środa, 30 kwietnia 2014

Wojny szpiegów - Tennent H. Bagley

Tytuł: Wojny szpiegów
Tytuł oryginału: Spy Wars
Autor: Tennent H. Bagley
tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
wydawnictwo: Zysk i s-ka
data wydania: 31 marca 2014
ISBN: 9788377851838
liczba stron: 369
kategoria: historia
okładka: miękka


Po 7 latach od jej wydania anglojęzycznego książka została przetłumaczona i wydana w Polsce. Trochę to zastanawiające, dlaczego tak długo z tym zwlekano. Może spowodowane jest to tematyką, którą porusza... Książka odkrywa przed nami tajemniczą sprawę oficera KGB Jurija Nosenko z 1964 roku. Zdezerterował on do Stanów Zjednoczonych. To wciąż bardzo kontrowersyjny rozdział w historii szpiegostwa podczas zimnej wojny. Sprawa Nosenki była powodem debat przez następne ponad 40 lat. Czy był zaangażowany w skomplikowaną grę kontrwywiadów?

W 1962 roku w Genewie oficer KGB Jurij Nosenko skontaktował się z CIA i dostarczył informacje na temat operacji KGB. Na początku 1964 r., ponownie Nosenko niespodziewanie pojawił się na Zachodzie i znów skontaktował się z CIA. Tym razem powiedział Amerykanom, że ma akta KGB o Lee Harveyu Oswaldzie, który zamordował Johna F. Kennedy'ego kilka miesięcy wcześniej. Nosenko chciał pozostać na Zachodzie w zamian za przekazanie dokumentów. Przynęta oczywiście chwyciła. Ale po 40 latach nadal nie wiemy: Czy Jurij Nosenko był prawdziwym uciekinierem czy wtyczką KGB?

Tennent H. Bagley bezpośrednio zajmował się sprawą Nosenki. Ta poufna wiedza w połączeniu z informacjami zebranymi z kilkudziesięciu wywiadów z byłymi przeciwnikami KGB, powoduje, że publikacja ta jest autentyczna i rzetelna. Autor prowadzi czytelnika krok po kroku poprzez skomplikowane operacje, przedstawia inną wersję wydarzeń niż ta, którą podawało CIA do opinii publicznej. Prezentuje nie tylko historię KGB wraz z ich bezlitosnymi i krwawymi zdradami, ale ujawnia nieodkrytych zdrajców w obozie amerykańskim. To rzucenie nowego światła na wojny szpiegowskie CIA - KGB.

Obecnie Bagley jest przekonany, że Nosenko był oszustem, nawet jeśli oficjalne stanowisko CIA od wielu lat jest inne. Jednak po ukończeniu lektury każdy z nas można dojść do jednego z 3 wniosków: *Nosenko był prawdziwy uciekinierem, którego historia stała się myląca tylko z powodu stresu sytuacji (trudny do zaakceptowania w świetle informacji w publikacji Bagleya) ; ** był dezerterem, który kłamał, aby wydać się większą rybą, lub *** że jego zdrada to była sowiecka sztuczka dezinformacyjna, być może w celu ochrony "moli" i udanej penetracji amerykańskiego szyfru.

Książka wykorzystuje przypadek Jurija Nosenki aby odsłonić ukryty świat działań sowieckiego kontrwywiadu. Fałszowane informacje, oszustwa, łamanie tajnych szyfrów. Sprawa Nosenki ukazuje również brudne walki wewnątrz CIA. Jest to z pewnością ważny dokument historyczny.

Publikacja dowodzi, że spór o to czy Jurij Nosenko był prawdziwym uciekinierem czy wtyczką KGB toczy się nadal. Książka skłania do głębszej refleksji nad historią szpiegostwa i jego skutków dla wywiadu dzisiaj. Zaskakująca i fascynująca lektura. Naszpikowana tajemnicami. Szybka akcja, język prosty. Rozszerzona o glosariusz, przypisy, liczne inne dodatki.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Przeklęte miasto - Ellery Queen

Tytuł: Przeklęte miasto
Tytuł oryginału: Calamity Town
Autor: Ellery Queen
tłumaczenie: Zofia Sroczyńska
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 31 marca 2014
ISBN: 9788377853177
liczba stron: 380
kategoria: kryminał
okładka: miękka


Wrightsville to typowe amerykańskie miasteczko. Ellery Queen, licząc na anonimowość i spokojny czas na pisanie, wynajmuje dom w Wrightsville na nazwisko Ellery Smith. Właścicielami są Wrightowie: tata bankier, mama działaczka społeczna, którz mają 3 córki: Patricię miejscową piękność, Norę odludka i Lolę skandalistkę. Każda z nich jest gwiazdą licznych lokalnych plotek...

Miasto wydaje mu się idealne - atrakcyjne domy, przyjaźni ludzi. Pisarz zostaje szybko zaakceptowany przez społeczność, zwłaszcza przez rodzinę założycieli Wrightsville. Panuje błogi spokój aż do momentu...

"Przeklęte miasto" napisane w 1942 chronologicznie plasuje się w środkowej fazie twórczości duetu piszącego pod pseudonimem Ellery Queen. Akcja osadzona jest z dala od Nowego Jorku, chociaż dokładna lokalizacja Wrightsville pozostaje niejasna.

Życie w małym miasteczku w latach wojennych jest nieznane dla czytelnika XXI wieku. Był to czas, kiedy ludzie nie rezerwowali miejsca noclegowego z wyprzedzeniem, kiedy zawsze byli tymi za których się podawali i regulowali swoje należności gotówką.

"Przeklęte miasto" wciągnęło mnie na kilku poziomach. Oprócz nieopisanej chęci odkrycia kto jest prawdziwym zabójcą powieść ta zapewniała mi niezachwiane spojrzenie na uprzedzenia i przesądy, ówczesny awans i status społeczny. Współczułam Jimowi i pragnęłam dla niego sprawiedliwego procesu. To nie jest zbyt sympatyczna postać, ale stanęłam po jego stronie dlatego, że prawie całe miasto było przeciwko niemu. W końcu dowiedziałam się, że w jego sprawie chodziło o coś więcej...

Pozostałe postacie również wydają mi się interesujące. Siostry Wright nie są jednowymiarowe. W pewnym sensie, zachowują się w sposób typowy dla czasu kiedy książka została napisana, ale żadna z nich nie jest przedstawicielką słabej woli. Jednocześnie spotkałam tu bardzo intrygującą postać - Cartera Bradforda. Bohater był rozdarty pomiędzy obowiązkami zawodowymi a lojalnością wobec narzeczonej i co za tym idzie Wrightowie byli po jednej stronie, a jego poczucie "niewinny do czasu udowodnienia winy" po drugiej.

Historia wydała mi się logiczna, rzetelnie przedstawiona i pełna niespodzianek. Odniosłam wrażenie, że postaci są w pełni rozwinięte, skomplikowane i realistyczne. Ponadto nasz główny bohater wdał się w romans z atrakcyjną, inteligentną i niezależną młodą kobietą - co mile urozmaiciło mi lekturę. Narracja i dialogi przypadły mi do gustu, ponieważ są w stylu lat 30-tych i 40-tych ubiegłego stulecia. Całość nawet trochę kojarzy mi się z twórczością Agathy Christie

Uważam, że "Przeklęte miasto" jest jednocześnie powieścią o tajemniczym morderstwie, fascynującym komentarzem społecznym i ciekawym spojrzeniem na życie małego miasteczka w okresie II wojny światowej. Odważę się nawet zakwalifikować ją jako dobrą składankę z tragicznymi podtekstami. Mimo, że struktura kryminału w tych czasach nie pozwalała na poczucie głębokiej tragedii - odnalazłam tu lubiany przeze mnie fatalistyczny smaczek. Powieść tajemnicza do samego końca, złożona i pewnie to były powody dla których tak bardzo mnie zaintrygowała. A zakończenie wielce mnie zaskoczyło.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Gdy budzi się dusza - Cindy Woodsmall

Tytuł: Gdy budzi się dusza
Tytuł oryginału: When the Soul Mends
Autor: Cindy Woodsmall
tłumaczenie: Maria Zawadzka
wydawnictwo: WAM
data wydania: 30 marca 2014
ISBN: 9788327700810
liczba stron: 440
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka


Nie czytałam wcześniejszych dwóch części tej serii i dlatego byłam ogromnie ciekawa czy nie utrudni mi to odbioru tej książki. Zawsze myślałam, że sagę składającą się z wielu tomów należy poznawać po kolei. Jednak ta lektura utwierdziła mnie w przekonaniu, że nieraz zdarzają się wyjątki. I właśnie takim odstępstwem jest omawiana poniżej pozycja.

Dwa lata temu Hannah Lapp mając 17 lat uciekła w niesławie. Przygarnęła ją ciotka Zabeth Bender pod dach swego domu w Winding Creek, w stanie Ohio. Hannah zarzekała się, że nigdy nie wróci w rodzinne strony. Dla ojca była już martwa. Z czasem dziewczyna odnalazła swoje miejsce na ziemi. Spotkała także miłość i założyła nową rodzinę z zamożnym Martinem Palmerem i jego dziećmi, które pomaga mu wychowywać. 

Po otrzymaniu wiadomości od swojej siostry nasza bohaterka niechętnie wraca do wspólnoty Amiszów. Natychmiast po przyjeździe do Owl's Perch, dezaprobata tych, którzy wystawili ją na ostracyzm, w tym jej upartego ojca, ponownie otwiera stare rany. Ponadto spotyka byłego narzeczonego Paula Waddella i musi podjąć trudną, bolesną decyzję. Czy wybierze człowieka, który przywrócił jej nadzieję, czy usłucha wezwania do powrotu do poprzedniego życia i do jej pierwszej miłości?

Dziewczyna doświadczyła mnóstwo bólu ze strony Amiszów a jednak jak jej siostra ma problemy zjawia się i próbuje jej pomóc. Rodzina jej nie rozumiała, ale to co wydarzyło się później ją wzmocniło. Mimo ignorancji ze strony mieszkańców nasza bohaterka trzyma się mocno swoich przekonań.

Chociaż historia skupia się głównie na losach Hannah i jej zmaganiach pozostali bohaterowie również zostali tu ciekawie scharakteryzowani. Poznajemy jej siostrę, która potrzebuje pomocy i współczucia, czy jej dawnego narzeczonego Paula, który nadal bardzo ją kocha.

Podobał mi się sposób, w jaki książka traktuje tematykę rodziny, związków i opis jak okoliczności mogą zmienić to, czego oczekujemy od życia. Woodsmall bardzo obrazowo opisała relacje rodzinne i relacje panujące w społeczności Amiszów. We wspólnocie poznajemy różnych ludzi. Niektórzy sieją plotki, relacje innych oparte są na zazdrości i uprzedzeniach. Poznajemy wiele rodzajów przebaczenia i miłości. Ponadto książka ukazuje jak ważne w naszym życiu jest przebaczenie, przezwyciężanie trudnych problemów. Znajdziemy tu także wątek miłosny, konflikty na tle religijnym, wiele intryg i ich tragiczne konsekwencje.

Cindy ma sposób opisywania prostych rzeczy w nieoczekiwany sposób. Ma się wrażenie jakby to była trójwymiarowa książka. Dzięki Hannah, byłam w stanie doświadczyć obu światów. Byłam poruszona bólem bohaterów, zasmucona ich załamaniem, zainspirowana ich ciągłą nadzieją i pełna podziwu ze względu za ich wytrwałość. 

Autorka poruszyła tu również temat choroby psychicznej i ukazuje jak można sobie z nią poradzić z różnych stron. Nie jest łatwo mówić o tym każdemu. Czułam się, jakbym była cząstką ich życia. Woodsmall przypomina nam dzięki tej lekturze o mocy przebaczenia, znaczeniu uczciwości i negatywnych konsekwencji długotrwałych nieporozumień. Czułam się, jakbym była prawie siostrą Hannah lub najlepszą przyjaciółką. Czułam jej emocje i moje serce rozdarło się. Książka mnie ogromnie poruszyła.

Wspaniały styl autorki, a także jej ogromna wiedza o Amiszach, Mennonitach, pozytywnie mnie zaskoczyły. Na początku autorka zamieściła krótką informację o każdym z bohaterów, którzy pojawili się we wcześniejszych egzemplarzach. Z pewnością pomoże to zorientować się w sytuacji osobom, które nie mają rozeznania co do koneksji pomiędzy poszczególnymi postaciami.

Przeczytałam ją w ciągu kilku godzin. Fabuła wciągająca i inspirująca. Nie ma szans na przerwanie czytania i odłożenie jej przed zakończeniem. Historia jest prosta i inspirująca. Napięcie w tej książce jest namacalne. Zakończenie niezwykle zaskakujące. Opisane tu wydarzenia mogą przydarzyć się każdemu z nas. Pełna emocji podróż.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Złam konwencję - Grzegorz Kosson

Tytuł: Złam konwencję, czyli jak stworzyć wielką markę
Autor: Grzegorz Kosson
wydawnictwo: Słowa i Myśli
data wydania: 11 września 2013
ISBN: 9788363566098
liczba stron: 152
kategoria: marketing / poradnik
okładka: miękka


Książka "Złam konwencję czyli jak stworzyć wielką markę" autorstwa Grzegorza Kossona ukazuje zarówno narzędzia, elementy struktury, piramidę potrzeb i znaczenia wartości w procesie tworzenia nowoczesnej marki.

Pewnie spytasz komu ta wiedza jest potrzebna? Myślę, że z pewnością wszystkim osobom związanym z branżą marketingową. Jednak może i Tobie ta wiedza się przyda. Może obecnie wykorzystasz tą wiedzę przy prowadzeniu swego bloga. A może jesteś wizjonerem tak jak Henry Ford czy Steve Wozniak i kiedyś będziesz chciał zaistnieć na tym skomplikowanym rynku ze swoim produktem. I właśnie wtedy przyda Ci się wiedza na temat jak znane marki potrafiły się dostosować do zmiennych warunków rynkowych. 

Znalazłam tu opisy powstawania sławnych marek, zmian zachodzących w nich z biegiem lat. Dowiedziałam się czego oczekują współcześni klienci i jak powinno się zarządzać marką. Poznałam efektywne narzędzia wykorzystywane przy budowaniu marki new age. Odkryłam fenomen nowych zegarków Swatcha, sukcesu filmu "Shrek", popularności butów Nike, wszechstronność wyrobów Apple, powodzenie sieci komórkowej Virgin Mobile, sławę Coca-Coli, renomę Milki, rozgłos Eurobanku, wzięcie mebli Ikea, rozpoznawalność McDonald’s. 

A wszystko podane w jasny, prosty sposób. Okraszona refleksjami autora, który jest doświadczonym ekspertem ds. Komunikacji marketingowej i zarządzania wartością. Książkę przeczytałam w krótkim czasie. Uzyskałam wiele przydatnych, interesujących informacji. Z pewnością nie był to czas stracony...

Pod włoskim niebem - Lidia Woźniak

Tytuł: Pod włoskim niebem
Autor: Lidia Woźniak
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 19 marca 2014
ISBN: 9788379421534
liczba stron: 132
kategoria: autobiografia / pamiętnik
okładka: miękka


Wielu moich znajomych wyjechało za granicę do pracy. Niektórzy opiekują się osobami starszymi. Zawsze byłam trochę ciekawa jak wygląda takie zajęcie na co dzień. Wiadomo, że ludzie nie chwalą się negatywnymi stronami swojej profesji, więc nie liczyłam na całą prawdę w relacjach znajomych. I teraz nareszcie nadarzyła się okazja aby lepiej poznać plusy i minusy bycia opiekunką osoby starszej dzięki książce "Pod włoskim niebem". Zatem jak to naprawdę jest?...

Lidia Woźniak postanowiła podzielić się z czytelnikami cząstką swojego życia. W pracy we Włoszech spędziła z krótkimi przerwami 12 lat. Do wyjazdów zmusiła ją sytuacja finansowa w Polsce. Nie chciała żyć w nędzy. W kraju pozostawiła męża i dorosłą córkę. Gdy jechała tam po raz pierwszy nie znała ani jednego słowa po włosku, nie wiedziała czego się spodziewać.

Praca wyglądała różnie - zależy od osoby, którą się opiekowała. Niekiedy była to orka od 8 rano do 23 z 1 dniem w tygodniu wolnym. Podopieczni również byli zróżnicowani. Jedni opryskliwi inni całkiem sympatyczni. Często też ich bliscy byli nie do zniesienia. Nieraz widziała jak choroba potrafi zmienić człowieka. Była również świadkiem długiego procesu umierania i śmierci. Raz uratowała swemu podopiecznemu życie.

Autorka zawsze szukała towarzyszek Polek do spotkań i rozmów - tak bardzo tęskniła za językiem polskim. Te spotkania, często bardzo krótkie, pomagały jej przetrwać, nabrać dystansu, odstresować się. Nieraz mieszkała na takim odludziu, że aby się spotkać choćby na 30 min przemierzała dalekie odległości z koniecznymi przesiadkami.

Z lektury widać, że kobieta jest silna psychicznie, nie ulegała poniżającemu traktowaniu. Miała zawsze pozytywne podejście, które często jednało jej przyjaciół. Wierzyła, że wszystko samo się ułoży. W trakcie swych krótkich powrotów do Polski, pomiędzy zmianą osób którymi się opiekowała, nasza bohaterka widziała coraz bardziej pogarszającą się sytuację gospodarczą Polski. Nie kryła swojej krytyki wobec naszego rządu. W trakcie lektury poznałam także wiele włoskich tradycji, zwyczajów, dowiedziałam się sporo o codziennym życiu starszych i chorych Włochów. Dzięki relacji ze spotkania z jej przyjaciółką Terenią miałam sposobność poznać historię Trydentu.

Książka porusza istotny problem z jakim boryka się wielu z nas - emigracji zarobkowej. Autorka idealna nakreśliła dolę opiekunki osób starszych. Jej smutek spowodowany rozłąką z bliskimi niejednokrotnie również i mnie się udzielił. Z pewnością jest to lektura niebanalna. To swoisty dziennik, który również można traktować jak vademecum dla tych, którzy planują kiedyś szukać pracy w tym zawodzie zagranicą.

To ciekawy, rzeczywisty przekaz osoby, która doskonale potrafi przybliżyć sytuacje w których się znalazła. Książkę czyta się jednym tchem. Nie sposób się oderwać. Jest napisana prostym językiem. Dołączono 5 kolorowych fotografii. Ciekawostką jest to, że autorka często podaje w nawiasach tłumaczenie na język włoski słów a nawet całych zdań.

sobota, 26 kwietnia 2014

Dwaj jeźdźcy Apokalipsy - Lech Z. Niekrasz

Tytuł: Dwaj jeźdźcy Apokalipsy. Stalin i Hitler: biografia porównawcza
Autor: Lech Z. Niekrasz
wydawnictwo: Rytm
data wydania: 2008
ISBN: 9788373992863
liczba stron: 472
kategoria: biografia
okładka: twarda


To już drugie wydanie książki "Dwaj jeźdźcy Apokalipsy. Stalin i Hitler: biografia porównawcza". Moim skromnym zdaniem okładka i tytuł zostały idealnie dopasowane do treści. To obszerna i mistrzowska podwójna biografia największych potworów ubiegłego stulecia. Niekrasz sprawnie pisze o życiu dwóch osób równolegle. W kolejnych rozdziałach analizuje jak każdy z nich osiągał swe własne szalone cele.

Najbardziej fascynujące w tym podejściu jest ukazanie podobieństw, ale także ich filozoficznych, taktycznych i osobistych różnic. To naprawdę wciągająca książka i to na tyle dobrze napisana, nie jesteśmy w stanie przerwać lektury w trakcie, wręcz byłam zauroczona ich losami. Autor zgrabnie kreśli główne różnice między dwoma dyktatorami odnalezione w ich osobowości. Jednak nawet po tych wszystkich istotnych różnicach stopień ich podobieństw jest niezwykły i przerażający. Książka ukazuje również życie dwóch mężczyzn w kategoriach ludzkich i historycznych, dokumentując to, jak udało im się spowodować cierpienie na tak wielką skalę.

To historia powstawania i ewolucji najbardziej brutalnych dyktatur w historii świata, ale również chęć ich zrozumienia, która jest niezbędna aby pojąć dzieje XX wieku. Autor bez wątpienia opowiada historie po mistrzowsku. Przeplata ich życie historycznymi faktami. Książka jest niezwykle ciekawa. To jednocześnie monumentalna biografia dwóch najokrutniejszych dyktatorów w historii ludzkości i epicki szkic ówczesnej epoki.

Całość została wzbogacona starymi czarno-białymi fotografiami. Książka została rozszerzona o wstęp, posłowie, spis treści. Dołączono także bogatą bibliografię i indeks nazwisk. To wspaniała książka pod względem spostrzeżeń, niezwykłych źródeł badawczych i prowokacyjnych spekulacji dotyczących każdego z tych dwóch zupełnie unikalnych postaci historycznych. Niekrasz opowiada o tych dwóch nikczemnikach rzeczowo. Wnioski uzasadnione logicznie, przez co publikacja zyskuje na wiarygodności. To szczegółowy, przekonujący i niezwykle pouczający portret zła. Jest to książka dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak działają reżimy totalitarne.

Autorem tej publikacji jest Lech Z. Niekrasz. To publicysta, reporter mający w swoim dorobku wiele książek. Nietrudno zatem się domyślić, że powyżej omawiany utwór nie jest jedynie zlepkiem suchych faktów. Autorowi udało się uchwycić tu życie najokrutniejszych dyktatorów XX wieku i jednocześnie dokonał ich porównania w formie publikacji publicystycznej z dużą dozą anegdot. Oprócz faktów historycznych znajdziemy tu także niekiedy bardzo nieprzyzwoite detale z życia obu tyranów. Każdy rozdział podsumowany trafnym komentarzem autora. Wiedza imponująca.

piątek, 25 kwietnia 2014

Anegdoty dziennikarskie - Maciej Mazur

Tytuł: Anegdoty dziennikarskie
Autor: Maciej Mazur
wydawnictwo: The Facto
data wydania: 23 października 2013
ISBN: 9788361808299
liczba stron: 231
kategoria: humor
okładka: miękka


Autor powyższej książki doskonale zna realia pracy dziennikarza, ponieważ związany jest z tą profesją od 1997 roku. Właśnie wtedy rozpoczynał swoją przygodę jako reporter miejski w "Życiu". Następnie pracował w "Teleexpressie", TVN24, TVN. Nie jest to jego debiut. Wcześniej napisał książkę o swojej ukochanej dzielnicy - "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie". W czasie wolnym współtworzy także stronę internetową miłośników warszawskiego Ursynowa ursynow.org.pl.

"Anegdoty dziennikarskie" autorstwa Macieja Mazura to zbiór ponad 70 prześmiesznych, groteskowych, niekiedy niedorzecznych historii, w których uczestniczyli dziennikarze. Poznamy tu sytuacje kompromitujące, potknięcia słynnych osobistości ze świata polityki, mass mediów. Lektura zdradza też sekrety pracy dziennikarzy. Ukazuje ich codzienną, powszednią twarz.

Z tej książki szary człowiek dowie się dlaczego Aleksander Kwaśniewski uciekał z Sejmu przez okno po drabinie straży pożarnej. Poznałam również bliżej Tomasza Lisa, który do tej pory wydawał mi się osobą na poziomie. Dowiedziałam się, że nie tak trudno udawać papieża. Poznałam chwyty jakie trzeba zastosować aby zrobić wywiad z osobą sławną dzięki wypróbowanym sposobom redaktora Nomejki. Dowiedziałam się jak zamawiać kawę ala Waldemar Pawlak i jak zachowa się profesjonalny spiker gdy podczas prowadzenia wiadomości usiądzie mu mucha na nosie. Przeczytałam również o tym, że dziennikarz może zbombardować Izrael za pomocą amerykańskich myśliwców. Dowiedziałam się kogo rozpoznają mieszkańcy Zbuczyna i kto w Belwederze jada pizzę. Poznałam pedantów pracujących w studiu TVN i konsekwencje naśladowania głosu pewnego polityka. 

Zbiór to swoiste kompendium o nieznanym, ukrywanym świecie. Książka ujawnia wiele wstydliwych wydarzeń zakulisowych. Dzięki tej publikacji autor zdobył bardzo wielu nieprzyjaciół. Styl lekki, język przystępny. Całość czyta się bardzo szybko i z ogromną przyjemnością. Opowiastki wielokrotnie rozśmieszają. Momentami aż śmiałam się przez łzy. Nie nudzą, a wręcz ciekawią. Inteligentnie przekazane. Niekiedy z lekką nutą uszczypliwości. Idealna lektura na pochmurne dni.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Bestia - Piotr Rozmus

Tytuł: Bestia
Autor: Piotr Rozmus
wydawnictwo: Videograf
data wydania: 18 marca 2014
ISBN: 9788378353010
liczba stron: 457
kategoria: thriller
okładka: miękka


Debiutancka powieść Piotra Rozmusa "Bestia" to historia makabryczna. Chwilami wędrujemy dzięki fabule do Szczecina, czy cofamy się w czasie i lądujemy w czasach II wojny światowej w Neustetten (dawna nazwa Szczecinka). Jednak akcja osadzona została w przeważającej mierze w czasach nam współczesnych w Szczecinku, z którego pochodzi sam autor. W tej spokojnej mieścinie mają miejsce przerażające mordy. Policja znajduje zmasakrowane ciała. Informacja o tych wydarzeniach w mediach wywołuje panikę wśród mieszkańców... A sprawca ciągle pozostaje nieuchwytny...

Autor bardzo plastycznie opisał miejsce akcji. Mimo to, że nigdy nie byłam w Szczecinku czułam się jakbym brała udział w wydarzeniach. Spacerowałam wraz z przyszłą ofiarą po parku, łowiłam ryby z wędkarzami na zamarzniętym jeziorze, szłam wzdłuż słabo oświetlonych korytarzy bunkra. Widziałam i odczuwałam jak morderca. Pisarz opisał w szczegółach jego myśli, pragnienia, żądze, cierpienie. Uczynił to tak obrazowo, że w niektórych momentach byłam w stanie zidentyfikować się z nim. Zrozumieć jego gniew, ból, poniżenie... 

Wraz z zagłębianiem się w lekturę powoli coraz lepiej poznawałam tytułową bestię. Choć moim skromnym zdaniem w książce wiele postaci zasługuje na to miano. Jednak skupię się jedynie na zabójcy. Autor używając wielu przymiotników charakteryzuje go bardzo dokładnie. Warcząca, przygarbiona postać, gryząca ciała swoich ofiar, delektująca się ludzkim strachem. Bałam się go. Ciągle jednak zastanawiałam się jakie motywy nim kierują ? Tego pisarz tak szybko nie ujawnia. I właśnie dlatego książka jest ogromnie wciągająca.

Wśród pozostałych postaci w pamięci utkwił mi Robert Donovan, emerytowany policjant z traumatyczną przeszłością, który powrócił do rodzinnego Szczecinka aby zapomnieć. Polubiłam tego bohatera za jego odwagę, uczciwość. Inną dość wyraźnie nakreśloną postacią był gangster Przemysław T. "Łezka", który wyszedł po 13 latach z więzienia. Dzięki niemu poznałam prawa rządzące w szeregach mafii. Pisarz przybliżył nam także dość szczegółowo historie nawet epizodycznych postaci, aby czytelnik mógł się z nimi zżyć. A gdy już choć trochę ich polubi - one giną...

Styl wypowiedzi został indywidualnie dopasowany do każdej z postaci. Język przystępny. Brak nudnych, przydługich opisów. Każde słowo napisano celowo. Rozdziały krótkie. Brak sztuczności w dialogach. Fabuła mknie bardzo szybko. Wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Powieść wielowątkowa. Połączenie dramatu, horroru, kryminału, powieści obyczajowej, a nawet romansu. Niebanalna. Do końca tajemnicza. Tytuł wieloznaczny. Ogólnie mówiąc to książka o życiu. Tylko, że nikt nie chciałby spotkać na swojej drodze "bestii". Ale może się to zdarzyć każdemu z nas. I to mnie przeraża najbardziej...

Lisa-Xiu i Lin-Shi. Córki z Chin - Dido Michielsen, Auke Kok

Tytuł: Lisa-Xiu i Lin-Shi. Córki z Chin
Tytuł oryginału: Lisa&Lin. Vijf weken terug in China
Autor: Dido Michielsen, Auke Kok
tłumaczenie: Małgorzata Maria Domińska
wydawnictwo: Dobra Literatura
data wydania: 17 listopada 2010
ISBN: 9788393055944
liczba stron: 244
kategoria: reportaż / autobiografia
okładka: miękka


Historia dwóch urodzonych w Chinach obcych sobie dziewczynek, ofiar polityki jednego dziecka, które zostały adoptowane i dorastały jako rodzone siostry w Holandii. Lisa, Lin i ich rodziciele opisali tu swą niezwykłą wyprawę, w którą wyruszyli ponieważ pragnęli, aby dzieci były dumne ze swojego pochodzenia i aby lepiej poznały niezwykły kraj swych przodków.

Ich podróż rozpoczyna się w Szanghaju i na początku zmierzają do sierocińców we wschodnich Chinach, w których ich dzieci przebywały przed adopcją. Relacja jest bardzo osobista. Znajdziemy tu spisane odczucia zarówno rodziców adopcyjnych jak i ich córek. Potem rodzina odwiedza Terakotową Armię w Xi'an, Yinchuan, Wuhan i Wielki Mur. Wraz z nimi poznajemy także Zaporę Trzech Przełomów na rzece Jangcy. Poznajemy trochę historii tego ogromnego mocarstwa. Od rządów Mao po czasy Deng Xiaopinga. Podążając przez południowe Chiny i Hong Kong opuszczają kraj po 5 tygodniach.

"Lisa-Xiu i Lin-Shi Córki z Chin" to żywa, przepełniona miłością historia, która przenosi nas nie tylko do dalekiego kraju. Jest to również relacja z przemiany wewnętrznej i dotyka problemów związanych z adopcją dziecka z innej kultury, rasizmu, dylematu tożsamości, kłopotów z utożsamieniem z kulturą, kwestii przywiązania czy bezpieczeństwa. To opowieść o tym, co myślą i czują rodzice adopcyjni. Lektura także ukazuje ogromną odwagę i niezwykłą determinację dwojga Europejczyków, którzy zdecydowali się na adopcję międzykulturową. Można ją również traktować jak swego rodzaju przewodnik dla tych, którzy pragną przysposobić dziecko. W trakcie lektury można poszerzyć swoją wiedzę na temat polityki jednego dziecka w Chinach, tradycji, obyczajów, potraw, codziennego życia, sytuacji politycznej, kultury. Podczas podróży towarzyszą im podziw, ożywienie a jednocześnie zdumienie a niekiedy i gorycz.

Styl powoduje, że nie można oderwać się od lektury. Ubarwiony humorem, autoironią i niezwykle szczery. Walorem tej publikacji jest także zamieszczenie urywków dzienników dziewczynek, dzięki czemu czytelnik może poznać ich odczucia. Ciekawe jest również to, że widzimy tu Chiny z punktu widzenia Europejczyków. W trakcie lektury bardzo polubiłam całą czwórkę. Zajmujący reportaż. Intrygujący, pouczający, wciągający. Naszpikowany emocjami. Dołączono mapę i wiele czarno-białych rodzinnych zdjęć z podróży. Na zakończenie autorzy spisali wyjaśnienie i sporządzili bibliografię i spis treści. Temat adopcji międzynarodowej w Polsce może nadal budzić kontrowersje. Może dlatego, że nie jest częstym procederem w naszym kraju.

środa, 23 kwietnia 2014

Byłam przyjaciółką Diabła - Wojciech Jaroń

Tytuł: Byłam przyjaciółką Diabła
Autor: Wojciech Jaroń
wydawnictwo: Rafael
data wydania: czerwiec 2013
ISBN: 9788375694314
liczba stron: 426
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Okładka tej książki już w pierwszej chwili przykuła mój wzrok. Te jej oczy. Demoniczne. Tytuł bardzo mnie zaintrygował i zaczęłam się zastanawiać... Czy można zaprzyjaźnić się z Diabłem? Dlaczego ktoś wybiera sobie Szatana na przyjaciela? W jakiej sytuacji życiowej trzeba się znaleźć żeby szukać w Nim bratniej duszy? Czy taką relację można nazwać prawdziwą przyjaźnią? Jakie będą tego konsekwencje?

Cała historia rozpoczyna się gdy Asia wraz ze swoją mamą odwiedza wróżkę - Samanthę. Przeszywający wzrok kobiety będzie prześladował dziewczynkę przez wiele następnych lat. Jednak czy to spojrzenie nie należało do kogoś innego. Może właśnie do diabła, który później wykorzystał i opanował życie Asi na bardzo długi czas. A ona ciągle nazywała go swoim przyjacielem... 

Autor bardzo obrazowo przedstawił wpływ relacji międzyludzkich na tragiczną sytuację, której główną postacią stała się Asia. W początkowej części książki opisał bardzo szczegółowo jak "zła" teściowa zniszczyła małżeństwo rodziców dziewczynki, nastawiała ją przeciwko kochającemu ją ojcu, odseparowała je od niego, była zołzą w stosunku do swojego dobrotliwego męża. Asia czuła się opuszczona przez wszystkich, zapomniana, nie mogła zwierzyć się robiącej karierę matce, babcia nie dopuszczała do kontaktów z ojcem. I wtedy właśnie dziewczynka zaczęła rozmawiać z Diabłem. Stał się on jej jedynym "przyjacielem", któremu mogła powierzyć swoje najskrytsze sekrety. Ale On przez cały czas wpływał negatywnie na jej czyny i myśli. Asia dorastała i stawała się coraz bardziej "zła", czyniła coraz bardziej makabryczne rzeczy aby tylko Mu się przypodobać. Aż doszło do tragedii...

Książka uzmysłowiła mi, że brak miłości, czasu dla innej osoby może nieść dramatyczne konsekwencje. Może doprowadzić do rzeczy nieodwracalnych. Myślę, że ta książka jest jak dzwon ostrzegawczy dla tych wszystkich, którzy w obecnych czasach biorą udział w pogoni za dobrami doczesnymi zapominając o miłości, bliskości, niesieniu wsparcia, pocieszaniu czy zwykłej pomocy. Po tej lekturze z pewnością zawsze, mimo ciągłego nawału obowiązków, będę w stanie znaleźć czas aby "pożyć" z bliskimi osobami, a nie jedynie przebywać wśród nich. Bo czymże są pieniądze, za które nie jeden dałby się zabić w porównaniu z dobrą relacją rodzinną.

Lektura napisana została dwoma rodzajami czcionki, aby czytelnik mógł łatwiej odróżnić dzieje rodziców Asi i historię głównej bohaterki opętanej przez diabła. Narracja pierwszoosobowa została zastosowana jeśli chodzi o część dotyczącą ofiary zła. Dzięki temu można bardzo dokładnie poznać myśli i czyny osoby, w którą wstąpił szatan. W książce została wykorzystana również narracja trzecioosobowa w rozdziałach, w których autor opisał przeżycia rodziców, dziadków Asi. To zróżnicowanie uważam za bardzo dobry zabieg literacki. Nie dość, że urozmaica lekturę to jeszcze odbiorca może lepiej zrozumieć również tło wszystkich zdarzeń.

Książka intrygująca i ogromnie wciągająca. Momentami szokująca. Wojciech Jaroń użył tu prostego języka, co jeszcze bardziej potęguje realność przekazu. Zastosowano wiele dialogów co z pewnością przyśpiesza akcję. Książka z morałem. Pobudza do refleksji.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Zauroczenie - Aleksander Sowa

Tytuł: Zauroczenie
Autor: Aleksander Sowa
wydawnictwo: Aleksander Sowa|Self-Publishing
data wydania: 24 maja 2013
ISBN: 9788327239075
liczba stron: 100
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


To już nie pierwsza publikacja autorstwa Aleksandra Sowy, którą miałam przyjemność przeczytać. Wcześniej sięgnęłam po książkę "Umrzeć w deszczu". Bardzo mi ta pozycja przypadła do gustu, zatem w momencie gdy otrzymałam sposobność poznania jego następnego utworu bardzo się ucieszyłam.

"Zauroczenie" przybliża nam wspomnienia głównej bohaterki - 40-letniej kobiety. Cofamy się wraz z Julią o 20 lat. Dziewczyna właśnie zdała na Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu i poznała w akademiku Igora. Zakochuje się w nim bez pamięci. Później jej uczucie zaczyna przypominać odrobinę obsesję...

Mimo, że utwór ma jedynie 100 stron autor potrafił zobrazować tu miłość, zazdrość, szczęście, tęsknotę, cierpienie, samotność. Pisarz przedstawia w książce miłość trudną. Mężczyzna wykorzystuje naiwną, młodą, niedoświadczoną dziewczynę. A ona nadal darzy go uczuciem. Nie może o nim przestać myśleć. Jest jej inspiracją. Całkowicie zatraca się w miłości. Wielbi jego wyidealizowany obraz. To miłość fatalna, która ma niestety tragiczny finał. 

Aleksander Sowa świetnie uchwycił kobiecy punkt widzenia. Trudne do uwierzenia, że mężczyzna potrafi tak dobrze nakreślić żeńskie uczucia. Nie znajdziemy tu nudnych dłużyzn. Nie jest to z pewnością lektura łatwa i przyjemna. Język przystępny. Szokująca, wzruszająca, intrygująca, zaskakująca. Naszpikowana emocjami. Zakończenie całkowicie niespodziewane. Skłania do zadumy i refleksji.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Narodziny zła - Dawid Waszak

Tytuł: Narodziny zła
Autor: Dawid Waszak
wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
data wydania: 20 czerwca 2013
ISBN: 9788378056874
liczba stron: 80
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Czy również Ty możesz stać się mordercą? Co popycha nas do czynienia zła? Książka "Narodziny zła" autorstwa Dawida Waszaka to swoisty dziennik spisany przez Stevena. Główny bohater ma traumatyczną przeszłość. Ojciec uzależniony od alkoholu znęcał się nad nim i jego matką. Przemoc była dla nich codziennością. Jednak dopiero porzucenie przez ukochaną kobietę wyzwoliło w nim zło...

Autor zobrazował tu bardzo szczegółowo metamorfozę jaka zachodziła w umyśle głównego bohatera. Widać, że Dawid Waszak zgłębił temat. Bardzo udanie odzwierciedlił osobowość Stevena. Historia ta pozbawiona jest happy endu. Tragiczne wydarzenia przerażają. Opisy są tu tak realistyczne, że można współodczuwać ból i cierpienie ofiar. Momentami przechodziły mnie zimne dreszcze. Utwór ukazuje ludzkie zezwierzęcenie. Każdy z nas może mieć takiego psychopatę za znajomego, a nie daj bóg za sąsiada. Powinniśmy być czujni wobec każdego, ponieważ nieraz pozory bardzo mylą.

Narracja pierwszoosobowa potęgowała moje przerażenie. Główny bohater opisuje swoje dzieje ze stoicyzmem. Dzięki czemu staje się ona jeszcze bardziej autentyczna a poprzez to i szokująca. "Narodziny zła" to rzadka szansa na dogłębne poznanie umysłu psychopaty. Dodatkowo na początku książki autor zawarł skalę zła. To popularna klasyfikacja morderców. Bardzo intrygujący wstęp.

Lektura trudna, choć krótka. Przystępny język. Nie pozbawiona wulgaryzmów. Interesująca, wciągająca, wstrząsająca, zaskakująca. Naszpikowana brutalnością. Historia skłania do refleksji. Dzięki autorowi mogłam poznać proces narodzin zła. Z pewnością jeszcze długo o niej nie zapomnę.

Czas żniw - Samantha Shannon

Tytuł: Czas Żniw
Tytuł oryginału The Bone Season
Autor: Samantha Shannon
tłumaczenie: Regina Kołek
wydawnictwo: SQN
data wydania: 6 listopada 2013
ISBN: 9788379240821
liczba stron: 520
kategoria: fantastyka
okładka: miękka


Jest rok 2059. Kilka dużych miastach jest pod kontrolą sił bezpieczeństwa o nazwie Sajon. Paige Mahoney działa w podziemiu Londynu, tajnej komórce zwanej Siedem Pieczęci. Jej praca jest niezwykła: zdobywa informacje wnikając do umysłów ludzkich. Jest rzadkim rodzajem jasnowidza.

Jednak naszą bohaterkę spotyka moc nawet bardziej złowroga niż Sajon. Trafia do Szeol I - kolonii karnej w Oksfordzie, oddzielnym mieście wymazanym z mapy świata dwa wieki temu, a teraz kontrolowanym przez Refaitów. Paige zostaje przypisana Strażnikowi, który od tej chwili będzie odpowiedzialny za jej opiekę i szkolenia. On zostaje jej mistrzem, a jednocześnie naturalnym wrogiem. Jeśli nasza bohaterka zechce odzyskać wolność będzie musiała poznać jego myśli i tajemnicze motywy jego postępowania ...

Książka to misternie zbudowany i doskonale absorbujący utwór. Autorka połączyła w niej kilka znanych wątków - nieziemskie rasy, dystopijną przyrodę, futurystyczne społeczeństwo. 

Przedstawiła kontrolowane, podzielone, kastowe społeczeństwo. Istne państwo totalitarne. Jasnowidze, Tułacze, Odmieńcy, Ślepcy, Emmici i Refaici. Wszelkie jasnowidztwo jest zabronione, a pobieranie z tego tytułu wynagrodzenia jest grzechem. Jasnowidzowie są wykluczeni ze społeczeństwa. Są traktowani jak przestępcy. Samantha Shannon stworzyła realistyczną strukturę społeczeństwa opartą na strachu i nieufności.

Główna postać jest osobą twardą, silną, inteligentną, odpowiedzialną, zdeterminowaną, odważną, szybko dostosowuje się do nowych sytuacji. Jest z natury dobra, choć momentami wydaje się być niegrzeczna i sarkastyczna. Wie jak walczyć i wykorzystywać swoje moce. Doskonali swoje umiejętności i pokonuje mentalne bariery. Strażnik jest również intrygującą postacią. Tajemniczy. Nie da się go nie lubić. Relacja między nimi rozwija się w powolnym i naturalnym tempie. Łączy ich dziwny i bardzo skomplikowany związek. Oparty na dominacji i uległości. Bohaterowie wiarygodni, wystarczająco sympatyczni, intrygujący.

Rok przekształcenia Oksfordu w kolonię karną też wydaje się nie przypadkowy. Okazuje się, że przypadł na rok 1859. Rządy w Wielkiej Brytanii sprawowała wtedy królowa Wiktoria. Jeśli szukacie podobieństw do świata wykreowanego przez autorkę odsyłam do zapoznania się z sytuacją panującą podczas jej rządów.

Shannon wprowadza wiele różnych znaczeń dla niektórych kategorii, więc w ciągu pierwszych stu stron powieści, bardzo często korzystałam ze słownika zamieszczonego na końcu. Jest z pewnością bardzo pomocny. Dołączono także mapę kolonii karnej i diagram podziału jasnowidzów ze względu na kolor aury. 

W książce znajdziemy elementy fantastyczne i zjawiska paranormalne. W "Czasie żniw" napotkamy pościgi, sceny walki, testy woli, tajemnice, śmierć, intrygi i złożony alternatywny świat. Wciągająca, oryginalna. Akcja dynamiczna, a język barwny. Nieograniczona wyobraźnia autorki. Publikacja skłania do refleksji. Jaką cenę byłbyś gotowy zapłacić, aby wyrwać się ze szponów niesprawiedliwości?

sobota, 19 kwietnia 2014

Mądrość prawieków - Zdzisław Skrok

Tytuł: Mądrość prawieków. O czym przypominają nam pradawni
Autor: Zdzisław Skrok
wydawnictwo: Iskry
data wydania: 26 sierpnia 2009
ISBN: 978-83-244-0111-6
liczba stron: 240
kategoria: historia / archeologia
okładka: miękka


Książka "Mądrość prawieków. O czym przypominają nam pradawni" Zdzisława Skroka to druga pozycja tego autora, z którą mam przyjemność się zetknąć. Wcześniej czytałam "Czy Wikingowie stworzyli Polskę?". Przypadł mi do gustu sposób w jaki publicysta przedstawia dawne dzieje. Zatem z wielką ochotą przystąpiłam do lektury tej oto pozycji. Czy i tym razem Zdzisław Skrok zaczarował mnie swoimi przekazami? Sami się przekonajcie...

Ta książka niesie w sobie sporo kwestii do rozważenia, przemyślenia. Autor stawia mnóstwo pytań i stawia wiele tez, które niekiedy są dość kontrowersyjne. Dzięki temu cała publikacja skłania odbiorcę do głębszej zadumy. Podczas lektury archeolog próbuje odpowiedzieć na pytania: Co stało się z pradawnymi bogami? Czy nasi przodkowie cieszyli się zdrowiem? Jaki przekaz mają nasze sny? Co symbolizuje nasze uczesanie? Po co słuchamy muzyki i tańczymy? Jak zmienił się kształt domostw? Jak dawniej traktowaliśmy przedmioty? Kto grał drugie skrzypce w odwiecznej wojnie płci? Co zmieniła masowość produkcji? Po co pracujemy? Jaka była rola malowideł naskalnych? Czy w dawnych czasach nasi przodkowie borykali się z problemem ekologii? Dlaczego zabijamy? Po co toczymy wojny? Czy wiara w jednego boga jest dobrym rozwiązaniem? Czy potrzebujemy mitów, legend we współczesnym życiu? Dlaczego boimy się śmierci? Co nam daje rozwój nauki?...

Jak widać pytań jest bardzo wiele. Jednak nie wszystkie zadane przez autora otrzymują w tej publikacji odpowiedzi. To zmusza czytelnika do refleksji, dzięki czemu książka jest niezwykle intrygująca. Zdzisław Skrok w niebywale prosty sposób opisuje i poddaje dogłębnej analizie także wiele teorii.

Definiuje również nowe, bardzo często niezwykle zaskakujące własne tezy. Autor twierdzi, że świat pradawny był lepszy od nam współczesnego. Kreśli walory tamtejszych obyczajów, wyższość niewspółczesnej filozofii, kultury, sztuki, zdrowej diety. Uważa, że tajemnica, nie do końca zrozumiały świat są nam niezbędne w teraźniejszym świecie i nie powinniśmy dążyć do odkrycia wszystkich jego sekretów. Wyraża opinię, że powinniśmy czerpać z mądrości przeszłości. Uważa, że poprzez to będziemy mniej podatni na otaczające nas pułapki współczesności. Autor ukazuje dawny świat jako bardziej przyjazny ludzkości, o jasnych zasadach, w którym nie byliśmy zależni od wielu obecnych wynalazków, żyliśmy w zgodzie z żywiołami i bogami.

Powyższa książka składa się ze wstępu i z 16 rozdziałów. Każdy z nich można czytać oddzielnie. Na końcu publikacji dołączono obszerną bibliografię. Publikację czyta się bardzo szybko. Użyty w niej język jest przystępny. Bardzo umiejętnie opowiedziana i interesująca historia. Często zaskakująca, momentami zabawna. Niebywale wciągająca. Sprawnie połączono tu wiedzę z całego szeregu dziedzin: archeologii, mitologii, etnologii, historii, psychologii. Ponadto książka została okraszona ciekawymi przykładami. Odnajdziemy tu także wiele nawiązań do literatury i cytatów znanych, wybitnych ludzi.

Wesołych Świąt

źródło: http://gifyagusi.pl/











Życzę Wszystkim

Szczęśliwych, spokojnych, wesołych, zdrowych

Świąt Wielkanocnych

smacznego jajka oraz mokrego śmigusa-dyngusa

Aga CM

Wyniki konkursu "Bądź swoją siłą przez 365 dni w roku" Demi Lovato

Witam,

Z uwagi na bardzo dużo zgłoszeń postanowiłam obdarować nagrodą 2 osoby. Żeby nie przedłużać zamieszczam print screen ze wszystkimi zgłoszeniami. Przypominam, że można było uzyskać maksymalnie 4 głosy w losowaniu (gdy spełniło się zasady konkursu).

Oto wszyscy:

nastąpiło losowanie:

i zwycięzcami są:

Beti G.  i   izka3


gratuluję zwyciężczyniom

a pozostałych zapraszam
do konkursu comiesięcznego


pozdrawiam

piątek, 18 kwietnia 2014

Klucz uzdrawiania - Tadeusz Piotr Szewczyk

Tytuł: Klucz uzdrawiania
Autor: Tadeusz Piotr Szewczyk
wydawnictwo: Studio Astropsychologii
data wydania: 13 sierpnia 2013
ISBN: 9788373776036
liczba stron: 160
kategoria: poradnik / ezoteryka
okładka: miękka


Dziś parę słów o krótkiej książeczce autorstwa Tadeusza Piotra Szewczyka. Poruszana jest w niej tematyka naturalnych metod leczenia. W dzisiejszych czasach jesteśmy przytłoczeni mnogością reklam farmaceutyków, które kreowane są na "boskie leki" pomagające wyzbyć się wszelkich dolegliwości. Jednak czy nie warto powrócić do naturalnych źródeł? Myślę, że z pewnością naturalne metody nie poczynią takich spustoszeń w naszych organizmach jak wyroby farmaceutyczne. Zatem zapraszam do lektury...

Książka jest pozycją, z którą moim zdaniem warto się z nią zapoznać, ponieważ można się z niej dowiedzieć o "zdrowych" sposobach radzenia sobie z dolegliwościami natury fizycznej jak i duchowej. Poznasz rady które pomogą Ci odzyskać poczucie wartości, dowiesz się jak negatywny wpływ na nasze samopoczucie ma obmowa, złość, pogoń za dobrami doczesnymi czy nawet negatywne myślenie. Odkryjesz najlepsze lekarstwo na trapiące nas choroby. Ponadto po lekturze tej książki będziesz lepiej umiał budować relacje międzyludzkie. 

Autor publikacji twierdzi, że nieszczęścia, które nas doświadczają są wynikiem naszych własnych działań. Nazywa je "negatywnymi programami" i przekonuje czytelnika, że sami poprzez ich realizację rujnujemy swoje życie a często także życie innych. Tadeusz Piotr Szewczyk twierdzi, że najważniejsze jest poznanie przyczyn takiego stanu. W powyższej książce podaje gotową receptę na wszelkie choroby. To pozytywne myślenie i afirmacja. Ta pozycja wspomoże Cię w pokonaniu bariery w osiągnięciu swoich marzeń i realizacji celów. Dzięki nim odnajdziesz motywację do zmian w swoim życiu na lepsze...

Dołączona płyta CD zawiera wiele ćwiczeń wspomagających proces "uzdrawiania" naszego życia. Afirmacje na niej nagrane czyta sam autor. Każdy z rozdziałów jest krótki i może być czytany osobno, dzięki temu czytelnik może powracać do lektury wybranych fragmentów, bez konieczności czytania całości. Język przystępny, duża czcionka. Na końcu zamieszczona dość szeroka bibliografia. Całość to zbiór cennych informacji na temat "zmian" w życiu prowadzących do wyzbycia się dolegliwości. Któż z Nas nie chciałby być zdrów? Nie zaszkodzi spróbować.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Lśniące dziewczyny - Lauren Beukes

Tytuł: Lśniące dziewczyny
Tytuł oryginału: The Shining Girls
Autor: Lauren Beukes
tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 18 marca 2014
ISBN: 9788378184201
liczba stron: 416
kategoria: thriller / fantastyka
okładka: miękka


Harper Curtis jest mordercą. Kirby Mazrachi jest dziewczyną, która miała być pozbawiona przyszłości. Jest ostatnią ze "lśniących", jedną z młodych kobiet z potencjałem, której przeznaczeniem jest spotkanie z Harperem. Złoczyńca odwiedza swoje przyszłe ofiary gdy są jeszcze dziećmi, zawsze bierze trofeum i czeka wiele lat na idealny moment do ataku. Zabija jedną po drugiej, zostawiając przy ich zwłokach "pamiątkę" z przeszłości. Bardzo trudno go namierzyć. Tylko jednej z nich udaje się przeżyć. Kirby zdecydowana doprowadzić swego niedoszłego zabójcę przed oblicze sprawiedliwości, łączy swe siły z Danem Velasquezem, który zajmował się w przeszłości jej sprawą. Wkrótce nasza bohaterka poznaje nieprawdopodobną prawdę...

Bardzo podobała mi się charakterystyka Curtisa - seryjnego zabójcy - psychopaty i odkrywanie demonów jego umysłu. Były momenty, że czułam, że był na skraju zaniechaniu zbrodni, ale siła przymusu ostatecznie okazała się zbyt silna. Można ulec wrażeniu, że Harper zaspokaja swoje krwiożercze instynkty. Nic bardziej złudnego. Do wszystkiego namawia go DOM. Jednak Beukes nie wyjaśnia genezy tego złego domu i sposobu transportowania Harpera w czasie. Czytelnik wie tylko, że złoczyńca jest zmuszony do śledzenia i makabrycznych zabójstw dziewczyn "lśniących" a później znika.

Ujęła mnie także postać Kirby, który wydaje się w jakiś sposób destylować istotę kontrkultury lat 90. Zdeterminowana, spostrzegawcza, odważna, gniewna. To jej w duchu kibicowałam. Wszystkie "lśniące" ofiary wyrastają na ambitne kobiety, które są przeciwniczkami tradycyjnej roli swej płci. Dlatego nasza bohaterka, jako jedna z nich, staje się zagrożeniem zarówno dla budynku i mizoginistycznego Curtisa, który czuje się zmuszony, aby usunąć ją z historii.

Bohaterów tej książki można albo pokochać albo znienawidzić. W każdym bądź razie z pewnością nie pozostaniemy wobec nich obojętni. Morderca nie jest tu gloryfikowany. A "lśniące" dziewczyny naprawdę świecą - inteligencją, potencjałem. Krótkie rozdziały budują napięcie. Historia jest przerażająca. Morderstwa są przedstawione w bardzo obrazowy sposób. Można poczuć się jak naoczny widz lub co gorsza następna, potencjalna ofiara złoczyńcy. Były momenty, gdy wstrzymywałam oddech w oczekiwaniu, co będzie dalej.

Mamy tu odrobinę science fiction, kryminału, a nawet wątek miłosny. Pozycja porusza problem rasizmu, aborcji. Obnaża historię i współczesność Ameryki. Proza żywa i przekonująca. Brutalna i niepokojąca. To perfekcyjna opowieść o "polowaniu". Całkowicie oryginalna, a także wiarygodna. Ciekawa, tajemnicza. Styl bez zarzutu. Akcja płynna, bez utraty ostrości lub intensywności. Autorka bardzo udanie połączyła thriller z wieloma innymi wątkami. Powieść nie da się łatwo sklasyfikować. Skończyłam ją czytać i nie mogłam przestać zastanawiać się. Czy jeśli nie będę spoglądała przez ramię to czy nagle Harper się pojawi...

Unikalna, wciągająca. Beukes wodzi nas z łatwością przez zróżnicowane pod względem kulturowym i społecznym okresy amerykańskiej historii, co ukazuje jej szeroką wiedzę na ten temat. Każdy rozdział dzieje się w swojej własnej przestrzeni opisanej wiarygodnie.

środa, 16 kwietnia 2014

Nocturine. Cunninghamella - Łukasz Drobnik

Tytuł: Nocturine. Cunninghamella
Autor: Łukasz Drobnik
wydawnictwo: Forma
data wydania: 2011
ISBN: 9788360881064
liczba stron: 174
kategoria: fantastyka
okładka: miękka


Po lekturze dwóch pozycji wydanych przez FORMĘ miałam dość duże oczekiwania co do powyższej książki. Utwór ten został zaliczony do serii CITY. Z wcześniejszych utworów z tego cyklu wiedziałam czego z grubsza może ona dotyczyć. Jednak wiedząc, że lektury wychodzące z logo wydawnictwa FORMA nie są standardowe liczyłam na to, że i tym razem zostanę mile zaskoczona. Jak było - przeczytajcie...

Tym razem napiszę parę słów na temat zbioru "Nocturine. Cunninghamella" autorstwa Łukasza Drobika. Ten tom składa się z 2 krótkich opowieści. 

Pierwsza z nich jest zlepkiem 6 rozdziałów, które mogłyby również zaistnieć samodzielnie. Jednak pisarz umiejętnie połączył je w całość. Prozaik snuje tu opowieść o bardzo wysokim budynku. Będąc dokładną muszę zaznaczyć, że "wieżowiec" można nazwać mianem "niekończącego się" drapacza chmur, ponieważ nie wiadomo ile ma pięter. Ponadto drugą dość niecodzienną informacją będzie to, że jest pozbawiony wyjścia. W dalszej części pisarz przybliża nam losy innego domu. Tym razem budynek nawiedzają... (pewnie pomyśleliście duchy). Nie. Ten obiekt opanowały MANEKINY. Opowiadanie nie jest z pewnością odtwórcze. To jednak jeszcze nie koniec mnóstwa niezwykłości na jakie natykamy się podczas lektury tej książki. Otóż poznajemy tu bohatera, który aby ocalić swą lubą musi udać się do wnętrza.... układu krwionośnego. Aby jeszcze bardziej rozbudzić Waszą ciekawość wspomnę, że inny rozdział przybliża nam niecodzienną wizję powodzi miasta. Narratorem każdego z rozdziałów w tym opowiadaniu jest ktoś inny. Jednak wszystkie postacie są ze sobą połączone.... 

Druga opowieść zdawałoby się porusza bardziej przyziemne sprawy. Mamy tu 40-letnią kobietę i jej niepracującego męża, topiącego smutki w kieliszku. Mieszkają w bardzo wysokim bloku. Nasza bohaterka dzieli życie pomiędzy pracę w call center oraz codzienne prace domowe. Jednak byłoby zbyt spokojnie gdyby nie pojawiło się nic niezwykłego w tym opowiadaniu. I jak na zamówienie z dnia na dzień kobieta odkrywa swoje zdolności nadprzyrodzone. I przeistacza się w postać nie z tego świata. Jakby tego było jeszcze mało jednocześnie dowiadujemy się, że w jej bloku panuje dość niecodzienna "epidemia", która dla każdego "zakażonego" kończy się niechybną śmiercią...

Stwierdzam - wyobraźnia Łukasza Drobika jest nieograniczona. Opowiadania są mroczne, surrealistyczne, niesamowite, momentami nawet absurdalne i nieco dziwne. W niektórych momentach czytelnik może odnieść wrażenie, że zatracił umiejętność odróżnienia jawy i snu. Osobiście podczas lektury czułam się jakbym była pod wpływem środków halucynogennych. Nie przeszkadzało mi to. Wielość narratorów pozwala czytelnikowi poznać różne punkty widzenia naszej rzeczywistości. Bardzo długie zdania powodują, że książka staje się jeszcze bardziej inna. Nie można jej nazwać lekturą lekką. Można spotkać tu wiele nawiązań do ciągle rosnącej kontroli naszego życia przez kulturę masową. Książka ukazuje ludzką bezradność, samotność, izolację, zagubienie, wewnętrzne rozdarcie, utratę sensu życia i poczucie braku kontroli otaczającej nas rzeczywistości.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Berlin. Miasto z wyobraźni - Rory MacLean

Tytuł: Berlin. Miasto z wyobraźni
Tytuł oryginalny: Berlin: Imagine a City
Autor: Rory MacLean
tłumaczenie: Władysław Jeżewski
wydawnictwo: Magnum
data wydania: 25 marca 2014
ISBN: 9788363986605
liczba stron: 392
kategoria: historia / literatura podróżnicza
okładka: miękka


Portret najbardziej dynamicznego miasta w Europie. Urzekający i oryginalny. Berlin to stolica, która została zniszczona przez alianckie bomby, podzielona przez mur, a następnie zjednoczyła się i odrodziła jako jeden z największych ośrodków twórczych na świecie. To miasto, które się rozwija i idzie z postępem. To miejsce w którym spotykamy historię na każdym kroku.

Rory MacLean prezentuje w tej książce ponad 500 letnią historię Berlińczyków. Rozpoczynając od czasów średniowiecznych do współczesnych. Dzięki wyrazistym portretom ludzi autor po mistrzowsku wiedzie nas po dziejach tego miasta.

Książka zaciekawiła mnie od pierwszej strony. Pisarz ukazuje tu wiek po wieku, rozdział po rozdziale tych, którzy odegrali rolę w tworzeniu, upadku i odrodzeniu tego wielkiego miasta. Spotykamy Käthe Kollwitz, Christophera Isherwooda, Bertolda Brechta, Marlene Dietrich i David Bowie. Nawet lata panowania Hitlera wiele wniosły nowego w moją dotychczasową wiedzę. Rory MacLean przytacza również historię mniej znanych osób. Na przykład Karla Friedricha Schinkela, pruskiego wizjonera architekta. Wszyscy oni reprezentują Berlin własnych czasów i dzięki temu, że dzielą się swoimi doświadczeniami na kartach tej książki, czytelnik współodczuwa rozwój złożonego charakteru tego miasta na przestrzeni wieków.

Narracja MacLeana tchnęła życie w historię miasta. Napisał świetną książkę o Berlińczykach. Jako całość to niekonwencjonalny portret miasta, które budzi się do życia. Każdy rozdział otwiera drzwi do kolejnego fragmentu historii i jako efekt przekształca te krótkie biografie poszczególnych osób w jedną biografię samego Berlina. Rory MacLean sprawia, że historia staje się dostępna dla każdego i fascynująca. Bardzo wciągająca, napisana niczym powieść.

Niniejsza publikacja to także dokument, stworzona niczym gobelin przez połączenie wielu portretów mieszkańców Berlina. Tworzą one czarujący i oryginalny portret Berlina. Książka pozwala odczuć temperament serc i umysłów mieszkańców. Inteligentna, zabawna i ambitna. Autor próbuje uchwycić istotę stolicy Niemiec. Wizualizuje Berlin przez pryzmat tych ludzi.

Promocja książek !

Brudne wojny - Jeremy Scahill

Tytuł: Brudne wojny
Tytuł oryginału: Dirty Wars
Autor: Jeremy Scahill
tłumaczenie: Jakub Małecki
wydawnictwo: SQN
data wydania: 19 lutego 2014
ISBN: 9788379241279
liczba stron: 481
kategoria: historia
okładka: miękka


W "Brudnych wojnach" Jeremy Scahill, autor bestsellera New York Timesa "Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata", zabiera nas w środek amerykańskich nowych tajnych wojen. Żołnierze działają na całym świecie z rozkazu Białego Domu, aby zrobić wszystko co konieczne, aby dopaść, schwytać lub zabić osoby wskazane przez prezydenta jako wróg.

Świat jest polem walki. Afganistan, Irak, Jemen, Pakistan, Somalia. Scahill odkrywa głębię amerykańskiej, globalnej maszyny do zabijania. Opisuje tajne wojny prowadzone w cieniu, poza zasięgiem prasy. Opowiada mrożącą krew w żyłach historię amerykańskiego obywatela, który został "oznaczony" do likwidacji przez własny rząd.

Ukazuje scenę światowej destabilizacji. Demaskuje wojowników cienia, ukazuje ludzką twarz ofiar: nalotów nocnych, tajnych więzień, ataków rakietowych i dron. Ludzi oznaczonych jako "podejrzani bojownicy". Scahill zadaje wiele trudnych i niewygodnych pytań. Odsłania prawdziwą naturę brudnych wojen, które rząd USA stara się utrzymać w ukryciu... 

Publikacja dokładna. Chronologiczna narracja. Wszelkie uwagi na temat faktów są zamieszczone zazwyczaj w formie cytatów ekspertów i zainteresowanych stron. Przepełniona empatią i szacunkiem dla ofiar i sprawców. Autor poszukuje prawdy i analizuje sytuacje. To całkowicie bezstronny raport z pola bitwy. Książka niezmiernie poruszająca i wstrząsająca. Publikacja, która powinna stać się lekturą obowiązkową dla każdego. Sprawia, że wiele zagadnień staje się bardziej zrozumiałymi - chociaż, oczywiście, w żaden sposób uzasadnionymi... Skłoniła mnie do głębszych refleksji.

Na podstawie książki w 2013 został zrealizowany film dokumentalny wyprodukowany i z narracją Scahilla.

Które książki kupowaliśmy najczęściej w marcu?

 
Witam,

Postanowiłam stworzyć przegląd najczęściej kupowanych książek czyli bestsellerów ostatniego miesiąca. Oparłam się na informacjach podawanych przez Wydawców i księgarnie internetowe.

Ciekawa jestem - czy czytaliście którąś z wymienionych poniżej książek?

Jeśli tak to napiszcie czy polecacie/odradzacie

Zapraszam na przegląd...














Jeśli czytaliście którąś z wymienionych książek
to napiszcie czy polecacie/odradzacie