wtorek, 14 kwietnia 2015

Zagubiona dzielnica i Przejechał cyrk - Patrick Modiano

Tytuł: Zagubiona dzielnica
Tytuł oryginału: Quartier perdu
Autor: Patrick Modiano
tłumaczenie: Wiktor Dłuski
wydawnictwo: PIW
data wydania: 26 listopada 2014
ISBN: 9788364822070
liczba stron: 159
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka ze skrzydełkami


Pisarz Guise przybywa do Paryża, niby pod pretekstem spotkania z wydawcą. Ale okazuje się, że bohater powraca do stolicy Francji, aby także wyjaśnić tajemnice swojej przeszłości. Podąża niby znanymi szlakami, jakby w półmroku. Dociera jednak do bardzo dziwnych miejsc. Jakby doświadczał swego rodzaju halucynacji...

Guise to odnoszący sukcesy pisarz powieści kryminalnych o wątpliwej wartości estetycznej. Powraca do Paryża po 20 latach. Po niefortunnych wydarzeniach w przeszłości przybrał nowe nazwisko, tożsamość, maskę. To daje możliwość do snucia jakby dwóch opowieści. Historii wędrowania Guisa przez Paryż w gorącym tygodniu lipca i wyłaniającej się z narracji drugiej opowieści - o wydarzeniach sprzed lat. Przeszłość i teraźniejszość powoli stają się jednością. Zwłaszcza w drugiej połowie książki niemożliwe staje się całkowite oddzielenie tych dwóch czasoprzestrzeni. Wszystko się zlewa w całość i tworzy jeden strumień.

Lektura "Zagubionej dzielnicy" przypomina mi swą strukturą klasyczny film francuski. Także epizody umieszczone w narracji realizowanej poprzez niezapomniane obrazy pozwalają w pełni wyobrazić sobie klatki filmu. Szczegółowość jest tu tak znaczna, że powoduje odczucie tak jakby oglądania a nie czytania. Można nazwać to inną jakością. Wszystko to czytelnik przeżywa jakby znajdował się na skraju rzeczywistości. Niezależnie czy opisy dotyczą zabawy przy dźwiękach jazzu i alkoholu czy fantomowych postaci. 

Nie nazwała bym tego jednak surrealizmem ani postmodernizmem. Jednak pewne jest, że to proza nostalgiczna, pozbawiona patosu, nierzadko ironiczna. Z niejasnymi bohaterami, nieprzejrzystą fabułą, jakby pozbawioną jaskrawych barw. Ze stale przenikającym się cieniem i światłem. Można ją nazwać również atmosferyczną, marzycielską. Elegancką, dyskretną. To jakby ballada. Pozostawia czytelnika z wielkim znakiem zapytania w oczach. Zbyt wiele tu niewiadomych, wszystko wydaje się ulotne, nie możliwe do zdobycia.

Dodatkowo dzięki autorowi Paryż staje się zjawiskowym miastem, gdzie przeszłość i teraźniejszość zderzają się czule, smutno i romantycznie. Z jego prozy bije wizualna intensywność. Wiele aspektów narracji może być tu traktowane jako alegorie pamięci lub poczucia rzeczywistości naśladującej pamięć. Narrator stara się przywrócić do życia Paryż przeszłości. Dlatego "Zagubioną dzielnicę" można nazwać niemal doskonałym przewodnikiem po tym mieście, pełnym refleksji z odrobiną tajemnicy. Jednak moim zdaniem to przede wszystkim to próba poszukiwania tożsamości...

-----------------------(*)-----------------------


Tytuł: Przejechał cyrk
Tytuł oryginału: Katarzyna Skawina
tłumaczenie: Un cirque passe
Autor: Patrick Modiano
wydawnictwo: PIW
data wydania: 12 listopada 2014
ISBN: 9788364822063
liczba stron: 132
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka ze skrzydełkami


To byłoby, moim zdaniem, całkowicie niesprawiedliwe mówić o istnieniu prawdziwej "akcji" w tej powieści. "Przejechał cyrk" to nostalgiczna mieszanka miejsc, ludzi i wspomnień. W tym krótkim utworze poznajemy opowieść narratora o powrocie do chwili gdy miał 18 lat i poznał tajemniczą kobietę. Również wtedy był przesłuchiwany przez policję. Miałam wrażenie jakby unosił się pomiędzy tymi wszystkimi wydarzeniami, wraz z różnymi, swoimi marzeniami...

Romantyczna atmosfera, urok paryskich mieszkań, gra światła i prostota starej paryskiej kawiarni... Postacie pojawiają się w pośpiechu, nie wiemy dlaczego. Jak sen bez początku i końca lub jak niejasne wspomnienia z przeszłości. Momentami wydaje się, że autor wreszcie trochę "uchylił drzwi" i rzucił światło na tą historię, ale trwa to tylko chwilę i zaraz je jakby przymyka.

Można tu odnaleźć obraz młodego człowieka żyjącego w fałszywej świadomości na początku lat 60 ubiegłego wieku. Jednocześnie to historia dwojga ludzi, którzy się spotykają na chwilę pod przybranymi nazwiskami. I wiedzą, że nie mają wspólnej przyszłości. Widzimy tu także młodego człowieka jako przedstawiciela pewnego rodzaju niewinności, stojącego w opozycji do małych i dużych zbrodni. I trzeba podkreślić, że nawet w tej prostej powieści odczuwa się silne napięcie ukryte pomiędzy słowami. To tak jakby tym ludziom tylko z trudem udawało się zachować pozory i tłumić tęsknotę.

Cała powieść ma miejsce w ciągu kilku dni listopada. Modiano intryguje poprzez tajemniczą osobowość młodej kobiety, którą stopniowo nam objawia. Nazwy w tej powieści są przypadkowe, jakby hybrydowe i często pełne aluzji. Historyczne rozmycie można przeciwstawić dokładności bohaterów geograficznych. Miejsca mają tu duże znaczenie. Modiano dba tu bardzo o szczegóły. Jednak nigdy nie ujawnia do końca wszystkiego. Pozostawia wiele wątpliwości. Uparcie zachowuje konkretny, przejrzysty styl. Proza może wydać się niektórym mroczna i niedostępna, ale jej bohaterowie są uprzejmi choć profesjonalnie chłodni. To jakby obraz przemijalności dziwnych epizodów w życiu młodego człowieka. Fikcja rozpuszcza tu naturalizm...

4 komentarze :

  1. Po "Zagubioną dzielnicę" sięgnęłam głównie ze względu na fakt, że bohaterem jest pisarz. Po przeczytaniu nie mogę powiedzieć, bym zapałała wielką sympatią do twórczości noblisty. Książka wydała mi się bardzo przeciętna. Postanowiłam, że sięgnę po jeszcze inną powieść tego autora, może inna bardziej mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory poznałam 4 utwory tegoż autora i nadal nie jestem co do tej prozy przekonana...

      Usuń
  2. Czytałam "Przejechał cyrk" i muszę stwierdzić, że książka mi się podobała.
    To taka enigmatyczna, pełna tajemniczości i na dodatek subtelna proza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam dużo francuskich klasycznych filmów, więc będę miała niespodziankę. A skoro można traktować jak przewodnik, to tym bardziej przeczytam. A co do drugiej książki, to jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń