sobota, 31 maja 2014

Informacja

Moi Kochani

Jutro wyjeżdżam na wakacje. Odcinam się od internetu na 3 tygodnie. Jak odpoczynek to odpoczynek ;) Już wprost nie mogę się doczekać... A wybieram się do Lloret de Mar...


źródło: http://blog.wezyrholidays.pl/wp-content/uploads/2014/03/Lloret_de_Mar.jpg

Po powrocie odpowiem na Wasze pozostawione komentarze, dopiszę Wasze zgłoszone pozycje do prowadzonych przeze mnie wyzwań, ogólnie mówiąc ogarnę wszystkie zaległe sprawy. Mam nadzieję, że powrócę do Was ze zdwojoną siłą. Kończąc - życzę Wam również udanych wakacji.

Pozdrawiam i do "usłyszenia" ;)

piątek, 30 maja 2014

Wielbłąd przy bramie - Mirosław Salski

Tytuł: Wielbłąd przy bramie
Autor: Mirosław Salski
wydawnictwo: Videograf
data wydania: 5 lutego 2014
ISBN: 9788378352686
liczba stron: 328
kategoria: kryminał
okładka: miękka


Pewnego dnia nasz bohater Leon Ciesielski Junior dostaje maila z dość oryginalną prośbą od swego stryja. Z racji tego, że dawno niewidziany stryj dobiega już sędziwego wieku - 92 lat pragnie wreszcie po śmierci powrócić do ojczyzny i zostać pochowanym na Centralnym Cmentarzu w Szczecinie. To jednak nie jedyna "dziwna" zachcianka stryja. Bratanek ma za zadanie znaleźć również fałszywą wdowę... Do czego doprowadzi go wypełnianie niecodziennej prośby stryja?

Taki jest początek przygód Leona Ciesielskiego Juniora, które wraz z zagłębianiem się w lekturę stają się coraz bardziej ciekawe i wciągające. Jego życie bardzo się zmienia w trakcie powieści. Aż sama zapragnęłam, aby i mnie się taka historia przydarzyła pewnego dnia. Tajemnica goni tajemnicę, wielowątkowość wymaga od czytelnika wzmożonej uwagi, aby nie przegapić żadnego ważkiego szczegółu. A tych tutaj zapewniam, że nie brakuje. 

W trakcie lektury poznajemy dość niecodziennych bohaterów. Sam ich wygląd zewnętrzny niekiedy wywołuje uśmiech na twarzy. Niektórzy z nich mają tak zabawne przezwiska, że jeszcze przez długi czas po zakończeniu lektury na samo ich wspomnienie wybucham śmiechem. Bohaterowie to kolaż postaci różnej narodowości, religii, orientacji seksualnej, płci, zawodów... Istne pomieszanie z poplątaniem.

Do tego dochodzą wątki historyczne, tajemnicze miejsca usytuowania fabuły, niespodziewane zwroty akcji, ironia, humor, ciekawe dialogi, romans i oczywiście jak na każdy dobry kryminał przystało - trup. Podróżujemy z bohaterami z Grójca poprzez Szczecin do Kopenhagi. Cofamy się wraz z nimi w czasie i poznajemy szczegóły prawdziwych wydarzeń. To z pewnością spowodowało, że historia stała się dla mnie bardziej wiarygodna i poprzez to niezwykle intrygująca.

Dla tych właśnie powodów warto zagłębić się w lekturze i wraz z bohaterami próbować rozwikłać tajemniczą intrygę. Nie nudziłam się ani przez chwilę podczas tej lektury. To dobre antidotum na trudy dnia codziennego. Ten niecodzienny kryminał mnie nie rozczarował i polecam go każdemu kto lubi rozwiązywać ciekawe sprawy i przy okazji nieźle się przy tym ubawić.

czwartek, 29 maja 2014

Dziennik pokładowy - Tomasz Mierzwiński

Tytuł: Dziennik pokładowy
Autor: Tomasz Mierzwiński
wydawnictwo: Słowa i Myśli
data wydania: 20 listopada 2013
ISBN: 9788363566135
ilość stron: 199
kategoria: autobiografia / pamiętnik / dziennik
okładka: miękka


"Dziennik pokładowy" to zbiór tekstów, które Tomasz "Seawolf" Mierzwiński publikował na swoim blogu. Jednak nie wszystkich. Wyborem tekstów do powyższej publikacji zajęła się Agnieszka Mierzwińska - jego córka. Niestety autor nie żyje od ponad roku i nie będziemy już niestety mieli sposobności zapoznania się z jego ubarwionymi humorem, momentami ironicznymi, niezwykle ciekawymi tekstami. Zapytacie się zapewne dlaczego je tak chwalę?

Przypadły mi do gustu z kilku powodów. Będąc kapitanem na wielu statkach autor snuje swą historię w formie dziennika, który obejmuje lata 2010-2011. Z racji tego, że miał wieloletnie doświadczenie przeżył niejedną przygodę, odwiedził mnóstwo miejsc (Spitsbergen, Grenlandia, Dania, Morze Śródziemne, Ocean Indyjski, Zatoka Adeńska, Morze Arabskie...) i właśnie w tej publikacji podzielił się swoimi przeżyciami z nami - czytelnikami. Bez odrobiny nudy wtrącił informacje dotyczące dowodzenia statkiem, wyjaśnił terminy słabo znane laikom w bardzo prosty sposób. Ponadto dowiedziałam się wielu szczegółów o zmieniającej się na przestrzeni lat narodowości załogi, o programach rozrywkowych dla turystów, o sposobach radzenia sobie załogi statku z piratami. Z tekstów bije pasja, optymizm, miłość do morza.

Całość czyta się przyjemnie i szybko. Krótkie wpisy przyśpieszają lekturę, a styl autora umila czytanie. Mierzwiński bardzo zgrabnie wplótł zdarzenia historyczne dotyczące konkretnych miejsc, odwiedzanych podczas wielu rejsów. Opowiedział to wszystko w taki sposób, że miałam wrażenie, że jestem jedną z pasażerek statku dowodzonego przez niego. Poza tym poznałam tu punkt widzenia doświadczonego wilka morskiego na różne kwestie (nie tylko związane z morzami i oceanami). Znalazłam tu dygresje na temat otaczającej nas rzeczywistości. W trakcie lektury wyłapałam mnóstwo bardzo zgrabnych porównań. Wszystko zostało uatrakcyjnione wieloma czarno-białymi fotografiami (na wszystkich autor jest zadowolony - uśmiecha się). Lektura niezwykle zaskakująca i pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Mimo ogólnego pozytywnego wydźwięku pozycja momentami stawała się nieco nostalgiczna, sentymentalna. Autor często wspominał Kielecczyznę, za którą tęsknił podczas długich kontraktów na dalekich wodach.

środa, 28 maja 2014

Światło we mgle - Kasia Gašparik

Tytuł: Światło we mgle
Autor: Kasia Gašparik
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: kwiecień 2014
ISBN: 9788379421855
liczba stron: 184
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Julia, Ewka, Michał i Kogut wszystko robią wspólnie. Przyjaźnią się od tzw. piaskownicy. Chłopcy marzą o karierze muzycznej, a dziewczyny wspierają ich w dążeniach. Zawsze mogą na siebie liczyć, ufają sobie bezgranicznie, zwierzają się ze wszystkich swoich problemów... Razem idą na koncert IRY, zlot harleyowców, sprzątają w domu wujka Ewy, tradycyjnie chodzą na cmentarz, jadą na wakacje. Nie rozstają się ani na minutę...

Jednak pewnego dnia przyjaciele stają się wobec siebie kimś więcej. Zaczynają odczuwać nieznane wcześniej uczucia. Brak swobody w obecności drugiej osoby, motyle w żołądku, niepokój, paraliż, przerażenie, przyśpieszenie bicia serca, ogarniające ciepło... Boją się odkryć się przed wybrankami swojego serca, nie chcą niszczyć łączącej ich przyjaźni. Pisarka tak opisała targające nimi uczucia, że aż sama poczułam ponownie jak to jest, gdy pierwszy raz jest się zakochanym...

Autorka w powieści również bardzo szczegółowo scharakteryzowała poszczególne postaci - zarówno główne jak i poboczne. Julia to uczennica klasy maturalnej. Pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej. Rodzice nadużywają alkoholu. To ona jest dla nich opiekunem, przejęła ich rolę. Gdy zaczynają, często pod wpływem procentów, swoje odwieczne kłótnie, ucieka przez balkon do sąsiada - przyjaciela Michała. Taka sytuacja trawa już bardzo długo. Nienawidzi swego życia. Jej przyjaciółką, a zarazem jedną z głównych bohaterek tej książki, jest Ewka. Nastolatka także ma trudną sytuację rodzinną. Ojciec to egoistyczny tyran - alkoholik, młodszy brat stara się upodobnić do niego. Swój azyl odnajduje w toalecie, gdzie chowa się przed światem. Jako przeciwwagę autorka opisała tu dom rodzinny braci Orzelskich (Michała i Koguta). Ich matka to ciepła, tolerancyjna, troskliwa, kochająca, wrażliwa osoba, jednak potrafi trzymać młokosów krótko. To właśnie u sąsiadów Julka czuje się lepiej niż we własnym domu.

Tragiczna sytuacja dwóch nastoletnich dziewcząt jest wstrząsająca. Nie potrafię sobie wyobrazić jak mogłabym się czuć lepiej w mieszkaniu sąsiadów, że pragnęłabym uciec jak najdalej od swoich rodziców, że nie czułabym się w swoim domu rodzinnym bezpiecznie, że przestałabym moich rodziców szanować, kochać, ufać im. Nie umiem postawić się w sytuacji, w której nie chciałabym powracać do domu rodzinnego po dłuższej nieobecności, gdzie moi rodzice codziennie byliby pijani... Ale to właśnie rzeczywistość Julki i Ewki...

W książce autorka porusza również inne problemy bardzo aktualne - gonitwę za sukcesem, ciągłe samodoskonalenie, kreśli prawdę o facebooku, podkreśla pozytywy płynące ze zdrowego odżywiania się. W trakcie lektury natrafiłam na momenty bardzo smutne, podczas których płakałam. Odnalazłam tu także zabawne fragmenty, które odrobinę mnie rozśmieszyły.

Przeczytałam ją w ciągu godziny. Zawiera wiele dialogów, które z pewnością przyśpieszają lekturę. Język młodzieżowy, doskonale dopasowany do tematyki. Nie odnalazłam tu wielu przekleństw, co uważam za ogromny walor. Okładka ciekawa, dobrze odzwierciedla wnętrze książki. Uważam, że to udany debiut i czekam na kolejną książkę tej autorki.

wtorek, 27 maja 2014

Promocja książek!

poniedziałek, 26 maja 2014

Miasta niknących świateł - Piotr Kulwanowski

Tytuł: Miasta niknących świateł
Autor: Piotr Kulwanowski
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: kwiecień 2014
ISBN: 9788379421237
liczba stron: 188
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Maks Later szuka zbawienia, pragnie się wyzwolić. Żyje z dnia na dzień, zagubił sens. Mężczyznę przepełnia żądza, rozpacz. Udaje normalnego. Codzień zakłada maskę, ukrywa się pod nią. Świat widziany jego oczyma jest zgniły, obcy, nie ma w nim jutra. Wiedzie życie w cieniu sławnego ojca - Tymoteusza, pisarza uwielbianego przez tłumy fanów. Jest jego sekretarzem z przymusu...

Z kart powieści dowiedziałam się, że sława pociąga za sobą liczne negatywne konsekwencje. Alkoholizm, przygodny seks, nadmiar pieniędzy, narkotyki, nieczułość, egoizm. "Jak nie jesteś znany nie jesteś nic wart" - twierdzi Maks. Nasz bohater uważa, że pieniądze czynią z człowieka boga. A czytelnicy są prywatnymi niewolnikami pisarza, który "sprzedaje" im treści, w które sam już nie wierzy.

Świat widziany jego oczami to ułuda, błyski fleszy, lęk, heroina, choroby weneryczne, konsumpcja, dobrobyt, zdrady, hotele, wypożyczone samochody, lotniska, autografy, wywiady. Iście plastikowy świat - jak sam twierdzi. Gdy jednak powraca do swojego 90-cio metrowego pustego mieszkania pogrąża się w apatii, topi smutki w alkoholu, płacze, cierpi, ma myśli samobójcze. Co wpłynęło na taką jego postawę wobec rzeczywistości?

I tu mogłabym wymieniać długo, ale przecież nie chodzi o to, żeby streszczać fabułę książki. Napiszę zatem krótko. Traumatyczne dzieciństwo, utrata bliskich osób, zła relacja z ojcem... Te wszystkie czynniki spowodowały, że nasz bohater przywdział pancerz - schował się w skorupie. Strach, niepewność zdominowały jego nastoletnie życie. Jednak pewnego dnia trafił na bratnią duszę - Martę, która pomogła mu wyjść na prostą drogę. Jednak życie to nie film z happy endem i ich losy potoczyły się inaczej niż przewidywałam... Gdy wreszcie osiągnął dno czuł, że został "skazany na to, aby przeżyć swoje życie". I wtedy poprosił przyjaciela o przysługę. Dość niecodzienną - szokującą. W końcu wylądowałam z bohaterem w trudnej sytuacji, w której musiał spłacić dług wobec przyjaciela - Sebastiana. Przyznam się szczerze, że nie jestem pewna czy ja byłabym zdolna do takiego poświęcenia...

Oprócz bardzo wnikliwej charakterystyki głównego bohatera zapoznałam się tu również z poglądami autora na temat innych twórców, celebrytów, dziennikarzy, recenzentów, producentów, nuworyszy. Zauważa on także, że nawet na cmentarzu nie jesteśmy równi. Po nagrobkach widać kto był kim za życia. Słowami bohatera autor tłumaczy nam jak rozumie miłość, szczęście, wiarę, związki. Przedstawia również codzienność więzienną. 

Książka mocno szokująca. Mnóstwo dosadnego słownictwa. Autor nie szczędzi tu dość ordynarnych, moim zdaniem, szczegółowych opisów zbliżeń seksualnych. Z tego powodu lektura raczej dla dorosłych czytelników. Znikoma ilość dialogów, wiele długich rozważań na różne tematy. Z pewnością nie powoduje to szybkiego czytania. Ponadto w trakcie lektury miałam wrażenie, że nie do końca wszystko jest jasne. I dopiero w końcowej części wszystkie niemówienia zostały wyjaśnione. Stwierdzam, że książka jest ciekawa, ale momentami trudna. A epilog mocno zaskakujący. Mam wobec wizji świata tu przedstawionego mieszane odczucia. Chyba jednak nie jest on tak zepsuty... A może to ja się mylę...

niedziela, 25 maja 2014

Nominacje do nagrody Nike 2014


W czwartek (23 maja) ogłoszono nominacje do nagrody Nike. Nagrodą dla zwycięzcy jest 100 000 zł i statuetka. Siedmiu finalistów poznamy na początku września, a wręczenie nagrody zwycięzcy odbędzie się w pierwszą niedzielę października. Fundatorami Nagrody Literackiej Nike są "Gazeta Wyborcza" i Fundacja Agory. W tym roku wśród nominowanych do nagrody za najlepszą książkę roku znalazło się wiele ciekawych pozycji. Wśród nich powieści, tomy wierszy, reportaże, tomy esejów, autobiografia oraz dziennik. Jerzy Pilch został wyróżniony aż dwukrotnie. Do tej pory przeczytałam tylko jedną z nich ("Szczęśliwa ziemia" Łukasza Orbitowskiego), ale postanowiłam zapoznać się w niedalekiej przyszłości również z pozostałymi książkami. Zatem przejdźmy do szczegółów...








Czytaliście którąś z nominowanych pozycji ?
Polecacie / Nie polecacie

sobota, 24 maja 2014

Gdy nie nadejdzie jutro - Paweł Skawiński

Tytuł: Gdy nie nadejdzie jutro
Autor: Paweł Skawiński
wydawnictwo: Dobra Literatura
data wydania: 12 września 2011
ISBN: 9788393329007
liczba stron: 215
kategoria: reportaż / literatura podróżnicza
okładka: miękka


Paweł Skawiński w swoim debiutanckim reportażu "Gdy nie nadejdzie jutro" ukazuje prawdziwe oblicze Indii i Nepalu. Różnorodność etniczna, religijna i kulturowa. Nędza, slumsy, 10-14-letnie dziewczynki pracujące w burdelach, blaszane klitki, w których mieszka 90% mieszkańców Pune, podział kastowy, zabobony, ludzie śpiący na ulicach, kobiety zarabiające dzięki grzebaniu w śmieciach, głodujący, przemoc domowa, gwałty żołnierzy na kaszmirskich kobietach...

Autor sporo miejsca w reportażu poświęcił Kamathipurze - bombajskiej dzielnicy prostytutek. Opisy burdeli są tak realistyczne, że niemal czułam ścisk panujący w kilkumetrowych wnękach, w których pracują niewolniczo kobiety świadczące usługi w najstarszym zawodzie świata. Autor zapoznał mnie z konkretnymi osobami. Dzięki temu bardzo się z nimi zżyłam i tym bardziej im współczułam.

Każdy mieszkaniec slumsów rywalizuje o każdy grosz. Jest to ich żyć albo umrzeć. Bród, ból, brak perspektyw, ale i niewyczerpana chęć i nadzieja na lepsze jutro, walka o lepszą przyszłość dzieci. W trakcie lektury miałam sposobność poznać bliżej te kraje i jednocześnie wolontariuszy z organizacji charytatywnych, którzy ciągle pragną polepszyć bytowanie mieszkańców Indii i Nepalu.

Piotr Skawiński w swoim reportażu ukazuje również zaradność Hindusów. Wielu z nich prowadzi swoje małe firmy, uruchomiono także mikropożyczki dla kobiet, aby wspomóc ich status w społeczeństwie. Obecnie, jak podaje autor, 93% społeczeństwa prowadzi własną działalność lub pracuje w szarej strefie.

Jednak są miejsca gdzie szczęście jest postrzegane jako brak depresji. To Ladakh. To właśnie tam odebrano ziemię autochtonom. Niestety nie zaproponowano im niczego w zamian. Innym miejscem, któremu reporter poświęcił sporo miejsca jest Kaszmir. Podzielony pomiędzy Indie i Pakistan. Pełen tortur, morderstw, gwałtów, prześladowań, niepokoju, buntów.

Brnąc dalej dotarłam do Nepalu. Dowiedziałam się o krwawym festiwalu na cześć Gadhamai i o tradycji wyboru Kumari - żywej bogini. To kraj skorumpowany, gdzie normalne są potrójne śluby, czy też walki dzieci o resztki jedzenia z niczyimi psami. Natomiast jego stolica - Katmandu - to siedlisko narkotyków, buntu i seksu. Miasto pełne przemocy wobec bezdomnych dzieci uzależnionych od kleju.

Podczas lektury poznałam kilka faktów z życia Kryszny, Osho, Arundhati Roy. Odczułam wraz z bohaterami tego reportażu nienawiść do muzułmanów. Wychwyciłam kilka faktów o kolonializmie, rasizmie, etnocentryzmie. Całość została wzbogacona również pozytywami - informacjami o rozwoju gospodarki, programie kosmicznym, giełdzie.

Moje ogólne odczucia - jestem głęboko wstrząśnięta. Prosty, dosadny język, krótkie zdania spotęgowały tylko wydźwięk tej książki. Prawdziwa aż do bólu. Gorzka, nie zapowiada happy endu. Wzbudza refleksje. Dramatyczna. Czyta się szybko. Realistyczna, szokująca, niepokojąca, pesymistyczna. Udany debiut. Wzbogacony czarno-białymi fotografiami Ewy Morawskiej. Trudna lektura.

piątek, 23 maja 2014

Słoneczny kataklizm - Lawrence E. Joseph

Tytuł: Słoneczny kataklizm. W jaki sposób Słońce ukształtowało historię i co możemy zrobić, by ocalić przyszłość.
Tytuł oryginału: Solar Cataclysm: How the Sun Shaped the Past and What We Can Do to Save Our Future
Autor: Lawrence E. Joseph
tłumaczenie: E. Androsiuk-Kotarska, B. Kotarski
wydawnictwo: Illuminatio
data wydania: 2013
ISBN: 9788363965037
liczba stron: 240
kategoria: literatura popularnonaukowa
okładka: miękka


Jesteśmy w samym środku jednej z najbardziej masywnych, silnych i bezwzględnych burz słonecznych w historii. Tak uważa dziennikarz naukowy i ekspert słoneczny Lawrence Joseph. Co więcej twierdzi, że pojedyncze, losowe podmuchy od Słońca mogą także zniszczyć nasz sposób życia w każdej chwili. Autor śledzi zachowanie Słońca i jego wpływ na Ziemię od momentu ostatniej ery zlodowacenia do czasów nam obecnych i łączy te obserwacje z kluczowymi badaniami w tak różniących się dziedzinach jak polityki i kultury. Ostrzega nas przed ogromną luką w naszej infrastrukturze i wskazuje narzędzia, strategie abyśmy mieli choć nikłą szansę aby ochronić satelity ziemskie i inne ważne systemy przed zbliżającym się słonecznym kataklizmem.

Powiązania pomiędzy ludzką historią i aktywnością słoneczną w dużej mierze są nieznane. Ostrożnie badając wielowiekową historię naszych stosunków ze Słońcem, Lawrence Joseph ukazuje, jak niemal każdy aspekt ziemskiej egzystencji i zachowania człowieka zawsze był i nadal jest podatny na zmiany Słońca. Gdy zdamy sobie sprawę, że Słońce jest znacznie bardziej burzliwe i wybuchowe, niż wyobrażaliśmy sobie, musimy pogodzić się z faktem, że nasza przyszłość jest bardziej podatna na jego działanie niż kiedykolwiek podejrzewaliśmy.

Poczynając od roli Słońca w globalnej zmianie klimatu do ciągłego zagrożenia katastrofalnymi wybuchami słonecznymi, od opowieści o aktywności słonecznej powodującej rozłamy w religii w średniowieczu do wpływu na nasze nastroje i umysł dziś. W "Słonecznym kataklizmie" autor analizuje jakimi sposobami Słońce stale zmienia nasze życie, jak ta gwiazda centralna Układu Słonecznego określa bieg naszej historii i kształtuje nasze przeznaczenie.

Urzekająco i z dowcipem, Joseph pokazuje nam, w jaki sposób korzystać z narzędzi i wiedzy, w tym z najnowszych badań i technologii, a także ludzkiej pomysłowości i instynktów aby skutecznie reagować na zagrożenia słoneczne i osłaniać naszą infrastrukturę.

Z pewnością nie jest opowieść o zagładzie. Autor jedynie bada zagrożenie ze strony impulsów elektromagnetycznych, intensywnych wybuchów plazmy dla naszej cywilizacji. Inteligentna i wciągająca. Prowadzi nas do nowego, dynamicznego, poziomu życia potwierdzając wzajemne powiązania pomiędzy ludzkością, planetami i gwiazdami. To śmiała, nowa teoria o relacji Słońce-Ziemia, jej roli w historii, a także jej potencjalnej katastrofalnej przyszłości. "Słoneczny kataklizm" skłonił mnie do przemyśleń nad naszym rozumieniem historii ludzkości i do zdefiniowania od nowa naszych relacji ze Słońcem w celu obrony naszej przyszłości.

W książce znajdziesz odpowiedzi na pytania: Co sprawia, że naukowcy ze Stanford i Purdue University są pewni, że Słońce wysyła tajemnicze, niezwykle ważne wiadomości? Jak Słońce ukształtowało przeszłość i co możemy zrobić, aby chronić naszą przyszłość? Jaki wpływ mają burze geomagnetyczne spowodowane przez uderzenia energetycznego od Słońca na ludzkie nastroje? Jak prawdopodobieństwo zachorowania na raka skóry może zależeć od tego, w jakim punkcie swojego cyklu jest Słońce? Czy światło słoneczne jest najlepszym lekarstwem na żółtaczkę, gruźlicę i łuszczycę? czy aktywność plam słonecznych może być najprawdopodobniej wskaźnikiem globalnego ocieplenia?

Jednak czy jest to prawda czy ubrana w ładne słowa fikcja - nie mnie to oceniać. Zdecydujcie sami. Z swojej strony nadmienię, że pochłonęłam ją w bardzo krótkim czasie i polecam tym wszystkim, którzy choć trochę interesują się poruszanymi tu problemami.

czwartek, 22 maja 2014

Wykolejony - Michael Katz Krefeld

Tytuł: Wykolejony
Tytuł oryginalny: Afsporet
Autor: Michael Katz Krefeld
tłumaczenie: Elżbieta Frątczak-Nowotny
wydawnictwo: Literackie
data wydania: 5 czerwca 2014
ISBN: 978-83-08-05358-4
Ilość stron: 364
kategoria: thriller / kryminał
okładka: miękka


To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora. Nie jest debiutantem, ale książka "Wykolejony" Michaela Katza Krefelda rozpoczyna nowy (10-cio tomowy) cykl w roli głównej z detektywem Thomasem "Ravn" Ravnsholdtem. Powyższa pozycja to pierwsza część serii. Z racji, że lubię zagłębiać się w utwory, które zostały zaliczone do cyklu postanowiłam zapoznać się z tym utworem, którego autor jeszcze nie jest tak sławny w naszym kraju. A zatem przejdźmy do meritum...

Detektyw Thomas Ravnsholdt, zwany Ravn, jest zawieszony w policji od momentu załamania jakiego doznał po utracie bliskiej osoby. Pełen wyrzutów sumienia, Ravn ucieka w niszczycielski nałóg - alkohol mieszkając na swojej starej łodzi w centrum Kopenhagi. Jego jedynym kompanem jest starzejący się buldog angielski z przewlekłymi problemami żołądkowymi.

Ravn kończy z uzależnieniem, gdy bliski przyjaciel prosi go o pomoc w odznalezieniu młodej kobiety, która zniknęła kilka lat wcześniej. Dzięki temu nasz bohater powraca do swojego starego miejsca pracy - choć teraz jako prywatny detektyw. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna została sprzedana znanemu handlarzowi Gusto Slavrosowi, który posiada sieć domów publicznych w całej Europie. Ślady prowadzą do Sztokholmu, do miejsca ciemniejszego niż piekło...

W wyścigu z czasem nasz bohater próbuje dowiedzieć się, czy dziewczyna nadal żyje. Dochodzenie dodatkowo komplikuje artystyczny seryjny morderca, który już od wielu lat pustoszy Sztokholm...

Ravn przyjmuje tą sprawę bardzo niechętnie. Śledztwo zmusza go do zejścia do podziemi Kopenhagi, gdzie staje twarzą w twarz z gangami i prostytucją. Później podążałam ulicami Sztokholmu pod wpływem mafii, gdzie na porządku dziennym trwa handel ludźmi, rozwija się prostytucja. Dochodzenie okazało się bardzo skomplikowane. Autor bardzo umiejętnie połączył trzy punkty w czasie i dwa miejsca akcji. Te równolegle dziejące się historie w końcu spoiły się w dramatycznym i widowiskowym stylu.

Wraz z prywatnym detektywem poznałam brutalne, przepełnione przemocą życie prostytutek i okrutnych ludzi powiązanych z tym półświatkiem. Doświadczenie przerażające i bardzo otrzeźwiające. Niezmiernie smutne. Z książki również wyziera niechęć jaką czują Duńczycy względem Szwedów, czego autor nie ukrywa i ironicznie daje temu upust. 

Ravn to nietypowy bohater. Indywidualista, samotny wilk, dążący do celu na przekór wszystkiemu. Wiarygodny. Czułam, że to mój naprawdę dobry znajomy. Natomiast Masza (zaginiona prostytutka) żyje nadzieją na lepsze jutro. Ale powoli, wraz z nią czułam, że ta ostatnia iskierka nadziei w niej zanika. W powieści autor ukazał także przerażające, dziwne oblicze mordercy. Dzięki temu dowiedziałam się jakie sytuacje powodują zmiany w naszej psychice do tego stopnia, że możemy stać się seryjnym zabójcą. Po kolei wnikałam w skórę bohaterów. Czułam to co oni, i muszę przyznać, że momentami łapałam się na tym, że przecież trzeba powrócić do rzeczywistości.

W książce napotkałam bardzo dużo ostrych opisów przemocy. Utwór daje bardzo przerażający wgląd do świata, w którym życie ludzkie nic nie znaczy - najważniejszy jest pieniądz. Oprócz tego powieść porusza tematykę: matczynej miłości, przyjaźni, uzależnienia.

Kiedy czytałam ostatnia stronę, poczułam, że wreszcie mogę odetchnąć i zrelaksować się. Książka jest czasem bardzo trudna i chwilami zastanawiam się nad tym ile w tym prawdy. Pełna napięcia, ciekawa i bardzo przekonująca. Z wieloma nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Fabuła mknie bardzo szybko.

wtorek, 20 maja 2014

Na głębinach - Dan Walsh

Tytuł: Na głębinach
Tytuł oryginału: The Deepest Waters
Autor: Dan Walsh
tłumaczenie: Jacek Bielas
wydawnictwo: WAM
data wydania: 25 kwietnia 2014
ISBN: 9788327700438
liczba stron: 320
kategoria: romans historyczny
format: papierowa


Co zaczęło się jako bajkowy miesiąc miodowy w 1857 Johna i Laury Fosterów na pokładzie parowca SS Vandervere stało się ich koszmarem, gdy nadszedł huragan i statek pogrążył się w morskich głębinach Atlantyku. Laura jako jedna z ocalałych znalazła się z innymi kobietami i dziećmi na pokładzie żaglowca, gdy John i setka innych mężczyzn dryfowali na otwartym morzu na tym co mogli złapać. Podejrzewając, że John nie żyje, ale nadal mając nadzieję na cud, Laura musiała zmierzyć się z możliwością życia w samotności - i spotkania z jej nowymi teściami bez ich syna gdy kiedykolwiek dotrze do Nowego Jorku.

Otwarte morze, głód, nieugaszone pragnienie, ludzkie cierpienie, walka o życie, bezwzględne słońce. Wstrzymywałam oddech, gdy "płynęłam" przez tą emocjonalną opowieść o nadziei, poświęceniu, uczciwości, godności, męstwie, wierze i miłości w obliczu niepewności, bólu, chciwości, samotności, śmierci.

Dan Walsh umiejętnie nakreślił epicką historię poprzez ukazanie dwojga zagubionych kochanków. Miałam wrażenie jakby rozmawiał ze mną jak z dobrą przyjaciółką. Zachwycił mnie. Stałam się częścią tej historii. Jego styl sprawił, że czułam się tak, jakbym przeniosła się w czasie i była jedną z kobiet na statku ratunkowym. Pisarz jest utalentowanym gawędziarzem, który stworzył wielowarstwową powieść i umiejętnie scharakteryzował bohaterów. Wykreowane przez niego postaci są żywe i wiarygodne - miałam wrażenie, że to prawdziwi ludzie, z którymi poczułam głęboką więź.

"Na głębinach" zawiera także subhistorię o niewolniku, jego walce o życie tuż przed wojną secesyjną. To więcej niż tylko historia miłosna - to pozycja poruszająca tematykę rasizmu. Dan Walsh w magiczny sposób mówi o uprzedzeniach rasowych. Lektura oczarowała mnie i nie mogłam się doczekać, aby dowiedzieć się, co będzie dalej. Przeczytałem ją w bardzo krótkim czasie. Trudno było mi ją odłożyć. Książka zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami, poruszyła moje serce. Zapewniła wiele przygód. Genialna, olśniewająca, wzruszająca a jednocześnie smutna, i trudna.

poniedziałek, 19 maja 2014

Kosmiczna spirala - Jeremy Narby

Autor: Jeremy Narby
data wydania: 2014
ISBN: 9788373776494
liczba stron: 263
kategoria: parapsychologia
format: papierowa


Autor, Jeremy Narby, prowadzi czytelnika ku odkrywaniu szamańskich praktyk w Amazonii. To autobiograficzna relacja z podróży antropologa poprzez wykorzystanie ayahuaski, halucynogennego naparu stosowanego przez rdzennych uzdrowicieli zwanych ayahuasqueros. Przedstawia tu swoje rozległe badania z dziedziny antropologii, biologii molekularnej i genetyki, które są wsparte wyczerpująco przypisami. Narby wymienia argumenty na potwierdzenie swego postrzegania modelu naukowego i integracji tego wzorca z bardziej "prymitywnymi" punktami widzenia.

Powyższa książka poprowadziła mnie przez niezbadane dżungle i aspekty umysłu. Otworzyła nowe perspektywy w biologii, antropologii i poszerzyła granice racjonalizmu. "Kosmiczna spirala" pokazała mi, jak zadziwiająco inny świat pojawi się wokół, kiedy otworzę swój umysł.

Jeremy Narby argumentuje, że gdy wypije się halucynogenne napary, świadomość opada na poziom molekularny, a dosłownie łączy się z DNA, podstawowym budulcem życia. DNA wydaje się wtedy podobny do węży. Twierdzi, że węże budzą duży niepokój w starożytnych kulturach. Spekuluje, że świat to jedna ogromna sieć komunikacji między nićmi DNA. Skacze między nauką a mistycyzmem w dążeniu do wyjaśnienia, jak kilka tysięcy lat temu myśliwi epoki kamienia żyjących w peruwiańskich lasach deszczowych nauczyli się botanicznych właściwości i chemii roślin.

Ta książka radykalnie przesuwa granice w rozumieniu rzeczywistości. Aby osiągnąć pełniejsze rozumienie, nauka będzie musiała zmienić swoje spojrzenie. Prawdziwa rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. To jedna z najbardziej interesujących i prowokujących książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Porusza kwestie: religijne, naukowe, ewolucyjne, fizyczne, kosmologiczne, nadprzyrodzonych mocy i sposobów pozyskania wiedzy. Czyta się ją jak powieść mystery.

Szczera, obiektywna, intrygująca. Napisana w ujmujący, osobisty sposób. Interesująca. Autor pisze pokornie, wiedząc w co wierzy. Stawia, stosowne pytania sprawiając, że to pozycja wartościowa. To historia, która porusza kwestię ważności informacji uzyskanych w momentach połączenia z odmiennymi stanami świadomości. Polecam wszystkim zainteresowanym DNA, szamanizmem, początkami życia i poszerzeniem wiedzy.

niedziela, 18 maja 2014

Mapa czasu - Félix J. Palma

Tytuł: Mapa czasu
Tytuł oryginału: El mapa del tiempo
Autor: Félix J. Palma
tłumaczenie: P. Zarawska, I. Michałowska-Gabrych
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 19 lutego 2014
ISBN: 9788375088687
liczba stron: 480
kategoria: thiller historyczny / fantastyka
okładka: miękka


To pierwsza z trzech części cyklu. Fabuła osadzona jest w wiktoriańskim Londynie. "Mapa czasu" splata wiele wątków, w których sceptyczny H.G. Wells ma za zadanie zbadać rzekome incydenty podróży w czasie... Co się stanie, jeśli zmienimy historię?

To opowieść podzielona na trzy bardzo różne, ale ściśle splecionych części, które są w istocie historią o podróży w czasie w teraźniejszości, w przeszłość i w przyszłość licząc od czasów wiktoriańskich. Na pierwszy rzut oka części te są tylko bardzo luźno splecione. Jednak w miarę zagłębiania się w lekturze dostrzegałam coraz więcej wspólnych cech.

Przez około 2/3 książki, autor bawi się z ideą podróżowania w czasie, tworzy niezwykłe scenariusze. Ostateczna i najbardziej zapierająca dech w piersiach to część ostatnia powieści gdzie wszystkie wątki się scalają.

Spotkałam tu zarówno postaci prawdziwe i wyimaginowane. Autor wykreował bohaterów w taki sposób, że czułam jakbym ich znała, była wewnątrz ich umysłów, jakbym współuczestniczyła w ich przygodach. Stworzył bohaterów trójwymiarowych i niezwykle wiarygodnych. Niekiedy ich decyzje są głupie lub wręcz naganne. Współczułam tym niedoskonałym ludziom, gdy starali się osiągnąć swoje cele. Sam H.G. Wells jest ciekawą tu przedstawiony. Jednocześnie szlachetny i niecny, uwikłany w opisane historie z poczucia obowiązku i błagań swojej żony.

Innym ciekawym elementem jest narrator. Wszechwiedzący i wszechobecny. Momentami czułam się niepewnie. Niedopowiedzenia, lawirowanie pomiędzy prawdą a kłamstwem, rzeczywistością a wyobraźnią. Wszystko staje się jasne dopiero pod koniec powieści. "Mapa czasu" jest jedną z najpiękniejszych opowieści o podróży w czasie. Wszechświaty równoległe, luki w kontinuum czasu, alternatywne historie. Nie ma sposobu, aby ją zaszufladkować. Łączy w sobie historię, tajemnicę, romans, przygodę i wątki fantastyczne.

To ekscytująca, twórcza, wyjątkowa, zabawna, interesująca, unikalna historia. Obfituje w wiele zwrotów akcji a co więcej Palma jest fantastycznym gawędziarzem. Ponadto autor zawarł w książce wiele dowcipnych komentarzy dotyczących społeczeństwa i ludzkości. To powieść, która bada temat podróży w czasie i skłania do refleksji: czy należy podjąć wyzwanie i zmienić przeszłość? Co się stanie jeśli ją zmienimy? Co jest ważniejsze prawda czy szczęście? Co jest największą siłą we wszechświecie? Wszystkie pytania i odpowiedzi są niezwykle tajemnicze.

sobota, 17 maja 2014

Lalka - Taylor Stevens

Tytuł: Lalka
Tytuł oryginału: The Doll
Autor: Taylor Stevens
tłumaczenie: Agnieszka Jacewicz
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 24 marca 2014
ISBN: 9788378184652
liczba stron: 416
kategoria: thriller
okładka: miękka


Znająca wiele języków z traumatyczną przeszłością Vanessa Michael Munroe to rasowy myśliwy. Zbudowała swą reputację na zawsze dobrze wykonanych zadaniach nie całkiem legalnych i na ogół niezwykle niebezpiecznych. Urodzona jako dziecko misjonarzy w Afryce, w późniejszym wieku trafiła do handlarzy bronią, gdzie była torturowana przez najbardziej brutalnego z nich. To zmusiło ją do zrobienia wszystkiego aby tylko przeżyć...

Jej ogromna zdolność do przetrwania, walki i umiejętność adaptacji spowodowały, że zaczęła świadczyć usługi na całym świecie tym, którzy mogli sobie pozwolić na jej wymagania, jednak to pociągnęło za sobą również negatywne konsekwencje - zdobywała coraz więcej wrogów...

Pewnego dnia Munroe zostaje porwana na ruchliwej ulicy w Dallas przez niewidzialnego przeciwnika i wciągnięta do podziemnego świata, w którym kobiety i dziewczęta są towarem. To tam mroczna postać znana jako Lalkarz ma dla niej propozycję nie do odrzucenia. W tym samym czasie zaufani przyjaciele prowadzą wyścig z czasem aby dowiedzieć się gdzie jest i dlaczego została porwana...

Taylor Stevens stworzyła postacie bardzo realistyczne. Poznałam Munroe - genialną mistrzynię kamuflażu, maszynę do zabijania, biegle władająca 22 językami - i posiadającą umiejętność szybkiej nauki nowych. Szkoloną przez najlepszych. Niezwykle inteligentną, zawsze skupioną. Autorka dała mi możliwość zaznajomić się z bogatym i potężnym socjopatą - Lalkarzem - parającym się niewolnictwem seksualnym.

Historię poznałam z dwóch punktów widzenia. Dzięki temu mogłam lepiej przyjrzeć się opisywanym sytuacjom i ujrzeć wszystko oczami różniących się od siebie pod względem psychiki osób. Stevens także umiejętnie przedstawiła wewnętrzny zamęt emocjonalny Munroe i jej fizyczną walkę o kontrolę nad swym organizmem. Nasza bohaterka kierowała się przemocą, która ją ukształtowała, szukała rozwiązania i sposobu na odwet na człowieku, który trzymał wszystkie karty. Czułam się jak uczestnik wszystkich wydarzeń, razem z główną bohaterką podróżowałam, wraz z nią próbowałam podejmować jedynie "słuszne" decyzje.
  
"Lalka" zabrała mnie na przejażdżkę pełną emocji poprzez USA, Chorwację, Słowenię, Włochy i Francję. To 343 stron bardzo satysfakcjonującej lektury. Opisy są tak realistyczne, a jej narracja tak barwna, że powieść czyta się "gładko" mimo trudnej tematyki w niej poruszanej. Natomiast krótkie rozdziały i zgrabnie skonstruowane dialogi powodują, że nawet się nie spostrzegłam gdy dotarłam do końca książki. 

To thriller, który zaczyna się z "hukiem". I nie traci na szybkości aż do końca. Intrygujący, pełen akcji, nieoczekiwanych zdarzeń. Trudno odłożyć go przed zakończeniem. Hipnotyzujący, fascynujący, wciągający, nieprzewidywalny. Mimo, że jest to już trzeci tom przygód Munroe, która wystąpiła w poprzednich książkach autorstwa Taylor Stevens ("Informacjonistka" i "Niewinna"), to ta pozycja jest także samodzielną powieścią. Bez jakichkolwiek przeszkód można ją pochłaniać oddzielnie, bez znajomości pozostałych tomów.

piątek, 16 maja 2014

Pobojowisko - Michael Crummey

Tytuł: Pobojowisko
Tytuł oryginału: The Wreckage
Autor: Michael Crummey
tłumaczenie: Michał Alenowicz
wydawnictwo: Wiatr od morza
data wydania: 19 maja 2014
ISBN: 9788393665358
liczba stron: 408
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


"Pobojowisko" to historia skomplikowanego romansu, który rozwija się przez dziesięciolecia i na różnych kontynentach. Surowy brzeg wiosek rybackich Nowej Fundlandii i japońskie obozy jenieckie w czasie II wojny światowej. Porywająca, liryczna i intymna historia. Przekonaj się czy i Ciebie urzeknie...

Sadie to piękna 16-latka, mieszkająca w nowofundlandzkiej wiosce rybackiej. Kiedy Wish - 18-letni objazdowy kinooperator - pojawia się w Cove, Sadie pamięta go z wcześniejszej wizyty i pochlebiają jej zaloty. Matka dziewczyny ostrzega córkę przed Katolikiem, lecz ta jest już zauroczona przystojnym nieznajomym. Protestanccy rodzice dziewczyny zdecydowanie nie aprobują absztyfikanta, a po tragedii rybackiej i walce z jej bratem, Wish ucieka. Sadie podąża za nim do St John’s, tylko aby odkryć, że chłopak wstąpił do wojska, ale przysięga na niego czekać. Jednak gdy wojna się kończy nasza bohaterka dostaje list, w którym jest napisane, że jej ukochany zmarł w japońskim obozie jenieckim. Wtedy Sadie wychodzi za mąż za amerykańskiego żołnierza...

Crummey ożywia tu wybrzeża Nowej Funlandii, jej pamiętliwe wody, zapał religijny i uprzedzenia mieszkańców, ich ciągłą pracę i zbiorowe rosnące obawy na temat wojny. Tka opowieść powoli odsłaniając wyjątkową nienawiść do kanadyjskich jeńców, dyskryminację. Ukazuje jak uprzedzenia mogą powodować wyjątkowo brutalną przemoc.

Pisarz odsłania głębię osobowości swoich bohaterów z powolną rozwagą. Ich ból, cierpienie i miłość. Dzięki wspomnieniom postaci czytelnik lepiej rozumie wybory bohaterów, a następnie uczucie frustracji i poczucia winy z konsekwencji podjętych decyzji. Autor po mistrzowsku oddaje okrucieństwo romantyzmu młodych, napięcia seksualnego eksplodującego w przypadkach czystej przyjemności i kończącego się często frustracją. Często celowo ujawnia tylko myśli bohaterów.

Ta powieść to dowód na to, że Crummey jest powieściopisarzem, który płynnie łączy czas, miejsca i bardzo różne postaci. Wyraźnie oddaje psychiczne i fizyczne cierpienie w obozach i bada przy tym motywy japońskiego żołnierza, którego działania wydają się nieludzko zimne i wyrachowane. Sugeruje, że jest tylko kilka różnic między nami a wrogiem. Dzięki opisowi wielu tragedii uwypukla ciemną stronę człowieczeństwa. Pokazuje, że jesteśmy zdolni do przemocy, ale w końcu okazuje się, że jesteśmy również zdolni do odkupienia, przebaczenia.

Język autora w pełni odzwierciedla psychikę bohaterów, ich próby pogodzenia się z winą i żalem po decyzjach podjętych w latach młodości. Niecodzienna lektura. Przejmująca. Realna. Wielowarstwowa. Ukazuje poszukiwanie człowieczeństwa, tożsamości i granic poznania. Powieść odkrywa głębię miłości i lojalności i obrazuje jak jedno wydarzenie może drastycznie zmienić nasze życie. Utwór to doskonałe połączenie historii, kultury i romansu.

Które książki kupowaliśmy najczęściej w kwietniu?

 
Witam,

Postanowiłam stworzyć przegląd najczęściej kupowanych książek czyli bestsellerów ostatniego miesiąca. Oparłam się na informacjach podawanych przez Wydawców i księgarnie internetowe.

Ciekawa jestem - czy czytaliście którąś z wymienionych poniżej książek?

Jeśli tak to napiszcie czy polecacie/odradzacie

Zapraszam na przegląd...







Jeśli czytaliście którąś z wymienionych książek
to napiszcie czy polecacie/odradzacie