niedziela, 9 sierpnia 2015

Pochowajcie mnie pod podłogą - Paweł Sanajew

Tytuł: Pochowajcie mnie pod podłogą
Tytuł oryginału: Похороните меня за плинтусом
Autor: Paweł Sanajew
wydawnictwo: PIW
tłumaczenie: Izabela Korybut-Daszkiewicz
data wydania: 2009
ISBN: 9788306031867
liczba stron: 205
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


"Pochowajcie mnie pod podłogą" to opowieść o 8-letnim chłopcu, Saszy Sawielewie, który mieszka z dziadkami. Babcia nienawidzi i potępia "rozwiązłość" i nowego męża swej córki i zarazem matki naszego bohatera. Jej okrutna "miłość" do wnuka, bardziej przypomina nienawiść. Traktuje go jak rzecz. Jakby pragnęła posiadać posłuszną, żywą lalkę. Ta "interesowna" opiekuńczość pomaga jej poczuć własne znaczenie. Wydaje się cieszyć z jego cierpienia...

Pisarz wplótł w fikcyjną historię swe wspomnienia z dzieciństwa. Jednak trudno stwierdzić ile jest prawdy w tej dramatycznej opowieści. Należy zauważyć, że autor Paweł Sanajew, reżyser i scenarzysta, jest synem słynnej, radzieckiej aktorki Eleny Sanajewej. Kobieta oddała syna na wychowanie do swych rodziców (Lydia Antonowna Sanajeva i Wsiewołod Sanajew), gdy związała się z aktorem - Rolanem Bykowem. Przez wiele lat dziecko było zmuszone do życia w atmosferze ciągłych skandali rodzinnych i kontrowersji. Fakty te pozwalają sądzić, że powieść ta to po części autobiografia, pomimo że autor pozmieniał dane osobowe. Historia jest serią wspomnień w pełni opisujących jego świat, w którym nie jest wcale głównym bohaterem.

Niektórzy ujrzą tu humor i ironię, inni zauważą okrucieństwo. Zanurzyłam się w świecie wypełnionym krzykami, przekleństwami i wyzwiskami. Ukazana codzienność wydaje się straszna, pełna despotyzmu. Ujrzałam ponury obraz zastraszenia, ciągłego upokarzania i zniewag. Ciągłe monitorowanie, prześladowanie, narzucanie woli są tu przejawem "miłości". Dziecko żyje w atmosferze niekończącego się nękania. A negatywną i zarazem główną postacią tej historii jest tu jego babcia. Tylko dlaczego ta bohaterka tak postępuje? Co nią kieruje? Wydaje się, że babcia nienawidzi go, że przeklina swój los i córkę za swój ciężki krzyż. Na początku kobieta wydaje się być tyranką, ale nie wszystko jest tak proste, jak się wydaje. Autor ukazuje te same wydarzenia oczami różnych postaci i w ten sposób poznajemy także jej straszliwy los. Momentami może wydawać się, że ciąży nad nią jakaś klątwa. Jej świat przepełniony jest beznadzieją, bezradnością, samotnością, smutkiem i cierpieniem.

Historia nie pozostawia obojętnym. W przedstawionej sytuacji każdy z bohaterów cierpi. Złożoność opisanych tu relacji międzyludzkich momentami przytłacza. Wydarzenia są tu w przeważającej mierze ukazane z perspektywy dziecka, które dąży do stworzenia własnej koncepcji wydarzeń. Autorowi udało się opisać jak trudno jest ocalić swoją duszę w labiryncie intryg, gdy jedynym celem jest przetrwanie. Powieść jest mozaiką małych epizodów z życia bohatera, która jest pozbawiona radości i wolności. Autokratyczna babcia, cierpiąca z powodu niezrealizowanych marzeń wcieliła się tu w rolę aktorki w "opowieści o ofiarnej miłości wobec wnuka". Poprzez to widzimy zniekształcony obraz egoizmu, żądzy władzy, despotyzmu. Wartość tej książki tkwi także w opisie rzeczywistości lat 70. w nieistniejącym już ZSRR.

Sarkazm jest tu bardzo specyficzny. Zły i szorstki. Nie czyta się tej książki szybko. Lektura pobudza do refleksji na temat życia, relacji z bliskimi, dobroci i miłości. I trochę zasmuca fakt, że mimo tych wszystkich złych doświadczeń dziecko nadal naiwnie wierzy, że wszystko będzie dobrze. Jego dobre i kochające serce nigdy nie zaakceptowało okrucieństwa świata dorosłych mimo że żyje w środowisku, w którym wartości moralne są rozmyte. Krótko mówiąc - przytłaczająca lektura. Po skończeniu tej książki poczułam się tak, jakbym obudziła się z koszmaru...

8 komentarzy :

  1. Świetna książka :-)
    Ja w przeciwieństwie do Ciebie przeczytałam ją bardzo szybko, jednym tchem. Treść jest bardzo ponura, okrutna, ale autor opisał wszystko z humorem. Jeżeli opisałby życie Saszy poważnym tonem, chyba nie dałabym rady czytać. Szkoda, że dziadek nie umiał pomóc wnukowi. To był człowiek dobry i rozsądny, ale słaby. W starciu z żoną nie miał szans. A babka w ogóle nie powinna mieć kontaktu z dzieckiem, bo niczego dobrego nie potrafi dla niego zrobić, krzywdzi je emocjonalnie i fizycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że mało z rzeczy opisanej w tej książce przydarzyła się naprawdę autorowi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Korcą mnie takie historie, ale z drugiej strony bardzo ciężko je przeżywam, gdyż za bardzo się wczuwam. Może sięgnę. Nie wiem. Przestraszyłam się tym stwierdzeniem o sennym koszmarze....

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem pewna, czy poradzę sobie z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  5. straszne jak okrutni potrafią być ludzie

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, na takie książki w najbliższym czasie nie mam nawet ochoty spoglądać!

    Mój urlop się skończył. Przepraszam, że mnie tak dawno nie było u Ciebie. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę właśnie skończyłem. Jest do bólu naturalna i prawdziwa, choć momentami, już jako dorosły facet, miałem dosyć, czytając z czym zmagał się 7 czy 8-latek. Ale da się z niej wyciągnąć cenną lekcję - jak bardzo my, jako dzieci powinniśmy być wdzięczni rodzinie za (w większości) dobre wychowanie, w atmosferze miłości i zrozumienia. Tam było wszystko, tylko nie miłość. Samo powstanie tej książki to też jakże namacalny efekt na to, że nawet małe dzieci wiedzą, co się wokół nich dzieje (dorośli uwielbiają wręcz o tym zapominać we własnym zacietrzewieniu). Nie jest to lektura łatwa i być może część (ta szczęśliwa) nie pojmie, o co tu tak naprawdę chodzi. Humoru tu nie dostrzegłem zbyt wiele, ale dobrze, że bohater i autor w ogóle odważył się taką historię spisać, co świadczy, że sobie z przeszłością poradził. A skoro z takiego przypadku się da wyjść, to może być to także lektura krzepiąca.
    /Wybaczcie za złotą łopatę, ale to nie jest pierwsza lepsza książka, więc chęć na podzielenie się spostrzeżeniami napadła mnie akurat o takiej porze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda pora jest odpowiednia, aby podzielić się tym co ta książka w nas wyzwala. Nie prędko można o tej historii zapomnieć.

      Usuń