czwartek, 9 października 2014

Podziemne miasto - Przemek Corso

Tytuł: Podziemne miasto
Autor: Przemek Corso
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 9 lipca 2014
ISBN: 9788377228852
liczba stron: 360
kategoria: powieść przygodowa
okładka: miękka



Dolny Śląsk. Legnica. W gimnazjum zostaje zatrudniony nowy nauczyciel - Robert Karcz. Mężczyzna niedawno był jeszcze etatowym archeologiem, a teraz trafiła mu się "fucha" - nauczyciela historii. Nigdy mu nawet przez myśl nie przeszło, że będzie uczył kiedyś młodzież. Pracując do tej pory wyłącznie przy wykopaliskach mężczyzna nie potrafi odnaleźć się w nowej roli. Jednak nie może obecnie prowadzić prac archeologicznych. Został ewakuowany z Egiptu, ponieważ popadł w konflikt z niebezpiecznymi ludźmi...

Gdy siostra załatwia mu po znajomości "nową" pracę nasz bohater był niezadowolony. Jednak trzeba z czegoś żyć. Zatem podjął wyzwanie. Jednak nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewał się, że najbliższe miesiące będą obfitowały w taki ogrom doświadczeń. Związanych z historią miasta. Nie zawsze przyjemnych. Często bardzo niebezpiecznych. Pełnych zagadkowych miejsc, tajemniczych legend. Pościgów i bójek. I ciągle pojawiających się nowych niewiadomych.

Akcja pędzi, aż brak tchu. Każda nowa strona przynosi następnych podejrzanych, kolejne tropy. Wiele razy już myślałam, że zdołałam rozwiązać zagadkę. Jednak po chwili okazywało się, że znów mi się nie udało. Robert Karcz co i rusz popadał w nowe tarapaty. I za każdym razem miałam wrażenie, że to już jego ostatnie chwile życia. Jednak nasz bohater każdorazowo odradzał się jak feniks z popiołów. Bez względu na to, jak ogromne odniósł razy. Aż chwilami stawało się to trochę nierealne. Jakby był nadczłowiekiem. Nawet momentami trochę przypominał mi MacGyvera. Z każdej sytuacji wychodził cało.

Wątek historyczny mocno mnie wciągnął. Rozbudził uśpioną od dawna miłość do odkrywania. Krótko mówiąc - wzięłam udział w interesującej przygodzie i to nie ruszając się z mojego ulubionego fotela. Książka przeniosła mnie w inne miejsce i zapewniła mnóstwo niezapomnianych wrażeń. Poniemieckie tunele pod miastem, zaginione złoto, pamiętnik rosyjskiego żołnierza i tajemnicze malowidła na ścianach starej budowli. Poza tym wielu podejrzanych typków, groźnych osiłków i ludzi gotowych zrobić wszystko, aby ukryć swą haniebną przeszłość. I to uczucie ciągłego zagrożenia życia. Pojawiające się na każdym kroku. Aż strach się bać.

Trudno przypisać tej książce jednej etykiety. Określiłabym ją jako kolaż kilku gatunków. Odnalazłam tu wątek kryminalny, odrobinę romansu i oczywiście mnóstwo przygody. Nieczęsto zdarza się, aby taki miszmasz wychodził lekturze na dobre. Wiele razy zawiodłam się takimi pozycjami. Tym razem jestem jednak całkowicie usatysfakcjonowana. Nawet dodam, że momentami perypetie Roberta Karcza kojarzyły mi się z tymi opisanymi przez Zbigniewa Nienackiego czy Alfreda Szklarskiego. I wtedy robiło mi się cieplej na serduchu, ponieważ Pan Samochodzik i Tomek byli ulubionymi bohaterami mojego dzieciństwa. Myślałam, że już nigdy nie natknę się na tego rodzaju lekturę...

25 komentarzy :

  1. Zawsze chętnie czytam książki, gdzie akcja dzieje się na Dolnym Śląsku. ,,Podziemne miasto" będę mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy tylko ujrzałam tę książkę na innym blogu, nie mogłam wręcz oderwać się od oglądania tej okładki. Widzę, że Tobie również się spodobała, a ja tylko niecierpliwie czekam, aż pojawi się w moich rękach, bo uwielbiam czytać polskich autorów, a skoro akcja dzieje się w Polsce, to nie pozostaje mi nic innego, jak jej poszukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o niej nie słyszałam, ale teraz mogę napisać jedno WOW, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wrażenie, że książka może mi się spodobać :) Będę musiała się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka jest po prostu fenomenalna, strasznie mi się podoba :) Ale nie jestem przekonana do tego, że akcja dzieje się na Dolnym Śląsku, pewnie dlatego, że nie należę do osób, które chętnie sięgają po polską literaturą, bo już nie raz się zawiodłam i nie potrafię się znowu przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam, ale nie w tej chwili. Mam inne plany czytelnicze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dosłownie chwilę temu czytałam o tej książce. Wtedy byłam do niej zachęcona.Teraz zaczynam być oczarowana i muszę ją mieć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dosłownie przed chwilą czytałam o tej książce. Byłam zachwycona. Teraz jestem przekonana, że muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też okładka wpadła w oko ;) Cieszę się, że wciąż powstają dobre książki naszych rodaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miszmasz gatunkowy bywa interesujący, zwłaszcza że sporo w nim przygody i kryminału. Chętnie rzucę okiem na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kilkakrotnie zawiodłam się na połączeniach wielu gatunków w jednej książce. Cieszę się, że tym razem jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki misz-masz rzadko kiedy wychodzi na dobre książce. Ale zaufam Ci, że to dobra lektura.
    Okładka faktycznie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje się ciekawa. Może kiedyś się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To musi być świetna powieść, muszę koniecznie ją przeczytać. Uwielbiam książki przygodowe, szczególnie takie, które trzymają w napięciu. Przeraża mnie jedynie ilość stron, bo jak już zacznę lekturę i mnie wciągnie, to ciężko mi przestać czytać, a tu trzeba jeść, pracować, spać... Okładka ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę kiedyś poznać tę książkę, bo czuję , że może być ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi ciekawie i chyba sama dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się niezła przygoda z książką:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z pewnością jest to interesująca powieść, która mi się spodoba, gdy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Porównania do powieści Nienackiego i Szklarskiego mogą mnie skutecznie zachęcić do lektury;) Chociaż już dawno nie czytałam tego rodzaju książek i nie jestem pewna, czy z nich przypadkiem nie wyrosłam;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię książki które mieszają w sobie różne gatunki. :-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Już wcześniej zwróciłam na nią uwagę i cieszy mnie Twoja pozytywna opinia :)

    OdpowiedzUsuń