wtorek, 7 października 2014

Powód by oddychać - Rebecca Donovan

Tytuł: Powód by oddychać
Tytuł oryginału: Reason to Breathe
Autor: Rebecca Donovan
tłumaczenie: Ernest Kacperski
wydawnictwo: Feeria
data wydania: 24 września 2014
ISBN: 9788372294166
liczba stron: 494
kategoria: literatura młodzieżowa
okładka: miękka


Zamożna okolica. Większość mieszkańców przykłada dużą wagę do podtrzymywania pozorów idealnego życia. Nie inaczej zachowuje się Emma Thomas. Dobrze się uczy, uczęszcza na pozalekcyjne zajęcia. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jej życie jest idyllą. Jednak dziewczyna ciągle poprawia długie rękawy, aby ukryć siniaki. Nie chce, żeby ktokolwiek poznał prawdę. Nawet jej najlepsza i jednocześnie jedyna przyjaciółka nie wie o niej wszystkiego. Emma izoluje się od rówieśników. Unika wszelkich kontaktów. Zamyka się w swoim świecie. I wtedy poznaje przystojnego Evana...

Już od początku poczułam się jak w pułapce. Jakbym była brutalnie raniona fizycznie i psychicznie. Nie będąc w stanie podnieść głowy. Stając się niewidzialną i żyjąc nadzieją na ucieczkę z tej matni. Od bólu i brutalności. Z poranionymi plecami, z oparzeniami na rękach, lekko utykając. I wtem pojawia się Evan. Przystojny, niosący bezinteresowną pomoc, bezpośredni. Taktowny, rycerski, miły, ujmujący. Cierpliwy, wytrwały, uroczy. Ten chłopak to cudowny promień światła w życiu Emmy. Momentami wydawał mi się aż nazbyt idealny. A jak wszyscy wiemy ideałów w rzeczywistym świecie nie ma. Jednak dla naszej bohaterki Evan był jak powiew świeżego powietrza.

W sytuacji opisanej w tej powieści wyidealizowany obraz chłopaka zrównoważył moc czarnego charakteru - potwora, który się nad nią pastwił. Najbardziej zaskakujące jest jednak to w jaki sposób autorka przedstawiła obraz kata. Jego dwulicowość przeraża. Jakby ciało zamieszkiwały dwie osoby. A może "coś" tą osobę opętało. Istne rozdwojenie jaźni. Z jednej strony dobroć a z innej okrucieństwo i przemoc. Jednym słowem piekło na ziemi. Bardzo szczegółowe i niesłychanie okrutne opisy czynów często mnie bulwersowały. Nie wiem, która postawa była gorsza. Oprawcy czy osoby trzeciej, która bez żadnej reakcji przyglądała się całemu procederowi. Kto z nich był bardziej okrutny? Czy sprawca czy świadek? Czy brak reakcji na okrucieństwo jest tożsame z krzywdzeniem?

Moje serce mocniej uderzało w niektórych momentach, czasami denerwowałam się z powodu jej zachowania. Chciałam, żeby Emma odnalazła wreszcie szczęście. Byłam wściekła i całkowicie załamana, gdy czytałam tę historię. Wydawało się, że jej ból nigdy się nie skończy. Brak mi słów, aby wyrazić, jak trudno było mi o tym czytać. Autorka uczyniła mnie niemym świadkiem tej grozy. Chciałam potrząsnąć dziewczyną i spowodować, aby powiedziała komuś o tym koszmarze, aby ktoś to wreszcie powstrzymał. Niestety byłam bezradna.

Wyjątkowa opowieść o miłości, nieopisanym okrucieństwie i nigdy nie umierającej nadziei. Równie imponująca jest dbałość autorki o szczegóły. W środku książki zdałam sobie sprawę jak staranne fundamenty zostały ustanowione dla wydarzeń, które miały nadejść. Jednak to zakończenie okazało się dla mnie największym zaskoczeniem. Serce mi zamarzło, a oczy wypełniły się łzami. Do tej pory czuję się nieco rozbita. Autorka zabawiła się moimi emocjami. Poczułam się jak piłeczka od ping ponga poruszająca się pomiędzy uniesieniem i smutkiem, nadzieją i wściekłością. 

"Powód by oddychać" to jedna z tych książek dla nastolatków, które poruszają interesujące kwestie z punktu widzenia także dorosłego czytelnika. Zostałam przez tą historię zniewolona. To ten rodzaj lektury, który prowadzi nas przez bramy piekła i z powrotem...

34 komentarze :

  1. Potrafisz szczerze zainteresować. Myślałam, że to przeciętna książka dla nastolatków, a jednak ma w sobie coś ważnego..

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz więcej recenzji i czytam je zawsze z uwagą, i do jakich dochodzę wniosków? Każdy się zachwyca. Każdy znajduje w niej coś wyjątkowego. Muszę ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka mnie interesuje, może kiedyś przeczytam, zwłaszcza, że jak na razie to tylko pozytywne recenzje widzę :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dość sporo już się naczytałam o tej książce, mówię tak jej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie podpisuję się po tym, co mówisz i polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja zostałam przez tą historię zniewolona, Wyjątkowa powieść z zaskakującym zakończeniem. Nie mogę się już doczekać kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczynam być coraz bardziej ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Evan był podobny do oprawcy ??
    Pięknie opisujesz , pięknie...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisałam komentarz do wczorajszego :-)

      Usuń
    2. Napisałam widocznie zbyt zawile. Miałam na myśli, że ten idealny młodzieniec jest przeciwwagą dla pojawiającej się bestii w tej książce.

      Usuń
  9. Zainteresowałaś mnie bardzo...
    Wczoraj otrzymałam od Ciebie wygrane książki!
    Bardzo gorąco Ci dziękuję, czekają w kolejce na czytanie, a potem pożyczę je innym " molom" :-)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie! Miłego dnia Aguś i miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam - świetna pozycja młodzieżowa poruszająca trudne tematy. Czekam z niecierpliwością na kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka może i dobra, ale niestety nie dla mnie - jako dorosły ciężko mi się przemóc w przeczytaniu powieści, gdzie głównymi bohaterami są nastolatkowie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie :) Muszę rozejrzeć się za książka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie. Z doświadczenia wiem, że pewnie by mnie ta lektura denerwowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie z kolei zainteresowała fabuła, mimo, że książka jest skierowana do młodszych odbiorów, to chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem też po lekturze tej książki. Może uda mi się na jutro coś napisać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna recenzja, która utwierdza mnie w przekonaniu, że warto skusić się na nią

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uważam, że brak reakcji na okrucieństwo powoduje, że bierny obserwator jest tak samo winny jak oprawca. Nie ma usprawiedliwienia i dla jednego, i dla drugiego. Książka będzie trudną, wyczerpującą emocjonalnie lekturą. Skuszę się, bo takie książki interesują mnie bardziej niż ciepłe czytadła o niczym.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bez wątpienia trudna tematyka, która na pewno nie pozwala przejść obok książki obojętnie, jednak wydaję mi się, że ta pozycja nie jest jednak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Coś czuję, że jest to pozycja, która mogłaby mnie zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo, bardzo żałuję, że nie wzięłam tej książki do recenzji :( Każdy tak ją chwali, że aż och! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czy dałabym radę przeczytać tę książkę. Takie emocjonujące lektury przyprawiają mnie o ból serca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałem już jedną rekomendacje tej książki, jednak nadal nie czuję się zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciągle same dobre recenzję na temat tej książki. Bardzo chce ją przeczytać, ale nie mam pieniędzy :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Mocna, poruszająca pozycja. Jestem ogromnie ciekawa jak potoczą się losy bohaterów...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie tylko w bogatych dzielnicach dba się o pozory... Chętnie bym sięgnęła po tą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka zbiera bardzo pochlebne recenzje, czuję, że mnie też zniewoli jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam napisać konstruktywny komentarz, ale poczułam się zniewolona Twoją recenzją. Oddaje wszystko, co chciałam przekazać, a nie wyszło mi tak dobrze jak tobie. To piękna książka. Zgadzam się w 100 procentach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę, muszę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczywiście, mam tę powieść w planach. Mam też nadzieję, że tyle pozytywnych recenzji nie zawiedzie mnie, bo przyznam szczerze, że początkowo byłam sceptycznie nastawiona wobec tej ksiażki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie zapoznam się z lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O rany. Teraz to sprawiłaś, że poczułam się, jakby ktoś mnie uderzył pięścią w twarz. Naprawdę. Po tej książce spodziewałam się kolejnego przesłodzonego NA, a tu mówisz o takiej brutalności... Koniecznie muszę zaznajomić się z tą pozycją. Koniecznie.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ją w swojej biblioteczce i wprost nie moge się doczekać kiedy zaczne ją czytać :). Tyle dobrych recenzji czytałam o tej książce... że najchętniej zabrałabym się za nią od razu ;)

    OdpowiedzUsuń