piątek, 8 sierpnia 2014

Prom do Puttgarden - Helle Helle

Tytuł: Prom do Puttgarden
Tytuł oryginału: Rødby-Puttgarden
Autor: Helle Helle
tłumaczenie: Marek Stafiej
wydawnictwo: słowo / obraz terytoria
data wydania: 8 grudnia 2010
ISBN: 9788374530040
liczba stron: 173
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Dziś powróciłam z zimnej Danii. Podróż zawdzięczam lekturze "Prom do Puttgarden" autorstwa Helle Helle. Główną bohaterką i równocześnie narratorką jest Jane, która właśnie przerwała studia i wprowadziła się do mieszkania swej siostry w Rødby. Muszę dodać, że w tej miejscowości dorastała i wszystkie jej wspomnienia związane z latami dziecięcymi i dojrzewania wiążą się z tym miejscem.

Dzięki pomocy siostry nasza bohaterka otrzymuje pracę na tytułowym promie kursującym pomiędzy Danią a Niemcami. To zajęcie pomaga jej nieco w wyrwaniu się z marazmu, monotonii dnia codziennego. Nowi znajomi, kontakt z klientami nie dostarcza jednak Jane radości. Dziewczyna przez cały czas jest zdystansowana wobec ludzi. Szczególnie jej relacje z mężczyznami są wyzute z emocji, powierzchowne, wręcz wydawałoby się mechaniczne. Zaczęłam się zastanawiać co jest tego powodem. Otóż Jane, tak jak wszystkie kobiety z jej rodziny, ma blokadę w kontaktach męsko-damskich. Spowodowane jest to brakiem pozytywnych wzorców. To co pamięta z przeszłości ukształtowało jej psychikę. Smutne, ale prawdziwe.

Helle Helle przedstawia tu również relacje rodzinne - pomiędzy matką-córką i siostrami. Te kontakty także są pozbawione okazywania uczuć. W jednej chwili są gotowe sobie pomóc a w innej są wobec siebie obojętne. W rozmowach nie poruszają ważkich tematów. Ich dialogi są krótkimi, beznamiętnymi wymianami zdań, często pojedynczych wyrazów. Z ust matki nigdy nie słychać pochwał. Nawet śmierć nie wywołuje uzewnętrznienia jakiejkolwiek oznak ich wewnętrznych przeżyć. Bohaterki milczą. Ich zachowanie idealnie pasuje do obrazu Danii - zimnej, mroźnej.

"Prom do Puttgarden" to niełatwa lektura, ale szybko dotarłam do końca. Zwięzły język został idealnie dobrany do klimatu tej powieści. Krótkie rozdziały, niekiedy sprawiające wrażenie nie połączonych ze sobą, tworzą harmonijną, refleksyjną całość. Autorce należą się wyrazy uznania, że w tak niewielkiej ilości słów potrafiła przekazać tak wiele treści.

30 komentarzy :

  1. Nigdy nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, gdyby nie Twoja recenzja...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę tę książkę. Nie mówię nie, lektura wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w Danii, ale na prawdę :) Polubiłam ten kraj i jestem ciekawa ich książek. Poszukam w bibliotece. Może akurat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skomplikowane relacje damsko -męskie oraz rodzinne to coś, o czym chętnie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem spasuję. Nakociło mi się książek do czytania. A jeszcze będą przychodzić z wydawnictw...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli znajdę w bibliotece to z pewnością wypożyczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie rzuciła mi się w oczy. Tak samo jak nigdy nie czytałam jeszcze książki duńskiego autora, więc może czas to zmienić? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że w finale autorka radzi sobie z tym dystansem wobec ludzi, jaki przyswoiła sobie podczas dorastania. ja jestem podobna do tej bohaterki, nie potrafię ujawniać uczuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze uzewnętrzniam swoje uczucia, nieraz doprowadziło mnie to do niemiłych sytuacji.

      Usuń
  9. Ciekawe rozwiązanie - rozdziały pozornie do siebie nie pasujące, które tworzą spójną całość. Nie spotkałam się z przedstawieniem Danii w literaturze. Zapamiętam ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o tym tytule. Jestem fanką skandynawskich kryminałów i mam nadzieję, że inne gatunki też pokocham:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jakoś nie czuje się przekonany do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. O relacjach rodzinnych zawsze z chęcią poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nigdy nie czytałam książki duńskiej autorki. A o tej książce nawet nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja byłam pewna, że to jakiś kryminał ! :) ciekawie sie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam teraz ochoty na tego typu powieści. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  16. o książce jak można się spodziewać nigdy nie słyszałam. :)
    ale zapowiada się ciekawie. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Okładka w ogóle mi się nie podoba, ale treść wydaje się być w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam w Danii i Szwecji, więc zdecydowałabym się na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie odwiedziłam żadnego kraju skandynawskiego.

      Usuń
  19. Trochę obawiam się tego zimna pomiędzy bohaterami, aczkolwiek fakt, że książka jest refleksyjna ciekawi mnie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz zetknęłam się z tak chłodnymi relacjami pomiędzy bohaterami i przyznam się, że było to ciekawe doświadczenie.

      Usuń
  20. Okładka rzeczywiście nie przekonuje. Zaś sama historia może być ciekawa, lubię czytać o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, które mają swoje podłoże w trudnym dzieciństwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Traumatyczne dzieciństwo ma ogromny wpływ na późniejsze losy...

      Usuń
  21. Podoba mi się przedstawiona historia, więc chętnie sięgnę po książkę w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nie czuję się zainteresowany...

    OdpowiedzUsuń
  23. Fabuła nawet interesująca, ale okładka dziwna

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię literaturę skandynawską (Danię chyba można zaliczyć do tego nurtu), więc zapisuję kolejną książkę na mojej i tak już przydługiej liście ;3

    OdpowiedzUsuń