środa, 15 kwietnia 2015

Szatańskie wersety - Salman Rushdie

Tytuł: Szatańskie wersety
Tytuł oryginału: The Satanic Verses
Autor: Salman Rushdie
tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 28 maja 2013
ISBN: 9788375108019
liczba stron: 605
kategoria: literatura współczesna
okładka: twarda z obwolutą


Jedna z najbardziej kontrowersyjnych i cenionych powieści, jakie kiedykolwiek napisano. "Szatańskie wersety" to najbardziej znana książka Salmana Rushdiego. Historia umieszczona w nowoczesnym świecie pełnym chaosu i cudów zaczyna się z hukiem - zamachem terrorystycznym na pokładzie samolotu. Ocaleni to dwóch Hindusów. Ich droga na ziemię została tu przekształcona w symbol życia. Jednak to tylko początkowy akt wspaniałej podróży, która płynnie łączy rzeczywistość z wyobraźnią, ukazując to co anielskie i szatańskie. To książka, której znaczenie przyćmiewa tylko jej jakość. "Szatańskie wersety" jest kluczowym dziełem naszych czasów...

Co może być przyczyną manifestacji takiego zła? Okazuje się, że autor próbuje zbadać przyrost zła. To okazało się tak bluźniercze, że ajatollah Chomejni wydał na niego fatwę. Dlaczego? Ponieważ ta książka nie przedstawia proroka Mahometa w najlepszym świetle. Dodatkowo pisarz wstawił tu opowieści o narodzinach islamu. Przeniósł starożytność do czasów nam obecnych, zobrazował relacje, machinacje polityczne i zapał religijny. To lektura, którą niektórzy mogą postrzegać za obraźliwą. Dzięki niej choć odrobinę poznałam genezę religii. I dowiedziałam się więcej na temat międzykulturowych doświadczeń hinduskich imigrantów mieszkających w Wielkiej Brytanii.

Często podstawowa narracja jest tu zastąpiona przez sekwencje marzeń. Przejścia pomiędzy tymi dwoma rzeczywistościami są jednak tak płynne, że często byłam zagubiona. Myślę, że autor próbował tutaj zająć się kwestią wiary, ale w o wiele szerszym znaczeniu niż tylko religijnym. Badał co to znaczy wierzyć w coś tak mocno, że fikcja staje się prawdą. Zastanawiał się jakie mogą być konsekwencje wiary i jej braku. To z pewnością historia wielowarstwowa. Trudno doprawdy odgadnąć jej tematykę. Autor sugeruje, że chodzi o migrację i problemy, które napotykają imigranci. Pojawia się tu także pojęcie nacjonalizmu i zdrady ojczyzny. Dla mnie ideą tej powieści jest zrozumienie, że trzeba tworzyć własne pomysły. Kreatywność, oryginalność, wyjątkowość są tłumione przez społeczeństwo. A indywidualność jest przecież bardzo ważna.

Muszę powiedzieć, że miałam mieszane uczucia co do tej książki od samego początku. Całość jest momentami przytłaczająca. Długa, skomplikowana, wymagająca (poszczególne fragmenty dzieją się w różnym czasie lub przestrzeni), powolna. Rushdie pisze bogato, ekstrawagancko. Historie są zabawne, ostre, złośliwe, pełne szczerej głupoty. Natknęłam się na wiele niuansów i subtelnych motywów. Książka wydaje się także nieco abstrakcyjna. Stale pojawiają się nowe postaci, miejsca. Jednocześnie zmienia się styl autora. To powodowało moją dezorientację. Często musiałam wracać i czytać ponownie pewne fragmenty. Nie wiem ile razy trzeba by ją poznać, aby w pełni ją zrozumieć. Można spędzić wiele godzin próbując dopatrzeć się tu logiki wydarzeń, próbując sklasyfikować rzeczy w kategorie. A na końcu okazuje się, że nie można tego dokonać, ponieważ istnieją obiektywne dowody na to, że każde zdarzenie jest zarówno prawdziwe i nie prawdziwe i że zachodzi jednocześnie w przeszłości i w teraźniejszości...

18 komentarzy :

  1. Haha, mało kto rozumie o co chodziło Rushdiemu w Szatańskich wersetach

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudna i wymagająca lektura, choć ponoć wcale nie najlepsza tego autora. Z pewnością dała Rushdiemu sławę. Czytałam poprzednie tłumaczenie, ale ciekawa jestem właśnie tego nowego. Bardzo podoba mi się okładka książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy najlepsza jeszcze nie wiem, ale mogę powiedzieć, że to najdziwniejsza książka jaką do tej pory czytałam...

      Usuń
  3. Ta dziwność mnie kusi. O autorze nie słyszałam, o książce też nie, ale czuję, że chciałabym się z nią zmierzyć. Jestem ciekawa, czy doceniłabym bogaty styl autora, którym chciałabym się rozkoszować. Dlatego jeżeli miałabym się podjąć tak obszernej książki, to w czasie, gdy będę dysponować sporą ilością wolnego czasu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaintrygowała jej kontrowersyjność. Jednak mam wrażenie, że nie każdy aspekt jej niejednoznaczności zrozumiałam.

      Usuń
  4. Jestem w posiadaniu tej powieści i jakoś nie mogę się zebrać żeby ją w końcu przeczytać. Twoja opinia też nie ułatwiła mi decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od pewnego czasu mam na oku tego autora, ale jeszcze nie sięgnąłem po żadną z jego książek. "Szatańskie wersety" sprawiają wrażenie bardzo interesującej lektury, której warto poświęcić trochę swojego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niej podchodziłam jak do przysłowiowego jeża... długo...

      Usuń
  6. Książki nie poznałam i nie słyszałam o niej wcześniej. Zaintrygowałaś mnie niektórymi elementami, chociaż w tym momencie po nią nie sięgnę. Może za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością przeczytam książkę, która wzbudziła duże kontrowersje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam dotąd o tej książce, chociaż muszę Ci powiedzieć, że mnie zaintrygowała... Być może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedna z tych pozycji, do których przeczytania przymierzam się od dłuższego czasu. Na pewno będzie to lektura wymagająca, szczególnie pod względem skupienia. Pytanie czy także pod względem intelektualnym i duchowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na postawione tu pytanie musisz sam sobie odpowiedzieć po lekturze ;)

      Usuń
  10. Tę książkę planuję przeczytać jeszcze od czasów liceum, ale wtedy Zamość nie dysponował egzemplarzem. Teraz jest inaczej. Mamy ebooki. Z ciekawością przeczytałam ten wpis, a czy się zgadzam czy nie, ospowiem, gdy już 'wymęczę' książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozwolisz, że się dołaczę - Szatańskie Wersety pierwszy raz przeczytałem w 2007r. po długich poszukiwaniach, gdyż w polsce obowiązywało wydanie jeszcze z 92r. tak że w księgarniach tego nie było, a rynek wtórny zaskakiwał kretyńska ceną (dochodziło nawet do 100pln), ale korzystając z kontaktów w bibliotece wojewódzkiej w moim mieście udało mi się zdobyć bardzo zniszczoną kopię (przeznaczoną do spalenia), jednak oczywiście nie forma była ważna, a treść, moim zdaniem wybitna. Nie sięgnąłem po Rushdi'ego przez kontrowersje jakie wokół niego zaistniały, a dzięki pierwszym fragmentom gdzieś tam zasłyszanym - o tym jak ludzie spadają z nieba umilając sobie czas rozmową, a później było już tylko lepiej! Teraz jestem po trzeciej lekturze tego dzieła plus Dzieci północy (jeśli uważasz wersety za zawiłe i ciężkie to z pewnością docenisz akcję rozłożoną na 3 pokolenia pewnej rodziny), oraz Salimar Klaun (często się zastanawiam czy przypadkiem nie lepsza od wersetów) i cały czas uważam, że Rushdie idealnie trafił z kierunkiem w jakim zmierza świat oraz pokazuje niebezpieczeństwa związane z fanatyzmem o którym ostatnio tak głośno. Podsumowując zdecydowanie polecam każdemu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie w podobnej cenie można znaleźć na allegro "Idiotę" Dostojewskiego z 1971 roku. Czekam na wznowienie, ale jak na razie nie słyszałam, żeby któreś z wydawnictw miało takie plany.
      Jeśli piszesz, że Śalimar klaun może okazać się lepsza od Wersetów to będę miała ją na oku. Co do Dzieci północy - gdzieś czytałam, że to swego rodzaju alegoria. Muszę się pozbierać i poznać te dzieła.

      Usuń