czwartek, 27 lutego 2014

Skafander i motyl - Jean-Dominique Bauby

Tytuł: Skafander i motyl
Autor: Jean-Dominique Bauby
wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
data wydania: 5 sierpnia 2013
ISBN: 9788374531252
liczba stron: 136
kategoria: autobiografia
okładka: miękka


Jean-Dominique Bauby podczas jazdy samochodem doznał udaru. W wyniku tego został prawie całkowicie sparaliżowany. Od tego momentu kontakt z nim był możliwy tylko poprzez jedną trzepoczącą jak motyl lewą powiekę. Mimo, że był przytomny i świadomy jego nieruchome ciało stało się dla niego ograniczającym, tytułowym skafandrem.

Aby ta publikacja mogła powstać został stworzony specjalny alfabet. Proces pisania opierał się na tym, że pielęgniarka (która była pomysłodawczynią tego sposobu komunikacji) wymieniała powoli, po kolei litery najczęściej używane w języku francuskim, a mrugnięcie Jeana wskazywało, którą literą będzie rozpoczynać się całe zdanie.

Książka ta jest spisem rozważań, wspomnień, wrażeń mężczyzny o sensie życia, o ludziach z jego otoczenia i zdarzeń. Bije z niej ogromna akceptacja życia takiego jakim jest, nadziei i nieugiętości. To świadectwo dzielności i nieograniczonego umiłowania życia. Mimo złych doświadczeń autor zachował poczucie humoru. Pozostał wewnętrznie niezmieniony. Ciągle zawieszał oko na walorach płci pięknej, a jego umysł nie pozostawał bierny i tworzył cięte riposty w odpowiedzi na niektóre wypowiedzi innych osób.

Książka nadzwyczajna. Brak tu żalenia się, narzekań, uskarżanie się, czarnej rozpaczy. Interesująca, niebywała, niezwykła i ogromnie rozrzewniająca historia. Pobudza do refleksji nad własnym życiem. Czyta się ją niełatwo, ponieważ tematyka jest przygnębiająca. Jean-Dominique porusza w niej ważkie kwestie, pokonuje zakazy i uprzedzenia. Film na podstawie książki wyreżyserował Julian Schnabel. W Polsce obraz ukazał się w kinach w 2008 roku, a rolę Jeana zagrał Mathieu Amalric. W książce można znaleźć ilustracje z filmu.

8 komentarzy :

  1. Nawet nie wiem, co napisać... Jestem wielce zdumiona, pełna podziwu i smutna. Smutna, że życie jest takie okrutne... Dobrze, że Jean się nie poddał i walczył do ostatnich chwil.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama widziałam kiedyś film związany z tą książką i od tej pory chciałam przeczytać książkę ale ostatnio jakoś o niej zapomniałam i cieszę się, że ten post mi o tym przypomniał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. książka nie jest w moich klimatach, aczkolwiek lubię czasem po takie sięgać. twoja recenzja wzbudziła moje zainteresowanie tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. łał... ja to muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyłączam się do Basi...dopisuję do niekończącej się listy;P

      Usuń
  5. Ciekawie się zapowiada. Zawsze podziwiam takich ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie książki sprawiają, że chodzę przez dzień lub dwa strasznie zadumana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdę mówiąc zaniemówiłam i zamieniłam się w słup soli. Musze to przeczytać, choć obawiam się, ze długo po tej lekturze nie dojdę do siebie

    OdpowiedzUsuń