środa, 19 marca 2014

Bezpiecznie jak w domu - Simone van der Vlugt

Tytuł: Bezpiecznie jak w domu
Tytuł oryginału: Blauw Water
Autor: Simone van der Vlugt
tłumaczenie: Aleksandra Górska
wydawnictwo: Feeria
data wydania: 19 marca 2014
ISBN: 978-83-7229-363-3
ilość stron: 234
kategoria: thiller
okładka: miękka


"Bezpiecznie jak w domu" to książka autorstwa holenderskiej pisarki. I choć nie jest ona debiutantką, ja stykam się z jej twórczością po raz pierwszy. W jej ojczyźnie utwór ten okazał się bestsellerem i sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. Czy spodoba się również Wam?

Lisa mieszka z 5-letnią córką - Anouk. Pewnego dnia podczas wywieszania prania w ogrodzie staje oko w oko z zagrożeniem. Nieznajomy mężczyzna wybiera sobie jej dom jako tymczasowe schronienie. To uciekinier z więzienia psychiatrycznego. Sprawca kilku morderstw. Intruz chcąc podporządkować sobie Lisę stosuje przemoc. Nasza bohaterka zostaje raniona. Próbuje uciekać, ale jej chora córka ją spowalnia. Napastnik je dopada. W tym samym czasie Senta, dziennikarka, gubi się w okolicy. Szukając pomocy trafia do domu Lisy. Jednak nikt nie reaguje na dzwonek u drzwi. Dom wydaje się pusty. Jednak kobieta bojąc się, że nie znajdzie właściwej drogi postanawia obejść dom dookoła i sprawdzić czy przypadkiem nie spotka właściciela. Zaciekawiona przewróconym koszem na pranie - zagląda przez szybę do środka domu. I wtedy zauważa mężczyznę z nożem... 

Autorka stworzyła w książce bardzo szeroki wachlarz osobowości. Bohaterowie są tu bardzo szczegółowo scharakteryzowani. Poczynając od dziennikarki, jej męża i dzieci, poprzez pisarza, kończąc na przypadkowym przychodniu, który odegrał w tej książce bardzo ważną rolę.

Jesteśmy świadkami scen zdrady, depresji, przygnębienia, współczucia, smutku, poniżenia, obawy, gniewu, bezsilności, rozpaczy, zniecierpliwienia, goryczy i wreszcie bezgranicznej rodzicielskiej miłości. Oprawca próbuje szukać wytłumaczenia dla swojej zbrodni. Lisa kłamie aby intruz myślał, że nawiązała się pomiędzy nimi nić porozumienia. Morderca nawet stwierdza, że "mają ze sobą więcej wspólnego, niż sądził". Kobieta udaje szczerą, życzliwą. Ciągle stara się podtrzymywać rozmowę. Uświadamia sobie, że musi zachować spokój, że może uda się jej go przebłagać. Ale to nie wygląda tak, jakby obcy miał wkrótce opuścić jej dom. Czuje się bezpieczenie w tym ustronnym miejscu. Lisa zaczyna opowiadać o swoim prywatnym życiu Kreugerowi. Mężczyzna reaguje dość szorstko i twierdzi "wszystkie kobiety to dziwki". Czuje się poniżony, zdradzony, głos mu się trzęsie jak opowiada o swojej przeszłości, jest gniewny. Aby zdobyć zaufanie psychotycznego człowieka Lisa zdradza mężczyźnie coraz więcej swoich, głęboko skrywanych tajemnic.

Pisarka rysuje narastającą intymność pomiędzy ofiarą a przestępcą. Autorka ukazuje dylemat kobiety, która musi wybrać pomiędzy własnym lub jej dziecka bezpieczeństwem. Simone van der Vlugt opisuje tu bardzo szczegółowo szereg uniwersalnych lęków. Pierwotnych instynktów. Każde słowo naładowane jest dramatyzmem i emocjami.

W książce fabuła przebiega dwutorowo. Pisarka snuje jednocześnie dwie historie, które opowiada chronologicznie. Pierwsza o Lisie i 5-letniej Anouk. Druga o Sencie. Narracja jest dwuosobowa. Oczami zakładniczki widzimy przerażającą sytuację w której się znalazła, dzielimy jej myśli i uczucia. Jednocześnie poznajemy losy dziennikarki, które pisarka przedstawia z punktu widzenia Senty.

Książka ma 234 strony, a historia nie traci ani trochę na prędkości. Zbędne informacje są pomijane. Rozdziały są krótkie. Poszczególne wątki pozostają do końca wielką niewiadomą, co sprawia, że czytanie jej jest niezwykle wciągające. Trzyma w napięciu. 

Kolejnymi zaletami tej książki są niewyszukane słownictwo i prostota przedstawionej tu historii. To utwór bez skomplikowanej fabuły, dużej ilości intryg i zaskakujących zwrotów akcji. Tempo w powieści jest bardzo szybkie i przy końcu każdego rozdziału nie mogłam doczekać się dalszego ciągu. Moc tej lektury tkwi w opisie stanu psychologicznego postaci, w ich radzeniu sobie z zagrożeniem, które może spotkać każdego z nas. Dzięki stylowi autorki łatwo identyfikujemy się z bohaterami  i odczuwamy to co oni w danej chwili.

"Bezpiecznie jak w domu" to thriller psychologiczny ukazujący bardzo wnikliwie psychikę sprawcy i ofiary. Zagrożenie, narastający strach, powolną utratę nadziei na jakąkolwiek pomoc, przerażenie, stres, nienawiść, bezsilność i rozpacz. Trudno jest zapomnieć o niej jeszcze przez długi czas po zakończeniu czytania. Atmosfera w powieści jest przerażająca i naprawdę czułam się, jakbym była w tym domu razem z nimi. Jest to najgorszy koszmar jaki może nas spotkać każdego... Wielu psychopatów jest przecież na wolności...

11 komentarzy :

  1. Hmmm... nie, raczej nie. :)

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dużą chęć na ten thriller !

    OdpowiedzUsuń
  3. Przerażający zarys fabuły, ale bardzo ciekawa, wyjęta niczym z filmu .

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam książkę zapowiedziach i zastanawiałam się, czy warto przeczytać. Dzięki Tobie wiem, że zdecydowanie tak! :) Bardzo lubię takie klimaty w książkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez widziałąm ją w zapowiedziach. Okładka na pewno przyciąga. Myśle że by mi sie podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się bardzo interesująco. Gdyby nie Ty, to pewnie przegapiłabym tę ksiązkę, Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię thrillery, choć fabuła tej książki nie do końca przypadła mi do gustu... Zastanowię się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Thrillery psychologiczne są bardzo ciekawe. Pozwalają zagłębić się w myśli i zrozumieć motywy działania. Ja bardzo takie lubię :)
    /klucznik: +1 pkt za autor jest kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem właśnie po lekturze tej książki. Naprawdę ciekawy thriller. Szkoda tylko, że tak szybko się zakończył.

    OdpowiedzUsuń
  10. To coś zdecydowanie dla mnie - uwielbiam wszelkie thrillery :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie skończyłam czytać. Bardzo dobrze napisana książka.

    OdpowiedzUsuń