sobota, 9 sierpnia 2014

Jeszcze jeden dzień w raju - Aleksander Sowa

Tytuł: Jeszcze jeden dzień w raju
Autor: Aleksander Sowa
wydawnictwo: Wydawca
data wydania: czerwiec 2011
ISBN: 9788393255320
liczba stron: 287
kategoria: literatura współczesna
okładka: miękka


Miłość przychodzi i odchodzi. W jednej chwili jesteśmy gotowi wszystko poświęcić dla tej jedynej osoby, a gdy uczucie minie szukamy następnej w nadziei, że zagłuszy powstałą pustkę. Najtrudniej jest zmierzyć się z porzuceniem, zdradą partnera. Ogarnia nas wtedy wściekłość, zazdrość, bezsilność. Tracimy wszelką nadzieję na lepsze jutro. Zasłona dymna, która przysłaniała nam rzeczywistość opada, a my czujemy się pokonani, ograbieni ze wszystkiego co było wartościowe w naszym życiu...

Właśnie w takiej sytuacji znalazł się Brunon. Jego wieloletni związek z Malwiną właśnie się zakończył. Partnerka znalazła sobie innego mężczyznę. Przyprawiała mu rogi już od dłuższego czasu, a nasz bohater zakochany bez pamięci nic nie zauważył. Okłamywała go i nawet po rozstaniu nie umiała przyznać się do tego, że ten płomienny romans z Adamem rozpoczął się już dawno. Po rozstaniu zraniony mężczyzna próbuje poukładać sobie na nowo życie i wtedy przypadkowo poznaje Beatę...

Relacja z nowopoznaną kobietą jest nieco inna, ponieważ początkowo znają się tylko z rozmów przez komunikator gadu gadu. Jednak z czasem oboje zaczynają pragnąć spotkania w świecie rzeczywistym. Ciekawi są swojej powierzchowności, która jak wiemy odgrywa znaczną rolę przy doborze przyszłego partnera. Wybujała wyobraźnia podsuwa im idealne oblicza wymarzonych kochanków. Kontakt wirtualny dodaje im odwagi i ich rozmowy stają się coraz bardziej intymne. Już nie mogą doczekać się spotkania w świecie realnym. Wreszcie dochodzi do kontaktu twarzą w twarz. Oboje są sobą zafascynowani od pierwszej chwili. Zapach, smak, dotyk. Ulegają pożądaniu. Jednak nie zdają sobie sprawy jakie to będzie miało tragiczne konsekwencje.

I ponownie Brunon wpada w sidła namiętności. Niepohamowanej, gorącej, hipnotycznej. Przez długi czas jest oślepiony. Nie zauważa, że znów znalazł się w relacji, która go najpierw zniewoli a później powoli zniszczy. Jak każdy z nas pragnie bliskości, uczucia, oddania drugiej osoby i dlatego brnie w ten układ. Mimo, że już raz został głęboko zraniony nie potrafi zapanować nad targającymi nim uczuciami. I tak zatraca się coraz głębiej i głębiej w namiętności, która ich połączyła. Ponownie ufa, kocha, jest w stanie wszystko dla nie poświęcić. I wtedy wychodzi na jaw cała prawda. Brunon nie może uwierzyć, że znów go to spotkało. Niestety jest już za późno. Dopiero wtedy nasz bohater zdaje sobie sprawę z tego, że kochać to znaczy oddać wszystko za jeden dzień z tą właściwą osobą. Jednak nie jest to już możliwe...

Krótko kończąc. Gdy kochamy czujemy się jakbyśmy żyli w raju. Jednak gdy uczucie wygasa nadchodzą piekielne czasy. Niestety nie sposób tego uniknąć, ponieważ nic nie jest wieczne. A życie to nie bajka ani komedia romantyczna ze szczęśliwym zakończeniem. Jeśli obecnie dane Ci jest kochać i ktoś odwzajemnia Twoje uczucie to raduj się z tego, bo nie wiadomo co przyniesie dzień jutrzejszy. Historia tak prawdziwa jak samo życie.

24 komentarze :

  1. Lubię prawdziwe historię. Kiedy zobaczę tą książkę, na pewno zwrócę na nią uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro jest prawdziwa jak życie, to niewątpliwie warto zajrzeć do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moje klimaty niestety, ale recenzja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dość pesymistyczny wydźwięk ma ta książka...
    Ale ja tak lubię, więc z chęcią bym zapoznała się z tą historią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem przekonany do tej książki. To raczej nie historia dla mnie... choć jestem zaskoczony, że tym razem to mężczyzna cierpi z powodu miłości, bo częściej w literaturze przypisywane jest to kobietom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Faktycznie. Nawet nie zauważyłam, że więcej ukazuje się książek przedstawiających cierpienie płci pięknej...

      Usuń
  6. Dobrze, że czasem na rynku wydawniczym pojawiają się takie książki, które w bezkompromisowy sposób pokazują, że miłość to nie tylko wzloty, ale i upadki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno przestałam wierzyć w nierealne historie miłosne promowane przez większość autorów/autorek. Wolę przeczytać coś prawdziwego.

      Usuń
  7. Z chęcią przeczytam, wydaje się być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie historie chętnie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie, ale to tematyka jeszcze nie dla mnie. Chociaż przyznam szczerze, że chętnie przeczytałabym coś, co wyszło spod polskiego pióra, bo już dawno nie czytałam polskich powieści.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś chciałabym przeczytać tę książę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tematyka, niestety, nie w moim stylu, ale recenzja świetnie napisana! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka brzmi aż nadto realnie, obawiam się, że spanikowałabym i próbowała porównywać ją do mojej codzienności. Okładka, cóż, nie zachęca. Szkoda, że historii brakuje happy endu. Kiedy czytamy takie opowieści brakuje nam tego cienia nadziei, jakiejś radości. Podświadomie tego wyszukujemy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety życie nie zawsze jest pasmem sukcesów... i ta książka ukazuje właśnie prawdziwe oblicze naszego żywota.

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że nigdy nie znajdę się w podobnej sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie historie "z życia wzięte" zawsze mnie przyciągały.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię powieści, których historia jest pisana właśnie przez życie. Tym bardziej, że nie miałam okazji jeszcze czytać książki, której ból zdrady i rozstania przedstawiony jest z perspektywy zranionego mężczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zraniony mężczyzna, zdrada kobiety, jestem zainteresowana, bo recenzja bardzo ciekawa. Zapisuję tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Role są odwrócone, w stosunku do wielu książek, gdzie ona kocha, a zdradza on. No, ale mamy równouprawnienie :) Autor, jako mężczyzna, wie co pisze i zna takie historie. Myślę, że najciekawsze jest zobaczenie jak przeżywa taką sytuację mężczyzna, jak ją postrzega, co myśli. Dla nas, Wenusjanek, to ciągle są tajemniczy Marsjanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Komunikacja nie zawsze dobrze działa pomiędzy naszą planetą a światem męskim...

      Usuń
  18. Zaintrygowałaś mnie. Lubię książki twardo osadzone w rzeczywistości. Chętnie też poznam problem zdrady widziany męskim okiem.

    OdpowiedzUsuń