Nobla Czesławowi Miłoszowi - Szczepański poświęca tym  wydarzeniom dużo miejsca, drobiazgowo je przedstawia i analizuje. Obok wydarzeń historycznych pisarz ukazuje też swoje życie prywatne i towarzyskie, dzielone między dom krakowski, a Kasinę. Czwarty tom "Dziennika" udowadnia, że Jan Józef Szczepański należał do najwybitniejszych pisarzy swego pokolenia. (opis wydawcy)

Autor: Pitzer Andrea
Tytuł: Ukryta historia Vladimira Nabokova
Wydawnictwo: MUZA
kategoria: biografia

                               Premiera 4 lutego

Opis:
Odkrywcze spojrzenie na biografię i utwory Nabokova, które rzuca nowe światło na jednego z najbardziej tajemniczych pisarzy dwudziestego wieku. Vladimir Nabokov był świadkiem strasznych wydarzeń swojego stulecia: uciekł z Rosji po rewolucji, potem z hitlerowskich Niemiec; wraz z żoną Żydówką i synem wydostał się z Francji dosłownie kilka tygodni przed nazistowską okupacją. Wielokrotnie oskarżano go, że odwracał się od ludzkiego cierpienia, by tworzyć wyrafinowane opowieści o deprawacji. A jeśli Nabokov zrobił o wiele więcej, niż czytelnicy kiedykolwiek sądzili? Dzięki niedawno odtajnionym dokumentom wywiadu i odzyskanym materiałom wojskowym dziennikarka Andrea Pitzer dowodzi, że pisarz nie był wcale, jak się często twierdzi, jedynie wyznawcą idei sztuki dla sztuki. W swoich dziełach bowiem zdołał ukryć niepokojące nawiązania do historii - niektóre z nich przez dziesiątki lat pozostały jednak niezauważone. Pisarz jawi się jako swoisty sztukmistrz-dokumentalista, który poświęcił najbardziej twórcze lata życia na spisywanie sagi o zapomnianych obozach koncentracyjnych i jadowitym kołtuństwie. "Lolita", odpowiednio odczytana, ujawnia prawdziwą tożsamość Humberta Humberta i przerażenie Nabokova amerykańskim antysemityzmem. Chory psychicznie narrator "Bladego ognia" przypomina o rosyjskich tragediach, które nie tak dawno wstrząsały światem. Historia rodziny Nabokova - od carskich sądów do planów filmowych w Trzeciej Rzeszy, od przybudówek CIA do Casablanki podczas wojny - jest zarazem historią jego wieku. Pitzer pokazuje, że i jedna, i druga historia stanowią nieodłączną część jego utworów. (opis wydawcy)

Autor: Rothfuss Patrick
Tytuł: Muzyka milczącego świata
Wydawnictwo: Rebis
kategoria: fantasy

                               Premiera 3 lutego

Opis:
Głęboko w podziemiach Uniwersytetu, na którym najwybitniejsze umysły studiują sztuki tajemne, istnieje mroczne miejsce, o którym mało kto wie. To sieć starożytnych korytarzy i zniszczonych pomieszczeń. W sercu tego labiryntu mieszka dziewczyna, która przemierza samotnie rozległe tunele Podspodzia. Ma na imię Auri i jest pełna tajemnic. "Muzyka milczącego świata" to słodko-gorzka przygoda z życia Auri. Była studentka Uniwersytetu wie już, że niektórych zagadek lepiej nie rozwiązywać. Nastrojowa i liryczna opowieść ofiarowuje szansę ujrzenia niezwykłego świata oczami bohaterki i poznania spraw, o jakich wie tylko ona… Jedna z najbardziej tajemniczych postaci "Kronik królobójcy" zabiera nas w niezwykłą wędrówkę po pełnym sekretów, ale i niebezpiecznym świecie w podziemiach Uniwersytetu. (opis wydawcy)

Autor: Hulick Douglas
Tytuł: Przysięga stali
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: fantasy

                               Premiera 21 stycznia

Opis:
Przebojowa kontynuacja "Honoru złodzieja". Przygodowa powieść fantasy na miarę Brenta Weeksa i Scotta Lyncha! Minęły trzy miesiące, od kiedy Drothe spalił dużą część stolicy imperium Ildrekki i nieoczekiwanie dla samego siebie stał się jednym z najsłynniejszych, rządzących miastem Kamratów. Jako nowy Szary Książę ma nie tylko przyjaciół, ale też niestety coraz większą grupę wrogów. Jak mówią, krew Księcia jest tak samo czerwona jak krew zwykłego złodzieja. Gdy zostaje zamordowany inny Szary Książę i wszystkie znaki wskazują, że to właśnie Drothe trzymał nóż, nasz bohater wie, że za chwilę jego krew może spłynąć ulicami Ildrekki. Dotychczasowi sojusznicy odwracają się do niego plecami, a po mieście krąży coraz więcej mrocznych plotek. Wtedy pojawia się dziwny mężczyzna, który twierdzi, że rozwiąże wszystkie jego kłopoty… w zamian oczekuje tylko małej przysługi. (opis wydawcy).

Najchętniej zapoznałabym się ze wszystkimi - niestety czasu ciągle brak :(

A Wy na którą zapowiedź wydawniczą czekacie ? 
Ciekawa jestem Waszej opinii :)