piątek, 21 sierpnia 2015

Przejście A8 - Tomasz Mróz

Tytuł: Przejście A8
Autor: Tomasz Mróz
wydawnictwo: Sumptibus
data wydania: 2015
ISBN: 9788364756191
liczba stron: 221
kategoria: kryminał / fantastyka
okładka: miękka


Choć historia nakreślona przez Tomasza Mroza w tej książce nie jest obszerna muszę przyznać, że dość długo mi się ją czytało. W sumie ciężko mi wskazać konkretny, jeden powód tak powolnego wnikania w przedstawiony tu świat. Ogólnie lubię połączenie kryminału, historii i elementów fantastycznych, ale w tym przypadku nie ciągnęło mnie do tej powieści. Momentami wręcz musiałam przerywać lekturę, żeby trochę odpocząć od mniej zajmujących fragmentów...

A jest ich tu całkiem sporo. Nie przypadły mi do gustu szczególnie części, w których istotną rolę odegrały postaci zwierzęce. Dywagacje nad ich domniemanymi zdolnościami komunikacji, nie mające żadnego związku z głównym wątkiem książki, wydały mi się niepotrzebne i z mojego punktu widzenia bardzo irytujące. Przypisywanie cech ludzkich rzeczom martwym także nie mogę nazwać pomysłem innowacyjnym. Niezbyt ciekawe wydały mi się również wewnętrzne monologi głównego bohatera czy tyrady jakie wygłaszał na głos wielokrotnie sam do siebie. Wymienianie tego co jadł i pił komisarz Wątroba również jestem zmuszona niestety zaliczyć do elementów zbędnych. Ponadto lektura została "naszpikowana" wieloma stereotypami na temat Arabów, Polaków, Policji co w moich oczach nie podwyższa jej oceny. Trochę zdziwił mnie także zmienny styl autora. Niektóre zdania są jak żywcem wyjęte z publikacji naukowej, a inne napisane zostały językiem potocznym. Ze swojej strony muszę podkreślić, że nie czyta się tego zbyt płynnie. Dodam, że niektóre porównania sprawiły, że musiałam czytać je kilka razy ("Arab, czy innej nacji człowiek, sikał i sikał, a sikając, powiedział coś do tego drugiego. Być może skomentował dowcipnie swój stan hydrologiczny")...

Książka jednak ma także i zalety. Na końcu akcja przyspiesza i lektura nawet wciąga. Fragmenty skupiające się na walce dobra ze złem można nazwać udanymi, a momentami wręcz przedobrzonymi. Szczególnie jeśli chodzi o sceny "zombie" lub wykorzystania nowych technologii w trakcie targowania się anioła z szatanem o duszę. Ponadto do tej pory zastanawiam się dlaczego anioł rozmawiał z centralą w języku angielskim. Dodatkowo widać, że pisarz nie mógł odmówić sobie nawiązań do innych wielkich dzieł literatury. Występuje tu motyw przyspieszonego starzenia się i podpisywania cyrografu z szatanem. A zakończenie skojarzyło mi się z postawą Golluma. Przyznaję, że lektura przyniosła mi kilka chwil pełnych śmiechu. Tak. Można tu znaleźć fragmenty "najeżone" humorystycznymi treściami. Odpowiadał mi także sposób tłumaczenia (w nawiasach dodanych bezpośrednio w tekście) zwrotów obcojęzycznych. Tą drogą autor uniknął tworzenia niepotrzebnych w tego rodzaju literaturze przypisów. Ciekawym pomysłem było zamieszczenie tu zapisków z dziennika jednego z bohaterów. Wydawnictwo wyróżniło te treści inną czcionką...

9 komentarzy :

  1. Pomysłowa okładka. Jest w niej coś intrygującego. Co do samej fabuły też brzmi całkiem nieźle, ale i tak muszę spasować, gdyż mam za dużo innych planów czytelniczych, z których chce się szybko wywiązać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię, kiedy książka doprowadza do śmiechu, więc zapamiętam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdeczne dzięki za recenzję. Jedno konkretne sprostowanie, rozmowa anioła z centralą odbyła się w języku anielskim, nie angielskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. To się zasugerowałam... Aż musiałam jeszcze raz sprawdzić.

      Usuń
  4. Tę okładkę, i pozostałe z serii, zaprojektował Maciej Kaźmierczak. Strona autorska Tomasza Mroza http://tomaszmroz.blog.pl
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że mogłabym się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę książkę, ale jakoś zwyczajnie brakuje mi czasu aby się do niej dobrać. Ufam jednak, że ta historia wciągnie mnie tak, jak poprzednia książka Tomasza Mroza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm nie powiem, brzmi ciekawie, choć o autorze wcześniej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń