niedziela, 30 listopada 2014

Caffè criminale - Terri L. Austin

Tytuł: Caffè criminale. Śledztwo Rose Strickland
Tytuł oryginału Diners, Dives & Dead Ends
Autor: Terri L. Austin
tłumaczenie: Anna Skucińska
wydawnictwo: PWN
data wydania: 18 sierpnia 2014
ISBN: 9788377055977
liczba stron: 363
kategoria: kryminał
okładka: miękka


Rose pochodzi z bogatej i snobistycznej rodziny. Jej matka kontrolowała prawie każdy aspekt jej życia. Dziewczyna zbuntowała się i w wieku 18 lat została odcięta od wsparcia finansowego. Obecnie studiuje i pracuje jako kelnerka. Można by rzec, że wiedzie zwyczajne, nudne życie. Jednak gdy znika jej bliski przyjaciel, Axton, dziewczyna poznaje brudny, przestępczy świat. Z pomocą ekscentrycznej przyjaciółki, niemłodej szefowej i specjalistów IT stara się wpaść na trop zaginionego. Czas nieubłaganie mknie, a detektywi-amatorzy poszukują nawet najmniejszych wskazówek, które pomogą im uratować ofiarę...

Rose to inteligentna, niezależna, odważna i lojalna dziewczyna. Jednocześnie urocza, sympatyczna i niezwykle zdeterminowana. Z pewnością nie należy do grona kobiet, które mdleją na widok przystojnego faceta. Nawet gdy spotyka na swej drodze seksownego i złego przedstawiciela płci brzydkiej nie zmienia swych wcześniejszych planów. Kibicowałam jej, śmiałam się głośno wraz z nią. Trochę mi przypominała Stephanie Plum.

Zanurkowanie wraz z Rose w głąb świata pełnego "facetów spod ciemnej gwiazdy" okazało się ciekawym doświadczeniem. Tajemnica zniknięcia Axtona przykuła mą uwagę już na początku książki. Szalone tempo, dramatyczna akcja trzymająca mnie w napięciu do końca i dowcipne dialogi to elementy, które charakteryzują ten udany kryminał. Dodatkowo w "Caffè criminale" nie brak nieoczekiwanych zwrotów akcji, mnóstwa intryg i odrobiny romansu. Czegóż chcieć więcej.

Bardzo podobało mi się, że główna bohaterka zachowywała się tak, jak każdy z nas, kto znalazłby się w takiej nadzwyczajnej sytuacji. Przewracałam strony coraz szybciej i szybciej, aby dowiedzieć się, co będzie dalej. A gdy wreszcie dotarłam do końca, aż z wrażenia pozostałam na chwilę z otwartymi ustami. Takiego zakończenia nie przewidziałam. Krótko mówiąc - dobrze się bawiłam. Mam nadzieję, że kolejna część serii okaże się równie dobra. Nie mogę się już doczekać, kiedy sięgnę po następny tom tego cyklu. Polecam tę książkę każdemu, kto lubi zabawne historie z intrygującą tajemnicą i ciekawie zarysowanymi postaciami.

sobota, 29 listopada 2014

Candy - T. Southern, M. Hoffenberg

Tytuł: Candy
Tytuł oryginału: Candy
Autor: Terry Southern, Mason Hoffenberg
wydawnictwo: Officyna
data wydania: 24 marca 2014
ISBN: 9788362409341
liczba stron: 173
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka ze skrzydełkami


To moje drugie zetknięcie z pozycją wydaną w ramach serii "Twarze kontrkultury". Książki do niej zaliczone można nazwać "literaturą buntu". Wcześniej omawiany przeze mnie na blogu utwór "Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej" Richarda Fariñy dał mi przedsmak wyjątkowości, inności pozycji z tej serii. Zatem wiedziona wrodzoną ciekawością sięgnęłam po kolejną książkę z tegoż cyklu mając nadzieję na niezapomniane doznania.

Powyższa powieść już w dniu swej premiery została zakazana w Stanach Zjednoczonych. Teraz uchodzi za klasykę. "Candy" to opowieść o nieprawdopodobnie słodkiej, wręcz cukierkowej chrześcijance, patrzącej na świat szeroko otwartymi oczami. To kronika jej przygód w świecie pełnym mężczyzn owładniętych pożądaniem. Zafascynowanych tylko jej cielesnością. To książka uważana przez niektórych za satyrę "Kandyda" Woltera, a przez innych za odzwierciedlenie osobowości wszystkich amerykańskich dziewczyn tamtych czasów.

Nie boję się stwierdzić, że "Candy" wyprzedza swoje czasy. Momentami bardzo śmieszna, chwilami wstrząsająca. Książka daje trzeźwe spojrzenie na seksualne obyczaje naszych czasów. To najbardziej surowe doświadczenie w temacie jednoznaczności seksualnej jakiego doznałam podczas lektury. Nieprawdopodobne sceny, nieraz wręcz jakby naumyślnie udziwnione, są jednocześnie niesamowicie wiarygodne. Ponadto uwypuklenie uprzedmiotowienia seksualnego kobiet i degradacja takich jak tytułowa Candy, postępujących pozornie sprzecznie ze swoimi zasadami. "Candy" to także przedstawienie niewinności, miłości, współczucia dla inności. Otwartości umysłu, braku piętnowania ułomności, jasnych argumentów przeciwko wolnej miłości będącej "najlepszym z możliwych przywilejów". 

Implikacje seksualne są tu jednocześnie inspirujące, śmieszne i niepokojące. To lektura mądra, kreatywna, zabawna. Łamiąca tabu. Z idealnie ukrytym moralizmem. Mało jest takich książek, które dostarczają doświadczeń na tak wielu poziomach. Całość bazuje na prowokacji. Styl jest ironiczny, zuchwały, śmiesznie bluźnierczy i powoduje, że konserwatystom włosy stają dęba na głowie. Nie skłamię gdy napiszę, że to jedna z najbardziej przebiegłych satyr z jakimi się spotkałam.

piątek, 28 listopada 2014

Blogowanie...


Dziś chciałabym podzielić się z Wami kilkoma moimi spostrzeżeniami na temat mojego blogowania. Ciekawa jestem również waszych przemyśleń na ten temat...


1. Ciekawy komentarz na moim blogu zawsze zachęca mnie do odwiedzenia bloga autora pozostawionego komentarza. 

2. Linki w komentarzach do postów - nie przeszkadzają mi, szczególnie gdy osoba chce zaprosić mnie na swojego bloga po raz pierwszy.

3. Zawsze komentuję, gdy tematyka poruszana w danym poście mnie zainteresuje i chcę wyrazić swoją opinię.

4. Często pozostawiam komentarz pod postem, gdy chcę o coś spytać.

5. Bardzo często komentuję, gdy mam ochotę podyskutować z autorem artykułu lub innym komentującym.

6. Nie komentuję po to, aby zostać zauważoną, czy rozpoznawalną.

7. Nie komentuję po to, aby rozreklamować swojego bloga.

8. Prowadzę bloga, ponieważ pragnę podzielić się moją opinią o książkach. Z pasji. Nie dla zysku. Nie biorę udziału w zawodach "kto będzie miał więcej komentarzy pod postem".

9. W moim przypadku fakt, że komentuję czyjegoś bloga nie zależy od tego czy ten ktoś skomentował mój.

10. Nie zwracam uwagi na częstotliwość ukazywania się postów na innych blogach. Czy ich aktualizacja jest codziennie czy raz na miesiąc - jeśli tematyka mnie zainteresuje - z pewnością ten post skomentuję.

11. Nie poruszam kontrowersyjnych tematów na swoim blogu. Może i podbijają statystyki, ale patrząc na to z perspektywy czasu - jest to chwilowe.

12. Nie zablokowałam dodawania na swoim blogu komentarzy anonimowych, mimo że to właśnie one są obraźliwe.

13. Nie usuwam żadnych komentarzy na swoim blogu.

14. Nie ukrywam, że bardzo miło jest dostawać w komentarzu pochwały.

15. Nigdy nie krytykuję niczyjej opinii na dany temat.

16. Nie obrażam w komentarzach innych dyskutantów.

Jestem ciekawa waszych spostrzeżeń na ten temat...

czwartek, 27 listopada 2014

Na drugą stronę - Anna Kendall

Tytuł: Na drugą stronę
Tytuł oryginalny: Crossing Over
Autor: Anna Kendall
tłumaczenie: Michał Jakuszewski
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 14 lipca 2014
ISBN: 9788377851654
liczba stron: 437
kategoria: fantastyka
okładka: miękka ze skrzydełkami


Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej książce byłam nią bardzo zaintrygowana. Jednak fakt, że nie znałam wcześniejszych powieści tej pisarki trochę mnie niepokoił. Gdy przeczytałem streszczenie tej książki pomyślałam: "Tak. To będzie dobra książka". Później dodatkowo spostrzegłam na skrzydełku okładki kilka słów o autorce. "Jedna z najczęściej nagradzanych pisarek". To przykuło mój wzrok na dłużej. I przyznam się, że wtedy moje oczekiwania co do tej lektury bardzo wzrosły.

A o czym jest książka? Roger Kilbourne może przenosić się do krainy zmarłych i komunikować się z jej mieszkańcami. To niecodzienny dar i dlatego przez długi czas wuj wykorzystuje chłopca dla zysku. Pewnego dnia jego los odmienia się. Jednak jak się okazuje nie każda zmiana jest na lepsze...

Spodobał mi pomysł podróżowania pomiędzy światami i konfliktu władzy, jednak sama historia nie okazała się już tak bardzo wciągająca. Ta książka okazała się tylko wielką obietnicą. Przeczytam pierwsze 100 stron w ciągu półtorej godziny, a potem wszystko się "zawaliło". Sposób w jaki autorka przedstawiła krainę umarłych woła o pomstę do nieba. Jej mieszkańcy wydają się czekać na coś. Siedzą, w większości nie reagują. Mimo że wspomniane jest, że kraina ta jest gęsto zaludniona to nie dowiadujemy się niczego o większości umarłych. Czy autorka zamierza zająć się tą kwestią w następnych częściach? Z pewnością otwarło by to wrota do ogromnych możliwości. Kraina zmarłych miała wielki potencjał. Spodziewałam się doświadczeń jeżących włosy na karku ze strachu. A tu wizyty Rogera u zmarłych zostały upodobnione do "dziwnych wakacji".

Niestety nie polubiłam głównego bohatera - Rogera. Wiem, że wychował się w środowisku agresywnym i że właśnie z tego powodu prawdopodobnie był zahamowany w relacjach społecznych, ale nie znalazłam żadnego powodu na jego irytujące zachowanie. Miałam nadzieję, że to właśnie on okaże się bohaterem, który będzie przezwyciężał przeszkody w życiu, rozwijał się, dojrzewał wraz z zagłębianiem się w historię. Jednak okazało się, że jest inaczej. Poczułam się zawiedziona. Roger ciągle marudził. Okazał się emocjonalnie niestabilnym egoistą, niemądrym tchórzem. Był niegrzeczny i niewdzięczny w stosunku do tych, którzy chcieli mu pomóc. A gdy w końcu robił coś bohaterskiego to sprawiało to wrażenie działania wymuszonego, niepasującego. Jakby oderwanego od rzeczywistości. Jego postępowanie było często dziwne i niczym nieuzasadnione. Jego wypowiedzi czasem brzmiały jakby był młodszy a nieraz starszy. Chwilami pojawiały się bystre obserwacje, ale nie były poparte rozsądnym wyjaśnieniem.

Świat tu wykreowany mnie zaciekawił. To w zasadzie kraina rządzone przez kobiety. Ościenne kraje, w których władają mężczyźni wydają się mieszkańcom naszego królestwa dziwnymi, niezrozumiałymi tworami. Przedstawione tu państewko jest jakby połączeniem odrobiny średniowiecznego smaku, fantazji i współczesności. Zabawnym wydał mi się fakt, że to brat królowej musiał się ożenić z królową innego kraju w celu uszczelnienia sojuszu. Przedstawiony tu przykład władzy - matriarchat - wniósł nieco inne spojrzenie na traktowanie kobiet i mężczyzn w zależności od płci rządzącego.

Książka jest bardzo nierówna. Czasem jakby nieświadomie zabawna, często pełna powtórzeń i bardzo szybko "rozwiązywanych" wątków. Na przykład, podczas gdy tak wiele stron poświęca się na opis wycieczek Rogera do kraju nieżywych, czy w odniesieniu do wizji odzieży dworzan, ostatnia scena kulminacyjnej walki jest bardzo skrócona. Co więcej. Napotkałam tu także wiele scen, które wydawały się nic nie wnosić do tej historii. Nie mogę wyrazić słowami, jak bardzo mnie to zdenerwowało. Gdy już pojawiał się intrygujący fragment, wtedy akcja nagle przyśpieszała lub zmieniała swój kierunek. Tak jakby autorka sama wyzbywała się tych ciekawszych wątków. Byłam tym postępowaniem zdziwiona. Dużą wadą jest także fakt, że Roger jako narrator opisuje dokładnie wszystkie swoje odczucia. Nie trzeba tłumaczyć szczegółowo czytelnikowi co bohater czuje. Niekiedy więcej nie znaczy lepiej. I muszę jeszcze wspomnieć o nieudanym zabiegu jakby przypadkowego "wrzucenia" wstawek na tematy erotyczne. Nie boję się stwierdzić, że efekt byłby lepszy gdyby je usunięto.

Książka ze strony na stronę stawała się coraz bardziej dziwna. Kończąc lekturę odniosłam wrażenie jakby historia została urwana, niedokończona. Określiłabym ją bardzo przygnębiającą wersją nieba / piekła / otchłani. Pozostawiła mnie z wieloma pytaniami bez odpowiedzi. Prawdopodobnie w ten sposób autorka chciała zachęcić do sięgnięcia po kolejną część serii. Jednak czy zostałam nią na tyle zaintrygowana, aby kontynuować? W tej chwili nie wiem. Może jak kiedyś trafię na kolejny tom to przeczytam.

wtorek, 25 listopada 2014

Business English Magazine 43/2014

Tym razem chciałabym podzielić się z wami moimi wrażeniami po zapoznaniu się z ostatnim numerem dwumiesięcznika Business English Magazine. Z racji tego, że poruszana jest tu tematyka biznesowa to i słownictwo jest nieco trudniejsze i rzadziej używane niż w ostatnio czytanym przeze mnie - English Matters. Jednak nie zrażona liczbą nieznanych mi słów i zwrotów przeczytałam czasopismo od deski do deski.

Już z pierwszego artykułu dowiedziałam się, że wynaleziono już inteligentny kubek. Dzięki niemu można kontrolować co się pije i czy jest to zdrowe. Wynalazki jednak nigdy nie przestaną mnie zadziwiać...

Fanów Lego ucieszy fakt, że w mieście Nagoya w Japonii planuje się otwarcie nowego Legolandu. Spółka planuje stworzyć 20 takich miejsc na świecie. Obecnie działa już 6...

Bardzo interesującym wydał mi się także artykuł "Poland’s Recovering Housing Market" przybliżający specyfikę polskiego rynku nieruchomości. Autor próbuje tu zidentyfikować wskaźniki, które mają wpływ na sytuację na "naszym podwórku"...

Po lekturze następnego artykułu długo zastanawiałam się nad powodami tak szybkiego rozwoju gospodarki w Mongolii. Może rządzący naszym krajem powinni też przeczytać ten tekst? Dzięki artykułom "The Oracle of Omaha" i "Berkshire Hathaway: A ‘Compassionate’ Conglomerate" poznałam szczegóły drogi na szczyt Warrena Buffetta. Od dawna ciekawiło mnie jak człowiek z miasteczka stał się jednym z najbardziej wpływowych ludzi na świecie. I jak to się stało, że jako producent tekstyliów stał się jednym z największych przedsiębiorstw w Ameryce Północnej... Wreszcie z artykułu "Kathrin Menges - A Lesson in Success" mogłam przeczytać o kobiecie sukcesu. Członkini zarządu i dyrektorce działu HR w Henkel AG & Company. Autorka tekstu szuka powodów dlaczego Kathrin zmieniła swą karierę z nauczania na HR.

W tym numerze można również przeczytać o Bernim Ecclestone - kierowcy Formuły 1, inwestorze, menedżerze, prezydenta i szefa Formula One Administration. Ciekawym wydał mi się również artykuł "Beiersdorf - A Smoothly Run Business" przedstawiający historię firmy, dzięki której powstała marka znanych na świecie kremów Nivea. Czasopismo dostarcza także informacji na temat jak Netflix (największa wypożyczalnia filmów DVD na świecie, oferująca za stałą opłatą wypożyczanie filmów poprzez media strumieniowe w krajach Ameryki Północnej i Południowej, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwecji, Danii, Norwegii, Finlandii i Holandii, Niemczech oraz za pośrednictwem poczty na terenie Stanów Zjednoczonych) osiągnął sukces i czy przedsiębiorstwo jest w stanie utrzymać swoją przewagę na rynku. 

I wreszcie dotarłam do artykuły, który przedstawia rozważania na temat NLP (programowanie neurolingwistyczne) i osoby, która stoi za stworzeniem tego modelu. W gazecie można także poczytać o tym czy zwinność/zręczność w biznesie to tylko chwilowa moda czy już stała cecha wymagana od uczestników rynku. Bardzo mnie także zaciekawił artykuł Roberto Galea o nowych pracach IBM i Apple. Giganci połączyli swe siły w poszukiwaniu nowych rozwiązań. I wreszcie przeniosłam się do Norwegii. Do kraju fiordów, Wikingów, zorzy polarnej. Nigdy tam nie byłam, ale muszę przyznać, że widoki kuszą. Byłoby wręcz dziwne gdyby nie wspomniano tu trochę o etykiecie w biznesie i zakładaniu firmy - przecież to magazyn biznesowy. 

Chciałam wspomnieć jeszcze o interesującej inicjatywie. Otóż niedawno Yahoo wyemitowało koncert na żywo za darmo. I właśnie w artykule "Get Your Gigs Online" poznałam bardziej szczegółowo realia tego przedsięwzięcia. Na zakończenie magazynu znalazłam kilka ciekawych ćwiczeń i przykład codziennej rozmowy biznesowej. 

Ze strony internetowej można ściągnąć aż 12 nagrań artykułów na MP3. Nowością w tym numerze są 3 nagrania video uzupełniające artykuły. Kody QR można zeskanować, aby odsłuchać lub pobrać MP3 na telefon komórkowy. Dodatkiem do tego numeru jest "Coaching". Wszystkie trudne wyrazy mają transkrypcję fonetyczną i są ponumerowane, co ułatwia ich szybkie odszukanie. Podsumowując - mnóstwo nowych słów i zwrotów, różnorodność tematów, wiele kolorowych zdjęć, przejrzystość.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Zjawa - Michael Punke

Tytuł: Zjawa. Opowieść o zemście
Tytuł oryginału: The Revenant
Autor: Michael Punke
tłumaczenie: Przemysław Hejmej
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 24 września 2014
ISBN: 9788379990702
liczba stron: 295
kategoria: powieść historyczna
okładka: miękka ze skrzydełkami


Historia tego trapera została wcześniej już przedstawiona w filmie z 1971 roku "Człowiek w dziczy" z Richardem Harrisem. Prawa do ekranizacji tej książki już zakupiło Warner Bros. Realizacja obrazu przewidziana jest na rok 2015. W głównego bohatera wcieli się Leonardo DiCaprio. Powieść jest przez niektórych porównywana do powieści tworzonych przez Jacka Londona. Michael Punke w "Zjawie" opowiada o niemal niewyobrażalnej ludzkiej wytrzymałości i woli życia. O zazdrości, zdradzie, obsesji i zemście. Bohater mimo dotkliwych ran pokonuje ponad 200 mil (320 km). Nieuzbrojony. Całość została oparta na faktach.

Akcja osadzona została w 1823 roku na terenach niebezpiecznych i jeszcze nie znanych Gór Skalistych. Brutalnie poturbowany przez niedźwiedzia grizzly, 36-letni Hugh Glass, zostaje pozostawiony na samotną śmierć. Bezbronnego mężczyznę trzyma przy życiu jedno pragnienie - żądza zemsty na tych, którzy opuścili go rannego w tej dziczy...

Rzadko kończę książkę i natychmiast chcą ją ponownie przeczytać. Niewiele poznałam do tej pory podobnych historii. "Zjawa" to ciekawa mieszanka gatunkowa i ciężko określić ten wiodący. Klimatem przypomina mi odrobinę "Wyspę błękitnych delfinów" Scotta O'Della, którą przeczytałam mając około 11 lat. Patrząc wnikliwiej odnalazłam w tej powieści dopracowane badanie ludzkiej natury (szczególnie powolnego odkrywania instynktu przetrwania) i liczne szczegóły dotyczące między innymi opisów niesamowitych, naturalnych terenów Zachodu, handlu futrami, życia "Ludzi Gór".

Powieść płynie jak rwąca rzeki. Książka niemal graficznie opisuje pozornie nie do pokonania przeszkody napotykane przez trapera Hugh Glassa. Historia została napisana w taki sposób, że mogłam ujrzeć te krajobrazy. Niemal poczuć ból rozszarpanego ciała bohatera. Oprócz tego, że opowieść chwyta za serce to dodatkowo dosłownie przeniosła mnie na nieprzewidywalny Dziki Zachód. Surowość sytuacji i środowiska podkreślają ciągłe zagrożenie i znużenie moralne. W tym środowisku wiele osób ginie i nigdy nie wiadomo kto jest twoim przyjacielem, a kto wrogiem.

Wyobraźnia autora ubarwia historię czyniąc ją niezwykłą i atrakcyjną. Punke również zaprezentował tu swój wspaniały styl, który splata przeszłość z teraźniejszością. Zachowuje szybki bieg historii, podając jednocześnie wiele ważnych informacji, które pomagają wyjaśnić pobudki zachowania bohaterów. Książka pełna jest postaci, które uosabiają rozwijający się Zachód. Można tu spotkać ludzi prawych i przywódców bezprawia. Wierzących w sprawiedliwość i tych, którzy sami ją wymierzają. To historia, którą mógł stworzyć tylko człowiek z Zachodu, jak Punke (który urodził się i wychował niedaleko miejsc tu opisanych). Można tu poczuć jego miłość do tej ziemi, skłonność do niebezpiecznych przygód, jego uznanie dla ludzi, którzy wędrowali przez te tereny 175 lat temu, torując drogę dla następnych pokoleń i odkrywając prawdę o sobie i o Ameryce.

Rozdziały są krótkie, co sprawia, że książkę przeczytałam bardzo szybko. Niektóre fragmenty obfitowały w tak bogate słownictwo, że znajdą się pewnie i tacy co poczują pragnienie przeczytania ich na głos. Już teraz zastanawiam się jakie wrażenie wywrze na mnie ta historia, gdy zostanie przeniesiona na duży ekran. To wprost idealna opowieść, aby ją sfilmowano. Wielkie momenty w historii, nietuzinkowi bohaterowie, rozległa sceneria i ważka tematyka. To prawdopodobnie najlepsza powieść o początkach Zachodu od "Na południe od Brazos" Larry’ego McMurtry. Ukazany tu dramat bohatera pozostanie mi w pamięci jeszcze przez długi czas.

niedziela, 23 listopada 2014

Urodzony żołnierz - J. Michael Cleverley

Tytuł: Urodzony żołnierz. Czasy i życie Larry'ego Thorne'a
Tytuł oryginału: Born a Soldier. The Times and Life of Larry Thorne
Autor: J. Michael Cleverley
tłumaczenie: Jan S. Zaus
wydawnictwo: Replika
data wydania: 2014
ISBN: 9788376742854
liczba stron: 421
kategoria: biografia
okładka: twarda


Napisano o nim wiele biografii. Jego imieniem została nazwana kwatera amerykańskich sił specjalnych w Fort Carson. W ekranizacji książki "The Green Berets" autorstwa Robina Moore'a wcielił się w niego sam John Wayne. Larry Thorne był i nadal jest wzorem do naśladowania dla oficerów z fińskiej Akademii Wojskowej. Ta książka to podróż w jego towarzystwie w czasy pełne konfliktów zbrojnych. Wraz z bohaterem wojennym walczymy w imię wolności ojczyzny, poszukiwani jesteśmy przez Armię Czerwoną. Stajemy się uchodźcami, więźniami politycznymi, uciekinierami i nielegalnymi imigrantami. Członkami Zielonych Beretów. W końcu giniemy w Wietnamie w 1965 roku.

Nasz bohater urodził się jako Lauri Törni w 1919 roku w Viborg (część Finlandii okupowana przez ZSRR do końca II wojny światowej). W 1938 roku wstąpił do armii fińskiej i służył, gdy Stalin rozpoczął inwazję na Finlandię. W maju 1940 awansował. Jako dowódca walk wniósł istotny wkład w ich wynik. Przy jego boku walczył również Mauno Koivisto, przyszły prezydent Finlandii. Co ciekawe, Koivisto raczej krytycznie wypowiadał się o Tornim. Pisał: "czułem, że śmiałe i żołnierskie zachowanie Torniego niekiedy myliło jego ludzi i wystawiali swoje życie na niebezpieczeństwo". Mimo to w lipcu 1944 roku nasz główny bohater został odznaczony Krzyżem Mannerheim (odpowiednik amerykańskiego Medal of Honor / brytyjskiego Victoria Cross).

Później pojechał do Niemiec, dołączył do Waffen SS, a według niektórych źródeł walczył na froncie wschodnim. Pewne jest, że został internowany, ale uciekł do Finlandii, gdzie został oskarżony i skazany na 6 lat jako "wróg państwa". Ułaskawiony w 1948 roku udał się do Szwecji, a następnie do Nowego Jorku. Tam w 1951 roku wstąpił do armii amerykańskiej jako Larry A. Thorne. W latach 1963-65 walczył w Wietnamie. Zaginął tuż przy granicy Laosu 18 października 1965 podczas wykonywania misji zwiadowczej. Został awansowany pośmiertnie w grudniu 1965 roku. Jego szczątki zostały odzyskane dopiero w lipcu 1999 roku. Identyfikacji dokonano w 2003 roku i pochowany go z resztą jego towarzyszy z Wietnamu na cmentarzu w Arlington w czerwcu 2003.

J. Michael Cleverley jako były pracownik Departamentu Stanu USA i amerykańskiego Foreign Service wydaje się idealnym autorem tej pozycji. Któż inny jak nie on miałby możliwość dotarcia do ważnych i najczęściej utajnionych informacji. Ponadto jego żona jest Finką, a najwięcej materiałów źródłowych było właśnie w języku fińskim. Z pewnością łatwiej było mu zbierać materiały do publikacji.

Przedstawione tu wydarzenia historyczne pomogły mi zrozumieć pobudki jakimi Thorne kierował się przy podejmowaniu decyzji. Jednak w niektórych fragmentach odniosłam wrażenie, że autor ominął niektóre fakty, wydarzenia historyczne, zapewne po to aby czytelnik łatwiej wszystko zrozumiał. Niestety to nie sprawiło, że lepiej oceniam tę pozycję. Wręcz jestem trochę niezadowolona, ponieważ autor założył, że nie pojmę bardziej uszczegółowionych opisów. Zdawkowo wspomniano także o okresie służby Thorne'a w Waffen SS. Szkoda. Chętnie dowiedziałabym się więcej o tym fragmencie z jego życia.

Jako bonus lub jak kto woli nagrodę uznałam odnalezione tu dłuższe fragmenty o wojnie zimowej. To dość rzadko omawiany konflikt zbrojny w literaturze, dlatego ucieszyłam się, że mogę poznać choć trochę lepiej ten fragment z dziejów historii. Dodatkowo szczególnie zainteresowały mnie opisy operacji wojskowych. Szczegółowo opisane akcje jednostek specjalnych. Dlaczego? Ponieważ autor położył tu nacisk na ekstremalne doznania, szybki ruch taktyczny, agresywność, siłę ognia, dokładne i szczegółowe przygotowanie do każdej operacji, bardzo wysoki standard dyscypliny walki. Jako zaletę można również postrzegać fakt, że to wydanie książki (już trzeciej edycji jak podkreśla sam autor) poszerzono o wiele nie dostępnych wcześniej informacji z Archiwum US-Army.

Książka ukazuje świat okrutny, nieludzki. Jednak nie pozbawiony także odważnych, heroicznych postaw walczących. Często okupionych utratą życia. Larry Thorne był "urodzonym żołnierzem". To właśnie walcząc czuł, że jest na właściwym miejscu. Zawsze gotowy poświęcić siebie dla walki o wolność. O lepsze jutro dla następnych pokoleń. Próbujący poprzez udział w walkach wpłynąć choć w nieznacznym stopniu na wynik działań wojennych. Jednak jak każdy z nas miał także słabości i autor ich nie ukrywa. Ten fakt powoduje, że widzimy w nim kogoś z kim możemy się utożsamić, zżyć, wraz z nim cieszyć się i smucić.

Prosty język, pozbawiony ozdobników idealnie został dopasowany do żołnierskiej tematyki. Należy także docenić fakt zamieszczenia przypisów pod tekstem, a nie na końcu książki jak to jest nieraz praktykowane. Ten fakt z pewnością ułatwia odczyt. Kolejne strony coraz bardziej podsycały moją ciekawość. Przewracałam je coraz szybciej i szybciej. Aż dotarłam do końca. Tam odnalazłam wiele ciekawych dodatków, bogatą bibliografię i 14 map. I poczułam smutek, że historia tak szybko się zakończyła. Z pewnością poszukam kolejnych pozycji poruszających temat wojny zimowej. Książka może przypaść do gustu osobom zainteresowanym czasami II wojny światowej, doceniającym bohaterstwo żołnierzy, walczących o wolność ojczyzny.

sobota, 22 listopada 2014

Prawdziwy George Smiley - Michael Jago

Tytuł: Prawdziwy George Smiley. Opowieść o agencie, który zainspirował Johna le Carré
Tytuł oryginalny: The Man who was George Smiley. The Live of John Bingham
Autor: Michael Jago
tłumaczenie: Olga Knopińska
wydawnictwo: RM
data wydania: 30 października 2014
ISBN: 9788377731932
liczba stron: 264
kategoria: biografia
okładka: miękka


Jakiś czas temu obejrzałam film "Szpieg" w reżyserii Tomasa Alfredsona z główną kreacją Gary'ego Oldmana. Zapewne zastanawiacie się dlaczego o tym wspominam. Otóż jest to ekranizacja książki autorstwa Johna le Carré pt.: "Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg". Czytaliście którąś z powieści tego pisarza? Muszę się Wam przyznać w sekrecie, że ja nie znam ani jednej jego książki. A okazuje się, że sporo ich spłodził...

Ale wracając do tematu. Nie wyjaśniłam jeszcze jaki związek ma to co napisałam powyżej z pozycją tu omawianą. Zatem już dłużej nie zwlekam. Jak przyznał sam John le Carré w 1999 roku to właśnie John Bingham stał się pierwowzorem dla bohatera jego wielu powieści - George'a Smileya. Jednak w świecie szpiegów nigdy nie można być pewnym niczego, więc nie dziwi fakt, że ten sam John le Carré kilka lat wcześniej podawał inne informacje...

Michael Jago zdecydował się zawierzyć wersji jakoby to John Bingham "zainspirował Johna le Carré". Nie wiadomo na ile ta informacja jest prawdziwa. Co więcej okazuje się, że prawdziwe nazwisko Johna le Carré brzmi David John Moore Cornwell. On również pracował niegdyś dla MI5. A John Bingham był jego mentorem a później i przyjacielem. To Bingham przedstawił także Johna le Carré swojemu agentowi literackiemu. Tak. Obaj panowie byli pisarzami. Jednak bohater tej książki, mimo że napisał dużo powieści, nie odniósł tak spektakularnego sukcesu jak John le Carré...

George Smiley to fikcyjna postać. Jednak John le Carré tak wiernie oddał cechy pierwowzoru, że nawet bliska rodzina Binghama widziała w Smileyu jego kopię. Dobrze wykształconego, znającego języki obce. Doskonale wyszkolonego. Jego przełożeni określali go jako posiadającego "przebiegłość szatana i sumienie dziewicy". Bezimiennego bohatera. Czasami uważanego wręcz za anty-Bonda. Cichego, dobrze wychowanego i nie wysportowanego. Kierującego się rozumem. Mistrza cichej pracy wywiadowczej. Genialnego szpiega. Dumnego, wykwalifikowanego, obdarzonego niezwykle dobrą pamięcią i talentem komunikacyjnym. Stosującego tylko subtelne metody w trakcie przesłuchań oparte na psychologii i doświadczeniu. Potrafiącego głęboko wejrzeć w ludzkie słabości. Bardzo świadomego niemoralnych, makabrycznych i nieetycznych aspektów swego zawodu. Próbującego zaszczepić lojalność, dyscyplinę, poczucie obowiązku moralnego do służby szpiegowskiej i od kraju u swych podopiecznych. Pełnego niechęci do klasycznych taktyk szpiegowskich.

Najbardziej zdziwił mnie fakt, że wszystkie osoby wypowiadające się w tej książce na temat osoby i życia Binghama niczego nie krytykowały. To trochę zastanawiające, dlaczego autor tej książki nie przytoczył tu choćby jednej wypowiedzi negatywnej. Przyznam się szczerze, że nigdy nie spotkałam jeszcze osoby pozbawionej wad. A z tej pozycji wynika, że jej główny bohater to człowiek kryształowy. Idealny. Niestety ten właśnie fakt spowodował, że uznałam informacje tu zawarte za niepełne. Momentami odnosiłam wrażenie, że niektóre "niewygodne" fakty pomijano, przemilczano.

Książka skłania do głębszej refleksji nad światem szpiegów. Nad jego podwójną moralnością. Chwilami zaskakuje a momentami trochę mniej absorbuje. Szczególnie jeśli chodzi o fragmenty dotyczące przodków i młodości głównego bohatera. Te trochę mnie nużyły. Lektura z pewnością nie straciłaby wiele gdyby je pominięto. Nie przeczytałam jej jednym tchem, ale nie mogę też powiedzieć, że przyprawiła mnie o ból głowy. Określiłabym ją raczej jako lekturę skierowaną do osób rozpoczynających swą przygodę ze światem szpiegów. Pozostali mogą poczuć nieznaczny zawód. Nawet bogata bibliografia nie zmieniła moich odczuć co do niej.

piątek, 21 listopada 2014

Które książki kupowaliśmy najczęściej w październiku?


Witam,

Postanowiłam stworzyć przegląd najczęściej kupowanych książek czyli bestsellerów ostatniego miesiąca. Oparłam się na informacjach podawanych przez Wydawców i księgarnie internetowe.

Ciekawa jestem - czy czytaliście którąś z wymienionych poniżej książek?

Jeśli tak to napiszcie czy polecacie/odradzacie

Zapraszam na przegląd...











Jeśli czytaliście którąś z wymienionych książek
to napiszcie czy polecacie/odradzacie

czwartek, 20 listopada 2014

Klępy śpią - Piotr Kołodziejczak

Tytuł: Klępy śpią
Autor: Piotr Kołodziejczak
wydawnictwo: Borgis
data wydania: 2005
ISBN: 9788385284543
liczba stron: 193
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Piotr Kołodziejczak pisze o życiu. Każda z książek jego autorstwa, która do tej pory przeczytałam była ciekawa, zaskakująca, mądra. A nie ukrywam, że poznałam ich już sporo: Kobietę niespodziankę, W kajdankach namiętności, Nie rób mi tego, Puść już mnie i Bo wiesz.... Nie często natykam się na utwory, które łączą w sobie te cechy. Jednak ten tytuł przeleżał na mojej półce aż 3 miesiące. Trudno mi powiedzieć dlaczego. Wreszcie wczoraj przystąpiłam do lektury. Czy i tym razem książka spełniła moje dość wysokie oczekiwania? Sami zobaczcie...

Od momentu rozpoczęcia lektury cały czas po głowie kotłowało mi się pytanie: Co to są klępy? Pilnowałam się i czytałam bardzo uważnie, aby nie przeoczyć odpowiedzi. Jednak gdy wreszcie nadeszła poczułam pewien niedosyt i przyznam się szczerze, że brnąc dalej oczekiwałam bardziej szczegółowych wyjaśnień. Niestety o tytułowych klępach wspomniano krótko jeszcze tylko na samym końcu historii i tyle. Nie tego się spodziewałam.

Tym razem autor podzielił się ze mną swą wizją ZSRR. Ten kraj, widziany jego oczami, to ziemia "braków" i "układów". Puste półki w sklepach, prymitywne warunki bytowe w przedstawionym przez pisarza akademiku, "dziwne" i często niezrozumiałe przepisy, życie oparte na "znajomościach". Krótko mówiąc dawne ZSRR jawi się tu jako kraj samych wad. Pisarz nie wspomina o niczym pozytywnym. Trochę mnie to dziwiło, przecież zawsze można znaleźć jakieś zalety. Jednak czyż nie łatwiej jest tylko krytykować? Mimo wszystkich negatywnych cech twór znany jako ZSRR z pewnością miał także te pozytywne. Dlaczego w ogóle o nich się tu nie wspomina?

"Klępy śpią" to także opowieść o losach dwojga, głównych bohaterów. Akcja ciągle przeskakuje pomiędzy Radomiem a Rostowem nad Donem. Nieraz powodowało to niemały chaos. Ponadto narratorem jest nieznany mężczyzna, który często generalizuje a nieraz sam siebie poprawia. To nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia. Stworzeni przez pisarza bohaterowie ciekawią, a jednocześnie niekiedy drażnią. Szczególnie w chwilach, gdy zachowują się inaczej niż byśmy się spodziewali.

Patrząc na rok wydania tej powieści wnioskuję, że to jedna z wcześniejszych prac pisarza i niestety muszę przyznać, że wraz z upływającym czasem twórczość Piotra Kołodziejczaka nabrała walorów - nie tylko artystycznych. Nie ma co ukrywać - początki bywają trudne. Jednak po bliższym przyjrzeniu się tej historii coś ją łączy z pozostałymi powieściami tego autora. Jak wszystkie książki Piotra Kołodziejczaka do końca pozostaje tajemnicza. Dopiero zakończenie odkrywa wszystkie karty i właśnie ten zabieg literacki bardzo lubię u tego autora. Tym razem także pisarzowi udało się utrzymać moją uwagę podczas lektury, nawet pomimo nieznacznych potknięć, za co należą mu się słowa uznania.

środa, 19 listopada 2014

Komentowanie na blogu - DISQUS

Kochani!

Mając już dość setek anonimowych komentarzy anglojęzycznych nie powiązanych tematycznie z postami, pod którymi były pozostawiane zamontowałam wreszcie DISQUS. Z pewnością uchroni mnie to przed nawałą niechcianego spamu. Jednak niektórzy z moich czytelników zgłosili problem z dodawaniem komentarzy - zatem śpieszę z wyjaśnieniami...

Więc jak komentować i jak uaktualniać swój profil na Disqus?


wtorek, 18 listopada 2014

Zapowiedzi wydawnicze


Jeszcze w listopadzie i na początku grudnia ukaże się kilka bardzo ciekawych pozycji na rynku wydawniczym. Postanowiłam tu zamieścić tylko niektóre z nich - te, które wzbudziły moje zainteresowanie i stworzyć krótki przegląd.

Zapraszam...


Autor: Malcolm Budd
Tytuł: Muzyka i emocje
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
kategoria: eseje

                               Premiera już w grudniu

Opis:
Fundamentalną kwestią poruszaną przez teoretyków muzyki jest związek pomiędzy muzyką a emocjami. Wiele teorii dotyczących natury i znaczenia muzyki jako formy sztuki uznaje, że jedną z istotnych wartości muzyki jest jej zdolność do reprezentowania, wyrażania, przekazywania lub symbolizowania wielu pozamuzycznych emocji. Jednak teorie te zostały odrzucone przez tych, którzy uważają, że wartości każdego dzieła muzycznego są specyficznie muzyczne i w związku z tym muszą być wolne od jakiegokolwiek związku między muzyką a emocjami. (opis wydawcy)

Autor: Mirosław Przylipiak
Tytuł: Kino bezpośrednie 1963–1970 Między obserwacją a ideologią
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
kategoria: kinematografia

                               Premiera już w listopadzie

Opis:
Książka poświęcona obrazowi amerykańskiej kontestacji lat sześćdziesiątych w filmach kina bezpośredniego, a dokładniej trzem jej odłamom: ruchowi walczącemu o równość rasową, ruchowi studenckiemu oraz hippisom. Autor przedstawia podstawowe założenia ideologiczne danego ruchu, a następnie sposób ich zaistnienia na ekranie. Pikanterii temu opisowi dodaje fakt, że twórcy kina bezpośredniego programowo stronili od wszelkiej ideologii. Czy da się jednak pokazać rzeczywistość bez uwikłania się w ideologię, która ją przenika? (opis wydawcy)

Autor: Patrick Modiano
Tytuł: Perełka
Wydawnictwo: Sonia Draga
kategoria: proza

Premiera już 30 listopada

Opis:
Powieść laureata tegorocznej Nagrody Nobla! Dwanaście lat minęło, odkąd nie nazywano mnie już „Perełką”, a znajdowałam się akurat na stacji metra Châtelet w godzinie szczytu. Byłam w tłumie pokonującym na ruchomym chodniku korytarz bez końca. Jakaś kobieta miała na sobie żółty płaszcz. Moją uwagę zwrócił właśnie jego kolor, kobietę na ruchomym chodniku widziałam z tyłu. Potem szła długim tunelem, w którym widniały napisy „Kierunek Château-de-Vincennes”. Staliśmy następnie sztywno w zbitej ciżbie na schodach, czekając, aż bramka na peron się otworzy. Znalazła się obok mnie. Wtedy zobaczyłam jej twarz. Podobieństwo do mojej matki było tak uderzające, że pomyślałam, iż to ona... (fragment książki) Tak się zaczyna historia poszukiwania tożsamości, korzeni, równowagi w świecie narratorki składanym z fragmentów wspomnień na poły rzeczywistych, na poły onirycznych. Element po elemencie czytelnik ów świat poznaje, odkrywa jego cząstki, które stopniowo pozwalają sobie uświadomić, jak nieznośnie tytułowa bohaterka czuje się w swym bycie. Misternie skonstruowana opowieść noblisty, poetycka i wieloznaczna. (opis wydawcy)

Autor: Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara
Tytuł: Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie
Wydawnictwo: SQN
kategoria: biografia

                               Premiera już 19 listopada

Opis:
Spowiedź życia najbardziej barwnej postaci polskiej piłki! Wygodnie i jakże łatwo jest uczynić Janusza W. twarzą korupcji w naszym futbolu, zapominając, że w polskim bagnie od kilkudziesięciu lat umoczeni byli praktycznie wszyscy, a każdy oskarżony ma prawo do obrony. Dla milionów Polaków Janusz Wójcik to jednak wciąż najpiękniejsze piłkarskie wspomnienia, ostatnie wielkie polskie sukcesy, unikalne metody motywacji, kąśliwy język i niezrównane poczucie humoru. A także fascynujące życie na krawędzi, pełne szalonych przygód, politycznych intryg, pięknych kobiet, najszybszych samochodów i najlepszych alkoholi. "Czytając tę książkę, wiele razy popłaczesz się ze śmiechu, wzruszysz się, wracając do cudownych piłkarskich lat, i zbulwersujesz, odkrywając mroczne sekrety polskiego sportu oraz polityki. Janusz Wójcik szyderczy, ironiczny i prowokujący jak nigdy dotąd! (opis wydawcy)

Autor: Marian Buchowski
Tytuł: Buty Ikara. Biografia Edwarda Stachury
Wydawnictwo: Iskry
kategoria: biografia

Premiera już 3 grudnia

Opis:
Opowieść o życiu i twórczości legendarnego pisarza i poety, autora powieści, opowiadań, piosenek, a także przekładów poezji hiszpańskiej i francuskiej. Książka oparta jest na publikacjach, dokumentach i zapiskach samego Stachury, uzupełnionych o wypowiedzi osób mu bliskich. Ksiązka ta jest niezwykle solidna pod względem faktograficznym, jednak pozostawia czytelnikowi pole do własnej interpretacji fenomenu popularności Steda wśród kolejnych pokoleń młodzieży. (opis wydawcy)

Autor: Józef Hen
Tytuł: Dziennika ciąg dalszy
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: dzienniki

Premiera już 3 grudnia

Opis:
"Dziennika ciąg dalszy" to kontynuacja autobiograficznych zapisków Józefa Hena. Wszyscy, którzy mieli okazję czytać jego książki, rozpoznają w nich mądre, serdeczne, ale i ironiczne spojrzenie pisarza na współczesność. Hen dzieli się z czytelnikami swoją codziennością, rozmowami, spotkaniami, troską o najbliższych. Spisuje wrażenia z lektur i podróży. W dzienniku nie tyle rejestruje bieżące wydarzenia - polityczne, kulturalne, towarzyskie - co raczej przygląda się im z humorem, z perspektywy własnego doświadczenia. Niezwykłe oczytanie autora i plastyczny styl sprawiają, że przed nami wyjątkowa książka o współczesności, zderzającej się od czasu do czasu, boleśnie, z historią. "Dziennika ciąg dalszy" powstawał na przestrzeni lat 2008-2014. (opis wydawcy)

Autor: Cezary Wodziński
Tytuł: Esseje pierwsze
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
kategoria: eseje

                               Premiera już w listopadzie

Opis:
Pomieszczone tu "eseje" krążą wokół jednego słowa: esse, ειναι, sein, być… I potykają się na progu partykuły przeczącej "nie", która wzbrania dostępu do zagadki "bycia". Wzbrania, udostępniając? Udostępnia, wzbraniając? I tak. I nie. Odpowiedź byłaby nie-tak-tem. Taktowne "jest" pytanie. Podzielam pełne irytacji i rezygnacji zdziwienie Czesława Miłosza: "I po co zapisano stronice, tony, katedry stronic […], jeżeli nie dodały nic do tego dźwięku: jest?". Po nic. I dlatego - ohne Warum - dokładam niewypaloną do cna cegiełkę do "katedry stronic", stroniczkę ze znaczkiem zapytania. I tak Nic nie wzruszy "tego dźwięku"… (opis wydawcy)

Autor: Garth Nix
Tytuł: Stare Królestwo. Tom 1. Sabriel
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: fantastyka

                               Premiera już 19 listopada

Opis:
Niezwykła opowieść o magii i miłości. Pierwszy tom kultowej dziś trylogii fantasy pióra australijskiego mistrza gatunku, Gartha Niksa, nagrodzony prestiżowym wyróżnieniem Aurealis Awards 2001 Best Fantasy! Sabriel jest córką legendarnego Abhorsena - wielkiego maga i nekromanty. Do pewnego momentu prowadzi spokojne życie nastolatki, uczennicy szkoły dla dobrze urodzonych panien. Wie już jednak, że nie ucieknie od przeznaczenia. Musi odnaleźć ojca, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, a jednocześnie przejąć jego obowiązki i pomagać zaklętym duszom zmarłych znaleźć się w Krainie Śmierci, by nie zagrażali żyjącym. Pomagają jej w tym gadający kot Mogget i strażnik królewski Touchstone. Wszyscy razem udają się w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa. Wartka fabuła, niespodziewane zwroty akcji i odpowiednio dozowane elementy sensacji. (opis wydawcy)

Autor: Garth Nix
Tytuł: Stare Królestwo. Tom 2. Lirael. Córka Clayrów
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: fantastyka

Premiera już 19 listopada

Opis:
Przekonaj się, skąd biorą się wiedźmini! W drugiej części trylogii o "Starym Królestwie" Garth Nix odkrywa przed nami tajemniczą przeszłość Lirael - dziewczyny z rodu Clayrów, której losy w niepojęty sposób splatają się z dziejami krainy i jej władców. Opuszczona przez matkę i nieświadoma pochodzenia ojca dziewczyna nie przypomina nikogo ze swoje rozległej, rozgałęzionej rodziny, żyjącej w Clayr’s Glacier. Nie posiada nawet tak charakterystycznej dla Clayrów Mocy Widzenia teraźniejszości i przyszłości. Przekonaj się jakie więzy łączą Sabriel z Lirael i jak pozbawiona daru wizji i nieświadoma drzemiących w niej mocy dziewczyna może ocalić królestwo od inwazji "żywych trupów". (opis wydawcy)

Autor: Garth Nix
Tytuł: Stare Królestwo. Tom 3. Abhorsen
Wydawnictwo: literackie
kategoria: fantastyka

Premiera już 19 listopada

Opis:
Nadszedł czas prawdziwej próby! Orannis, Niszczyciel, został uwolniony z podziemnego więzienia. Tylko Lirael może powstrzymać Niszczyciela Życia… Wraz ze swymi towarzyszami - Sameth’em, Niegodziwym Psem i kotem Moggetem - wyrusza w zgubną podróż. Nie ma pojęcia o tym, co może się wydarzyć. Jeszcze kilka dni temu była jedynie Drugą Asystentką Bibliotekarza. Teraz prowadzona wizją z Clayr, pozbawiona doświadczenia Abhorsena, Sabriel i króla Touchstone’a, musi przeszukać Życie i Śmierć, aby znaleźć sposób na pokonanie Niszczyciela, zanim będzie za późno… Czy zdoła temu podołać? Teraz jest silniejsza i bardziej pewna siebie oraz swoich umiejętności… (opis wydawcy)

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Love. Rosie
Wydawnictwo: Akurat
kategoria: powieść obyczajowa

                               Premiera już 3 grudnia

Opis:
Cecelia Ahern to autorka wielu powieści miłosnych, które zachwycają miliony czytelniczek na całym świecie. Do dziś niejedna z nich marzy o takiej miłości jak w "P.S. I love you". Tymczasem na ekrany kin wchodzi ekranizacja kolejnej książki autorki "Love, Rosie". Rosie i Alex od najmłodszych lat są nierozłączni. Dziecięca przyjaźń z każdym dniem przeradza się w młodzieńczą miłość. Życie zadaje im jednak okrutny cios - rodzice Alexa przeprowadzają się z Irlandii do Ameryki, a chłopak nie ma innego wybory jak tylko pojechać tam z nimi. Przyjaźń i miłość zostają wystawione na próbę czasu i tysięcy kilometrów. Czy rozłąka zniszczy w nich zalążek tego pięknego uczucia, czy pokaże, jak wiele dla siebie znaczą? Czy los da im kolejną szansę? Czy zdobędą się na odwagę, by przyznać sami przed sobą, że wraz z wiekiem ich uczucia przybierały na mocy. Oto kolejna wzruszająca powieść Cecelii Ahern, która pokaże, jak pięknym i potężnym uczuciem jest miłość. (opis wydawcy)

Autor: Szczepan Twardoch
Tytuł: Drach
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: proza

                               Premiera już 3 grudnia

Opis:
Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk. Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po samochodowym wypadku bliznę nad lewym uchem. Właśnie rozstaje się z żoną, by ułożyć sobie życie z inną. Drach jest jednak świadomy, że dziewczyna coraz bardziej wymyka się mężczyźnie. Między Josefem a Nikodemem piękne, podłe, smutne i - ostatecznie - tragiczne losy dwóch rodzin; wiek wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Drach o nich wie. Widzi przeszłość i zna przyszłość. Dla niego wszystko jest teraz… Saga rodzinna? Wielka opowieść o Śląsku? A może powieść totalna, która wymyka się wszelkim kategoryzacjom? Autor "Morfiny" w szczytowej formie.. (opis wydawcy)

Autor: Marcin Wroński
Tytuł: A na imię jej będzie Aniela
Wydawnictwo: WAB
kategoria: kryminał

                               Premiera już 3 grudnia

Opis:
Trzeci, nowy tom serii kryminałów z komisarzem Maciejewskim! Na początku września 1938 roku w Lublinie dochodzi do makabrycznej zbrodni: ktoś gwałci i morduje młodą służącą. Równo rok później - kiedy miasto atakują wojska niemieckie - komisarz Zygmunt Maciejewski wpada na trop podobnej zbrodni. Gdy władzę przejmują hitlerowcy, bohater, żeby kontynuować śledztwo, musi wstąpić w szeregi Policji Kryminalnej. (opis wydawcy)


Autor: Jerzy Limon
Tytuł: Młot na poetów albo Kronika Ściętych Głów
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
kategoria: eseje

                               Premiera już w listopadzie

Opis:
"Młot na poetów" to próba pisania na nowo historii, ukazania jej roli jako dostarczycielki fabuł. Zamiast skoncentrować się na jednej fabule, autor podsuwa czytelnikowi ich wielość, obnażając jednocześnie rozmaite techniki spinania "faktów" w ciągi historyczne. Jedna z fabuł jest bardziej od innych rozwinięta, ale też nie stanowi zamkniętej całości i zaprasza czytelnika do dalszych poszukiwań źródłowych, bądź uruchomienia wyobraźni. Ta wyróżniona fabuła dotyczy sensacyjnej wprost historii, związanej ze śledztwem z początku XVII wieku, podjętym przez agentów króla Anglii i Szkocji Jakuba I Stuarta, którego celem było wykrycie i ukaranie autorów książek szkalujących nie tylko sam majestat, ale i rodzinę królewską oraz szkocką nację. Wszystkie źródła wykorzystane przez autora, umieszczone w obszernym aneksie, są wynikiem wieloletnich badań w bibliotekach na całym świecie, tak więc nie jest to sequel "Wieloryba" (1999), w którym wszystkie źródła były sfabrykowane. (opis wydawcy)


Najchętniej zapoznałabym się ze wszystkimi - niestety czasu ciągle brak :(

A Wy na którą zapowiedź wydawniczą czekacie ? 
Ciekawa jestem Waszej opinii :)