wtorek, 30 września 2014

Norweskie noce - Derek Miller

Tytuł: Norweskie noce
Tytuł oryginału: Norwegian by Night
Autor: Derek B. Miller
tłumaczenie: Łukasz Praski
wydawnictwo: Feeria
data wydania: 24 września 2014
ISBN: 9788372293756
liczba stron: 387
kategoria: thiller
okładka: miękka


Osiemdziesięciodwuletni Żyd, niedawno owdowiały Sheldon Horowitz niechętnie przenosi się z Nowego Jorku do Oslo, aby zamieszkać ze swoją wnuczką i jej norweskim mężem. Powoli rozwija się u niego starcza demencja i coraz częściej wspomina zmarłych przyjaciół i syna, który zginął w wojnie w Wietnamie. Niespodziewanie pewnego dnia Sheldon staje się świadkiem zabójstwa kobiety i ratuje jej małego synka. Od tego momentu ich życie jest w ciągłym niebezpieczeństwie. Ich śladami podąża bałkański zbrodniarz wojenny. W obcym kraju i nie znając języka Sheldon próbuje, mimo piętrzących się na każdym kroku problemów, pomóc chłopcu.

Od pierwszej strony całkowicie zanurzyłam się w tej historii. Sheldon to człowiek nawiedzany przez duchy przeszłości i próbujący zaradzić codziennym frustracjom z powodu starzenia się. Wyrwany z ojczyzny, czuje, że jego niezależność jest zagrożona. W obcym świecie przeszłość i teraźniejszość przeplatają się ze sobą. Bez najmniejszego zawahania pomaga malcowi. Sheldon jest zepsuty i kłótliwy, ale niemożliwym jest, żeby go nie polubić, a jego głos jest wyraźnie słyszany w głowie czytelnika jeszcze przez długi czas po zakończeniu lektury. To stary, amerykański Żyd, który "zrobił to, co musiał zrobić" podczas wojny.

Wiele tu jest opowiedziane z perspektywy Sheldona. Nie jest wcale jasne jak wiele z tego co mówi czy myśli jest prawdą. Rozmowy Horowitza z martwymi i retrospekcje (prawdziwe i wyimaginowane) burzliwych punktów kulminacyjnych wprowadzają bardzo ważne i jednocześnie przerażające postacie. Siła tej książki pochodzi z tego, co dzieje się w jego umyśle. Miller ukazał za pomocą jego przeszłych doświadczeń życiowych, że człowiek musi wznieść się ponad tragedię aby utrzymać swoje zdrowie psychiczne. A poczucie winy i horror przeszłości odbijają swe piętno w teraźniejszości. Zawarte tu studium postaci powoduje, że bardziej identyfikowałam się z tym starym człowiekiem, który stara się zrozumieć zarówno teraźniejszość i przeszłość.

Relacja pomiędzy Sheldonem i chłopcem to jakby aluzja do relacji głównego bohatera i jego zmarłego syna. Oba pokolenia ciągle próbują odnaleźć jakąś wspólną płaszczyznę porozumienia. Obraz życia starca to pretekst do unaocznienia różnych problemów politycznych i społecznych mających wpływ na życie w Norwegii. Miller wprowadził mnie w temat zachowania Norwegów wobec Żydów w czasie II wojny światowej, a także w sytuację obecną w tym kraju. W książce autor porusza tematykę starzenia się społeczeństwa, wzbudza liczne refleksje na temat tożsamości i doświadczeń narodu semickiego. Dzięki niej ujrzałam dziedzictwo wojny, jej skutki dla tych, którzy walczyli. Ponadto poznałam norweską politykę imigracyjną i wizerunek starego człowieka, który pragnie zachować godność w obcym kraju.

Na koniec podkreślę, że to debiut. Dodam, że wspaniały. Książka jest tak bogata treściowo, że wymyka się wszelkim klasyfikacjom. To zapis ostatniej przygody człowieka, który wciąż próbuje pogodzić się z tragedią swego życia. To zarówno thriller jak i emocjonalna opowieść o życiu. Nieoczekiwane zwroty akcji i wzrastające napięcie. Policja, przestępcy, nieustający wyścig z czasem. I pięknie sportretowane ostępy Norwegii.

poniedziałek, 29 września 2014

Podróż, która zmieniła świat - Alan Moorehead

Tytuł: Podróż, która zmieniła świat. Darwin na pokładzie Beagle’a
Tytuł oryginału: Darwin and the Beagle
Autor: Alan Moorehead
tłumaczenie: Jacek Spólny
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 19 maja 2014
ISBN: 9788377851401
kategoria: historia / literatura podróżnicza
ilość stron: 352
okładka: miękka ze skrzydełkami


Publikacja ukazuje wyprawę Darwina. Jako przyrodnik podróżował statkiem Beagle od 1831 do 1836 roku. Gdy wszedł na pokład miał zaledwie 22 lata i był jeszcze nieznany. W trakcie podróży Darwin poznał prymitywne ludy dalekich lądów, był świadkiem trzęsień ziemi, erupcji wulkanów, odkrył nowe gatunki zwierząt, roślin. Jego umysł już podczas podróży zaczął kwestionować biblijne założenia dotyczące powstania świata. Gdy statek zawinął ponownie do portu macierzystego nasz badacz, z głową pełną nowych informacji, był gotów do stworzenia nowych, rewolucyjnych teorii.

Trasa podróży Darwina
źródło: http://www.oum.ox.ac.uk/
Alan Moorehead stworzył bogato ilustrowaną historię. Książka ukazuje w chronologii podróż statkiem oraz wszystkie wyprawy Darwina w głąb Ameryki Południowej, Wysp Galapagos i Wysp Pacyfiku. Większość informacji została zaczerpnięta z pism i listów osobistych Karola Darwina, a także opracowań jego potomka. Wszystko dodatkowo wzbogacone zostało żywymi ilustracjami, mapami i diagramami biologicznymi wielu wspaniałych, nieznanych wcześniej gatunków.

Autor trzyma się z dala od kontrowersyjnej teorii ewolucji i przybliża tu tylko pokrótce treść pochodzenia gatunków. W przeważającej mierze skupia się tu na opisie poszukiwań i podkreśleniu jak są one naukowo ważne. Darwin zatracił się całkowicie w poszukiwaniu, gromadzeniu i odkrywaniu dzikich, egzotycznych, niebezpiecznych terenów. Badacz poznawał, opisywał, szkicował i próbował katalogować nowe gatunki.

Ta książka to ekscytująca podróż. Czyta się ją bardzo szybko, mimo jej 336 stron. Dlaczego? Ponieważ połowę zajmują niesamowite czarno-białe i kolorowe stare fotografie. Ta pozycja to bardzo dobry wstęp, aby choć trochę zapoznać się z pracą i życiem Karola Darwina. To wprowadzenie do spostrzeżeń, które spowodowały, że badacz zmienił zdanie na temat religii. Książka oddaje potęgę cudu poszukiwania, odkrywania. To pozycja o fascynującym okresie historii dla młodszych jak i starszych odbiorców. Pouczająca a zarazem zabawna. Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym rozwojem teorii ewolucji i historią nauki.

niedziela, 28 września 2014

Dom nad jeziorem smutku - Marilynne Robinson

Tytuł: Dom nad jeziorem smutku
Tytuł oryginału: Housekeeping
Autor: Marilynne Robinson
tłumaczenie: Wojciech Fladziński
wydawnictwo: M
data wydania: 12 marca 2014
ISBN: 9788375957129
liczba stron: 212
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Marilynne Robinson przybliżyła tu historię dorastania Rut i jej młodszej siostry, Lucille. Porzucone przez rodzicielkę zostają przygarnięte pod skrzydła babci. Gdy seniorka rodu umiera sieroty przechodzą pod opiekę dwóch sióstr dziadka a następnie pieczę nad ich wychowaniem obejmuje ciotka Sylvie. Miejsce, w którym mieszkają to mała miejscowość nad jeziorem, tym samym, gdzie dokonał żywota ich dziadek i matka...

Historia opowiedziana jest z punktu widzenia Ruth. Każda z bohaterek tej książki próbuje odzyskać poczucie normalności i stabilności. Szukają swojego miejsca w świecie, który nadal prześlizguje się pomiędzy ich palcami. Każda strona jest przesycona tęsknotą. Czuje się ból utraty z taką zaciekłością, że zmarli są prawie z nami. Stałe poczucie braku jest zarówno paraliżujące i demoralizujące. To książka o rodzinie kobiet, które starają się przetrwać i poradzić sobie na swój sposób ze śmiercią bliskich.

Robinson analizuje tu wszystkie możliwości przecięcia pomiędzy nienamacalnością światła a ciemnością. "Dom nad jeziorem smutku" opiera się głównie na opisach zmiennych stanów. Niestabilności natury i uczuciach bohaterów. Metaforyczny kontrast pomiędzy przypadkowymi ruchami wody i niebezpieczeństwem "uwięzienia" bohaterów tylko wzmaga niepewność.

Czytanie jej to jakby patrzenie na obraz impresjonistyczny lub wniknięcie do czyjegoś "surrealistycznego" snu. Pojedyncze słowa i zdania wydają się od siebie oderwane, ale razem tworzą uczucia, obrazy, marzenia, lęki i myśli. Uzyskany całościowy obraz jest wspaniały, wielowarstwowy i ociekający metaforami. Publikacja ukazuje tą ciemniejszą stronę życia, którą większość ludzi pragnie zapomnieć, ponieważ jest bardzo bolesna. To książka o przetrwaniu i próbie poszukiwania swojego miejsca w społeczeństwie. Unaocznia cenę utraty i przemijania. Nieustające próbowanie, nie poddawanie się.

Z pewnością nie można jej nazwać lekką. Proza jest "gęsta", niezachwiana w swej zwięzłości, lirycznie bogata. Podczas czytania czasami musiałam wstać i przejść się po pokoju, ponieważ potrzebowałam "strząsnąć" nadmiar myśli. Zwalniałam, delektowałam się słowami, sformułowaniami i wnikliwie analizowałam bohaterów. To powieść, która wymaga wiele psychicznego zaangażowania.

Jest to jedna z najbardziej umiejętnie napisanych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Urzekła mnie całkowicie od początku do końca. Jednak to również niepokojące dzieło. Jego karty zapełnione są aspektami, które są wiecznie ulotne a jednocześnie stale obecne w naszym życiu. To ostry i piękny portret kruchości życia. Obraz czasami okrutny, a czasem całkowicie obojętny. Dzięki niej dostrzegłam, że samotność i izolacja to niezbędne elementy naszego bytu.

sobota, 27 września 2014

Mężczyzna z tatuażem - Jack Sharp

Tytuł: Mężczyzna z tatuażem
Autor: Jack Sharp
wydawnictwo: Varsovia
data wydania: 2 lipca 2014
ISBN: 9788361463115
liczba stron: 304
kategoria: sensacja
okładka: miękka


Niektórzy twierdzą, że wszystkie powieści sensacyjne są do siebie podobne i buduje się je na jednym schemacie. Jednak ja twierdzę, że gdyby tak w istocie było to każda z nich byłaby jednakowo wciągająca. Każda trzymałaby czytelnika w napięciu. A tak niestety nie jest. Niektórzy autorzy potrafią zaserwować czytelnikowi niezapomniane wrażenia podczas lektury. Pozostałym (tym mniej poczytnym) udaje się to raz lub nigdy. Dawno nie czytałam powieści sensacyjnej. Książka z tego gatunku, którą poleciłabym bez wahania do przeczytania to "Dekret" Toma Clancy'ego. Zresztą pozostałe powieści jego autorstwa są równie dobre. Mimo, że minęło wiele lat pamiętam dokładnie o czym opowiadały. Tym razem zdecydowałam się jednak na lekturę książki nieznanego mi autora. Tak. Wiem. To duże ryzyko. Zachęcił mnie do tego opis na tylnej okładce i brzmiące obcojęzycznie nazwisko pisarza. Muszę podkreślić, że nie sięgam po powieści sensacyjne polskich twórców, ponieważ kilka razy się na nich mocno zawiodłam. Zatem czy ryzykować było warto?

"Mężczyzna z tatuażem" to historia wielowątkowa. Rozdziały na przemian przybliżają nam prywatne śledztwo dziennikarza i wspomnienia bezimiennego, tytułowego mężczyzny z tatuażem. Jeśli dodać do tego szczyptę historii, spisek, wiele mrocznych, niebezpiecznych miejsc i zdesperowanych ważnych ludzi gotowych zabić każdego kto zagrozi ich reputacji - otrzymujemy udany pomysł na powieść sensacyjną. Jednak czy sam dobry koncept wystarczy, aby książka okazała się strzałem w dziesiątkę? Oczywiście, że nie.

Zatem przejdźmy do konkretów. Zalet tej pozycji mogę wymienić kilka, więc zacznę od nich. Z pewnością akcja mknie tu do przodu jak TGV. Napięcie wzrasta z kartki na kartkę coraz bardziej. Przypadkowe wydarzenia z biegiem czasu okazują się zamierzonymi. Tajemnica goni tajemnicę. Co i rusz pojawiają się nowe tropy prowadzące do bardzo niebezpiecznych miejsc. Trup ścieli się gęsto. Dodatkowo umiejętnie wplecione fragmenty historii wzbogaciły moje doznania i uwiarygodniły przedstawione tu wydarzenia. Im głębiej brnęłam w lekturę tym coraz mocniej ogarniał mnie strach, ale nie byłam w stanie jej przerwać. Jednak ciekawość o dalszy rozwój fabuły ciągle zwyciężała. Jednym słowem kreatywność.

Niestety nie mogę nie wspomnieć o wadzie. Jednej. Tej, która najbardziej przeszkadzała mi w lekturze. Może innym wydać się to nieważne, jednak ja nie jestem w stanie tego przemilczeć. Otóż autor zamieścił w książce wiele przypisów. Nie twierdzę, że sam ten fakt należy potępiać, ale trochę zdziwiły mnie słowa, które postanowił w nich wyjaśnić potencjalnemu czytelnikowi. Jako przykład mogę tu choćby wymienić: SS, Legia Cudzoziemska, Edith Piaf, Garou, Łowcy nazistów, Francisco Franco, atrament sympatyczny, Talibowie, Freddie Mercury, Holokaust, Rabbi, jarmułka, Stephen King, goj, Dachau, Aryjczycy, synagoga, język kataloński, Mossad, dossier. Naprawdę uważam, że można by pominąć objaśnianie tych haseł. Myślę, że każdy czytelnik ma choćby blade pojęcie co znaczą powyżej wymienione słowa lub kim byli Ci ludzie. Osoby, które czytają książki naprawdę posiadają szeroką wiedzę. Jak przeczytałam jakiś czas temu na Kamil czyta książki - autor tegoż bloga także trafił na podobny przypadek wśród literatury, więc ta książka to nie ewenement.

Podsumowując. Książka to kawał dobrej sensacji, pomimo "małego" minusa powyżej. Z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić, pomimo że (jak dowiedziałam się na blogu górowianka prowadzonym przez Annę Sikorską) jej autorem jest jednak Polak piszący pod pseudonimem. Przyznam, że od dziś będę chętniej sięgać po powieści z tego gatunku autorstwa rodaków.

piątek, 26 września 2014

Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału

Tytuł: Ciemna strona
Tytuł oryginału: A Darker Shade
Autor: J. Theorin, S. Larsson, H. Mankell, P. Wahlöö, Å. Edwardson, M. Sjöwall, H. Nesser, Å. Larsson, S. Stridsberg, E. Gabrielsson, I. Frimansson, R. Börjlind, C. Börjlind, A. Jansson, T. Alsterdal, M. Montelius, D. Öhrlund, M.P. Giolito, V. von Schenck, K. Wennstam
tłumaczenie: Rosenau, Kunz, Rosińska, Topczewska, Wojciechowska
wydawnictwo: Literackie
data wydania: 3 kwietnia 2014
ISBN: 9788308053416
liczba stron: 412
kategoria: kryminał / antologia
okładka: miękka ze skrzydełkami


Od dawna chciałam poznać twórczość Stiega Larssona, jednak objętość poszczególnych tomów jego trylogii trochę mnie odstraszała. I nagle pojawiła się szansa, ponieważ w tej antologii odnalazłam opowiadanie jego autorstwa. Nie jestem w stanie opisać mojej wielkiej radości z tego powodu. Jednak to jeszcze nie jest koniec pozytywnych doznań dla fanów kryminalnej literatury skandynawskiej. W tym przełomowej i wyjątkowej publikacji, najwybitniejszych i najbardziej lubianych szwedzkich pisarzy kryminałów, odnaleźć można obraz ciemnej strony Szwecji widziany oczyma Henninga Mankella, Håkana Nessera, Asy Larsson, Tove Alsderdal i wielu innych pisarzy mniej znanych polskim czytelnikom.

To obowiązkowa pozycja dla fanów kryminałów. To swoisty przegląd tego, co warte poznania. Wyśmienity sposób, aby "skosztować" kunsztu nieznanych autorów. Tom zawiera siedemnaście opowiadań, w których mimo, że dominuje ciemny odcień Szwecji, odnalazłam również czarująco odmalowany kraj i jego mieszkańców. Tych autorów, którzy tego dokonali nie boję się nazwać luminiarzami.

Moim zdaniem historie są na różnym poziomie (jak to często zdarza się w antologiach), jednak tutaj opowiadania napisane przez mniej znanych twórców okazują się bardziej ciekawe, wciągające. Niektóre z nich są napisane w bardzo tajemniczy sposób (i naprawdę czułam, że trzęsę się podczas ich czytania). Szczerze mówiąc, spodziewałem się więcej po Mankellu, Nasserze i dlatego po przeczytaniu ich opowiadań, nie byłam zbyt usatysfakcjonowana. Jednak historia przedstawiona przez Stiega Larssona wywołała we mnie lekkie zdziwienie. Odnoszę wrażenie, że fani jego talentu będą tym opowiadaniem mocno zaskoczeni.

Trzeba również przyznać, że zakres poruszanej tematyki jest tu zdumiewająco szeroki. Niektóre opowiadania skupiają się bardziej na relacjach międzyludzkich, inne na tajemnicy i potęgowaniu strachu. Zdarzają się nawet takie, które można określić mianem abstrakcyjnych i awangardowych. Wśród nich napotkałam wiele świeżych, przerażających, fascynujących i zaskakujących. Trzeba przyznać, że każde oferuje wyjątkową atmosferę i styl.

Polecam także lekturę notek o autorach umieszczonych na końcu publikacji. Wiele z nich daje wgląd w szwedzkie zwyczaje i wyjaśnia część historii, które mogłyby okazać się niezrozumiałe lub mylące dla nie-Skandynawów. Ponadto antologia zakończona jest notą Johna-Henriego Holmberga (pisarza i bliskiego przyjaciela Stiega Larssona), w której śledzi ewolucję powieści kryminalnej od końca XIX wieku do lat nam współczesnych. Redaktor tegoż tomu napisał wspaniałe podsumowanie historii szwedzkiej literatury kryminalnej ostatnich stu lat.

Twórczość Skandynawów to nadal "nowy" głos w literaturze. Za każdym razem gdy sięgam po książki napisane przez nich mam wrażenie, że ich twórczość jest jednocześnie znajoma i dziwna. Jakby tworzona w równoległym świecie. Ta kolekcja nordyckiego noir jest idealna zarówno dla fanów i nowicjuszy. Niesamowicie tajemnicza książka. Niedługo wybieram się do biblioteki na poszukiwania innych książek tych mniej znanych w Polsce szwedzkich autorów...

czwartek, 25 września 2014

Receptury z opactw i klasztorów

Tytuł: Receptury z opactw i klasztorów. Zioła i domowe sposoby leczenia
Tytuł oryginału: Ricette delle Abazie e dei Conventi
Opracowanie zbiorowe
tłumaczenie: Anna Seta
wydawnictwo: Rafael
data wydania: 11 lipca 2013
ISBN: 9788375694253
liczba stron: 196
kategoria: popularnonaukowa
okładka: miękka


Zielarze od wieków wykorzystują ekstrakty pochodzenia naturalnego jako leki lub środki promujące zdrowie. Zawsze unikają mieszania ziół i syntetycznych substancji bioaktywnych. Tradycyjne ziołolecznictwo jest postrzegane szczególnie przez Chińczyków jako synonim medycyny alternatywnej. Chociaż pozytywne skutki lecznicze i biologiczne wielu roślin zostały stwierdzone z wykorzystaniem badań klinicznych, nie ma miejsca na dyskusję na temat skuteczności i miejsca fitoterapii w terapii medycznej.

Niektórzy zielarze krytykuje sposób, w jaki prowadzi się wiele badań naukowych. Zarzucają, że nie korzysta się z wiedzy historycznej, gdzie zostały ukazane sprawdzone receptury opracowywania leków. Twierdzą, że to z tradycyjnej wiedzy powinniśmy czerpać informację o ziołolecznictwie. Wielu konsumentów wierzy, że leki ziołowe są bezpieczne, ponieważ są "naturalne". Jednak zdarza się, że mogą one wejść w interakcje z lekami syntetycznymi powodując toksyczność dla pacjenta. Niekiedy przedawkowanie ziół może wywołać bardzo niepożądane skutki. Dlatego najlepiej stosować je w zalecanych dawkach. Zdrowy rozsądek jest tu niezbędny.

Z pozycji dowiedziałam się, że jakość leków roślinnych zależy od wielu czynników. Warunków wzrostu rośliny (gleba, słońce, klimat), czasu zbiorów, przetwarzania i warunków przechowywania. Poznałam sposoby przygotowania maści, balsamów, olejków eterycznych, naparów i wywarów pomagających w zwalczeniu zaburzeń snu, niepokoju i zdenerwowania. Leczących choroby układu oddechowego, wątroby, nerek, trawienia i metabolizmu. Niwelujące oznaki chorób serca, poprawiające krążenie krwi, eliminujące problemy skórne, włosów, oczu, kości, mięśni i stawów. Całość napisana łatwym językiem. Ponadto zamieszczono tu mnóstwo kolorowych rysunków, które wzbogaciło mi lekturę.

Kompletny przewodnik runiczny - Lisa Peschel

Autor: Lisa Peschel
tłumaczenie: Kamila Knockenhauer
data wydania: 2014
ISBN: 9788373776524
liczba stron: 200
kategoria: ezoteryka
okładka: miękka


Ehwaz, Uruz, Kenaz, Wyrd, Fehu, Durisaz, Ansuz, Raido, Gebo, Wunjo, Hagal, Naudiz, Isa, Jera, Iwaz, Perdro, Algiz, Sowelo, Tiwaz, Berkano, Mannaz, Laukaz, Ingwaz, Dagaz, Odala. To nazwy dwudziestu pięciu run. System runiczny został stworzony dawno temu przez plemiona skandynawskie i germańskie. To magiczny system piktogramów, które reprezentują siły i obiekty w przyrodzie.

Istnieje wiele tekstów, które badają historię różnych systemów runicznych, ich właściwości, zastosowania. Ta książka to dobre wprowadzenie w tematykę run i ich zastosowanie. Dla kogoś, kto nie wie nic na temat run jest to świetny początek. Odnalazłam tu trafny i zwięzły opis każdej z dwudziestu pięciu run. Dzięki tej publikacji odkryłam ich proroczy charakter i jak je wykorzystać jako magiczne narzędzie.

Najbardziej podobało mi się to, że język tu użyty nie brzmi pompatycznie. Ponadto sposób wyjaśniania pojęć jest zrozumiały nawet dla początkujących w tej tematyce, a jednocześnie pozycja przekazuje wiele wiedzy. Najbardziej użyteczne, moim zdaniem, były instrukcje jak stworzyć swój własny zestaw run i szczegółowe opisy sposobu interpretacji wróżenia z run. Ponadto zaletą tej książki jest to, że jest ona bogato ilustrowana, co pomogło mi zrozumieć wiele kwestii. Krótko mówiąc to pozycja zarówno praktyczna jak i zwięzła.

Istnieje wiele innych tomów poruszających tematykę run, niektóre z nich są bardzo obszerne. Jednak zawierają tę samą ilość lub mniej materiału niż ta niepozorna książka. Wszystko, czego potrzebujesz jest tutaj. Łatwo dostępne i podane w przyswajalnej formie. Jeśli szukasz książki o runach to rozważ tą pozycję...

środa, 24 września 2014

Nie tylko o łajdakach - Magdalena Kulus

Tytuł: Nie tylko o łajdakach
Autor: Magdalena Kulus
wydawnictwo: SOL
data wydania: 18 czerwca 2014
ISBN: 9788362405312
liczba stron: 318
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Anastazja zwana zdrobniale Nastką to główna bohaterka tejże powieści. Dziewczyna o przeciętnej urodzie, ciągle lokująca nieodpowiednio uczucia. Jej obecny "partner" to stuprocentowy łajdak. Nie jest skory do angażowania się, wykorzystuje jej dobre serce na każdym kroku. Artysta bez grosza przy duszy. Rodzice Nastki go nie akceptują. Radzą, aby znalazła sobie innego amanta. Porządnego. Pewnego dnia postanawia wyjechać do wiejskiego domu swych rodziców - Maszkarki. I pozostać tam na jakiś czas. Pragnie na trochę odseparować się od krytykujących ją cały czas rodzicieli i wreszcie skończyć pisać swoją pracę magisterską. Marzy jej się stworzenie powieści. Jeszcze nie wie, że życie na wsi może okazać się tak nieprzewidywalne...

Nastka została tu ukazana jako kobieta-anioł. Każdemu zawsze bezinteresownie pomaga, naiwnie wszystkim wierzy. Właśnie te cechy charakteru powodują, że ciągle wpada w tarapaty. Staje się nawet kilkakrotnie tematem wiejskich plotek. Każdy następny dzień na wsi przynosi nowe, czasem miłe, a nieraz smutne wieści. Jednak nasza bohaterka odważnie stawia czoła wszelkim wyzwaniom, a muszę przyznać, że życie wcale jej nie oszczędza. Aż niekiedy trudno było mi uwierzyć, że tak wiele może wydarzyć się w tak małej mieścinie. Zadziwiające.

Jak sugeruje tytuł książki nie tylko o łajdakach tu mowa. Choć trzeba przyznać, że Nastka ma niewyobrażalnego pecha w tej kwestii. Większość mężczyzn pojawiających się na jej drodze to właśnie dranie, przez których bardzo cierpi. Pewnie dlatego stara się być bardziej ostrożna w relacjach damsko-męskich. Niestety najczęściej ostatecznie podąża za głosem serca. Jak to w życiu bywa, nadchodzą także wreszcie "te" lepsze dni. Jak na tak małą wieś wolnych mężczyzn tu nie brakuje. Zatem i jej serce nie raz mocniej zabije. Michał, Julian, Florian... Z każdym z nich "coś" ją łączy. Cała wieś huczy od plotek i oburzenia. Ani chwili spokoju. Ciągle wpadają z wizytą ciotki, rodzice, kuzynki, sąsiadki. Nawet jeszcze dobrze się nie kichnie, a już wszyscy o tym wiedzą. Krótko mówiąc - wiele się tu dzieje.

Historia wciąga. Powiedziałabym, że nawet otula czytelnika jak ciepły koc w zimną noc. Nie miałam ochoty jej odkładać. Nawet się nie spostrzegłam, a już prawie się skończyła. Jej dużą zaletą jest to, że autorska umiejętnie wplotła w fabułę kilka wierszy. Aż mi się zrobiło cieplej na sercu, gdy zetknęłam się z mimochodem z poezją. Ponadto miłośnicy muzyki również powinni być ukontentowani tą lekturą, ponieważ odnajdą tu wiele cytatów tekstów znanych piosenek.

Podsumowując. Książkę można nazwać swoistym balsamem dla poharatanych dusz. Daje nam nadzieję na lepsze jutro. Ukazuje siłę więzów rodzinnych i przyjaźni. Kultywuje zapomniany już przez niektórych styl życia. Blisko natury, bez wszelkich wygód miejskich. Przedstawia obraz zamkniętej społeczności wiejskiej uwypuklając jej cechy charakterystyczne. Przyznam się szczerze, że nie raz w trakcie lektury pomyślałam: "zamieszkałabym w tym miejscu", choć od urodzenia jestem mieszczuchem. Ciepła, pozytywna historia w sam raz na obecną, jesienną pogodę...

wtorek, 23 września 2014

Villette - Charlotte Brontë

Tytuł: Villette
Tytuł oryginalny: Villette
Autor: Charlotte Brontë
tłumaczenie: Róża Centnerszwerowa
wydawnictwo: MG
data wydania: 23 października 2013
ISBN: 9788377791622
liczba stron: 684
kategoria: literatura piękna
okładka: twarda


"Villette". Już sama jej okładka intryguje. Mglista poświata zwiastuje "coś" nieodgadnionego. Ponadto to ostatnia książka, którą Charlotte Brontë zdążyła napisać przed śmiercią. Zachwycał się nią George Elliot i Virginia Woolf. Co więcej to pierwsza powieść, w której użyto tego rodzaju monologu wewnętrznego, który całe lata później stosował w swej prozie Marcel Proust i James Joyce. To niesamowite uczucie czytać książkę, która mimo, że została napisana 160 lat temu nadal jest aktualna. Jeśli jej jeszcze nie znacie to zapraszam do lektury mojej opinii...

To najbardziej wyrafinowana i naszpikowana emocjami praca Charlotte Brontë. To tu pisarka ukazała głębię samotności Lucy Snowe. Nasza główna bohaterka i jednocześnie narratorka uciekła od nieszczęśliwej przeszłości w Anglii, aby móc rozpocząć nowe życie jako nauczycielka angielskiego we francuskiej szkole z internatem w Villette. Walczyła o niezależność, jednocześnie lokując nieszczęśliwie uczucia. Nowoczesna kobieta, jak na tamte czasy, musiała zdecydować, czy jest ktoś w tym społeczeństwie, z kim mogłaby się związać i nadal czuć się wolna...

Dla mnie "Villette" to opowieść o młodej kobiecie, która doznała poważnego szoku z powodu śmierci bliskich jej osób. Z natury nie komunikatywna, jednak pod wpływem negatywnych przeżyć całkowicie zamknęła się na świat zewnętrzny. Marginalizowana przez społeczeństwo. Bez majątku i koneksji. Dobra obserwatorka innych. Jako cel swego życia stawiała sobie unikanie ewentualnych zranień. Uczyła się żyć, zachowując przy tym pozory spokoju. Jednakże jej wewnętrzna pasja utrudniała zapanowanie nad emocjami. Dlatego cała książka to niekończąca się walka. Próby życia pozbawionego uczuć.

Dzięki Lucy poznałam myśli i uczucia innych bohaterów. Dziewczyna opowiedziała swą historię nie pozwalając, abym ujrzała jej rozpacz, nieszczęście i samotność. Nie ujawniła swojego prawdziwego ja. Była przekonana, że tylko niektóre, wybrane osoby są obdarzone przez los łatwym życiem, pełnym szczęścia i zadowolenia. Cały czas zastanawiałam się czy bohaterka w końcu się wyzwoli? Czy zdoła uciec z więzienia samotności? Narratorka była jednak bardzo powściągliwa. Nigdy nie mówiła wszystkiego.

Charlotte Brontë wykreowała tu bohaterkę, której współczułam i życzyłam jej wszystkiego dobrego. Pisarka opisała uczucia Lucy z taką szczegółowością, że jestem pewna, że musiała ich doświadczyć osobiście. Czułam się tak, jakbym czytała jej pamiętnik. Ponadto natrafiłam tu na żywe, często zabawne dialogi i udane uwagi. Według mojej opinii zaletą tej pozycji jest również to, że książka zawiera wiele odniesień do kultury i historii. Poza tym miłośnicy języka francuskiego odnajdą to wiele dialogów w tym jakże śpiewnym języku (w tym wydaniu na szczęście dla mnie zostały przetłumaczone w przypisach od razu pod tekstem. Niestety nie znam języka francuskiego).

Mówiąc krótko - ta powieść przebiła moje serce. Jak strzała. Samotność, smutek, lęki, pasja, lojalność, siła i wiara. Proza Brontë uosabia to, co kocham najbardziej w literaturze epoki wiktoriańskiej. Formalne, a zarazem liryczne, namiętne, transcendentalne struktury. Prawie każde zdanie jest głębokim doświadczeniem. Ponadto pisarka przesunęła tu granice literatury. Zawarła magię, mistycyzm, dodała tajemnice i nieodwzajemnioną miłość. Nic dodać nic ująć.

Powiedzieć, że ta książka jest oryginalna, jedyna w swoim rodzaju, to za mało. Jest ponadczasowa. To studium ludzkości. Brontë ukazuje tu izolację w okrutnym świecie. "Villette" to jakby badanie złożonego, wewnętrznego świata kobiety. Psychologicznych skutków bycia outsiderem. Życia w cierpieniu, rozpaczy i ciągłego oczekiwania na "te" wyśnione chwile wypełnione miłością i szczęściem. To powieść napisana przez kobietę w głębokiej żałobie. Jednak ostatnie 100 stron książki to z pewnością najlepszy przykład romantyzmu na jaki kiedykolwiek się natknęłam. Być może najlepszy, jaki kiedykolwiek napisano.

Twierdzi się, że ta pozycja jest w dużym stopniu autobiograficzna. Tylko kilka podobieństw pomiędzy fabułą a życiem pisarki od razu rzuca się w oczy. Reszta pozostaje w sferze domniemywań. Mimo, że czytałam wcześniej biografię autorki "Charlotte Bronte i jej siostry śpiące" pióra Eryka Ostrowskiego ciekawi mnie na ile procent "Villette" jest prawdziwą historią jej twórczyni...

poniedziałek, 22 września 2014

Astrologia dla początkujących - Joann Hampar

Tytuł: Astrologia dla początkujących
Tytuł oryginału: Astrology for beginners
Autor: Joann Hampar
tłumaczenie: Magdalena Sośnicka
wydawnictwo: Illuminatio
data wydania: 13 maja 2013
ISBN: 9788362476947
liczba stron: 248
kategoria: ezoteryka
okładka: miękka


W zamierzchłej przeszłości astrologię uznawano za naukę. Pod koniec XVII wieku nowe koncepcje naukowe w astronomii i fizyce (heliocentryzm i mechanika Newtona) poddały ją w wątpliwość. Astrologia utraciła swoją pozycję akademicką, a wiara w prawdziwość jej przekazu powoli zaczęła spadać, ponieważ nie znaleziono dowodów na poparcie którejkolwiek z jej tez. Została odrzucona przez środowisko naukowe i od tej pory postrzegana jest jako pseudonauka.

Astrologia opiera się na założeniu, że istnieje związek między zjawiskami astronomicznymi i wydarzeniami w naszym świecie. Wiele kultur przywiązuje wagę do wydarzeń astronomicznych, a Hindusi, Chińczycy i Majowie rozwinęli rozbudowane systemy do przewidywania zdarzeń na podstawie niebiańskich obserwacji naziemnych. Na zachodzie astrologia najczęściej kojarzona jest z horoskopami wyjaśniającymi aspekty osobowości człowieka i przewidującymi przyszłe wydarzenia w ich życiu w oparciu o pozycje Słońca, Księżyca i innych ciał niebieskich w momencie ich narodzin.

Nie będę ukrywać, że trochę interesuję się astrologią. Książka "Astrologia dla początkujących" pomogła mi poznać sposób odczytywania symboli, które opisują pełen potencjał naszego życia. Czytanie wykresów astrologicznych staje się dzięki niej proste, pouczające i zabawne. W ciągu lektury zaledwie sześciu rozdziałów nauczyłam się podstaw interpretacji wykresów. Autorka podkreślając praktyczne podejście tej pozycji, krok po kroku, zabrała mnie bez wysiłku poprzez język symboli astrologicznych.

Książka jest dobrze zorganizowana, zawiera wiele rysunków, schematów. To dla wzrokowca, jakim jestem wielki plus. Można ją wręcz nazwać wizualnym przewodnikiem. Kolejną zaletą tej publikacji jest to, że nie przytłoczyła mnie naukowym językiem. Mimo, że już trochę czytałam na temat astrologii - nadal jednak zaliczam siebie do laików. Na nowo pomogła mi dostrzec drzemiący we mnie potencjał...

niedziela, 21 września 2014

Które książki kupowaliśmy najczęściej w sierpniu?


Witam,

Postanowiłam stworzyć przegląd najczęściej kupowanych książek czyli bestsellerów ostatniego miesiąca. Oparłam się na informacjach podawanych przez Wydawców i księgarnie internetowe.

Ciekawa jestem - czy czytaliście którąś z wymienionych poniżej książek?

Jeśli tak to napiszcie czy polecacie/odradzacie

Zapraszam na przegląd...








Jeśli czytaliście którąś z wymienionych książek
to napiszcie czy polecacie/odradzacie

sobota, 20 września 2014

Rezydencja - Krzysztof Bielecki

Tytuł: Rezydencja
Autor: Krzysztof Bielecki
wydawnictwo: AIP
data wydania: 10 lipca 2014
ISBN: 9788364540011
ilość stron: 152
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Jestem świeżo po lekturze "Rezydencji" Krzysztofa Bieleckiego. To moje już drugie spotkanie z twórczością tego autora. Wcześniej poznałam zbiór opowiadań "I nagle wszystko się kończy". Przyznam się szczerze, że pamiętam je do dziś. Ich oryginalność, świeżość, a przede wszystkim nieopisany niepokój, który we mnie wywołały. Dowiedziawszy się o nowej książce tegoż autora mocno powątpiewałam w to, że jeszcze czymś zdoła mnie zaskoczyć. Bardzo trudno byłoby powtórzyć tamten klimat. Ponownie wzbudzić tak wiele emocji. Znów spowodować, że nie będę mogła przestać o niej myśleć. Czy Krzysztofowi Bieleckiemu udało się i tym razem stworzyć niecodzienną historię? Sami się przekonajcie...

Tytułowa rezydencja to miejsce, gdzie główny bohater T. i Jego Siostra niegdyś często bywali. To stary, opuszczony budynek kryjący tajemnice z przeszłości. Gdy tam zawitali nie zdawali sobie sprawy, że właśnie to miejsce całkowicie odmieni ich życie. Będzie kształtowało ich osobowości. Spowoduje, że znikną ich bezpieczne schronienia, a bliscy im ludzie staną się ich największymi wrogami. 

Głównego bohatera poznałam w momencie, gdy spotyka niby przypadkiem Nieznajomego z przeszłości. Nie ufa mu. Może przecież okazać się, że ten mężczyzna jest jednym z jego wrogów. Podejrzane również jest to, że ten człowiek zbyt wiele wie o T. Niewiadoma goni niewiadomą. Nasz bohater jest coraz bardziej przytłoczony tajemnicami. Im głębiej wnikałam w lekturę, tym mniej byłam pewna co za chwilę się wydarzy. Nie wiadomo kto mówi prawdę. T. jest coraz bardziej zagubiony. Zastanawia się, co łączy poszczególne wydarzenia. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko to chaos. Jednak po pewnym czasie zauważyłam, że bohaterów "coś" jednak łączy. Każdy z nich jest w pewien sposób "naznaczony"...

Książka to zlepek historii. Miałam wrażenie jakbym układała puzzle. Każdy nowy fakt w fabule, każde zdarzenie jest jak element skomplikowanej układanki. W pierwszej chwili wydaje się nie pasować do pozostałych. Jakby był zbędny. Jakby tylko zakłócał całość. Jakby przeszkadzał. Jednak okazuje się to tylko złudzeniem. Czułam się jakbym brała udział w swoistej grze, której zasad wcześniej nie poznałam. A mój przeciwnik ma nade mną istotną przewagę. Powoli ogarniał mnie strach przed niewiadomą. Czułam się coraz bardziej niepewnie i bezradnie. Nie byłam w stanie niczego przewidzieć.

Już sama okładka mnie zaniepokoiła. Prosta, a jednocześnie złożona. Dopiero po ukończeniu lektury byłam w stanie zrozumieć jej przekaz. A może mi się tylko tak wydaje? Mimo, że książka to tylko 152 strony nie można jej zarzucić, że niewiele wnosi w sferę odczuć czytelnika. Porusza wiele tematów, skłania do głębokich przemyśleń. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest nieco kontrowersyjna. Jednak mi utkwiło tylko jedno (a może aż jedno) pytanie z niej zaczerpnięte: "Kim byśmy byli, gdybyśmy nie byli tym, kim jesteśmy?". I nad tym się nadal zastanawiam...

czwartek, 18 września 2014

Cześć, mam na imię Michał - Michał Krupa

Tytuł: Cześć, mam na imię Michał
Autor: Michał Krupa
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 30 grudnia 2013
ISBN: 9788379420001
liczba stron: 171
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Dziś pragnę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami po lekturze "Cześć, mam na imię Michał" autorstwa Michała Krupy. Utwór zapewne został trochę oparty o autobiograficzne wątki. W każdym razie takie odniosłam wrażenie. Sam tytuł raczej nie zachęcał mnie do sięgnięcia po lekturę. Z niczym mi się nie kojarzył. Jednak gdy ujrzałam po raz pierwszy okładkę wywołała we mnie nieopisany niepokój, który przeistoczył się w trakcie czytania w przerażenie. Tak. Ta książka obudziła we mnie lęk. Wzbudziła ogromną trwogę. Zapewne zastanawiacie się co też takiego w sobie może mieć powieść obyczajowa, że wywołała we mnie takie odczucia. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do zapoznania się z poniższą opinią...

Główny bohater to "młody rekin finansiery". Wiedzie dostatnie życie, ma bardzo dobrze płatną pracę, żeni się z piękną kobietą. Gdy jego małżonka spodziewa się potomka, mężczyzna przez głupi zbieg okoliczności rozbudza w sobie żyłkę hazardzisty. Od tej chwili całe swoje życie podporządkowuje nowej potrzebie. Zmienia się jego stosunek do rodziny i znajomych. Tylko gdy gra czuje się szczęśliwy. Nie zauważa, że wszystko wokół traci znaczenie. Nie przyznaje się przed sobą do uzależnienia. Popada w kolejne tarapaty. Kłopoty finansowe mnożą się w zastraszającym tempie. Przyjaciele i rodzina próbują mu pomóc, jednak sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Wreszcie dochodzi do tragedii...

Cała historia przedstawiona jest z punktu widzenia opętanego manią grania Michała. Tak. Nie boję się użyć tak mocnych słów. Przyznam się szczerze, że jeszcze nigdy nie czytałam książki poruszającej tematykę uzależnienia od hazardu. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, że następstwa tego nałogu mogą być tak podobne do konsekwencji alkoholizmu czy narkomanii. Może to dlatego, że o tym rodzaju uzależnienia nie mówi się tak często. Ciekawe dlaczego? Dopiero po lekturze tej książki otworzyły mi się oczy na pewne kwestie związane z tą tematyką. 

Dzięki tej pozycji współodczuwałam chwile euforii i momenty depresji hazardzisty. Adrenalina, którą wytwarzał jego organizm, gdy grał - niewyobrażalnie uzależniała. Michał pragnął trwać w stanie pobudzenia i upojenia jak najdłużej. Tylko on i kasyno. Utracił ochotę na kontakty z otoczeniem. "Odbębniał" codzienne obowiązki, aby jak najszybciej znów "tam" zagościć. Wyszukiwał kolejne preteksty, aby móc ponownie "zatopić" się w swoim świecie. Nie potrafił nad tym zapanować. Zmieniły się jego priorytety, kodeks etyczny. Stawał się powoli innym człowiekiem. Z czasem był w stanie poświęcić coraz więcej i więcej.

Cały czas zastanawiałam się czy bohater wybrnie z tej całej sytuacji. Czy mu się uda wygrać z nałogiem? Czy odzyska dawne życie? Brnąc coraz głębiej w lekturze, powoli traciłam resztki nadziei. Coraz szybciej przerzucałam kolejne kartki ciekawa co się dalej wydarzy. Nowe, nieoczekiwane wydarzenia ciągle mnie zaskakiwały. Już nie mogłam się doczekać finału. Jeszcze kilka chwil i wreszcie poznam zakończenie. Podniecenie wzrastało. I w końcu przeczytałam ostatnie słowa. Byłam nimi bardzo zaskoczona, wręcz zszokowana. Nie takiego finału się spodziewałam. Przyznam się, że miałam do samego końca nadzieję na całkiem inny koniec tej historii...

wtorek, 16 września 2014

Bramy Rzymu - Conn Iggulden

Tytuł: Bramy Rzymu
Tytuł oryginału: The Gates of Rome
Autor: Conn Iggulden
tłumaczenie: Bogumiła Malarecka
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 12 sierpnia 2014
ISBN: 978-83-7818-597-0
liczba stron: 363
kategoria: powieść historyczna
okładka: miękka ze skrzydełkami


Na Półwyspie Apenińskim nowe imperium nabiera kształtu. Jego sercem jest miasto Rzym - miejsce chwały, upadku, piękna i rozlewu krwi. To właśnie tu dorastają dwaj chłopcy marząc o bitwach, sławie i chwale w służbie najpotężniejszego imperium jakie kiedykolwiek znał ten świat. Jeden z nich pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny, drugi to bękart. Wiele ich dzieli jednak łączy wielka przyjaźń.

Od młodzieńczych lat Gajusz i Mark są szkoleni w sztuce walki pod okiem jednego z najbardziej przerażających rzymskich gladiatorów. Poznają smak rywalizacji. Doskonalą swoje umiejętności. Ich drogi się rozchodzą, gdy w imperium dochodzi do krwawej i brutalnej walki o władzę. Wszystko wskazuje na rychły wybuch wojny domowej. I wnet ziemia zostaje rozszarpana przez szpony gorzkiego konfliktu. Gdy Rzymianin staje przeciw Rzymianinowi przyjaźń naszych bohaterów zostaje wystawiona na ostateczny test. 

Jest to pierwsza część z serii "Imperator", która opisuje życie Juliusza Cezara i jego najlepszego przyjaciela od dzieciństwa aż do jego gwałtownej śmierci. Rzadko zdarza się, żeby nieznany mi do tej pory pisarz olśnił mnie taką bujną wyobraźnią i darem opowiadania. Nie boję się stwierdzić, że to mistrz gawędziarstwa. Bezbłędnie uchwycił istotę imperium i osobowość zamieszkujących je ludzi. Ożywił jedną z najbardziej fascynujących epok w historii ludzkości. Zabrał mnie w zapierającą dech w piersiach podróż przez starożytny Rzym pełen przemocy, zdrady, tyranów, niewolników, intryg i namiętności. Miejsce zgniłe i zepsute.

Iggulden nie próbuje tu zaimponować czytelnikowi własną inteligencją, ale opowiada historię w najlepszy sposób z możliwych. Błyskotliwie łączy historię i przygodę. Poprzez szereg kontrastów (od krwawej bitwy do bogactwa największego miasta w historii, od czułości kochanki do zdrady zamachowca) znakomicie ukazuje zmieniające się oblicze imperium. Liczne opisy bitew zostały pozbawione niepotrzebnych słów pozostając jednocześnie bardzo szczegółowe i niezwykle ciekawe. Ponadto szybka akcja, suspens, miejsca i postacie, o których nie można długo zapomnieć. Wprost brak mi słów, aby oddać moje pozytywne odczucia względem tej pozycji.

Książka jest bardzo dobrze napisana, choć czasami jest to osiągnięte kosztem prawdy historycznej. Wiele faktów zostało zmienionych. Choć zazwyczaj jestem zwolenniczką trzymania się faktów to w tym przypadku częste nieścisłości historyczne w fabule w ogóle nie przeszkadzały mi w lekturze. Na plus można zaliczyć również udany finał, który pozostawił więcej pytań niż odpowiedzi. Iggulden wyczuł "ten" właściwy moment na zakończenie pierwszego tomu, pozostawiając mnie z nieopisanie olbrzymią chęcią do poznania następnej części cyklu. "Bramy Rzymu" to dzieło wyobraźni. To interesująca, alternatywna historia pierwszych lat człowieka, który stał się najpotężniejszym władcą na ziemi. Cieszyłam się każdą sekundą spędzoną w towarzystwie tej lektury...

Niedługo będzie premiera książki "Cała nadzieja w Paryżu"



Premiera książki już 24 września

Napisany do amerykańskiego pisarza list, w którym Eve zachwyca się wyjątkowo plastycznie oddaną przez niego sceną kulinarną, staje się początkiem znajomości, która powoli przemieni życie ich obojga.

Eve jest po czterdziestce, jej mąż mieszka z drugą żoną, córka wyprowadziła się do Londynu. Z kolei Jackson, który wydał już kilka powieści i ma grono swoich wiernych czytelników, czuje, że w jego własnym życiu wciąż wieje pustką. Oboje mają to samo hobby: gotowanie. Pasja do odkrywania smaków i aromatów ich zbliża, ale życie otwiera przed nimi więcej niespodzianek.

Pełne realizmu i ciepła postacie, narracja wolna od płaskiego sentymentalizmu, życie płynące w rytmie słodko-gorzkich rocznic i rodzinnych wydarzeń - książka, którą smakuje się z przyjemnością, bez fastfoodowego pośpiechu, z uśmiechem, refleksją, nutą optymizmu i palącym zaciekawieniem.

Zainteresowani?

poniedziałek, 15 września 2014

Laura - J.K. Johansson

Tytuł: Laura
Tytuł oryginalny: Laura
Autor: J.K. Johansson
tłumaczenie: Anna Buncler
wydawnictwo: Literackie
data wydania: 3 lipca 2014
ISBN: 9788308053799
liczba stron: 250
kategoria: thriller
okładka: miękka ze skrzydełkami


Finlandia. Miasteczko Palokaski. Lato. Sobota. Po imprezie na plaży okazuje się, że 16-letnia Laura Anderson zaginęła. Wydaje się, że każdy ma swoją teorię na temat zaginięcia dziewczyny. Jednym z podejrzanych jest Nikke Pohjavirta, szkolny psycholog. Istnieje podejrzenie, że tego żonatego mężczyznę łączyło "coś" więcej z zaginioną nastolatką niż tylko relacje lekarz-pacjentka. Niestety policyjne śledztwo nie przynosi oczekiwanych rezultatów...

W tym samym czasie do miasteczka powraca Miia Pohjavirta. Zatrudniła się w lokalnym liceum jako pedagog, aby zmienić pracę i rozpocząć walkę z cyberholizmem. Wcześniej była policjantką ds. przestępstw internetowych, co wymagało od niej wielogodzinnego przeczesywania zasobów sieciowych. Widząc nieudolność służb publicznych sama rozpoczyna prywatne śledztwo w sprawie zaginionej Laury, w trakcie którego wychodzi na jaw wiele interesujących faktów z życia nastolatki... 

Muszę przyznać, że pomysł na kryminał autorzy mieli naprawdę dobry. Tak autorzy. Pozycję napisało bowiem aż kilku fińskich scenarzystów filmowych i telewizyjnych. Ukryli się pod pseudonimem. Niewiele wiadomo na ich temat. Czyż to nie tajemnicze? Przyznam się szczerze, że trochę mnie to zaintrygowało. Ponadto pozycja to pierwszy tom serii. Nie wyobrażacie sobie nawet jak bardzo się ucieszyłam. Uwielbiam czytać cykle, a ten jeszcze został nazwany fińskim Miasteczkiem Twin Peaks. Wprost idealna lektura dla mnie... Tak pomyślałam.

Wraz z zagłębianiem się w książkę moje pierwsze dobre wrażenie zmieniało się. Ogólnie pozycja sama w sobie nie jest aż tak zła, ale mam wrażenie, że trochę przesadzono reklamując ją jako thriller psychologiczny z wartką akcją, wciskający czytelnika w krzesło i tak smaczny, że pożremy go na raz jak smakołyk. Niestety książka jest nieco przewidywalna, jej tempo jest wolniejsze niż średnie i odnalazłam tu wiele dodatkowych, pobocznych wątków, które nijak nie są związane z głównym - a dodatkowo tylko czynią z niej raczej powieść obyczajową.

Jednak pozycja ma również mocne zalety i z pewnością trzeba oddać pokłon twórcom z następujących powodów. Udało im się stworzyć spójną historię, pomimo tego, że było ich wielu. Ponadto ukazali tu dość sugestywnie konsekwencje wpływu mediów społecznościowych na nasze życie. Co więcej wyposażyli bohaterów w ludzkie cechy, przez co stali się oni bardziej autentyczni. I na koniec zostawiłam najważniejsze. Książka ma otwarte zakończenie. Dzięki temu pozostało mi wiele niewiadomych. Niekończące się domysły w oczekiwaniu na kolejne wydarzenia. I to właśnie lubię.

Ponownie uległam trikom marketingowym. Czy żałuję? Oczywiście, że nie. Gdyby nie sprawnie przeprowadzona akcja promocyjna raczej bym po nią nie sięgnęła. Nie poznałabym jej. Gdyby nie te szumne promocyjne słowa z nią związane z pewnością moja opinia na jej temat byłaby inna. A w tym przypadku taka ocena może rzeczywiście wynikać bardziej z moich wygórowanych oczekiwań niż z poziomu tej powieści. A jak wszyscy wiemy każda lektura wnosi "coś" wartościowego w nasze życie. Niechaj i ta dostanie od Was taką szansę...

niedziela, 14 września 2014

Wołanie w górach - Michał Jagiełło

Tytuł: Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
Autor: Michał Jagiełło
wydawnictwo: Iskry
data wydania: 27 kwietnia 2012
ISBN: 9788324401888
liczba stron: 820
kategoria: reportaż / literatura podróżnicza
okładka: twarda


Wyprawa w góry może okazać się niebezpieczna. Czyhają tam na nas liczne zagrożenia: lawiny, utrata orientacji w terenie, nagłe zmiany pogody, poparzenia, zatrzymanie akcji serca, skręcenie kostki u nogi lub ręki, utrudnione oddychanie, udar, apatia, wychłodzenie, atak zwierzęcia... Sporo tego, nieprawdaż? Pomimo tego ludzie ciągle wspinają się od tysięcy lat. Góry przyciągają tych, którzy miłują naturę i mają w sobie ducha przygody. Będąc w górach można poczuć surowe piękno Matki Natury i zrozumieć co jest naprawdę ważne...

Książka "Wołanie w górach" to swego rodzaju kronika. Całość opowiedziana z pasją przez Michała Jagiełłę, doświadczonego taternika i wieloletniego ratownika. Człowieka związanego z górami duszą i ciałem. Poznałam nieco historię TOPR-u i zmiany jakie zaszły w kwestii wyposażenia tego pogotowia na przełomie ostatnich 105 lat. Pozycja to także zbiór akcji ratowniczych. Tych najbardziej niebezpiecznych. Autor wzbogacił fakty swoimi przemyśleniami. O relacji pomiędzy górami a człowiekiem. Ukazał ciemne oblicze natury. Nieokiełznane. Nie wszystkim jeszcze znane. Książka ostrzega alpinistów i turystów. Nawet najbardziej doświadczeni nie mogą być pewni czy powrócą z wyprawy cali i zdrowi. Jedna chwila może zmienić całe życie. Zmiany pogodowe mogą doprowadzić do śmierci.

Ciągła walka z naturą, bez względu na panującą pogodę. Niebywałe zaangażowanie, odwaga, poświęcenie, ciągła gotowość ryzykowania dla ratowania innych. Często w bardzo ekstremalnych warunkach. Stawanie oko w oko ze śmiercią. Tak wygląda codzienność każdego z ochotników pogotowia ratunkowego, którzy niosą pomoc każdej osobie w Tatrach.

Książka zawiera liczne czarno-białe fotografie, które oferują niepowtarzalny wgląd w dramatyzm świata ratownictwa górskiego. Czytałam ją z przerwami. Nawet można rzec, że podczytywałam w trakcie poznawania innych lektur. Wolne tempo lektury nie wynikało bynajmniej z braku zainteresowania opisywanymi w niej historiami. Powiedziałabym, że związane było raczej z tym, że dotyka ona tematów trudnych, momentami bardzo wzruszających. Dodatkowo książka nie należy do lektur krótkich. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że poznawałam ją przez 10 dni. Tak długo. Jeszcze nie spotkałam wcześniej pozycji, która zajęłaby mi tak dużo czasu...

Podsumowując - "Wołanie w górach" to zbiór opowieści o śmierci i przetrwaniu. Dzikość natury, przypomina nam, że człowiek nie jest panem wszystkiego. Gdy to zignorujemy to możemy umrzeć lub zostać poważnie okaleczeni. To książka, którą powinien poznać każdy, kto wybiera się w góry...

sobota, 13 września 2014

Amulety, zaklęcia i rytuały Białej Magii - Ray T. Malbrough

Autor: Ray T. Malbrough
data wydania: 17 października 2013
ISBN: 9788373776159
kategoria: ezoteryka
ilość stron: 166
okładka: miękka


Często ludzie mylą hoodoo z voodoo. Jednak jak się właśnie dowiedziałam to nie to samo. Voodoo to religia. Hoodoo nie jest niczym więcej niż magią. Magiczne amulety, proszki, ziołowe kąpiele oczyszczające, świece lub lampy. Wszystko wykonuje się podczas modlitw. A później wykorzystuje podczas różnego rodzaju rytuałów...

I właśnie dzięki tej pozycji poznałam trochę lepiej hoodoo. Znalazłam przepisy na kadzidła, olejki, proszki i płyny, które można wykorzystać, aby dokonać zmian w swoim życiu. Ponadto poznałam tajniki jak zrobić gris-gris, jak ma wyglądać ołtarz, jak zrobić magiczne lalki i jak zwiększyć moc magicznych świec. Liczne ilustracje są niezwykle pomocne. Ale po co to wszystko mamy robić? Aby ochronić nasz dom i nas samych przed zagrożeniami, poprawić swoje zdrowie, odnaleźć miłość, stać się bogatszym, wygrać walkę z nałogami, zrealizować marzenia... Jak widać zastosowań jest mnóstwo...

Jednak nie wszystko jest tak proste jak się wydaje. Oczywiście nie mam tu na myśli języka przekazu, ponieważ jest on dostępny nawet dla takiego laika w tym temacie jak ja. Otóż chodzi mi o to, że niektóre ze składników niezbędnych do wykonania mikstur są w Polsce rzadkie i ciężko dostępne. Aby je skompletować trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ponadto jak twierdzi sam autor, aby uzyskać oczekiwane efekty niekiedy należy powtórzyć dany rytuał wiele razy zanim wykonamy go prawidłowo. Często słyszane słowa "trening czyni mistrza" jak widać mają tu zastosowanie. Nie poddawajmy się, ćwiczmy. Przecież warto poświęcić trochę czasu, gdy celem do którego dążymy jest nasze szczęście. 

Czy i Ty jesteś gotowy, aby naprawdę coś zmienić w swoim życiu? Mimo to, że efekty nie będą natychmiastowe. Jeśli tak to właśnie dzięki tej książce możesz tego dokonać...

Zapowiedzi wydawnicze


We wrześniu ukaże się wiele bardzo ciekawych pozycji na rynku wydawniczym. Postanowiłam tu zamieścić tylko niektóre z nich - te, które wzbudziły moje zainteresowanie i stworzyć krótki przegląd.

Zapraszam...


Praca zbiorowa
Tytuł: Historia ciała, t. 3: Różne spojrzenia. Wiek XX
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
kategoria: nauki społeczne

Premiera już we wrześniu

Opis:
W żadnym innym stuleciu ciało ludzkie nie doświadczyło takich zmian. To w wieku XX zmienił się związek pomiędzy zdrowiem a chorobą, pomiędzy ciałem zgodnym z normami a ciałem niefunkcjonującym prawidłowo, pomiędzy życiem a śmiercią w zmedykalizowanym społeczeństwie. Autorzy trzeciego tomu monumentalnej i bogato ilustrowanej Historii ciała przyglądają się również ciału w masowym dobrobycie i ciału poddanemu masowej przemocy i eksterminacji. Ciału wyzwolonemu z rygorów religii i moralności oraz ciału sprowadzonemu do rangi przedmiotu. W konsekwencji pada pytanie o istotę człowieczeństwa w społeczeństwie, w którym zaciera się granica między ciałem fizycznym i wirtualnym: Czy moje ciało nadal jest moim ciałem? (opis wydawcy)

Autor: Anna Żakiewicz
Tytuł: Młodość chłopczyka
Wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
kategoria: biografia

                               Premiera już we wrześniu

Opis:
Śledzenie malarskiego dorastania młodego artysty jest pasjonujące, zwłaszcza gdy wiemy, jakie były tego dorastania konsekwencje. Jednak dopiero wówczas, gdy poznamy początki, możemy mówić o pełnym zrozumieniu tego, co stało się później. Źródeł dojrzałej twórczości malarskiej Witkacego należy szukać w jego młodości, jednak niniejsza książka nie analizuje biografii Witkacego poprzez poszczególne wypadki jego życia. Jest raczej biografią artystyczną, opowiedzianą poprzez analizę jego wczesnych prac. Nierzadko stają się one kapitalnym źródłem wiedzy o losach młodego artysty, ludziach, z którymi się stykał, lekturach, upodobaniach artystycznych, a zwłaszcza o jego przemyśleniach, związanych nie tylko ze sztuką. To, co się działo w jego malarstwie później, było już tylko kontynuacją obranej przezeń drogi. (opis wydawcy)

Autor: Deborah Mckinlay
Tytuł: Cała nadzieja w Paryżu
Wydawnictwo: Feeria
kategoria: powieść obyczajowa

Premiera już 24 września

Opis:
Napisany do amerykańskiego pisarza list, w którym Eve zachwyca się wyjątkowo plastycznie oddaną przez niego sceną kulinarną, staje się początkiem znajomości, która powoli przemieni życie ich obojga. Eve jest po czterdziestce, jej mąż mieszka z drugą żoną, córka wyprowadziła się do Londynu. Z kolei Jackson, który wydał już kilka powieści i ma grono swoich wiernych czytelników, czuje, że w jego własnym życiu wciąż wieje pustką. Oboje mają to samo hobby: gotowanie. Pasja do odkrywania smaków i aromatów ich zbliża, ale życie otwiera przed nimi więcej niespodzianek. Pełne realizmu i ciepła postacie, narracja wolna od płaskiego sentymentalizmu, życie płynące w rytmie słodko-gorzkich rocznic i rodzinnych wydarzeń - książka, którą smakuje się z przyjemnością, bez fastfoodowego pośpiechu, z uśmiechem, refleksją, nutą optymizmu i palącym zaciekawieniem. (opis wydawcy)

Autor: Conn Iggulden
Tytuł: Imperator. Tom 2. Śmierć królów
Wydawnictwo: Rebis
kategoria: powieść historyczna

Premiera już 23 września

Opis:
Drugi tom cyklu "Imperator" wypełniają barwne, pełne niebezpieczeństw dzieje młodego Juliusza Cezara: porwanie przez piratów i spektakularne wyswobodzenie się z niewoli, udział w pokonaniu króla Pontu Mitrydatesa i później - gdy Rzym staje w obliczu bezprecedensowego niebezpieczeństwa, powstania niewolników pod wodzą Spartakusa - udział w krwawym stłumieniu tego buntu. Kapitalne połączenie historii i przygody w tej efektownej powieści, w której szczęk oręża i miarowy krok sandałów legionistów miesza się z odgłosami tętniącego życiem serca imperium, Rzymu - sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. (opis wydawcy)

Autor: Sue Monk Kidd
Tytuł: Czarne skrzydła
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: literatura piękna

                               Premiera już 24 września

Opis:
Dwie kobiety, dwie walki o wolność, jedna niezwykła przyjaźń… Sarah Grimké jest córką sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej, plantatora zaliczanego do elity Charlestone. Nie potrafi się jednak podporządkować obowiązującym w jej świecie konwenansom. Marzy o tym, żeby studiować i zostać pierwszą kobietą prawnikiem. Na swoje jedenaste urodziny dostaje niecodzienny prezent - wyciągniętą z czworaków i obwiązaną lawendowymi wstążkami czarnoskórą Hetty, zwaną Szelmą. To kolejny "obyczaj", którego Sarah nie potrafi zaakceptować, bo drugiego nie można przecież "posiadać"… To dopiero początek jej problemów. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i życiem pierwszych abolicjonistek, sióstr Grimké, wspaniała powieść, która prowadzi nas do korzeni stanów południowych Ameryki. Niezwykła pochwała siły przyjaźni i siostrzanej miłości ponad podziałami. Świadectwo walki o wolność i prawo do głosu. Od czasów Przeminęło z wiatrem nie było takiej opowieści! (opis wydawcy)

Autor: Dorota Terakowska
Tytuł: Samotność bogów
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: literatura współczesna

Premiera już 17 września

Opis:
Piękna, nowoczesna baśń rozgrywająca się w czasach średniowiecza i współczesności. Rzecz dzieje się w świecie budowanym z motywów mitologii słowiańskiej i tradycji chrześcijańskiej, elementów rzeczywistości baśniowej i wizji historiograficznej, w którym nowy bóg zajmuje miejsce starych i okrutnych bóstw plemiennych. Przesłaniem autorki jest uświadomienie nie tylko młodemu odbiorcy, konieczności wzajemnej tolerancji między ludźmi żyjącymi w różnych światach, tradycjach i kulturach. (opis wydawcy)

Autor: Leopold Tyrmand
Tytuł: Wędrówki i myśli porucznika Stukułki
Wydawnictwo: MG
kategoria: proza

Premiera już 24 września

Opis:
Niedokończona, ale stanowiąca fabularną, całość minipowieść Leopolda Tyrmanda. W dzienniku 1954 pisał o niej tak: "Coś jakby zalążek leży w szufladzie. "Przygody i myśli porucznika Stukułki", część pierwsza i jeden rozdział drugiej, moja nieukojona skłonność do osiemnastowiecznej powiastki filozoficznej. Zacząłem w 1949, po czym przez cztery lata nic, bo i po co? Kto to wyda?" Chwila, w której poznajemy Jana Franciszka Stukułkę, porucznika służby czynnej 305 pułku piechoty, jest cząstką drugiego dnia wojny, kiedy to Polska stała się początkowo natchnieniem świata, później zaś, pod koniec - nieodzownym elementem popularnej gry pt. "co mam zrobić z tym fantem, który trzymam w ręku?" Podążamy za porucznikiem Stukułką drogami kampanii wrześniowej, a następnie stajemy się świadkami jego działalności konspiracyjnej, dzięki której podróżujemy po okupowanej Polsce: Warszawa, Kraków, Wolno. Jak zwykle u Tyrmanda opowieść pełna jest celnych obserwacji , anegdot i opowiastek romansowych. Jak zwykle też dostrzegamy w nich fragmenty jego biografii. Opowieść kończy się decyzją bohatera, by wyjechać do Niemiec. Wszak najciemniej jest pod latarnią. (opis wydawcy)

Autor: Bernard Minier
Tytuł: Nie gaś światła
Wydawnictwo: Rebis
kategoria: kryminał

                               Premiera już 23 września

Opis:
Christine Steinmeyer myślała, że mail, który otrzymała, nie był przeznaczony dla niej, ale mężczyzna telefonujący do jej radiowego programu miał zgoła inne zdanie... Martin Servaz przebywa w klinice dla znerwicowanych policjantów. Pewnego dnia otrzymuje pocztą kartę magnetyczną do pokoju hotelowego, w którym rok wcześniej pewien artysta popełnił samobójstwo. Ktoś chce, by Servaz wrócił do pracy. Co kryje się w mroku? Nie gaś światła... a jeśli to zrobisz, przygotuj się na najgorsze. (opis wydawcy)

Autor: Błażej Przegrodzki
Tytuł: Niech cię strawi płomień
Wydawnictwo: Literackie
kategoria: kryminał

                               Premiera już 24 września

Opis:
Druga część cyklu z komisarzem Niedźwieckim w roli głównej. W nocy ktoś włamuje się do domu dobrze sytuowanego malarza Nikodema Patockiego - zabija go, a żonę Marlenę rani na tyle dotkliwie, że ta w stanie ciężkim trafia do szpitala. Kobieta komunikuje się z otoczeniem, tylko mrugając powiekami. Równolegle poznajemy perypetie studentki, Poli Racewicz, która nieopacznie wchodzi w nierówny układ ze swoim wykładowcą, doktorem Oskarem Kwiecińskim. Ceną za zdany egzamin ma być seks. Głównym podejrzanym o napad na Patockich jest marchand malarza, Tomasz Gorbaczewski. To na niego mrugnięciem wskazuje umierająca Marlena Patocka. Czy jest winny? Mecenas Jacek Dulkiewicz, uważany za najlepszego prawnika we Wrocławiu i za specjalistę od spraw beznadziejnych, zrobi wszystko, aby obronić swojego klienta. Niespodziewanie okazuje się, że mecenas ma na sumieniu coś, co łączy go ze sprawą studentki Poli Racewicz. Z tym prawdziwym węzłem gordyjskim, pajęczyną niewidocznych na pierwszy rzut oka spisków i zależności, musi poradzić sobie komisarz Niedźwiecki, którego wspierają aspirant Zaręba i prokurator Rapacki. Wykrycie sprawców nie będzie łatwe, tym bardziej, że wysoko postawionym osobom zależy, aby śledztwo utknęło… w martwym punkcie.(opis wydawcy)

Autor: Danił Korecki
Tytuł: Antykiler. Tom 2
Wydawnictwo: Feeria
kategoria: sensacja

                               Premiera już 25 września

Opis:
W przestępczym świecie Tichodońska wybucha brutalna wojna o strefy wpływów. Niezależny, głęboko zakonspirowany gang coraz dobitniej zaznacza swoją obecność. Do miasta przybywa grupa czeczeńskich terrorystów z zamiarem dokonania zamachu  na oficerów służb specjalnych. Wydział karny poszukuje sprawcy podwójnego morderstwa. Oddział do wykonywania wyroków śmierci otrzymuje rozkaz niezgodny z prawem… W centrum tych wydarzeń znajduje się podpułkownik milicji, Korieniew, zwany Lisem. Dzięki swoim niezwykłym zdolnościom, przebiegłości, odwadze i… swobodnym traktowaniu prawa będzie próbował przeciąć węzeł gordyjski zbrodni. (opis wydawcy)

Autor: Rebecca Donovan
Tytuł: Powód by oddychać
Wydawnictwo: Feeria
kategoria: młodzieżowa

                               Premiera już 24 września

Opis:
"Nikt nie chciał się specjalnie ze mną zadawać, więc trzymałam się z boku. Tak miało być bezpieczniej i łatwiej. Jak do tego doszło, że Evan Matthews z dnia na dzień wywrócił mój stabilny świat?" W zamożnym miasteczku w stanie Connecticut, gdzie ludzi zwykle zaprząta, w czym i z kim będą widziani, Emma wolałaby wcale nie być widziana. Ją zaprząta raczej pozorowanie perfekcji - dokładne ściąganie długich rękawów, żeby zakryć siniaki; żeby nikt nie dowiedział się, jak mało wspólnego z doskonałością ma jej życie. A tu nagle, ni stąd, ni zowąd, pojawia się miłość i zmusza ją do potwierdzenia swojej wartości - za cenę ryzyka ujawnienia straszliwej tajemnicy, którą desperacko ukrywa. (opis wydawcy)

Autor: Virginia Woolf
Tytuł: Pokrewne dusze. Wybór listów
Wydawnictwo: MG
kategoria: listy

                               Premiera już 24 września

Opis:
W dorobku pisarskim Virginii Woolf listy stanowią szczególną pozycję. Podobnie jak dziennik, pisała je przez całe życie, często kilka dziennie. Do najbliższych, rodziny, przyjaciół, znajomych. Zachowało się ich ponad cztery tysiące, zarówno w zbiorach publicznych w Anglii i w Stanach Zjednoczonych, jak u osób prywatnych. Po obu stronach Atlantyku zostały wydane w sześciu tomach. "Pokrewne dusze" to wybór z tego sześciotomowego wydania. Otwiera go dziecinny list do ojca, pisany drukowanymi literami przez sześcioletnią dziewczynkę. Zamyka ostatni, pożegnalny list do męża. Pomiędzy nimi możemy prześledzić całe życie Virginii Woolf, od dzieciństwa, przez lata panieńskie, pierwsze próby pisarskie, małżeństwo, załamanie, pierwszą wojnę, po sukcesy zawodowe i wydawnicze. Możemy przyjrzeć jej się z bliska, może nawet lepiej niż w Dzienniku, bo przecież dziennik pisała dla siebie, a tu spotykamy ją w rozmowie z innymi i widzimy wiele stron jej osobowości, bo inaczej pisze do siostry, inaczej do przyjaciółki z młodości, a jeszcze inaczej do osób, które dopiero poznaje. (opis wydawcy)

Autor: Cristina de Stefano
Tytuł: Oriana Fallaci. Portret kobiety
Wydawnictwo: Sonia Draga
kategoria: biografia

                               Premiera już 24 września

Opis:
Sławetny ostry charakter Oriany Fallaci odwracał uwagę od jej talentu i odwagi, dzięki którym została najsłynniejszą włoską dziennikarką i pisarką dwudziestego wieku. Urodziła się w ubogiej rodzinie antyfaszystów, dorosła w przyspieszonym tempie w warunkach wojny i ruchu oporu, kiedy tylko zdała maturę,  postarała się o pracę w redakcji gazety. W krótkim czasie weszła przebojem do świata dziennikarstwa, zdominowanego dotąd przez mężczyzn. Odkryła Amerykę lat 50., zaprzyjaźniła się z gwiazdami Hollywood i kosmonautami z bazy NASA. W latach 60. zamieszkała w Nowym Jorku, żeby być stale w centrum świata informacji. W 1967 roku jako jedyna włoska dziennikarka pojechała do Wietnamu, żeby móc wreszcie pisać o polityce na swój sposób. Stawiła czoła najpotężniejszemu człowiekowi tamtej epoki, Kissingerowi, zyskując sobie światową sławę, co stało się trampoliną dla jej powieści napisanych w dojrzalszym wieku. W życiu prywatnym uparcie domagała się prawa do życia bez tabu, jak mężczyźni "bo i my mamy pragnienia; tak samo jak oni". Na podstawie niepublikowanych dotąd dokumentów i rozmów z ludźmi, którzy znali osobiście Orianę Fallaci, Cristina De Stefano nakreśliła wizerunek kobiety naszych czasów, odważnej, ceniącej nade wszystko wolność przy dokonywaniu wszelkich wyborów. Kobiety, która często budziła kontrowersje, która jednak mogła o sobie powiedzieć: "Nie wiem, czy jestem dobra w tym, co robię. Wiem, że ciężko pracuję i mam godność. Dowodzi tego całe moje życie". (opis wydawcy)

Autor: George R.R. Martin
Tytuł: Tuf wędrowiec
Wydawnictwo: Zysk i Ska
kategoria: fantastyka

                               Premiera już 29 września

Opis:
Haviland Tuf jest podróżnikiem i rzetelnym, aczkolwiek drobnym międzygwiezdnym kupcem. Dzięki niezwykłemu splotowi zdarzeń staje się właścicielem wiekowego, długiego na wiele mil statku - bazy ziemskiego Inżynierskiego Korpusu Ekologicznego. Zbudowany jako śmiercionośna broń, statek ów chroni sekrety zapomnianej dziedziny nauki. Funkcjonuje wystarczająco sprawnie, aby za pomocą inżynierii genetycznej i technik klonowania produkować dziesiątki tysięcy rozmaitych gatunków roślin i zwierząt - zarówno dobroczynnych, jak i niszczycielskich. Ekscentryczny, ale zawsze postępujący zgodnie z zasadami etyki, Tuf postanawia zmienić profesję i mianuje się inżynierem ekologiem, używając zasobów statku-bazy do rozwiązywania problemów nękających rozliczne światy. (opis wydawcy)

Autor: Michael Punke
Tytuł: Zjawa. Opowieść o zemście
Wydawnictwo: Sonia Draga
kategoria: proza

                               Premiera już 24 września

Opis:
Oparta na motywach życia trapera Hugh Glassa, postaci autentycznej, powieść Zjawa to relacja o tym, jakie żniwo może zebrać zawiść i zdrada, i czym bywa obsesja zemsty. W roku 1823 trzydziestosześcioletni Hugh Glass zaciąga się do oddziału formowanego przez Kompanię Futrzarską Gór Skalistych, który wyrusza na niebezpieczną wyprawę przez dziewicze, niezbadane terytoria. Pewnego dnia zostaje straszliwie poturbowany przez niedźwiedzia grizzly i leżąc prawie bez życia, oddany pod opiekę dwóch ludzi z oddziału, którzy zgłaszają się do tego zadania na ochotnika - są to John Fitzgerald, bezwzględny najemnik oraz młody Jim Bridger, przyszły "Król ludzi gór". Gdy do ich obozowiska zbliżają się Indianie, Fitzgerald i Bridger pozostawiają Glassa na pastwę losu. Co gorsza, zabierają rannemu broń i całe wyposażenie - wszystko to, co dawałoby mu jakąś szansę na samodzielne przeżycie. Opuszczony, bezbronny i wściekły, Glass składa samemu sobie obietnicę, że przetrwa. I że dokona zemsty. (opis wydawcy)

Autor: Mohsin Hamid
Tytuł: Jak ćma do płomienia
Wydawnictwo: Sonia Draga
kategoria: literatura współczesna

                               Premiera już 24 września

Opis:
Akcja powieści toczy się w czasie upalnego lata w Lahore i przedstawia upadek Daru Shezada, młodszego bankiera ze skłonnościami do haszyszu i żartów. Jego poczucie niepewności wzrasta, kiedy ze Stanów wraca przyjaciel z dzieciństwa i rywal. Ozi ma to wszystko, czego nie ma Daru: mitsubishi pajero, świetnie płatną pracę, zagraniczne wykształcenie, bogatego skorumpowanego ojca i piękną żonę, która w tajemnicy prowadzi drugie życie jako dziennikarka śledcza. Podczas gdy cała trójka bierze udział w dekadenckich przyjęciach znudzonej elity Lahore, Daru nawiązuje niebezpieczny romans z żoną przyjaciela, Mumtaz. Jak tytułowe ćmy, które przez swą śmiertelną fascynację płomieniami świec zmieniają się w dym, Daru dąży do samozagłady. Na tle narastającego napięcia związanego z arsenałem nuklearnym pomiędzy Indiami a Pakistanem Daru coraz bardziej ulega nałogowi i obsesji na punkcie Mumtaz, przez co jego pozycja towarzyska i finansowa legnie w gruzach. W tym świecie chwila chemicznej lub seksualnej ekstazy jest równa totalnej destrukcji. (opis wydawcy)

Najchętniej zapoznałabym się ze wszystkimi - niestety czasu ciągle brak :(

A Wy na którą zapowiedź wydawniczą czekacie ? 
Ciekawa jestem Waszej opinii :)