piątek, 17 kwietnia 2015

Archipelag znikających wysp - Sergiusz Prokurat, Piotr Śmieszek

Tytuł: Archipelag znikających wysp
Autor: Sergiusz Prokurat, Piotr Śmieszek
wydawnictwo: Bezdroża
data wydania: 13 kwietnia 2015
ISBN: 9788324692903
liczba stron: 292
kategoria: literatura podróżnicza
okładka: miękka


Niedawno na rynku wydawniczym ukazała się pozycja przybliżająca Indonezję. Okazało się, że nie miałam wcześniej pojęcia, że archipelag indonezyjski liczy sobie aż 17 tysięcy wysp, a większość mieszkańców nigdy nie wyściubiła nosa poza swoje domostwo. Każda wyspa to jakby "inny" świat. Inna kultura, język, zwyczaje, tradycje i historia. "Indonezyjczycy" szanują przyrodę i niezbyt są zainteresowani sprawami wielkiego świata. Nieraz próbują sobie tłumaczyć, że sławni, bogaci ludzie z Zachodu są tylko wytworem ich wyobraźni, aby zachować równowagę psychiczną. Dlaczego? Ponieważ sami miesięcznie zarabiają tylko 100 dolarów...

Wiele miejsc jest tu wartych odwiedzenia i ujrzenia. Tylko czy europejski podróżnik jest w stanie zobaczyć, zachwycić się i nie zniszczyć tych dziewiczych terenów. Właśnie te jeszcze nietknięte miejsca przyciąga turystów wyposażonych w technologiczne cuda, pragnących zastać tam to, czym karmią ich zachodnie media. A wraz z nimi powoli dociera do najodleglejszych zakamarków globalizacja. Młodzi szybko się nią zachłystują i ruszają w poszukiwaniu zachodniego świata do większych miast gubiąc po drodze swoje korzenie, zatracając pamięć o tradycjach przekazywanych z ojca na syna od wielu pokoleń. Nie wiadomo kiedy, ale z pewnością za jakiś czas całkowicie zanikną kultywowane od dawna rytuały czy obrzędy. A co wtedy pozostanie?

Egzotyka kusi. Coraz więcej europejczyków jedzie na archipelag indonezyjski aby doświadczyć czegoś, czego nie są w stanie przeżyć w domowych pieleszach. Jednak my jako przedstawiciele Europy nie jesteśmy w stanie wyzbyć się eurocentryzmu. To powoduje, że niestety nie widzimy tego, co nam archipelag indonezyjski oferuje. A niestety jego wyjątkowość, różnorodność niedługo zniknie pod wpływem unifikacji, która nadciąga z Zachodu. Zresztą sami przybywamy tam i oczekujemy pewnych stereotypów, które zostały wykształcone w nas przez nam podobnych. A tubylcy już poznali nasze potrzeby i najczęściej widzimy tylko sztuczne, zainscenizowane występy. Przygotowane specjalnie dla mas.

Publikacja obfituje w kolorowe fotografie. Dla tych, którzy nie mogą odwiedzić tamtych miejsc to bezcenne. Zdjęcia zajmują dość sporo jej objętości, więc czyta się ją jakby miała około 100 stron. Dosłownie chwila i już ją skończyłam. W trakcie lektury natrafiłam na kilka powtórzeń, ale nawet one nie były w stanie zepsuć mi humoru. Tak. Ta feeria barw towarzysząca "Indonezyjczykom" na każdym ich kroku wprawiła mnie w bardzo dobre samopoczucie. Na stronie wydawcy można pobrać fragment książki - KLIK. Dodatkowo odwiedziłam stronę domową tej publikacji - KLIK. Dzięki niej jeszcze bardziej poszerzyłam swą wiedzę o Indonezji.

9 komentarzy :

  1. Ile wysp?? Jak to w ogóle możliwe... Ciekawa książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam, książki podróżnicze w zasadzie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki o podróżach mnie nie odstraszają, przeciwnie, rozbudzają mój czytelniczy apetyt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki przyrodnicze. Skusiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko bosko 17 tysięcy?! To tyle w ogóle jest :D Książki przyrodnicze to nie koniecznie moja bajka, więc ja chyba podziękuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zawsze ciągnęło do egzotycznych miejsc, ale nie miałam pojęcia że tam jest aż tyle wysp. Fajnie, że jest tyle zdjęć. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie byłam świadoma , że Indonezja obejmuje tyle wysp, wysepek. Obawiam, się, że Europejczyk niszczy wszystko. Nawet tak urokliwe, dziewicze tereny. Człowiek jest jak zaraza, na którą nie ma środka.

    OdpowiedzUsuń
  8. na odwiedziny Indonezji raczej nie ma szans w najbliższej przyszłości... Na szczęście są takie książki i wyobraźnia! <3 Uwielbiam książki podróżnicze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałem w dwa dni i szczerze - ciekawa pozycja o ciekawym miejscu na ziemi.

    OdpowiedzUsuń