sobota, 27 września 2014

Mężczyzna z tatuażem - Jack Sharp

Tytuł: Mężczyzna z tatuażem
Autor: Jack Sharp
wydawnictwo: Varsovia
data wydania: 2 lipca 2014
ISBN: 9788361463115
liczba stron: 304
kategoria: sensacja
okładka: miękka


Niektórzy twierdzą, że wszystkie powieści sensacyjne są do siebie podobne i buduje się je na jednym schemacie. Jednak ja twierdzę, że gdyby tak w istocie było to każda z nich byłaby jednakowo wciągająca. Każda trzymałaby czytelnika w napięciu. A tak niestety nie jest. Niektórzy autorzy potrafią zaserwować czytelnikowi niezapomniane wrażenia podczas lektury. Pozostałym (tym mniej poczytnym) udaje się to raz lub nigdy. Dawno nie czytałam powieści sensacyjnej. Książka z tego gatunku, którą poleciłabym bez wahania do przeczytania to "Dekret" Toma Clancy'ego. Zresztą pozostałe powieści jego autorstwa są równie dobre. Mimo, że minęło wiele lat pamiętam dokładnie o czym opowiadały. Tym razem zdecydowałam się jednak na lekturę książki nieznanego mi autora. Tak. Wiem. To duże ryzyko. Zachęcił mnie do tego opis na tylnej okładce i brzmiące obcojęzycznie nazwisko pisarza. Muszę podkreślić, że nie sięgam po powieści sensacyjne polskich twórców, ponieważ kilka razy się na nich mocno zawiodłam. Zatem czy ryzykować było warto?

"Mężczyzna z tatuażem" to historia wielowątkowa. Rozdziały na przemian przybliżają nam prywatne śledztwo dziennikarza i wspomnienia bezimiennego, tytułowego mężczyzny z tatuażem. Jeśli dodać do tego szczyptę historii, spisek, wiele mrocznych, niebezpiecznych miejsc i zdesperowanych ważnych ludzi gotowych zabić każdego kto zagrozi ich reputacji - otrzymujemy udany pomysł na powieść sensacyjną. Jednak czy sam dobry koncept wystarczy, aby książka okazała się strzałem w dziesiątkę? Oczywiście, że nie.

Zatem przejdźmy do konkretów. Zalet tej pozycji mogę wymienić kilka, więc zacznę od nich. Z pewnością akcja mknie tu do przodu jak TGV. Napięcie wzrasta z kartki na kartkę coraz bardziej. Przypadkowe wydarzenia z biegiem czasu okazują się zamierzonymi. Tajemnica goni tajemnicę. Co i rusz pojawiają się nowe tropy prowadzące do bardzo niebezpiecznych miejsc. Trup ścieli się gęsto. Dodatkowo umiejętnie wplecione fragmenty historii wzbogaciły moje doznania i uwiarygodniły przedstawione tu wydarzenia. Im głębiej brnęłam w lekturę tym coraz mocniej ogarniał mnie strach, ale nie byłam w stanie jej przerwać. Jednak ciekawość o dalszy rozwój fabuły ciągle zwyciężała. Jednym słowem kreatywność.

Niestety nie mogę nie wspomnieć o wadzie. Jednej. Tej, która najbardziej przeszkadzała mi w lekturze. Może innym wydać się to nieważne, jednak ja nie jestem w stanie tego przemilczeć. Otóż autor zamieścił w książce wiele przypisów. Nie twierdzę, że sam ten fakt należy potępiać, ale trochę zdziwiły mnie słowa, które postanowił w nich wyjaśnić potencjalnemu czytelnikowi. Jako przykład mogę tu choćby wymienić: SS, Legia Cudzoziemska, Edith Piaf, Garou, Łowcy nazistów, Francisco Franco, atrament sympatyczny, Talibowie, Freddie Mercury, Holokaust, Rabbi, jarmułka, Stephen King, goj, Dachau, Aryjczycy, synagoga, język kataloński, Mossad, dossier. Naprawdę uważam, że można by pominąć objaśnianie tych haseł. Myślę, że każdy czytelnik ma choćby blade pojęcie co znaczą powyżej wymienione słowa lub kim byli Ci ludzie. Osoby, które czytają książki naprawdę posiadają szeroką wiedzę. Jak przeczytałam jakiś czas temu na Kamil czyta książki - autor tegoż bloga także trafił na podobny przypadek wśród literatury, więc ta książka to nie ewenement.

Podsumowując. Książka to kawał dobrej sensacji, pomimo "małego" minusa powyżej. Z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić, pomimo że (jak dowiedziałam się na blogu górowianka prowadzonym przez Annę Sikorską) jej autorem jest jednak Polak piszący pod pseudonimem. Przyznam, że od dziś będę chętniej sięgać po powieści z tego gatunku autorstwa rodaków.

31 komentarzy :

  1. Ja też dawno nie czytałam żadnej książki sensacyjnej, może akurat sięgnę po tę wspomnianą przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo zabieram się za tą książkę. Prawdę mówiąc obawiam się jej - okładka nie zachęca. Ale z Twojej recenzji wynika, że nie jest zła. No, zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje, co do przypisów. Autor mógł opuścić niektóre wyjaśnienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie wszystkie książki są takie same. Owszem, jak w każdym gatunku, tak i w tym są cechy wspólne, ale dobrzy pisarze potrafią wyróżnić swoje powieści na tle innych. :)
    A to, że autor jest Polakiem, to tym bardziej dla mnie plus.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, nie przekonam się do sensacyjnych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie za sensację podziękuję, jakoś nie mam nastroju.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię ten gatunek i z chęcią przeczytam tę książkę i coś czuję, że taka duża ilość przypisów mnie zdziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie to też byłaby duża wada, ale książkę chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha, wychodzi na to, że autor nie ma zbyt dobrego zdania o swoich potencjalnych czytelnikach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat mam ochotę na jakąś dobrą literaturę sensacyjną, dlatego chętnie poznam powyższą książkę, gdyż zaciekawiła mnie swoją tematyką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry, dziękuję za miłą recenzję. Nigdy nie komentuję wpisów, ale tym razem jestem zmuszony. Przypisy wstawiło wydawnictwo, nie autor. Pozdrawiam serdecznie.
    autor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo nie miła sytuacja. Nie sądziłam, że wydawnictwo może samo wstawić przypisy.

      Usuń
    2. Wydawnictwa mogę dużo. Myślę,że to była z ich strony jedynie niezręczność. Pozdrawiam
      autor

      Usuń
  12. Fabuła mnie zainteresowała tym bardziej, że książka zaciekawiła mnie już wcześniej. Chyba dałabym radę przebrnąć przez te naprawdę nic nie znaczące przypisy.

    OdpowiedzUsuń
  13. I się wyjaśniło. Jak mogło wydawnictwo to zrobić bez zgody autora?
    Wydawnictwo potraktowało czytelnika jak totalnego głupca. Czyżby to była to aluzja do naszego szkolnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię sensację, więc może się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja tak średnio przepadam za taką literaturą sensacyjną, ale może w przyszłości się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezwykle mnie zaciekawiłaś! Muszę po nią sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety, ale sensacja to zupełnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że mi te przypisy by nie przeszkadzały. Najważniejsza dla mnie mimo wszystko jest fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przypisów faktycznie jest sporo, i to w dużej części niepotrzebnych. Mimo to książka zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że książka przypadła mi by do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem niedawno przekonałam się do książek polskich autorów, tym bardziej sięgnę po powieść sensacyjną. Zastanawiam się właśnie, czy te przypisy osobiście uznałabym za minus - cóż przeczytam książkę i sama ocenię.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdecydowanie masz rację - niby książki pisane są na takim samym schemacie (i nie tylko tyczy się to sensacyjnych), ale jednak nie każda jest równie wciągająca. Mnie też zdarzyło się kiedyś zżymać nad przypisami - tym razem dotyczącymi mitologii greckiej - robiących z czytelnika totalnego nieuka...

    OdpowiedzUsuń
  23. Tematyka interesująca, chociaż faktycznie przypisy, o których wspomniałaś mogą być nieco irytujące. Ja także ostatnio polubiłam bardziej książki polskich autorów, więc postaram się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam i bardzo podobała mi się ta książka. Masz rację co do tych przypisów. Tych rzeczy nie trzeba nikomu tłumaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  25. O wiele bardziej wolę sensację od kryminału. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale mnie zaciekawiłaś, więc zapamiętam sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także! A co do przypisów - głupie wydaje mi się tłumaczenie wszystkich tych pojęć. Trochę to nawet uwłacza czytelnikowi...

      Usuń
  26. Wolę kryminały od powieści sensacyjnych. Chyba się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja za to uwielbiam sensacje i tego typu powieści - na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń