sobota, 25 lipca 2015

Portret Doriana Graya - Oscar Wilde

Tytuł: Portret Doriana Graya
Tytuł oryginału: The Picture of Dorian Gray
Autor: Oscar Wilde
tłumaczenie: Jerzy Łoziński
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 6 lipca 2015
ISBN: 9788377854648
liczba stron: 238
kategoria: literatura piękna
okładka: twarda z obwolutą


Powieść wielokrotnie wznawiana. Na mojej półce gości także wydanie PIW z 1976 roku. Dostałam ją od mojej mamy lata temu. I wiele razy już czytałam. Jakiś czas temu widziałam także jedną z wielu ekranizacji (z 2009 roku). Zatem zastanawiacie się pewnie dlaczego właśnie teraz chcę wspomnieć o tej książce. Otóż wydawnictwo Zysk i Ska oparło to nowe wydanie utworu o wersję utworu, który ukazał się na łamach gazety "Lippincott’s Monthly Magazine" w 1890 roku. Zmienionego i skróconego o 500 niemoralnych słów. Tylko 13 rozdziałów. Zmiany naniesiono bez wiedzy autora. Miały na celu złagodzić jego kontrowersyjny przekaz. Jednak później opinia publiczna i tak domagała się ukarania autora za obrazę moralną. Jednak Wilde nie poddał się. Bronił swojej powieści i jednocześnie w ogólnym rozumieniu sztuki. W rok później ukazała się rozszerzona wersja książkowa (20 rozdziałów) wraz z autorską przedmową, w której Wilde dokonał krytyki społecznej i kulturowej... I tak oto mamy dwie wersje "Portretu Doriana Graya"...

Homoerotyzm powieści obraził wrażliwość społeczną, literacką, i estetyczną wiktoriańskich krytyków. Jednak uważa się, że ich krytyka była skierowana bezpośrednio w autora. Atakowali go za to, że był hedonistą, zniekształcającym obraz konwencjonalnej moralności wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii. Niektórzy nadal uważają, że homoerotyczne podteksty są tu wyrazem własnych "grzechów" twórcy. A przecież "Portret Doriana Graya" to coś więcej niż tylko podteksty homoerotyczne. Utwór ten opowiada o historia młodego człowieka, który zaprzedał duszę w zamian za wieczną młodość i piękno. Ukazuje obraz upadku moralnego, "sztuki dla sztuki", wpływ piękna i młodości na społeczeństwo, młodzieńczej naiwności, natury grzechu, siły oddziaływania człowieka na innych ludzi. Autor podjął tu także próbę zbadania próżności, okrucieństwa i hedonistycznego egoizmu. Moim zdaniem można ten utwór także uważać za studium ludzkiego potwora. A życie głównego bohatera potraktować jako lekcję, ostrzeżenie przed konsekwencjami utrzymywania płytkich relacji międzyludzkich.

W "Portrecie Doriana Graya" zauważalne jest wykorzystanie motywu Fausta i wyraźne odniesienia do twórczości Théophile Gautiera i Jorisa-Karla Huysmansa. Pisarz stworzył bohatera dualnego, co nadało tej powieści odcień walki klasowej. Estetyzm (którego autor był przedstawicielem) w stosunku do koncepcji podwójnego życia stał się w tej powieści absurdalną abstrakcją. Oscar Wilde podjął tu również próbę wyjaśnienia roli artysty w społeczeństwie, celu sztuki i wartości piękna. Podkreślił hedonizm głównego bohatera. Jego obłuda została tu mocno wyeksponowana. Dodatkowo motyw zmieniającego się portretu może nasuwać skojarzenia z mitem o pierścieniu Gygesa.

Podsumowując "Portret Doriana Graya" to lektura bardzo przewrotna. Styl Oscara Wilde można nazwać zwięzłym i wyważonym. Jakby autor i w sposobie przekazu chciał podkreślić ideę, którą popierał. Jako zaletę można także zaliczyć tu rozbudowane dialogi. Wiele można wysnuć z rozmów prowadzonych przez bohaterów. Poza tym powolne tempo akcji w połączeniu z filozoficznymi rozmyślaniami na różne tematy tworzy niepowtarzalną atmosferę. Do tego pisarz dodał trochę fragmentów satyrycznych i zjadliwy komentarz społeczny. I tak właśnie powstał obraz wiktoriańskiej Anglii widziany oczyma Oscara Wilde. Moralnie dwuznaczny, szokujący. Odzwierciedlający dekadencki styl życia jakie wiódł on sam. Jakże inny od przedstawionego w powieściach autorstwa Jane Austen...

17 komentarzy :

  1. Zbieram się do tej lektury od bardzo dawna. Chyba muszę sie w końcu zmotywować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaskoczyłaś mnie! Czytałam książkę bardzo dawno temu i nie mam pojęcia, czy była to cała książka, czy wersja skrócona. Jak to sprawdzić?
    Na pewno poszukam egzemplarza w bibliotece, a nie będę kupować wznowienia. A powiedz, czy jest gdzieś informacja o tym, że to wersja "ocenzurowana"?
    Ostatnio coraz więcej jest uwag, że wznowienia klasyki wydawane są w wersji skróconej. Dobrze, że są blogerzy, którzy to wyłapują, bo nie jestem pewna, czy robi to wydawca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lubimyczytac.pl jest info, że to wersja nieocenzurowana. W anglojęzycznej biografii autora doczytałam, że nawet ta pierwsza wersja opublikowana na łamach gazety została ocenzurowana. Więc sama jestem trochę zaskoczona. Nie sprawdzałam wersji wcześniej wydanych w Polsce, ale na zagranicznych portalach blogerzy piszą o wersji 20 rozdziałowej, o bohaterach i wydarzeniach, których w tu omawianej wersji nie ma...

      Usuń
    2. Ciekawe. Być może w Polsce w ogóle nie wydano pełnej wersji, a wydawca opierając się na tej z 1890 roku nie przypuszczał, że jest niepełna (chociaż kto jak kto, ale wydawca powinien wiedzieć). Skoro wymieniane są nieznane nam wątki, to znaczy, że nie zmieniono podziału na rozdziały, zresztą nie maiłoby to sensu.
      Ha! Zatem 7 rozdziałów "Portretu Doriana Graya" jest pilnie poszukiwanych! Ktoś przetłumaczył? :)

      Usuń
    3. Wydawca także informuje, że to pierwsze wydanie w tej edycji, więc ja wywnioskowałam że pozostałe na polskim rynku to te z innej edycji. Może to te z 20 rozdziałami ? Ja na podstawie mojego, starego wydania PIW-owskiego nie jestem w stanie stwierdzić - jest bardzo zaczytane, w sumie to mi się rozsypało. Jednym słowem jest mocno niekompletne...

      Usuń
    4. Podejrzewam, że czytałam także wydanie okrojone, pamiętam, że to nie była duża książka. I podsunęła mi ją Mama, gdy byłam nastolatką, zatem...nie sądzę, że była pełna wersja, chociaż czasy inne :)
      Trzeba będzie pogrzebać na bibliotecznych półkach i wybadać jak się sprawy mają :)
      A co zrobimy, jeśli okaże się, że nie ma po polsku całości?
      Czuję taki sam zawód jak wtedy, gdy dowiedziałam się, że na świecie czytane są książki, których na polski nie tłumaczy się i dlatego nie mamy o nich pojęcia. Świat dyskutuje o nich, a my zabrać głosu nie możemy. I nie chodzi o czytadła, ale literaturę przez L, która otrzymuje nagrody, jest omawiana w poważnych pismach. Dostajemy ją dopiero wtedy, gdy autor otrzyma Nobla.

      Usuń
    5. Wydaje mi się, że wydania starsze są dłuższe i z przedmową. W poniedziałek sprawdzę.
      Masz rację w kwestii tłumaczeń. Wiele książek nie ma polskiego przekładu, a są to lektury ważne. Noblistów się wydaje, ale jest też wielu autorów, którzy nie dostali Nobla a warto by było poznać ich twórczość. Nieraz takie rodzynki wydaje PIW...

      Usuń
    6. A PIWu nie likwidują aby?

      W sieci znalazłam pdf z dwudziestoma rozdziałami, w tłumaczeniu Marii Feldmanowej. Wersja oryginalna, dostępna jako wolne lektury (polska wersja to chyba stare tłumaczenie, dostępne bez problemu, żadne chomiki), więc ta wersja angielska ma też 20 rozdziałów i kilkanaście stron więcej (wielkość czcionki, takie tam). Nawet na goodreads można sobie pobrać wersję oryginalną za friko.

      Ha! Znalazłam informacje, że PIERWSZA wersja to ta z 1890 roku, KRÓTSZA, ale ostrzejsza. Potem sam Wilde złagodził książkę i dopisał trochę tekstu.
      Napisałaś o pierwszym wydaniu z 1890 roku: "Otóż wydawnictwo Zysk i Ska oparło to nowe wydanie utworu o wersję utworu, który ukazał się na łamach gazety "Lippincott’s Monthly Magazine" w 1890 roku. Zmienionego i skróconego o 500 niemoralnych słów. Tylko 13 rozdziałów. Zmiany naniesiono bez wiedzy autora."
      Pierwsze wydanie było zmienione i skrócone bez wiedzy autora?

      Według polskiej Wikipedii mamy tak:
      "Pierwsza wersja książki ukazała się w miesięczniku "Lippincott's Monthly Magazine" 20 czerwca 1890 r. jako główna publikacja w magazynie. Od razu spotkała się z falą krytyki i okrzyknięta skandalizującą przyczyniła się ostatecznie do zyskania przez Oscara Wilde'a reputacji pozbawionego moralności dandysa.

      Wkrótce później Oscar Wilde postanowił zmienić nieco pierwszą wersję powieści i przeznaczyć ją do wydania w formie książki. Dokonał kilku istotnych poprawek, a mianowicie skupił się na złagodzeniu lub usunięciu licznych aluzji do homoseksualizmu, (...). Do tego rozbudował i dodał kilka rozdziałów, które miały nadać większej głębi charakterowi Doriana Graya i poszerzyć nieco jego portret psychologiczny."
      [https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_Doriana_Graya]

      Dyskutowano też o tym w BiblioNETce:
      'Początkowo "Portret Doriana Graya" liczył sobie trzynaście rozdziałów. Tę wersję opublikowano w 1890 roku w miesięczniku "Lippincott's Monthly Magazine". Spotkała się ona z dość dużą krytyką, zarzucono Wilde'owi iż jest pozbawionym moralności dandysem.
      W 1891 roku wydano nakładem wydawnictwa Ward, Lock and Co. wersję zmienioną przez samego autora. Dodał on kilka rozdziałów, w skutek czego nowa wersja liczyła ich 20. Niektóre fragmenty z pierwszej wersji usunął, były to głównie fragmenty zawierające homoerotyczne aluzje.

      Pytanie brzmi:
      czy ktokolwiek w Polsce opublikował tłumaczenie tej pierwszej wersji? Jeżeli tak to kto?
      Jeżeli nie, to też proszę o taką informację (przypuszczam, że nie, ale potrzebne mi jest potwierdzenie moich podejrzeń).

      Tekst obydwóch wersji w oryginale język angielski) zachował się do dziś. Możemy go także znaleźć w sieci, chociażby na stronie Projektu Gutenberg: [tu są linki]"
      [http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=492559]

      Coś mi się zaczyna klarować w głowie, jakiś obraz tego portretu :)

      Usuń
    7. Na anglojęzycznej wersji wikipedii tu:

      https://en.wikipedia.org/wiki/The_Picture_of_Dorian_Gray

      W wolnym tłumaczeniu brzmi to mniej więcej tak:

      ""Portret Doriana Graya" to nowela filozoficzna z 1891 roku napisana przez Oscara Wilde. Po raz pierwszy opublikowana jako pełna powieść w lipcu 1890 w numerze miesięcznika "Lippincott's Monthly Magazine", [1] redaktorzy bali się, że historia była nieprzyzwoita, i bez wiedzy Wilde'a, usunięto pięćset słów przed publikacją. Pomimo cenzury, "Portret Doriana Graya" obrażał wrażliwość moralną brytyjskich recenzentów książek, z których niektórzy mówili, że Oscar Wilde zasługuje na ściganie za naruszenie prawa pilnujących moralności publicznej. W odpowiedzi Wilde agresywnie bronił swojej powieści i sztuki w korespondencji z prasą brytyjską.

      Wilde poprawił i rozszerzył wydanie z gazetowe "Portretu Doriana Graya" (z 1890) w celu publikacji go jako powieści; wydanie książki (w 1891) zostało opatrzone aforystyczną przedmową - apologią o sztuce powieści i czytelnika. Treść, styl, i prezentacja przedmowy stały się znane w sensie literackim, jako krytyka społecznej i kulturowa. W kwietniu 1891 roku dom wydawniczy "Ward Lock and Company" opublikował poprawioną wersję "Portretu Doriana Graya". [ 2 ]

      To jedyna powieść napisana przez Wilde, "Portret Doriana Graya" istnieje w dwóch wersjach, wydanym w 1890 roku w gazecie (w 13 rozdziałach) jako przedłożony "Lippincott Monthly Magazine" i w 1891 roku jako wydanie książki (w 20 rozdziałach). [3] W literaturze 19-tego wieku, "Portret Doriana Graya" jest przykładem gotyckiej fikcji z silnie interpretowanymi tematami z legendarnego Fausta.[4]"

      i trochę niżej w tym samym źródle czytamy:

      The uncensored edition
      "In 2011, the Belknap Press published The Picture of Dorian Gray: An Annotated, Uncensored Edition. The edition includes text that was deleted by JM Stoddart, Wilde's initial editor, before the story's publication in "Lippincott's Monthly Magazine" in 1890."

      tłumaczenie:

      "Wersja bez cenzury
      W 2011 roku Belknap Press opublikował "The Picture of Dorian Gray: An Annotated, Uncensored Edition". Wydanie zawiera tekst, który został usunięty przez JM Stoddarta, wstępnego redaktora Wilde'a, przed opublikowaniem tej opowieści w "Lippincott's Monthly Magazine" w 1890 roku."

      Szczerze to ja bardziej wierzę w anglojęzyczne źródła...

      W sprawie likwidacji PIW ostatnio znalazłam to:
      http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,18391992,likwidacja-piw-minister-kultury-my-nie-likwidujemy-piw.html

      warto posłuchać.

      Usuń
    8. Ależ oczywiście! W tym przypadku anglojęzyczne źródła są dokładniejsze, a to co wyszukałaś to smaczek w sam raz dla użytkowników BiblioNETki, którzy już na ten temat dyskutowali. Może byś wkleiła te informacje do BiblioNETkowego wątku? [http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=492559]

      Usuń
    9. Dodałam. Może to komuś pomoże rozwiać wątpliwości ;)

      Usuń
  3. Od dawna mam ten tytuł na uwadze, a skoro piszą, że to wersja nieocenzurowana, to zapamiętam to wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam książkę, jest przewspaniała...Moja ulubiona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A no taaak, dziwiłam się, dlaczego ostatnio tyle ludu się rzuciło na "Portret Doriana Greya", a tu proszę, Zysk po prostu zrobił nowe wydanie i rozsyła egzemplarze recenzenckie...
    Jak do tej pory - Twoja recenzja jest najciekawsza i najlepsza pod względem merytorycznym, bo jest bogata w ciekawostki i konteksty. Brawo! Czytało się też rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu oglądałam film - podobał mi się, książka ciągle przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno przeczytam. Mam na uwadze od dawna. Pamiętam jak podobała mi się książka "Wizerunek zła" Mastertona, który wzorował się na "Portrecie" i obiecałem sobie, że na pewno sprawdzę. Książka musi mieć mocny przekaz, bo w wielu miejscach, literaturze, filmie, publicystyce często cytuje się tę książkę. Nie wiedziałem jednak, że istnieją dwie wersje. Będzie trzeba to uwzględnić podczas zakupów. Dzięki za uprzedzenie. ;)

    OdpowiedzUsuń