poniedziałek, 31 marca 2014

Kobieta w klatce - Jussi Adler-Olsen

Tytuł: Kobieta w klatce
Tytuł oryginału: Kvinden i buret
Autor: Jussi Adler-Olsen
tłumaczenie: Joanna Cymbrykiewicz
wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
data wydania: 8 czerwca 2011
ISBN: 9788374530279
liczba stron: 416
kategoria: thriller
okładka: miękka


Została porwana i umieszczona w "klatce" w 2002 roku. Była dobrze znanym duńskim politykiem. Jej porywacze dostarczali jej jedzenie w wiadrze i była trzymana w ciemności. Policja nie odnalazła żadnych śladów i przyjęła ze względu na brak tropów, że kobieta utonęła, bo zaginęła w trakcie pobytu na promie.

W 2007 roku detektyw Carl Mork zostaje ranny w strzelaninie, w której jeden z jego kolegów ginie, a inny trafia do szpitala z powodu obrażeń. Ze wielu względów zostaje przeniesiony do wydziału "Departamentu Q". Ten "oddział" ma się skupić na nierozwiązanych przestępstwach. Jednak nikt nie liczy na jego efektywność. Początkowo nasz bohater nie jest zainteresowany sprawami, ale syryjski uchodźca - Assad, zaczyna czytać akta starych spraw i wzbudza zainteresowanie Carla sprawą zaginionej polityk, której ciała nigdy nie znaleziono. Rozpoczynają wspólne dochodzenie. Wkrótce trafiają na nowe tropy, co zawstydza poprzednich śledczych, którzy wykonali swoją pracę połowicznie. Powoli, ale pewnie, dowiadują się coraz więcej i nowe wskazówki ostatecznie prowadzą ich do zrozumienia tego, co się stało 5 lat temu...

To moja pierwsza książka tego pisarza i nie miałam pojęcia, czego się spodziewać. Na pierwszy rzut oka, nie wydaje się, że różni się od stereotypowej powieści z gatunku. Akcja jest osadzona w Danii (co zdecydowanie stawia ją w mniejszości), ale także spotykamy tu detektywa z dużym bagażem emocjonalnym. Więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zorientowałam się, że wsiąkłam w tą książce i zdałam sobie sprawę, że jest to znacznie więcej niż skandynawska powieść o wielu zbrodniach.

Relacja pomiędzy Assadem i Mørckiem jest zdecydowanie jednym z ważniejszych wątków, głównie dlatego, że jest to dziwny, dynamiczny duet. Assad ma wielkie umiejętności analityczne, dba o szczegóły i jest bardzo wszechstronny w wielu aspektach. Emocjonalnie obciążony detektyw Carl Mørck to człowiek cyniczny, ma trudny charakter, jest doskonały w swojej pracy, ale nie jest lubiany przez swoich kolegów, bo jest trochę niezależny politycznie i ma tendencję, aby pokazać swoje niedoskonałości. Bywa seksistowski i egoistyczny. Nieco leniwy, ekscentryczny, kierujący się intuicją. Carl to facet, który cierpi z powodu traumatycznych przeżyć. Mørck to archetyp antybohatera, nie lubiany przez kolegów, zbyt inteligentny, zawsze ma swoje zdanie, jest uciążliwy dla otoczenia.

Dochodzenie stopniowo odkrywa coraz więcej informacji, które wiodą naszych bohaterów w kierunku rozwiązania sprawy. Ta sprawa przekształca Carla Mørcka z śpiącego, udręczonego policjanta w detektywa z misją. Wielkim walorem tej powieści jest również to, że ofiara nie jest przedmiotem bezinteresownej przemocy i wykorzystywania seksualnego. Autor przedstawia ją jako zdecydowaną i silną, nie chcącą poddać się okrutnemu porywaczowi. Autor ujawnia czytelnikowi pewne fakty, które dodają poczucia niepewności. Precyzyjnie dopracowana fabuła nie pozwala na niezadowolenie czytelnika. Tempo jest wolne w pierwszej połowie powieści ale pełne napięć. Narracja dwutorowa - z punktu widzenia Merete i Carla, zwiększa również niepokój.

Z perspektywy fabuła nie jest trudna do przewidzenia, ale wiele się tu dzieje aby utrzymać zaangażowanie czytelnika aż do końca. Ujawnianie historii bohaterów i ukazanie trwającej walki Carla z przełożonymi i współpracownikami, nie wspominając jego życia rodzinnego, zapewniają mnóstwo napięcia i intryg. To wielowątkowa historia, ale tak dobrze prowadzona i kontrolowana, że jako odbiorca nie poczułam się zagubiona. Autor przedstawia wiarygodny wizerunek nowoczesnej biurokracji ze wszystkimi jej wadami. Doskonała charakterystyka i autentyczny wgląd w świat polityki, policji, duńskiego parlamentu. Znakomita kulminacja, wiele tajemnic. Niebywale wciągająca. To koszmar jaki może spotkać każdego z nas...

7 komentarzy :

  1. To jedna z tych książek, które czyta się świetnie i nie może się od nich oderwać, chociaż samo rozwiązane zagadki jest dla czytelnika jasne dość szybko. Autor stworzył świetnie postacie - buzia mi się uśmiechała za każdym razem, gdy w tekście wspomniano o Assadzie, a jeśli idzie o bohaterów z dalszego planu brylowała Viga. Muszę nadrobić resztę cyklu, ale zdaje się, że wydawnictwo nie rozpieszcza pod tym względem czytelników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam to w swojej ofercie z serii "Departament Q" mają jeszcze "Zabójcę bażantów" tego autora - http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,730.html

      Usuń
  2. Zdecydowanie nie moja bajka, ale recenzja świetna

    OdpowiedzUsuń
  3. Choć nie mój klimat, brzmi interesująco. Mimo, że raczej preferuję fantastykę, lubię też inne książki, w których coś się dzieje. Ta chyba należy do takich, więc...

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i bardzo mnie ta książka zaskoczyła, choć moim zdaniem trochę mało to, co przeszła tytułowa kobieta jest mało prawdopodobne. Na mojej półce czeka już druga część - "Zabójcy bażantów" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zainteresowała ta książka - kolejny skandynawski kryminał, który ląduje na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń